Tell Qaramel – niezwykła osada najstarszych wież

Od 1999 r. u podnóży wzgórza Tell Qaramel, położonego w dolinie rzeki Qoueiq około 26 km na północ od Aleppo, polscy i syryjscy archeolodzy badają pozostałości niezwykle starej osady z kamiennymi budowlami. Tak starej, że niektórzy zwą ją najstarszym miastem świata.

Pozostałości protoneolitycznej wieży z Tell Qaramel. Fot. R. F. Mazurowski

Osada pochodzi ona z okresu protoneolitu i początkowych stadiów tzw. neolitu przedceramicznego, obejmujących lata 10 700-9400 p.n.e. Były to czasy niezwykle ważnych wydarzeń, które radykalnie zmieniły oblicze ludzkości. Mieszkańcy Bliskiego Wschodu zaczęli porzucać gospodarkę zbieracko-myśliwską i zastępować ją uprawą roślin oraz hodowlą zwierząt – owiec, kóz, nieco później także bydła i świń. Ten nowy model gospodarki stał się podstawą do powstania pierwszych miast (Tell Qaramel jest bowiem w rzeczywistości zbyt małe, by zwać je miastem), a następnie wielkich cywilizacji Starego Świata. Efekty bliskowschodniej rewolucji przeniknęły też przez Anatolię do Europy południowo-wschodniej, gdzie pojawiły się mniej więcej u schyłku siódmego tysiąclecia p.n.e.

Pracami realizowanymi w ramach długoterminowej umowy o współpracy między Directorate General for Antiquities and Museums of Syria w Damaszku i Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego kierują prof. UW dr hab. Ryszard F. Mazurowski i dr Youssef Kanjou.

Wzgórze Tell Qaramel z lotu ptaka. Doskonale widać pierwsze archeologiczne wykopy u jego podnóża. Fot. R. F. Mazurowski

Osada Tell Qaramel ma prawie 3,5 ha powierzchni. W dotychczasowych sezonach archeolodzy przebadali pozostałości pięciu kolistych kamiennych wież. Datowania radiowęglowe kilkudziesięciu próbek węgla drzewnego z palenisk wykazały, że budowle pochodzą z okresu od połowy XI tysiąclecia do ok. 9650 r. p.n.e. Są to więc najstarsze tego typu konstrukcje na świecie. Słynne wieże w Jerycha ustępują im o tysiąc lat.

W ocenie prof. Mazurowskiego nie ulega wątpliwości iż wieże z Tell Qaramel to największe odkrycie prahistoryczne na Bliskim Wschodzie od 60 lat. Te monumentalne konstrukcje miały charakter kultowy, a jednocześnie były prawdopodobnie miejscami zgromadzeń mieszkańców osady. Przemawia za tym chociażby aranżacja ich wnętrz. Badania wykazały też, że mieszkańcy Qaramel kilka razy burzyli wieże i wznosili je od nowa, co mogło być jakimś obrzędem.

Wieża/dom zgromadzeń z wczesnego neolitu przedceramicznego. Fot. R. F. Mazurowski

Ale wieże to nie wszystko. W usytuowanych obok nich wykopach, badacze natrafili na około 75 kolistych i owalnych, a sporadycznie również prostokątnych, domostw mieszkalnych oraz gospodarczych, trzy świątynie/domy zgromadzeń, liczne paleniska i jamy gospodarcze. Pod podłogami niektórych domostw oraz w przestrzeniach między nimi kryło się 35 pochówków ludzkich oraz kilka zwierzęcych. Ułożeni w pozycji embrionalnej zmarli sporadycznie wyposażeni byli w kamienne lub kościane paciorki i zawieszki. Układ embrionalny zmarłych związany jest najprawdopodobniej z wiarą w reinkarnację, czyli ponowny powrót do życia.

Na zdjęciu: Figurka antropomorficzna z wapienia. Fot. R. F. Mazurowski

Na wzmiankowane pochówki archeolodzy natrafili w pobliżu budowli określanej jako świątynia i jednocześnie dom zgromadzeń (ang. – shrine/common house). Jak na drugą połowę XI tysiąclecia p.n.e., jest to budowla niezwykle okazała. Ma 10,5 na 5 m, a jej wnętrze podzielono na trzy części. W absydzie tej świątyni archeolodzy odkryli dekorowaną czterema wgłębieniami stelę. W części środkowej budowli znajduje się podest (rodzaj ołtarza) z podłogą z białej masy wapiennej. Obok występują też półksiężycowate ławy i koliste palenisko w obstawie kamiennej, na którym składano w ofierze mięso wielkich zwierząt, prawdopodobnie bawołów, gazel i onagerów. W fundamencie wschodniej części sanktuarium, mającej kształt prostokątny i tzw. „rusztową” konstrukcje, archeolodzy znaleźli kompletną figurkę kobiety oraz dość masywną siekierę z krzemienia tzw. typu Jerycho, będącą ewidentnym importem z obszaru Palestyny.

W osadzie badacze odkryli również niezwykle bogatą kolekcję przedmiotów codziennego użytku wykonanych z kości, krzemienia i przede wszystkim innych kamieni (np. naczynia z chlorytu lub wapienia, kamienne prostowniki do drzewców strzał do łuku). Odkryte przedmioty często zdobione są bogatymi motywami geometrycznymi, zwierzęcymi i antropomorficznymi. Przedstawiają one tańczące postacie ludzi, węże i gazele, żółwie, jeżozwierze, ryby, a nawet motywy roślinne. Chociaż Tell Qaramel leży około 180 km od Morza Śródziemnego badacze znaleźli też przedstawienie ośmiornicy lub dużego pająka, a także muszle morskie i żółwie. [niejasne] Jednym z największych niespodzianek był samorodek miedzi, który ktoś przerobił w paciorek. Jest to najstarszy znany przedmiot z miedzi.

Dom z wczesnego neolitu przedceramicznego. Fot. R. F. Mazurowski

Badania w Tell Qaramel potwierdzają, że w wielu rejonach Bliskiego Wschodu istniały pierwotne ośrodki, które jednocześnie zaczęły przekształcać kulturę w kierunku neolitu. Mamy do czynienia z pojawianiem się gospodarki rolniczo-hodowlanej i rozwojem rozległych osiedli z murowaną architekturą na terenach otwartych, które z urbanistycznego punktu widzenia mogą stanowić zalążki pierwszych organizmów protomiejskich. – W przypadku Qaramelu ewenementem jest to, że tak wysoko rozwiniętą kulturę ukształtowała społeczność zbieraczy i myśliwych, bowiem w dotychczasowych badaniach specjalistycznych nie mamy żadnych śladów udomowienia zwierząt i zbóż – komentuje prof. Mazurowski. Wygląda na to, że dolina rzeki Qoueiq dostarczała mieszkańcom Qaramel wystarczająco dużo jedzenia. Ryby, zwierzęta i owoce oraz nasiona dzikich roślin zaspokajały wszystkie ich potrzeby. Być może właśnie łatwość zdobycia pożywienia powodowała, że mieszkańcy Qaramel tyle energii inwestowali w kamienne budowle i zdobienie swoich przedmiotów.

Kamienna rzeźba ryby, być może suma. Fot. P. Piwowarski

Badacze oceniają, że w szczytowym okresie osadę zamieszkiwało nawet około tysiąc osób. Swą dużą jak na tamte czasy zamożność zawdzięczali szlakowi handlowemu, który biegł przez dolinę Qoueiq.

Polsko-syryjskie odkrycia spotkały się z ogromnym zainteresowaniem archeologów z całego świata zajmujących się problematyką początków neolityzacji Bliskiego Wschodu oraz Europy. Osada przedceramiczna w Tell Qaramel , obok Göbekli Tepe w Turcji i słynnego Jerycha w Palestynie, należy obecnie do najważniejszych i najbardziej spektakularnych stanowisk dla poznania początków kultury neolitycznej.

– Co więcej, moim zdaniem, wynikającym z analizy sztuki kamiennej i niektórych elementów architektury, kultura qaramelska w końcowym stadium swojego rozwoju w dominującym stopniu przyczyniła się do powstania monumentalnej architektury i rzeźby kamiennej Göbekli Tepe, a także sztuki kultywowanej w osadach usytuowanych nad Środkowym Eufratem, a więc Tell Mureybet, Mugaret, Tell Abr 3, Szeik-Hassan i Jade El-Mughara – przekonuje prof. Mazurowski.

Figurka antropomorficzna z suszonej gliny. Fot. R.F.Mazurowski

Więcej zdjęć zabytków z Tell Qaramel na stronach Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 12.03.2011.

komentarze 24 to “Tell Qaramel – niezwykła osada najstarszych wież”

  1. „Badania wykazały też, że mieszkańcy Qaramel kilka razy burzyli wieże i wznosili je od nowa, co mogło być jakimś obrzędem. ”

    Zastanawiam sie, czy nie była to forma szkolenia kolejnych ludów z którymi wchodzili w kontakt? Może i obrosnieta obrzedami, ale pozwalajaca uzmysłowic gościom kompletnie nie potrafiacym odróżnić tego od dzieł przyrody, jak powstaje taki budynek i nauczyc ich techniki budowy wspólnie go budujac.
    Nam się moze to wydawac smieszne, ale czytałem, że niektóre ludy lesne czy nizinne miały problem ze zrozumieniem np. idei kamiennych schodów prowadzacych do
    dużych budynków (kościoły, pałace itp.).
    Odróznienie dużego kamiennego budynku od jakiejś naturalnej groty mogło byc dla przybyszów trudne, a porównywanie z małymi mieszkalnymi niewystarczajace, zeby udowodnić związek.

    • Zburzenie wieży nie musiało być celowe. To bardzo wczesne struktury i technika ich wykonania dopiero się wykształcała. Po prostu mogły się rozsypywać i wznoszono je od nowa.

      Przed oczami staje mi scenka z Jabberwocky gdzie król mówi do swojej córki:
      „Jak tylko zabiją potwora, zbuduję ci komnatę panny młodej w pięknej zachodniej wieży.

      [Piorun walnął w zachodnią wieżę która się rozsypała]

      Po namyśle, uważam, że widok z pięknej wschodniej wieży byłby zdecydowanie lepszy.”

      :)

      • Uwielbiam ten film.
        Nie udało mi sie nigdzie znaleźc go w sprzedaży.
        Genialne jest wkroczenie pełnego zachwytu i podziwu bohatera do średniowiecznego grodu, z „basniowym” podkładem muzycznym i pokazanymi współczesnym okiem realiami (bród, smród, bałagan i ogólne niechlujstwo, mosz wylewany z okien i płynący pod stopami).

  2. Na pewno takie szkolenie zachodziło, nawet jeśli nie było założone. Niedaleko, w Gobekli Tepe, mieliśmy nie burzenie, lecz zasypywanie ziemią starych obiektów i wznoszenie obok nowych.
    Co do idei schodów, to faktycznie musiała być trudna do pojęcia: jeszcze w czasach II rzeczypospolitej poborowi przybywający do koszar gdzieś z błot Polesia traktowali schody jak drabinę i wchodzili po nich w pomocą rąk.

  3. Off-top

    To prawdopodobnie jakaś ściema, ale może ktoś coś może więcej napisać?
    http://www.hartford.edu/daily/Articles.asp?MainID=10082&Category=1

    Przypuszczam, że publikacji żadnej nie było?

    • Otóż sprawa wygląda tak, że rzeczywiście w bagnach w parku narodowym Donana w Hiszpanii dostrzegano na zdjęciach lotniczych i satelitarnych ślady czegoś, co może być zatopionym miastem. pewne poszlaki dały też badania geofizyczne.

      Niektórzy badacze hiszpańscy podejrzewają, że może być to Tartessos, bogate starożytne miasto na Półwyspie Iberyjskim wspominane w greckich źródłach w I tysiącleciu p.n.e. wedle tych relacji leżało ono – tak jak wspomniana przez Platona Altantyda – za Cieśniną Gibraltarską.

      Czasami wskazuje się Tartessos, jako platonowską Atlantydę (wśród wielu innych propozycji, z których dla mnie jedynie Thera wydaje się być naprawdę mocnym kandydatem). Jak widać filmowcy chętnie z tego skorzystali, bo łatwiej sprzedać widzom poszukiwania słynnej Atlantydy, niż nieznanego szerszej publiczności Tartessos.

      • Czy sa jakieś hipotezy na temat przeznaczenia tych wież?
        Na wieze obronne chyba za wcześnie?
        Czy zachowały się jakies ślady wskazujace na korzystanie z drabin i wspinanie się od wewnatrz na szczyt?
        Moze jakieś magazyny?
        Powierzchnie na pojedyńczym poziomie (o ile były dalsze) miały niewielka – kilka osób stojacych koło siebie i sciany dookoła idace wzwyz.

        • Domniemane przeznaczenie opisałem w tekście :)

          Te monumentalne konstrukcje miały charakter kultowy, a jednocześnie były prawdopodobnie miejscami zgromadzeń mieszkańców osady.

          • „Te monumentalne konstrukcje miały charakter kultowy, a jednocześnie były prawdopodobnie miejscami zgromadzeń mieszkańców osady. Przemawia za tym chociażby aranżacja ich wnętrz. Badania wykazały też, że mieszkańcy Qaramel kilka razy burzyli wieże i wznosili je od nowa, co mogło być jakimś obrzędem. ”

            „Kultowy” to wiadomo….
            Natomiast jako miejsce zgromadzen, to mało ludzi tam mozna było upchac…..No i jaki cel w takim razie ciągnąć budowle wzwyż? Stad moje pytanie.
            Przejrzałem teraz tekst ponownie – sadziłem, że miejsce zgromadzeń odnosiło sie do tego budynku:
            „Jak na drugą połowę XI tysiąclecia p.n.e., jest to budowla niezwykle okazała. Ma 10,5 na 5 m, a jej wnętrze podzielono na trzy części. W absydzie tej świątyni archeolodzy odkryli dekorowaną czterema wgłębieniami stelę. „

            • Miejsc zgromadzeń może być przecież wiele i mogą mieć różne przeznaczenie. Dziś rolę tę pełnią np. knajpy i restauracje, Sejm, świątynie, domy kultury, kina, teatry i wiele innych.

              • Podobnie, jak w róznych okresach rózne budynki mogły pełnic tą role.
                Zazanaczyłem tylko, że uciekły mi „zgromadzenia” w kontekście wiez, poniewaz tuz obok czytałem o tym drugim budynku.
                Wiadomo coś więcej o tej „aranzacji” wskazującej na wykorzystywanie wiez do zgromadzeń.
                Cały czas nie moge dopasować wieży o góra 10-16 metrach kwadratowych powierzchni z wysoko pociagnietymi w górę (po co?) ścianami, jako miejsca zgromadzeń.
                Chyba, ze przyjąc, że kilka osób już było zgromadzeniem. Wieksza ilośc zaczynałaby przypominać upychanie pasażerów w metrze japońskim.

  4. Ciekawe czy ktoś przyjrzał się bardziej tym zdjęciom lotniczym na których (nawet mimo słabej jakości zdjęcia) widać wyróżniki wegetacyjne… czy może zdjęcie pełni tylko rolę „widokówki”?

    (PW)

  5. Nie chcę aby to wyglądało na krytykanctwo, bo Pan Mazurowski na pewno wie co robi i co pisze, ale pojawiają się pytania:
    Czym spajane były kamienie stanowiące budulec „wież”?
    Wewnętrzna średnica „wież”, nie przekraczała 4 m (sądząc ze skali na zdjęciu – to dwumetrowa tyczka geodezyjna?) zewnętrzna średnica budowli miała wynosić ok. 5 m, zaś grubość ścian od 0,5 do 1 m. Do tego brak fundamentowania. Gdybym znalazł podobne budowle średniowieczne to miałbym poważne wątpliwości co do tego, czy to było jakoś szczególnie wysokie. Skąd więc domniemanie o „wieżowym” charakterze? Przypomnę, że wysokość wieży powinna znacząco przekraczać jej średnicę (w tym przypadku).
    Ale przyznać trzeba, że samo stanowisko i odkrycia na pewno niezwykle ciekawe.

    • Czym spajane były kamienie stanowiące budulec „wież”?

      Z tego co wiem, błotem i gliną.

      Z badań wynika, że w niektórych przypadkach ściany wież u podstawy miały nawet ponad dwa metry grubości. I to jest najpewniej głównym powodem takiej identyfikacji. Zresztą możesz porównać pozostałości wież z pozostałościami domu, który jest na trzecim zdjęciu od dołu. Widać dużą różnicę w grubości murów.

  6. Zwróciłem uwagę na tę różnicę na zdjęciach, więc nie mam wątpliwości, że to były specjalne budynki. Zwykłe domy pewnie specjalnie nie odbiegały od tych np. z Afryki (http://www.kontynenty.net/1mali168p.jpg). Ale te kamienne, spajane gliną i błotem jako wieże budzą moje wątpliwości… Ale mogę się mylić…

    • Jesli w podobnym klimacie z cegieł mułowych budowano spore budowle, to muł w charakterze zaprawy, wyprażający sie w trakcie budowy na słońcu, mógł równiez umożliwiać budowę sporych wież.
      Przydałaby się próba rekonstrukcji, sprawdzajaca, jak wysoki obiekt mozna wybudować taką technika.

  7. Fakt, że należy wziąć pod uwagę właściwości miejscowego budulca i lokalne warunki środowiskowe. W naszym klimacie, że śniegiem i deszczem nie miałoby szans przetrwać. Do tego właściwości podłoża – może rzeczywiście jego stabilność umożliwiała budowę bez fundamentów…

  8. „Figurka antropomorficzna z suszonej gliny”

    Przyznam się że nie potrafię dostrzec w tym obiekcie żadnych cech antropomorficznych. Co najwyżej wydaje mi się podobna do odłamanego ucha od jakiegoś naczynia z gliny…

    • „Co najwyżej wydaje mi się podobna do odłamanego ucha od jakiegoś naczynia z gliny…”

      I to by dopiero była sensacja – wieksza, niż ze stu figutek :)

  9. Ewentualnie po odwróceniu do góry nogami, przy dużej dozie dobrej woli w spękaniach można próbować się dopatrywać głowy ze sterczącymi włosami i niewyraźnych zarysów ręki zgiętej w łokciu z dłonią w okolicy ucha…

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s