Uczta w jaskini

Najstarsze ślady uczty odkryli archeolodzy w jaskini Hilazon Tachtit w Izraelu, która kilkanaście tysięcy lat temu służyła za cmentarzysko ludzi kultury natufijskiej.

Skorupa żółwia z Hilazon Tachtit. Fot. Naftali Hilger

Dwa lata temu badacze z USA i Izraela informowali szerzej o jednym z pochówków w tej jaskini. W grobie 45-letniej kobiety, która zmarła około 12 tys. lat temu znaleźli 50 skorup żółwi, ludzką stopę i wybrane szczątki dzikich zwierząt. Uznali, że była ona szamanką miejscowej społeczności. Łącznie w jaskini pochowano co najmniej 28 osób.

Teraz naukowcy z Uniwersytetu w Connecticut i Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie zaprezentowali dalszą część tej historii. Okazuje się, że skorupy żółwi to ślad po wielkiej uczcie, którą odprawiono najpewniej podczas pochówku kobiety. Badacze znaleźli także drugi pochówek wyłożony skorupami żółwi (skorup jest łącznie co najmniej 71), a także kości co najmniej trzech sztuk dzikiego bydła. Dokładne badania wykazały, że wszystkie te szczątki noszą ślady konsumpcji przez ludzi (m.in. gotowania).

Miejsce, w którym leżały szczątki bydła. Fot. Naftali Hilger

Skorupy były ułożone pod, obok i nad ludzkimi szczątkami, co sugeruje, że żółwie spożywano podczas chowania zmarłej osoby. Naukowcy szacują, że mięsem z żółwi mogło pożywić się co najmniej 35 osób. Jednak jak podkreślają, jest to liczba minimalna i ucztujących mogło być dużo więcej.

W ocenie badaczy ich odkrycie stanowi najstarszy dowód ucztowania, które jest jednym z charakterystycznych dla ludzi zachowań społecznych. Znalezisko oznacza, że uczty pojawiły się jeszcze przed opanowaniem przez ludzi uprawy roślin (ok. 11,5 tys. lat temu). Część naukowców od dawna to podejrzewała, ale brakowało dowodów.

Badacze jaskini Hilazon Tachtit sugerują, że uczty mogły pojawić się, jako sposób rozładowywania napięć społecznych. We wcześniejszym okresie dziejów ludzkości, gdy gęstość zaludnienia była niewielka, w przypadku konfliktów wystarczało, że zwaśnieni ludzie oddalali się od siebie. Jednak w czasach kultury natufijskiej, która występowała na terenach dzisiejszych Izraela, Jordanii, Libanu i Syrii, gęstość zaludnienia wzrosła, a ludzie zaczęli żyć w większych grupach i stali się mniej mobilni.

– Publiczne uczty służyły do budowy społeczności, co pozwalało zmniejszać napięcia i wzmocnić więzy między ludźmi – mówi Natalie Munro z Uniwersytetu w Connecticut.

Co ciekawe to właśnie około 12 tysięcy lat temu coraz wyraźniejsze stawały się procesy, które doprowadziły do pojawienia się rolnictwa. Rozrastajace się grupy ludzi coraz mocniej korzystały z lokalnych zasobów zwiększając swoją kontrolę nad roślinnością i zwierzyną.

W ocenie Munro właśnie to połączenie rozwoju społecznych interakcji i zmian w zasobach mogło doprowadzić do narodzin rolnictwa.

Jaskina Hilazon Tachtit. Fot. Naftali Hilger

Munro, N., & Grosman, L. (2010). Early evidence (ca. 12,000 B.P.) for feasting at a burial cave in Israel Proceedings of the National Academy of Sciences, 107 (35), 15362-15366 DOI: 10.1073/pnas.1001809107

Grosman, L., Munro, N., & Belfer-Cohen, A. (2008). A 12,000-year-old Shaman burial from the southern Levant (Israel) Proceedings of the National Academy of Sciences, 105 (46), 17665-17669 DOI: 10.1073/pnas.0806030105

Korzystałem też z komunikatu prasowego Uniwersytetu w Connecticut.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 31.08.2010.

Odpowiedzi: 15 to “Uczta w jaskini”

  1. Jak też w tamtych czasach można było coś gotować? Garnków, zdaje się, nie mieli natenczas? Nie jest to błąd przekładu?

  2. @up

    W oryginale:
    „The tortoise shells and cattle bones exhibited evidence of being cooked and torn apart, indicating that the animals had been butchered for human consumption”

    W tym kontekście przetłumaczyłbym to raczej jako „ślady obróbki żywności”, gotowanie to już podrodzaj tej obróbki który chyba nie ma miejsca w przypadku tego odkrycia.

    (nie to, że się czepiam)

  3. Debata o używaniu słowa gotowanie już kiedyś była. Napisałem wówczas taki komentarz (gotowanie było wtedy w tytule):

    „Jak widzę, niektórzy woleliby, żeby Archeowieści miały tytuły w stylu „Wpływ obróbki termicznej żywności na antropogenezę”. Niestety, przy takich tytułach i adekwatnym do nich sposobie pisania Archeowieści nie spełniałyby swojej podstawowej roli, czyli popularyzacji nauki. Proszę więc nie liczyć na takie drętwe tytuły.

    Odsyłam też do słowników języka polskiego.
    Na przykład PWN tak definiuje gotowanie
    „gotować
    1. «poddawać produkt działaniu wysokiej temperatury; też: doprowadzać płyn do stanu wrzenia lub utrzymywać go w tym stanie»
    2. «przygotowywać gorące posiłki»
    3. «zajmować się kuchnią»”

    A w Praktycznym Słowniku Współczesnej Polszczyzny czytamy m.in.
    „gotowanie
    (…), przyrządzanie ciepłych posiłków””

    • Touché. W sumie nie pomyślałem o zajrzeniu do słownika przed poprzednim komentarzem.

    • Pamietam, ze ktores czasopismo zalatwilo sprawe dajac tytul przy swoim artykule na ten sam temat, przy komentarzu ksiazki o wplywie gotowania na rozwoj czlowieka – „Homo kucharz” :)

      A od obrobki termicznej – to jam to nie chwalac sie domagal ;)

      • Gotować – rozkładając słowo na czynniki pierwsze przygotowanie pożywienia do zdatnego do spożycia, czyli zwyczajnie „gotowego”.

        Chociaż zaprawdę nie wiem, czy Gotować jest od Gotowy, czy Gotowy od Ugotowany.

  4. W każdym razie kwestia sprowadza się do rozumienia słowa „gotować”. W takim ujęciu – jako ogólnie obróbka cieplna – rzecz staje się jasna.

  5. Wydaje się, że słowo gotowanie ma dosyc oczywiste znaczenie w j. polskim. Rozumiem,ze wg. was jesli Makłowicz prowadzi program o gotowaniu wolno mu tylko wrzucac mięcho czy warzywa do wody i tyle bo to oznacza gotowanie ?
    Sezon ogórkowy się skończył czas zając się poważnymi rzeczami hehe

  6. Ugotowac zupe bez posiadania garnka tez mozna i nie jest to takie trudne. Bierze sie np. kawal skory jelenia (razem z przyczepionym do niego miesem, tluszczem etc.), wsadza go do uprzednio wykopanego dolu, wypelnia woda poczem rozgrzewa w ognisku do wysokiej temperatury kamienie. Potem wystarczy je wrzucic do tak zaimprowizowanego „garnka” i voila.

  7. Ja trochę z innej (prymatologicznej) „beczki. Cyt.:
    >>> „W ocenie badaczy ich odkrycie stanowi najstarszy dowód ucztowania, które jest jednym z charakterystycznych dla ludzi zachowań społecznych. Znalezisko oznacza, że uczty pojawiły się jeszcze przed opanowaniem przez ludzi uprawy roślin (ok. 11,5 tys. lat temu). Część naukowców od dawna to podejrzewała, ale brakowało dowodów.

    Badacze jaskini Hilazon Tachtit sugerują, że uczty mogły pojawić się, jako sposób rozładowywania napięć społecznych.”

    Takie zachowania sa obecne już u małp, konkretnie u bonobo- nie są więc typowo ludzkie i nie są ewolucyjnie nowe. Bonobosy ucztują razem, dzielą się chętnie pokarmem i odwzajemniają to sobie w postaci spółkowania.
    Mało tego, o ile spotkanie stad u szympansa zwyczajnego zawsze kończy się walką, po którym jedno stado przegrywa tę walkę na śmierć i życie, o tyle stada bonobosów spotykają się chętnie. Dalej odbywa się coś, co można nazwać fiestą (imprezą), a kończy się to orgią. Konkretnie najpierw jest festiwal jedzenia i radości, a potem seks a’la „każdy z każdym”- w tym grupowy. Zero agresji, jeno żarcie i bzykanko :)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s