Najstarsze puchary z ludzkich czaszek

Kanibalistyczna uczta połączona z piciem trunków z czaszki pokonanego wroga może się wydawać motywem z dreszczowca pośledniej jakości, ale takie rzeczy naprawdę się zdarzały. Naukowcy opisali właśnie ślady bardzo podobnych praktyk prehistorycznych Brytyjczyków należących do kultury magdaleńskiej.

Jeden z pucharów z jaskini Gougha. Na zbliżeniach brzegi pucharu z oznaczonymi śladami uderzeń. Zdjęcie na licencji Creative Commons. PLoS One, © 2011 Bello et al.

Podczas badań archeologicznych w jaskini Gougha (Somerset, Wielka Brytania) odkryto liczne fragmenty ludzkich czaszek pochodzące od co najmniej pięciu osób. Miały one bardzo dużo nacięć oraz śladów po uderzeniach. Badający je antropolodzy pod kierunkiem Silvii Bello z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie ustalili, że z trzech czaszek wykonano naczynia do picia. Jedna z nich należała do trzyletniego dziecka.

Analiza rozmieszczenia nacięć i śladów uderzeń pozwoliła naukowcom dokładnie odtworzyć proces produkcji makabrycznego pucharu. Do pracy przystępowano wkrótce po śmierci osoby, której czaszka miała posłużyć za naczynie. Po oddzieleniu głowy od reszty ciała twórca odcinał krzemiennym ostrzem uszy, policzki, nos i język, wydłubywał oczy i skalpował głowę. Tnąc i delikatnie uderzając oddzielał żuchwę i twarzoczaszkę. Na koniec uderzeniami wyrównywał trochę brzegi powstałego z mózgoczaszki pucharu. Najwyraźniej twórcy tych naczyń uznawali, że nic nie może się zmarnować. Łamali bowiem żuchwy, by dobrać się do ukrytego w nich szpiku.

Datowanie radiowęglowe wykazało, że puchary powstały około 14,7 tys. lat temu. Są więc najstarszymi takimi przedmiotami, które datowano bezpośrednio. Jednak znaleziska na innych magdaleńskich stanowiskach z tego okresu wykazały, że najwyraźniej dość chętnie korzystano z takich pucharów. Znaleziono je bowiem na francuskich stanowiskach La Placard i Isturitz. Nie były jednak dokładnie datowane i ich wiek jest określany ogólnie na około 15-12 tys. lat.

Inne archeologiczne znaleziska takich czaszek pochodzą z Herxheim w Niemczech (neolit) z Grotte du Pradel we Francji (epoka brązu) i Nawinpukio w Peru (400-700 n.e.).

Trzy puchary z jaskini Gough. Zdjęcie na licencji Creative Commons. PLoS One, © 2011 Bello et al.

Jeszcze więcej przykładów raczenia się trunkami z czaszki dostarczają źródła historyczne i etnograficzne. O pijących z takich pucharów Scytach pisał w V w. p.n.e. Herodot. Trochę ponad dwa tysiące la temu Sima Qian donosił o takich praktykach w Chinach. Magnus Olaffson pisał w XVII w., że czynili tak Wikingowie. Wiemy również, że takich pucharów używano w kultach tantrycznych. Korzystała z nich też indyjska sekta Aghori, australijscy Aborygeni oraz mieszkańcy Fidżi i innych wysp Oceanii.

Bruno Boulestin, francuski archeolog znany z badań pozostałości po kanibalistycznych praktykach w Herxheim w Niemczech, stwierdził w rozmowie z „Science”, że ustalenia brytyjskich badaczy są „absolutnie przekonujące”. Jego zdaniem czaszki najpewniej należały do wrogów, gdyż tak było w znakomitej większości znanych z historii i etnografii przypadków takich zachowań.

Nie wiadomo jednak, co blisko 15 tys. lat temu ludzie pili z czaszek. Boulestin sugeruje, że niekoniecznie coś pili. Równie dobrze mogli z nich jeść mózgi.

Brytyjczycy opisali swoje badania w PLoS One.

Bello, S., Parfitt, S., & Stringer, C. (2011). Earliest Directly-Dated Human Skull-Cups PLoS ONE, 6 (2) DOI: 10.1371/journal.pone.0017026 (dostępny jest cały artykuł)

Tekst na stronach internetowych Science.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 17.02.2011.

komentarzy 9 to “Najstarsze puchary z ludzkich czaszek”

  1. Super. Chcę taką czaszkę. :)

  2. Ciekawe.
    Nagła „eksplozja” takiego obyczaju we wszystkich kulturach od pewnego momentu w czsie.
    Czy są starsze niz kilkanaście tysiecy lat znaleziska tego typu? „Puchary”, a nie same pozostałosci uczt kanibalistycznych.

    • Przypomnę tytuł wpisu: „Najstarsze puchary z ludzkich czaszek” :)

      Nie mówiłbym jednak o nagłej eksplozji zwyczaju. Może być dużo starszy, ale nie ma znalezisk, które to potwierdzają i może nigdy nie być.

      • Dlatego mnie to lekko zastanowiło – dziesiatki tysięcy, czy nawet setki tysięcy lat i brak nawet pojedynczych tego typu znalezisk a w końcówce rozwoju człowieka zrobiły sie dosyć powszechne.

  3. Jakoś mniej więcej w tym czasie zaczęto w bardziej rozwiniętych kulturach stosować ceramikę. Widać nastała moda na popijanie posiłków, a jeśli ktoś nie umiał zrobić garnka, radzi sobie z tym, co pod ręką.

    • A może raczej rozpowszechniła się wiara w życie pozagrobowe i zaczęto „pośmiertnie” znieważać i upokarzać wrogów?

  4. Znaleziska o podobnym charakterze, również należące do kultury magdaleńskiej, odkryto również w południowej Polsce w jaskini Maszyckiej koło Krakowa. Datowanie radiowęglowe pozyskano z poroża renifera (15 490 ± 310 BP (Ly-2454)) oraz z kości konia (14 520 ± 240 BP (Ly-2453)). Datowanie to odpowiada chronologii stanowiska angielskiego. W jaskini Maszyckiej poza pozostałością kompletnego obozowiska (niemal kompletne kamienne oraz kościane instrumentarium narzędziowe), kości zwierzęcych, odkryto również 54 różnej wielkości pozostałości ludzkich szczątków kostnych (35 fragmentów pochodzi z badań G. Ossowskiego z 1883 roku, 10 fragmentów z badań S. K. Kozłowskiego w latach 1962 – 1964 oraz 9 fragmentów z badań w roku 1966, jednak tylko w przypadku 5 z nich udało się określić wiek lub płeć). Wśród ogółu szczątków przeważają zdecydowanie fragmenty czaszek, szkielet postkranialny reprezentowany jest przez 3 obojczyki, 1 fragment łopatki, 1 ułamek żebra i 1 kość paliczka palca dłoni. Brak jest pozostałości po kościach długich kończyn, kościach stóp, miednicy, mostka i kręgosłupa czy żeber. Wybitnie fragmentaryczny stan zachowania szczątków kostnych pozwala jedynie na bardzo przybliżone oszacowanie liczby osobników.W materiale kostnym stwierdzono kości co najmniej 16 osobników. Wydaje się, że rzeczywista ich liczebność nie była o wiele wyższa. Z dużym prawdopodobieństwem obecnie przyjmuje się, że grupa zamieszkująca jaskinię Maszycką stanowiła powiększoną rodzinę, liczącą 20-25 osób.W trakcie analizy fragmentów kostnych zauważono, że na zewnętrznych powierzchniach badanych szczątków występują nacięcia, odcięcia, załuskania, zadrapania oraz ślady nadżerki (nadgryzienia kości). Dopuszcza się hipotezę o intencjonalnym charakterze zmian, wykonanych ludzka ręka, mogą to być więc ślady kanibalizmu. Można przypuszczać, że miał on charakter kultowo-rytualny (na przykład chęć posiadania wiedzy zmarłych osób itp.). Trudno sadzić, że miał on podłoże czysto konsumpcyjne, wobec obfitych kości zwierzyny łownej. Ślady zadrapań zewnętrznych powierzchni kostnych czaszek można wytłumaczyć jako ślady po ściąganiu skóry przed dotarciem do wnętrza czaszki. Nacięcia i załuskania mogą być świadectwem rozłupywania kości czaszek w celu dostania się do mózgu. Ślady na żuchwie, obojczykach i łopatce oraz paliczku, można uznać za efekt obgryzania kości z części chrzęstnych. Podczas wykopalisk nie stwierdzono kości długich, kręgów i kości miednicy. Możliwe, że były one obierane z mięsa poza jaskinią lub zakopywano je nietknięte. Na kościach z jaskini Maszyckiej nie stwierdzono śladów ognia. Kompletność obozowiska pod względem instrumentarium narzędziowego może sugerować, że mieszkańcy obozowiska zostali napadnięci (i zjedzeni?) przez inną grupę myśliwych.

  5. Puchary z czaszek według źródeł pisanych były też popularnym motywem w średniowiecznej kulturze stepowej. Zachowały się podania dotyczące kilku władców z rejonu stepów nadczarnomorskich i Panonii, którzy rzekomo pili z czaszek pokonanych wrogów. Miał tak czynić m.in. chan Bułgarów Krum, nieznany z imienia wódz Pieczyngów, który zabił księcia Światosława i władca Longobardów ­Alboin. Przykłady tej „tradycji” można odnaleźć jeszcze w XVI wieku, a może i później. Motyw przeniknął też do XX-wiecznej poezji bułgarskiej… Zainteresowanym polecam krótki artykuł na „Ciekawostkach historycznych” poświęcony tej historycznej stronie tematu: http://ciekawostkihistoryczne.pl/2010/12/12/makabryczna-sztuka-uzytkowa-kielichy-z-ludzkich-czaszek/

  6. @kamjanicki
    Nieznany z imienia wódz Pieczyngów miał na imię Kuria, przynajmniej wg Nestora :)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s