Niecodzienny pochówek z Czech. Homoseksualista, transseksualista, a może szaman?

W jednej z dzielnic Pragi czescy archeolodzy natrafili na wyjątkowy grób z czasów kultury ceramiki sznurowej (w Czechach ok. 2800-2500 lat p.n.e.). Pochowanego mężczyznę złożono w pozycji przewidzianej dla kobiet i wyposażono w żeńskie dary grobowe, czyli krzemienny nóż oraz sześć naczyń, z których jedno – jajowaty garniec – jest charakterystycznym elementem pochówków kobiecych.

Miejscowi badacze uważają, że nie może być mowy o pomyłce osób, które chowały zmarłego, gdyż w tamtych czasach bardzo przestrzegano rytuałów pogrzebowych. Mężczyzna ich zdaniem był najpewniej homoseksualistą albo transseksualistą.

Co prawda teoretycznie wchodzi też w rachubę możliwość, że jest to pochówek szamana. Takie pochówki szamanów przyjmujących rolę kobiety są znane z mezolitu (w naszej części Europy około 8-5 tys. lat p.n.e.). Jednak zdaniem czeskich archeologów w tym wypadku jest to mało prawdopodobne, gdyż mężczyzna ma zdecydowanie zbyt ubogie dary grobowe jak na szamana.

Na podstawie iDnes.cz oraz Ceske Noviny.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 6.04.2011.

komentarzy 37 to “Niecodzienny pochówek z Czech. Homoseksualista, transseksualista, a może szaman?”

  1. Nie wiem, kto w Czechach wtedy mieszkał, ale postępowy jakiś ludek, jak zwykle zresztą w tamtych stronach.

  2. Co jest postępowego w chorobach psychicznych?

    • Nic, właśnie dlatego fobie się leczy. :-)

      • A jakie fobie mają transwestydzi?

        • Freud miałby radochę z tej literówki.
          „Transwestydzi, Transwestydzi,
          zdziwiony się za was wstydzi”.

          Niezgodność sylab usprawiedliwiona możliwością, że to błąd ortograficzny wynikający z niewiedzy.

          • Masz ciekawy tok myslenia…….
            Troche sie zastanawialem, zanim doszedlem z czym kojarzy ci sie ta literowka.

            A pochowek mogl miec rozne podloze, poczynajac od mozliwosci pomylki o ktorej pisze Daniel, na checi posmiertnego upokorzenia tchorzliwego mysliwego konczac.

            • Nie moja literówka – nie moje skojarzenie ;)

              Teoria upokorzenia całkiem sensowna – również winszuję toku myślenia.

              • I zauwaz, bez podtekstow -seksualnych.
                Po prostu „baba byl a nie mysliwy – do garow a nie polowac”.

                A skojarzenie jednak twoje – bez twojego roztrzasania nie naprowadziloby mnie na zadne wydumane analogie.

            • Zawstydzić? Serio tak uważasz? I dlatego złożono go do grobu jednak z darami? Strasznie uproszczony tok myślenia. Polecam poczytać jak Indianie z Ameryki Północnej traktowali osoby z problemami tożsamości płciowej. Z luźnej literatury książka Thomasa Bergera „Mały, wielki człowiek” i film o tym samym tytule z Dustinem Hoffmanem. Ja myślę, że od tych „prymitywów” moglibyśmy się wiele jeszcze nauczyć.

        • Pewnie podobne jak analfabeci. ;)

      • Jurgi Filodendryta. Przykro mi, że muszę ci wytknąć, iż dałeś sobie narzucić sposób myślenia ukształtowany w środowiskach homoseksualnych. Ludzie ci z czystej chęci dowartościowania się spłodzili termin „homofobia”.
        Uczone definicje przyjmują, że fobia to określony stan, który wywołuje określone reakcje organizmu.
        Poniżej cytuję jedną z nich.
        „Podobnie jak w przypadku innych zaburzeń lękowych, fobia zazwyczaj wiąże się z objawami psychosomatycznymi, na przykład z przyśpieszeniem akcji serca, suchością w ustach, szczękościskiem, nadmiernym poceniem się, zawrotami głowy oraz poczuciem utraty kontroli nad swoim zachowaniem lub subiektywnym poczuciem choroby psychicznej. Zdarza się, że lęk fobiczny współistnieje z epizodami depresji i może wywołać stan przedzawałowy, zatrzymanie akcji serca, drętwienie kończyn, znaczny spadek lub wzrost ciśnienia, bezdech, duszności, zaburzenia postrzegania i mowy, ucisk na klatkę piersiową, głowę, nos lub brzuch i inne; może prowadzić do omdleń oraz arytmii serca.”
        Absolutnie wszyscy, tak zwani „homofobi”, których udało mi się dostrzec w poczekalni dworca kolejowego przy placu Andrzeja w Katowicach w czasach, gdy jeszcze jeździłem koleją, reagowali na zaloty całych zgromadzonych tam stad homoseksualistów nieukrywaną odrazą i nie zdradzali żadnych objawów typowych dla fobii.

    • Zdziwiony: w twojej nic.

  3. Znów Czesi tolerancją zawstydzili Polaków? ;]
    (Tak, wiem, że tamtego ludu nie można nazwać Czechami, proszę się nie czepiać figur retorycznych.)

  4. Znając z praktyki podejście Czechów do spraw dokumentacji na wykopaliskach, a szczególnie w Pradze. Śmiem twierdzić ze mogło im się pomylić, który szkielet pochodzi z jakiej jamy grobowej.

    Jeśli jednak nie jest to pomyłka, to nie jestem pewien czy rozsądnie jest wnioskować, jedynie na podstawie wyposażenia grobowego, cechy psychiczne, danego osobnika

  5. To jest dopiero narracja :)

    Ważną kwestią jest też poprawność oceny antropologicznej.
    Bywają kobiety o cechach anatomicznych męskich, pytanie o stan zachowania kości? Czy może wykonano badania DNA?

    Pobawmy się w narracje…

    Jak by pochowano eunucha?

    • No nie…. Kosci miednicy chyba jednoznacznie okreslaja plec?

      • Nie zapominaj o zmienności osobniczej. Mówimy w zasadzie o cechach tzw. niemetrycznych. O pewnych skalach zmienności, co nie oznacza, że po bokach krzywej gaussa nie będą występować osobnicy o cechach trudno identyfikowalnych. Będą.

        Cóż „norma” diagnostyczna, gdzie i jak wyznaczyć granicę takiej normy?

        Do tego jeszcze nie przypadkowe pytanie o stan zachowania szczątków – na podstawie jakich? Człowiek jest omylny.

        Jeśli z badań DNA wyjdzie im mężczyzna, będą mieli 100% pewności. Jeśli stawiają takie hipotezy powinni to zrobić. Nic nie podają, czy zrobili? Trudno się odnieść do analizy antropologicznej, czy powinniśmy ją przyjąć bez mamrotania?

        Natomiast, nie sprawdzą, czy nie zrobił ktoś z niego eunucha, a trudno w takiej sytuacji o dociekanie zwyczajów pogrzebowych.

        Do tego dochodzi stratygrafia, czy nie był to grób podwójny, wkopany, jaki stan jest zabytków, czy np. nie dostały się z zasypiskiem?

        Można stawiać wiele, ale… dla takich twierdzeń, bowiem wkraczają w obszar „światopoglądowy” – samookreślenia osoby zmarłej oraz osób ją grzebiących, a to w archeologii nadużycie – jeden garnek i kawałek krzemienia to zbyt mało aby tak się zapędzać.

        • To mnie wyprzedziłeś.
          Można też wspomnieć o sporadycznych, ale zdarzających się od czasu do czasu problemach z wykształceniem się narządów płciowych, cech płciowych etc.
          Już nie wspominając o tym, że ze znacznie lepiej znanego mi średniowiecza można by było wskazać sporo przypadków w którym kobiece wyposażenie grobowe towarzyszy szczątkom określonym przez antropologa jako męskie (i na odwrót). I to w okresie po chrystianizacji, kiedy bez wątpienia praktykowanie homoseksualnej aktywności nie było miło widziane. Podobne rzeczy zdarzają się także w innych epokach. Niekiedy badacze próbują rozróżniać między płcią kulturową a biologiczną.
          To są na prawdę wcale nie rzadkie przypadki. Tymczasem na popularnych portalach piszą już o jaskiniowcu – geju. Tylko czekać na tryumfujące wypowiedzi medialne aktywistów ruchów homoseksualnych. A tymczasem sprawa wcale nie jest oczywista, zaś sugerowana interpretacja mocno naciągana.
          Ja tam narracje lubię, ale narracje trzeba oprzeć na konkretach i zaprezentować pewne spektrum możliwych interpretacji…

  6. osobiście doszukiwał bym się w tym pochówku cech magicznych. Wprowadzenie w błąd „złych duchów” itp.
    O ile mogę przystać na praktyko homoseksualne pośród ludów „prymitywnych” to raczej nie na tolerancję dla zniewieścienia!
    a celowe upokarzanie? jeśli już to na zasadzie zemsty i piętna dla żyjących. Być może w grę wchodziła sprawa sukcesji?

    ps. Zdziwiony zachował się niestosownie, wasza jednak reakcja na jego słowa także jest trudna do zaakceptowania.

    • Wprowadzanie w bład złych duchów – tez pasuje.
      Kiedys czytałem jakieś mity, czy baśnie, gdzi pojawiał się motyw dziedzica władcy przebieranego w stroje kobiece i nazywanego kobiecym imienie, zeby odwrócic od niego uwagę zlych duchów.
      Zapewne i w zwyczajach pogrzebowych mogło gdzies pojawic sie z jakis przyczyn takie „maskowanie”.

  7. Tak z grubsza: homoseksualizm nie jest chorobą.
    A tym bardziej w sensie psychiatrycznym. Nie ma w niej tzw. objawów wytwórczych, czy zaburzeń intelektualno- poznawczych, nie ma więc czego leczyć.
    Ludzie homoseksualni prawidłowo odbierają rzeczywistość i oceniają siebie na jej tle. Nawet transseksualiści robią to prawidłowo. Tu mamy do czynienia ze skierowaniem popędu do osobników tej samej płci i/lub tożsamością psychiczno- społeczną inną niż wskazują fizyczne cechy płciowe.
    .
    Co innego, gdyby np. mężczyzna twierdził, ze jest kobietą i „nie zauważał” np. swoich zewnętrznych narządów płciowych- upierając się, ze ma żeńskie. To już kwalifikuje się do leczenia jak najbardziej.

    • Kiedyś czytałem o badaniach przeprowadzonych w Indiach czy w Indonezji, w społeczności od wieków otwarcie akceptującej homoseksualizm i z dosyc dużym procentem homoseksualistow.
      Moga one stanowic pewne wyjasnienie, dlaczego tendencja ta nie jest wykorzeniana jako niekorzystna dla gatunku.
      Otóż rodziny posiadające homoseksualiste „na stanie” miały dzieci w lepszej kondycji i liczbie (mniejsza umieralność) niż odpowiedniki z tej samej społecznosci z modelu 2+x.
      Wujek, nie posiadający własnego potomstwa pomagał siostrzencom czy bratankom, dożywiając czy przekazujac inne korzysci materialne.
      W ten sposób realizowala sie zasada egoistycznego genu skierowana na najblizszych krewnych.
      W spoleczenstwie gdzie dominuje 2+1 pojscie jedynego potomka ta droga nie ma juz tych korzysci – zamyka linie genetyczna.

      • Krzychu, być może tak jest w Indiach- gdzie nawet obojnactwo (tzw. interseksualizm), jest zalegalizowany prawnie jako trzecia płeć na równi z męską i żeńską.
        .
        Natomiast odsetek osób o orientacji homoseksualnej jest w różnych populacjach w zasadzie ten sam. W niektórych populacjach (krajach) się tego nie bada i problem „teoretycznie” nie istnieje. U nas za komuny też nie było oficjalnie gejów i lesbijek :)
        .
        Sytuacja wygląda tak, że człowiek się rodzi z wbudowanym programem seksualności.
        Ja nie chcę się rozpisywać tu o roli podwzgórza, czy jego jąder (zwłaszcza INAH), nerwach krańcowych, przegrodzie (jej jądrach) itp. Natomiast warto zdać sobie sprawę, że osoby „homo-” były, są i będą, co już myślącym „genetycznie” ludziom wystarczy do poszlaki, że jest to sprawa wrodzona- najpewniej dziedziczna. O nosicielstwo są podejrzewane kobiety- podobno są na to jakieś przesłanki genetyczne.
        .
        Z morfologicznego punktu widzenia podwzgórze kobiet i homoseksualistów (mężczyzn) wygląda podobnie- a zupełnie inaczej niż mężczyzn hetero.
        KObiety nie od dziś w psychologii uważa się za biseksualne w sensie psychicznym (nawet bardziej les- niż hetero-), a „instytucja” przyjaciółki jest trwalsza i uczucuiowo silniejsza niż niejeden prawnie zawarty (małżeństwo) związek z mężczyzną.
        Coraz więcej dowodów z dziedziny neuropsychologicznej świadczy o tym, że kobiety są jednak „bi-„. Dotyczy to nawet preferencji seksualnej twarzy, która zmienia się w cyklu miesięcznym: od bardziej męskiej do kobiecej.
        .
        Badania nad fantazjami seksualnymi też to potwierdzają. Jak dorzucić do tego badania zapachów kóre podniecają kobiety, to są to zarówno męskie jak i kobiece (naturalne).
        Zaznaczam, że cały czas pisszę o statystycznej kobiecie (czyli zdecydowanej większości kobiet). U kobiet orientacja „bi-” zdaje się być dominująca, a czysto hetero, czy czysto les, mniej reprezentatywna.
        .
        Zupełnie inaczej jest u mężczyzn. Zdecydowana większość to hetero-, mniejszość homo- a margines opcja bi-.
        .
        P.S.
        Kiedyś w towarzystwie opowiadane były dowcipy. Po jakimś czasie zeszły na „pedałów”. Były może chamskie, ale śmieszne :)
        Zapytałem wtedy, czy ktoś może zna dowcip o lesbijkach. Ze zdziwiem stwierdzono, że nikt chyba nie zna takich kawałów. Opowiedziałem przerobiony kawał (z wersji hetero-, taki że boki zrywać)- I NIKT SIĘ NIE ZAŚMIAŁ!!! A KOBIETY BYŁY WRĘCZ CZERWONE ZE WSTYDU :)

        • Mozliwe, że odsetek jest wszedzie zblizony, jesli uwzglednimy homoseksualistow nieswiadomych i aktywnych.
          Mnie zainteresowalo spojrzenie czysto biologiczne, na przydatność dla gatunku tej preferencji.

          • Bi-/ homoseksualizmu jako przystosowania do wychowania większej (i zdrowszej) liczby dzieci nie neguję. Tylko wszyscy biorą pod uwagę gejów. To na nich skupia się wszystko, przez co według mnie zamydla się obraz faktyczny. Wrócę jeszcze na chwilę do szympansów.
            .
            U bonobo biseksualizm jest wszechdominujący (na lekką korzyść homoseksualizmu, bo ok. 60% stosunków to jednopłciowe, a 40% hetero-).
            I tam faktycznie samce (podporządkowane samicom) zamieszkują (z matką) macierzyste stado do końca życia i opiekują się swoim młodszym rodzeństwem, lub nawet dalszymi małymi krewnymi.
            Natomiast tak na serio, to seks lebijski cementuje dwie szympansice i związuje je wraz ze swoimi dziećmi. Objawia się to nie tylko opieką nad swoimi, ale i „patnerki” dziećmi, a co najważniejsze na wspólnym dzieleniu się pokarmem!
            Tak więc (według mnie) to homoseksualizm samic jest decydujący dla przetrwania i wychowania dzieci. Samce są „zapchajdziurą” w przypadku gdy dziećmi nie ma się kto zająć (choroba samicy, jej śmierć, szukanie jedzenia, lub zwykłe zmęczenie).
            .
            Ja od dawna uważam (choć nie mam na to dowodów), że rodzaj homo wyewoluował z proto-szympansów. Ściślej:
            drzewo szympansów rozdzieliło się wcześniej na 2 grupy. jedna trafiła do krainy obfitującej cały rok w pokarm nie do przerobienia- przez co zanikła agresja, a rozwinęły się formy cementowaia przyjaźni „żarciem”, którego i tak było wbród. A druga ewoluowała na bardziej skąpym w jedzenie terenie.
            Potomków jednej reprezentują dziś bonobosy, a drugiej szympansy zwyczajne. Kilka milionów lat temu doszło do spotkania tych dwóch (oddzielonych) podgatunków- być może na skutek zmian tektoniki afrykańskiej- i zlania się 2 stad w jedno. Oczywiście nie odbyło się to pokojowo. Myślę, że biseksualne samce (proto)bonobo zostały wymordowane od razu w walce. To była rzeź. Samice (proto)szympansa zwyczajnego w ciągu kilku pokoleń zostały wyparte prze protobonobosy jako mniej przystosowane do współpracy, przez mniej ich dzieci dożywało okresu rozrodczego.
            .
            W takim ujęciu bylibyśmy mieszańcami. I to dosłownymi. Dlatego część populacji jest „nietypowa” dla swojej płci- i nie dotyczy to tylko seksualności, ale również innych właściwości biologicznych. Za protoszympansa uważam przedstawicieli australopiteków. Były wśród nich gatunki gracylne- odpowiadające według mnie bonobosom, oraz masywniejsze- odpowiadające szympansom zwyczjnym.
            Ale oczywiście to moje przemyślenia- a nie gotowa hipoteza :)

            • Ciekawe jaki jest rozkład preferencji u ludów Poludnowej Afryki?
              Jesli tendencje są związane z genotypem, to w populacjach z najbardziej urozmaiconą pula powinien byc reprezentowany pewien stan wyjsciowy.

  8. Jak właściwie archeolog rozpoznaje płeć szkieletu? Chyba jest jakaś w miarę pewna metoda, skoro nikt (lub prawie nikt) nie kwestionuje nawet płci Lucy czy Selam ani hominida z Czadu.No i nigdy się nie słyszy o odkopaniu osobników płci nieznanej, choćby odkopano tylko kawałek czaszki.

    • Generalnie to rozpoznaje antropolog. Nierozpoznanie płci zdarza się i często w raporcie z badań szczątków z całego cmentarzyska obok mężczyzn i kobiet pojawiają się też pewna liczba szczątków, co do których nie udało się ustalić płci. Zdarzają się też naukowe spory o płeć.

  9. Płeć raczej rozpoznaje antropolog! Nie wiem kto rozpoznaje generalnie, a kto nie generalnie?

    Jak sie można dowiedzieć z róznych podręczników zamieszczonych w Internecie, głównie dla medyków sadowych, każda metoda (zbiór cech) daje inne prawdopodobienstwo poprawności oceny. Płec osobnika żywego też nie możemy okreslić w 100%.

    Badania antropologiczne szczątków kostnych nie polegają na sporządzaniu raportów dla archeologów.
    Orientacja sektualna nie musi dotyczyć stopnia dymorfizmu płciowego cech morfologicznych.

    Oto do czego doprowadzili Czesi, że ktoś tutaj pisze:

    „Ludzie homoseksualni prawidłowo odbierają rzeczywistość… „, całe szczeście!

    „Niekiedy badacze próbują rozróżniać między płcią kulturową a biologiczną.” – nie tylko niektórzy! Jest jeszcze 6 innych płci.

    „Jesli tendencje są związane z genotypem, to w populacjach z najbardziej urozmaiconą pula powinien byc reprezentowany pewien stan wyjsciowy.” – a o co chodzi??? O jaki stan wyjściowy? I uroznajcona pula?

    „Ja od dawna uważam (choć nie mam na to dowodów), że rodzaj homo wyewoluował z proto-szympansów.” – tylko to opublikować! Co tam dowody!
    Caly problem tutaj dyskutowany to 1 kwiecień.

    No i Czechom się udało!
    Serdecznie pozdrawiam, bardzo serdecznie! Czesi, od kiepskiej dokumentacji, też!!!

    • 1 kwietnia?? Super, tylko czemu sprawa wypłynęła 5, a nie 1 kwietnia? Czesi mają inny kalendarz?

      • „Czesi mają inny kalendarz?” Tak. Zdecydowanie inny, bo u nich kwiecień zaczyna się pierwszego maja!
        Kwiecień, to po czesku duben.

  10. 1 kwiecień to jedyne racjonalne wytłumaczenie.
    Pozwala zachować cień nadzieji, że świat nie zwariował?

    Kto zna czeski niech sobie posłucha, czy to co mówia pewni czescy archeolodzy może mieć coś wspólnego z rzeczywistością?
    http://www.rozhlas.cz/zpravy/historie/_zprava/875832
    Na tej stronie zdjęcie szkieletu jest w pozycji śpiącej.
    A tutaj zdjęcie tego szkieletu jest w pozycji wyprostowanej?
    http://www.rozhlas.cz/zpravy/historie/_zprava/874713

    • Nie zawsze dodawane do tekstów zdjęcia pochodzą z opisywanych zdarzeń. Wiele mediów internetowych daje byle jakie zdjęcia, bo ktoś z szefostwa sobie wymyślił, że każda informacja musi mieć zdjęcie. Tak właśnie jest w przypadku tego drugiego zdjęcia. Widać 5 kwietnia rozhlas nie miał jeszcze zdjęć szkieletu, o którym mowa, a 7 kwietnia już miał.

      Informację sprawdziłem w kilku czeskich mediach. Pojawiła się 5 kwietnia. Na zdjęciach z badań szkielet leży na boku i tak też opisują go archeolodzy.

  11. Mój wpis powstał dlatego, że uważam iż trzeba być krytycznym i nie rozpowszechniać wszystkiego co się własnie „pokazało”.

    Zamieszczone w moim wpisie cytacje miały pokazać, co się dzieje, gdy „głupota dostaje skrzydeł”.

    Pani archeolog
    tutaj na zdjęciu:
    http://www.csarcheologicka.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=28&Itemid=15
    zafastynowania badaniami „Gender a sociální aspekty neolitické společnosti Evropy.” rozpowszechnia narrację z poza własnej możliwości interpretacji.
    Wszystko to jest ciekawe jeśli zrobi sie badania specjalistyczne. Bez nich jest to opowieść, tylko pytanie po co generowana i po co dalej rozpowszechniana?

    • Marku, nie było sensu omijać tej informacji, bo jak tylko ją zobaczyłem wiedziałem, że trafi prawie wszędzie, a po drodze dozna licznych przekształceń. I tak się stało. Krótko po moim tekście w angielskich mediach pojawiły się już informacje o jaskiniowcu-homoseksualiście (bez żadnych znaków zapytania), gdzie indziej było, że szkielet ułożono w jakiejś specjalnej pozycji ani kobiecej ani męskiej, co oznacza, że mamy do czynienia z przedstawicielem trzeciej płci. Potem z angielskich mediów trafiło to do polskich. Wiele osób wchodzi na Archeowieści, by sprawdzać takie doniesienia, które zobaczyli gdzie indziej. Dlatego dałem to info w oparciu o najbardziej pierwotne źródła, by było jak najmniej przekłamań, z tytułem ze znakiem zapytania, by wskazać ze sprawa nie jest pewna. Zapewniam Cię, że wolałbym mieć to w oparciu o recenzowany materiał, z badaniami DNA itd. Wolałbym też zadać tym Czechom kilka pytań odnoszących się m.in. do tego jak pewna jest identyfikacja płci.

      Krytykowanie, które tak chętnie uprawiasz na Archeowieściach, jest najprostszą rzeczą pod Słońcem. Dużo trudniej robić coś wartościowego. Osobiście uważam, że takie twierdzenie, jakie zaprezentowali czescy badacze, powinno się pojawić dopiero wraz z publikacją w porządnym magazynie naukowym (co i tak nie chroni przed postawieniem błędnej hipotezy). Ale skoro już to powiedzieli w takiej formie, z jaką mamy do czynienia, to moim obowiązkiem jest zrelacjonować to na tyle rzetelnie na ile w takiej sytuacji można, godząc się z licznymi brakami istotnych informacji w dostępnych źródłach. Tak krawiec kraje jak mu materiału staje. W przypadku Archeowieści jest to o tyle dobra taktyka, że zaprezentowane twierdzenie jest potem zazwyczaj skomentowane przez naukowców, którzy tu zaglądają i ludzie mogą przeczytać ich opinie.

      • Bardzo dobrze się stało. Takie narracje powinny być „przerobione” aby innym chętnym rozgłosu wybić podobne z głowy.

        To jest klasyczne dorabianie faktów do urobionej tezy pod pewne zamówienie lub oczekiwanie społeczne – to nie jest nauka.

        Nie wiem skąd w archeologii bierze się takie parcie na szkło?

        A może wiem… jednak bardzo często jest tak, że to znaleziska określają „naukową jakość” archeologa, jego zawodową pozycję, z tego się biorą takie narracje, z tego się też bierze parcie na rozkopywanie stanowisk gwarantujących wysoką jakość znalezisk – pozwalających na rozgłos i pozycję naukową.

        Więc dobrze się stało, że możemy się trochę z Czechów pośmiać. Gdy się śmiejemy z siebie, zaczynają się zgrzyty i cierpkie słowa.

  12. Marek2009 napisałeś:
    >„Ja od dawna uważam (choć nie mam na to dowodów), że rodzaj homo wyewoluował z proto-szympansów.” – tylko to opublikować! Co tam dowody!<
    .
    Z całym szacunkiem dla twojej osoby, ale musiałbym się chyba "nazywać" marek2009.
    .
    Jednak skoro tak od ręki negujesz to co napisałem, to wytłumacz mi dlaczego w noworodki żeńskie są lepiej rozwinięte od męskich w momencie porodu?
    Dlaczego u dzieci niedonoszonych ta dysproporcja na korzyść płci żeńskiej jest jeszcze większa?
    I czy w świecie przyrody- ssaków ten aspekt jest też tak zaakcentowany?
    A poza tym jak wytłumaczysz te fenomeny dotyczące mężczyzn i kobiet, o których pisałem we wcześniejszych postach?
    Uważasz, że wyewoluowały oddzielnie u szympansów i ludzi- i to u ludzi z selekcją płciową???
    Wytłumacz mi to. Jeśli przedłożysz konkretne argumenty, ja zmienię zdanie i zamieszcze je tutaj.
    .
    Dla wejścia w temat proponuję, żebyś zapoznał się z terminami: IRDS i surfaktant.
    .
    P.S.
    Te nazwy są autentyczne, nie stworzyłem ich 1 kwietnia ;)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s