Kolce na prąciu, czyli o różnicach między ludźmi a zwierzętami

Szympansy, podobnie jak koty, myszy i wiele innych zwierząt, mają na penisach niewielkie keratynowe kolce. Jedną z ich funkcji jest usuwanie nasienia konkurentów, którzy wcześniej próbowali zapłodnić tę samą samicę. Możliwe też, że ułatwiają szybszą finalizację stosunku. Brak takich kolców u ludzi jest jedną z mniej znanych różnic między nami a szympansami i innymi zwierzętami.

Naukowcy od dawna spekulowali, że kolce zniknęły wraz z upowszechnieniem się u przodków naszego gatunku monogamii. Nie było już bowiem potrzeby usuwać spermy konkurenta, a dłuższy stosunek sprzyjał wzmocnieniu więzi między partnerami. Teraz naukowcy zidentyfikowali fragment DNA, którego kasacja pozbawiła samców Homo sapiens tego keratynowego dodatku.

Odkrycie jest jednak przypadkiem, a nie uwieńczeniem długich poszukiwań. Zaczęło się od analiz DNA ludzi, szympansów i innych ssaków, które prowadziła grupa badaczy z USA. Miały one ujawnić różnice między Homo sapiens i naszymi najbliższymi zwierzęcymi krewniakami.

Badacze znaleźli 510 fragmentów DNA, które są powszechne w świecie zwierząt, ale nie występują u ludzi. Co istotne tylko w jednym przypadku zmiana ta dotyczyła genu, czyli kodującego fragmentu DNA, wszystkie pozostałe kasacje dotyczyły odcinków niekodującego DNA , które reguluje funkcjonowanie genów

Badacze postanowili przyjrzeć się bliżej dwóm takim skasowanym fragmentom DNA. W wyniku przeprowadzonych eksperymentów okazało się, że pierwszy związany był z genem receptora androgenowego. To dzięki niemu liczne zwierzęta mają włosy czuciowe (np. koty i myszy) oraz właśnie keratynowe kolce na penisie. Badacze stwierdzili również, że tego fragmentu DNA nie mieli już neandertalczycy, a to oznacza, że zniknął on ponad 800 tys. lat temu (na ten moment datuje się rozdzielenie przodków naszego gatunku i neandertalczyków).

Drugi skasowany fragment powiązany był z genem, który ma wpływ na wielkość mózgu. Jego kasacja umożliwiła najprawdopodobniej wytworzenie naszych dużych mózgów.

Jak podkreślają naukowcy, badania te wspaniale pokazały wielką rolę niekodujących fragmentów DNA. Jak widać, natura zamiast usuwać geny, woli modyfikować ich działanie, m.in. poprzez kasowanie niepotrzebnych już „regulaminów postępowania”.

Na poniższym filmie ciekawscy mogą obejrzeć keratynowe kolce

Wyniki badań ukazały się w Nature:

McLean, C., Reno, P., Pollen, A., Bassan, A., Capellini, T., Guenther, C., Indjeian, V., Lim, X., Menke, D., Schaar, B., Wenger, A., Bejerano, G., & Kingsley, D. (2011). Human-specific loss of regulatory DNA and the evolution of human-specific traits Nature, 471 (7337), 216-219 DOI: 10.1038/nature09774

Z łatwiej dostępnych materiałów wymienić warto komunikaty prasowe Instytutu Medycznego Howarda Hughesa i Uniwersytetu Penn State oraz artykuł redakcyjny Nature.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 10.03.2011.

Odpowiedzi: 25 to “Kolce na prąciu, czyli o różnicach między ludźmi a zwierzętami”

  1. @Wojciech

    „na ten moment datuje się rozdzielenie przodków naszego gatunku i neandertalczyków”

    Teraz sie czepiam ale to zdanie raczej sugeruje, ze neandetalczyk byl osobnym gatunkiem.

  2. @Wojciech

    „Raczej tak uważa większość naukowców i o tym świadczy najczęściej używana nazwa gatunkowa.”

    Tak ale nazwa gatunkowa powstala kilkadziesiat lat temu, kiedy bezsprzecznie uznawano Neandertalczyka za osobny gatunek czlowieka. Tylko, ze od okolo 10-15 lat zaczeto coraz smielej uwazac go za podgatunek. Najnowsze doniesienia z genetyki raczej to tylko potwierdzaja. Co tez bylo omawiane na Archeowiesciach.

    http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=our-neandertal-brethren

    Zreszta czytajc czasem twoje posty mam wrazenie, ze sam nie jestes do konca zdecydowany jak zaklasyfikowac czlowieka neandertalskiego.
    http://archeowiesci.pl/2010/10/30/bardzo-stary-homo-sapiens-z-chin/

    „Homo sapiens mieszał się z neandertalczykami.
    Człowiek współczesny wykształcił się około 200 tys. lat temu w Afryce. Późniejsze domieszki (np. neandertalska) nie miały jakiegoś wielkiego wpływu. Nie należy się też nimi przejmować. Wiele wskazuje na to, że neandertalczycy byli prawie takimi samymi ludźmi, co my.”

    • Ale wszystko to nie zmienia faktu, że około 800 tys. lat temu żył ostatni wspólny przodek istot nazwanych Homo sapiens i neandertalczykiem. To, czy uzna się neandertalczyków za Homo sapiens czy nie, nie zmieni ani trochę potwierdzonego badaniami genetycznego rozdzielenia się obu populacji. Późniejsze zmieszanie się części neandertalczyków (najwyraźniej tych z Bliskiego Wschodu) z częścią Homo sapiens też tego nie zmienia.

      Jeśli chodzi o mnie, to ja generalnie mało przejmuję się tym, czy uznaje się coś za odrębny gatunek czy nie. Gatunek jest bowiem jednostką umowną, którą stworzyli naukowcy, nie jest ściśle zdefiniowany i ma jedynie charakter porządkujący. Dyskusje na temat statusu neandertalczyka w niczym nie wzbogacają naszej wiedzy o nim i nie mają żadnego znaczenia dla poznania tych ludzi. Nie stanowią rzeczywistej wiedzy.

      Podsumowując. Mnie klasyfikacja człowieka neandertalskiego mało obchodzi i jest dla mnie problemem sztucznym z wymienionych powyżej powodów. Sam bardziej sympatyzuję z tezą, że w zasadzie wszyscy Homo to jeden gatunek. Trzymam się jednak określeń i założeń przyjmowanych przez większość naukowców. Zaczynając pisać Archeowieści zrobiłem też pewien wybieg w sprawie neandertalczyka, a mianowicie postanowiłem nie używać ani nazwy że tak powiem gatunkowej (HN) ani podgatunkowej (HSN) i stosuję neutralny termin „neandertalczycy”. To uwalnia mnie od przejmowania się statusem neandertalczyka, o który badacze pewno długo będą się jeszcze spierać. Są to jednak spory jałowe, bo nic nam nowego nie wnoszą.

  3. Musze odpowiedziec w nowym oknie i wkleic caly akapit poniewaz, nie moge zwyczjanie odpowiedziec na Twoje posty, dlatego ze okienko komentarza otwiera sie minimalnym stopniu, ok 2mm wysokosci.

    „Podsumowując. Mnie klasyfikacja człowieka neandertalskiego mało obchodzi i jest dla mnie problemem sztucznym z wymienionych powyżej powodów. Sam bardziej sympatyzuję z tezą, że w zasadzie wszyscy Homo to jeden gatunek. Trzymam się jednak określeń i założeń przyjmowanych przez większość naukowców. Zaczynając pisać Archeowieści zrobiłem też pewien wybieg w sprawie neandertalczyka, a mianowicie postanowiłem nie używać ani nazwy że tak powiem gatunkowej (HN) ani podgatunkowej (HSN) i stosuję neutralny termin „neandertalczycy”. To uwalnia mnie od przejmowania się statusem neandertalczyka, o który badacze pewno długo będą się jeszcze spierać. Są to jednak spory jałowe, bo nic nam nowego nie wnoszą.”

    Ja rozniez sie pod tym podpisuje, ze Homo nie dzieli sie na gatunki. Jednak uwazam, ze spor wnosi duzo, poniewaz pozwala spojrzec na antropogeneze i wspolczenie zyjace „ludy prymitywne” w zupelnie innym swietle.

  4. @wojtek

    >>Gatunek jest bowiem jednostką umowną, którą stworzyli naukowcy, nie jest ściśle zdefiniowany i ma jedynie charakter porządkujący

    nic bardziej mylnego. Istnieją różne definicje gatunku, to fakt, ale definicje te (koncepcje gatunku) są jak najbardziej ścisłe. Przynajmniej wg BSC (biological species concept – biologicznej koncepcji gatunku) gatunek jest realnie istniejącą w przyrodzie kategorią, więc rolą nauki jest odkrycie ich i wskazanie ich granic, a nie wyróżnienie „dla porządku” (grupy osobników izolowane rozrodczo od innych z przyczyn innych niż geograficzna, niezdolne do wyprodukowania płodnego potomstwa). Zresztą – jeśli teoria o krzyżowaniu się obu form i neandertalskich genach w naszym współczesnym DNA utrzyma się na dłuższą metę (rzeczywiście istnieją coraz mocniejsze dowody genetyczne świadczące o takim scenariuszu) – neandertalczyk dalej będzie spełniał warunki dla filogenetycznej koncepcji gatunku (PSC – phylogenetic species concept).

    • Pisząc miałem w zasadzie na myśli istoty już wymarłe, więc stąd pewien rozpęd w odebraniu gatunkowi ścisłego charakteru :)

    • @eptesicus

      „neandertalczyk dalej będzie spełniał warunki dla filogenetycznej koncepcji gatunku (PSC – phylogenetic species concept).”

      Wedlug tego co zrozumialem z Wikipedii, roznica miedzy biologiczna, a filogenetyczna koncepcja gatunku jest taka, ze w pierwszym przypadku mozna mowic o odrebnym gatunku, w momencie gdy po oddzieleniu, dojdzie do jego calkowitego uksztaltowania i tym samym straci zdolnosc krzyzowania sie z gatunkiem macierzystym, natomiast w drugim przypadku mozemy mowic od odrebnym gatunku w momencie, gdy dojdzie do zauwazalnego rozdzielenia genetycznego ale wciaz ze zdolnocia do krzyzowania.

      W tej podstawie (PSC), rzeczywiscie mozna uznac czlowieka neandertalskiego za osobny gatunek chocby na podstawie samej morfologii szkieletu i czaszki.

      Jednak w opisie samej definicji PCS pada stwierdzenie, ze moze zaistneic lub istnieje powazny konflikt pomiedzy koncepcjami (BSC v PSC) w ich podejsciu do jednostek taksonomicznych i odrebne gatunki moglyby byc uznane za podgatunki.

      Wydaje sie to pelne niejasnosci i wcale nie wyglada, zeby neandertalczyk spelnial warunki do prostego zakwalifikowania go jako osobny gatunek.

  5. ciekawe czy obecność tych kolców powodowała ból samicom czy może przeciwnie – wzmagały doznania i podniecały prakobiety. Są dostępne dzisiaj gadżety erotyczne w stylu bawole oko , które mają pewnie podobne właściwości więc popyt na to jakiś tam jest, a jak wiemy genetycznie kobiety są „starsze” od mężczyzn więc może dla nich to tak nie na ręke – bo nie oszukujmy się – ból czy przyjemność, ale czułyby o wiele więcej.

    • No cóż, skasowanie genu odpowiedzialnego za istnienie kolców u samca nie spowodowało automatycznie skasowania przystosowań samicy do współzycia z takim „kolczastym” organem.
      Natomiast ewolucyjnie mogły pojawic sie przystosowania zachecajace do współzycia z „niekolczastymi”, nie likwidujac jednocześnie przystosowań do „kolczastych”.
      Mogło byc równiez odwrotnie – zwiększona z jakiś przyczyn wrażliwośc samic preferowała od jakiegos momentu mniej „kolczastych” partnerow?
      Przypomina mi się wyczytana gdzies informacja na temat usuwania łechtaczki u kobiet niektórych muzułmańskich plemion afrykańskich. Najpierw podniesiono wrzask, jaki to przyklad meskiego szowinizmu i dażenia do pozbawienia kobiet przyjemnosci, aby na koniec sie okazało, że wynikało to z „wymuszania” przejścia na wyłącznie orgazm pochwowy, lepiej dopasowany do współżycia z obrzezanymi mężczyznami.

  6. Ehh, a Wy tutaj tylko o seksie.
    A Wojtek to już takie bezeceństwa pokazuje, że wstyd czytać i oglądać.
    ;)

  7. @gunther

    „Ehh, a Wy tutaj tylko o seksie.
    A Wojtek to już takie bezeceństwa pokazuje, że wstyd czytać i oglądać.”

    Trzeba traktowac seks jak jedznie, wszystko dla ludzi, nie ma sie czego wstydzic :@)

  8. Wybacz seba, ale jadać mogę z każdym (o ile za głośno nie mlaszcze), a seks mam zarezerwowany dla małżonki. Więc nie do końca mnie to porównanie przekonuje ;))

  9. Rozmaite ludzie miewają gusta…:0

  10. Tak, jedni wola szybki i ‚niezdrowy fast food’, inni zdecydowanie delektowanie sie romantyczna kolacja;))

    ”(…)a dłuższy stosunek sprzyjał wzmocnieniu więzi między partnerami” – i chyba o to chodzi?!

  11. Ciekawi mnie, czy te kolce- o których istnieniu nie wiedziałem, są u wszystkich (pod)gatunków szympansów? A jeśli tak, czy jest różnica w ich wielkości/ gętości u nich?
    .
    Co do tej monogamii byłbym ostrożny. Człowiek co prawda tworzy rodziny (to jest reguła), ale monogamiczny napewno nie jest. Do tego dołóżmy anatomię (nawet pobnieżną) całego „narządu rozrywkowego” mężczyzny- a uderzą nas dwie różnice z szympansami:
    1. Prącie mężczyzny jest wielokrotnie większe (zwłaszcza obwód- tym bardziej we wzwodzie) niż szympansa.
    2. Jądra męskie sa ok. 2 x mniejsze niż szympansa.
    .
    To może świadczyć o tym, że bardziej „szczelnie” dopasowane do pochwy duże prącie zanim wróciło do „normalnych” rozmiarów zapewniało blokadę- by własne plemniki nie parły do tyłu, a co najwyżej zostały na miejscu lub pędziły w kierunku jajowodu.
    .
    I tu jedna sprawa. U ludzi część plemników jest zaprogramowana na „poronność”. Wykonują one ruchy nie na wprost, tylko w kółko, lub drgają w miejscu. Niegdyś myślano, że to plemniki bezużyteczne. Obecnie raczej sądzi się, że one celowo zostają w miejscu ejakulacji (pochwa/ szyjka macicy), by tworzyć barierę dla innych plemników innego samca. Tak więc jeden mechanizm (kolce keratynowe) być może został zamieniony na plemniki „strażniki”.
    Nie wiem natomiast, jak się przedstawia sprawa istnienia/ nieistnienia takich plemników u samców szympansa.

  12. To dopiero ciekawostka :O

  13. Z drugiej strony zastanawia mnie, czy kolce są u bonobo?
    .
    Bo kolce mają sens, gdy samica w sposób czytelny dla samców demonstruje okres płodności- jak np. u szympansa zwyczajnego. U nich seks odbywa się tylko gdy jest jajeczkowanie. Wszystkie samce wiedzą, która samica jest dla nich „interesująca”. Wtedy wiadomo, że kto pierwszy z samców ten lepszy, a jak jestem kolejny, to może uda mi się większość plemników poprzednika mechanicznie wyciągnąć kolcami kopulując.
    .
    Cała strategia upada jednak u bonobo, gdzie samice (tak jak kobiety) mają zamaskowany okres płodności- a seks z samcami uprawiają codziennie. W takim wypadku kolce na żołędzi to zbyteczna inwestycja. Bo to i tak samica wybiera z którym (i kiedy) samcem chce kopulować. Jednak czy w okresie płodności ten jej wybór partnera seksualnego jest czymś podyktowany (np. genami jakie może przekazać ich potomstwu)- tego nie wiem.
    .
    No i kolejna kwestia. Poród.
    Nie od dziś wiadomo, że duże prymaty rodzą po jednym dziecku (przeważnie). U innych ssaków jest przeważnie kilka płodów donoszonych i ojciec nie musi być jeden [:-)], jak u psów. Natura przystosowała nawet samice do takiego modelu macierzyństwa. W czasie owulacji najczęściej pęka jeden pęcherzyk Graffa i wydostaje sie jedna komórka jajowa (czasami jest on pusty). W związku z tym jak dojdzie do zapłodnienia to rodzi się jedno dziecko. Piersi (sutków) samica prymata ma też tylko tyle, by w zasadzie wykarmić jedno młode.
    .
    Dlatego uważam, że brak kolców u mężczyzn na prąciu przy zamaskowanej owulacji u kobiet to mechanizm przeciwko monogamii- a nie ją ugruntowujący.

  14. Kolce jako szczotka cudzych plemników? Za rzadkie, a plemniki za małe. Już lepiej sprawdza się tu krawędź żołędzi. Ale i tak takie czyszczenie komina ma znaczenie niewielkie, bo plemniki trafiają do śluzowego szyjki macicy już przy wytrysku, ponadto szyjka łapczywie je chłepce.
    Przychylam się raczej do hipotezy zmiany pozycji spółkowania – na „wiktoriańską”. Tutaj członek nie potrzebuje zaczepów, żeby się wygodnie utrzymać na posterunku – nawet przy niepełnym wzwodzie.

  15. @ihnet42
    To rozsądne co napisałeś, ale pozycję twarzą w twarz w stosunku seksualnym mają i bonobo- więc one (samce) też nie powinny mieć kolców- według twojego schematu myslenia. A czy mają, nie wiem?
    .
    Co do pozycji twarzą w twarz, to wydaje mi się, że wzięła się stąd, że istnieje różnica w budowie zewnętrznych narządów płciowych u samic bonobo i szympansa. Bonobo mają je bardziej brzusznie, a samice szympansa grzbietowo. Laicy mylą często w związku z tym srom szympansic z ich odbytem. Moja córka strasznie była zdziwiona oglądając Animal Planet, że to co wzięła za odbyt było sromem. I stwierdziła, że one odbyt mają na plecach :D
    .
    Jednak co do nasienia (przynajmniej ludzkiego) nie jest ono jednorodne, tylko składa się z kilku części: bardziej żelowej (a’la galareta) i części płynnej (a’la osocze). Dlatego część nasienia konkurenta można według mnie taką „szczotką” wyciągnąć.
    .
    W ogóle ta sprawa kolców to jakaś dziwna jest. Do tej pory nikt o tym nie pisał.

  16. Ti prawda, że jakoś trudno coś o tych kolcach zdybać – długo szukałem i nic. Człowiek musi sam kombinować.
    Bonobo mogą jednak owe kolce mieć, dryf nie musiał u nich pójść w tę stronę, co u nas.
    Zgoda, można taka szczotka trochę nasienia wydrapać, czy aż tyle, żeby się z tego powodu opłacało kolce hodować? Mozę tylko u tych gatunków, które nie maja na końcu żołędzi?

  17. Panowie, ale z załączonego filmu dotyczącego kolców u kotów, to o ile dobrze widzę, to są one na żołędziu.

  18. Ale ta żołądź nie jest szersza od reszty prącia – w przeciwieństwie do ludzkiej.

  19. […] Źródło: Archeowieści […]

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s