Skąd się wzięli Polinezyjczycy?

Niby wszystko było już ustalone. Badania genetyczne, archeologiczne i językowe jasno wskazywały, że przodkowie Polinezyjczyków żyli na Tajwanie, skąd przez Filipiny i Melanezję dotarli z czasem aż do najbardziej odległych wysp Pacyfiku.

Tymczasem międzynarodowy zespół pod przewodnictwem naukowców z Uniwersytetu w Leeds stwierdził, że Polinezyjczycy w żadnym razie nie pochodzą z Tajwanu. Co więcej badacze doszli do tego wniosku w wyniku badań genetycznych.

Naukowcy przeanalizowali kompletne mitochondrialne DNA (mtDNA) 157 osób i fragmenty mtDNA 4750 osób z Azji Południowo-Wschodniej oraz Oceanii. Koncentrowali się na tzw. „polinezyjskim motywie” czyli linii genetycznej charakterystycznej dla mieszkańców Polinezji. Wcześniejsze badania wykazywały, że motyw ten pojawił się około 4 tysiące lat temu na Tajwanie. Autorzy najnowszych analiz uważają jednak, że miało to miejsce około 6 tysięcy lat temu w rejonie Archipelagu Bismarcka. Przodkami pierwszych „nosicieli” tego motywu są natomiast prehistoryczni mieszkańcy kontynentalnych Chin, a nie Tajwanu.

Skąd taka różnica w wynikach badań genetycznych? Kierujący zespołem z Leeds prof. Martin Richards tłumaczy, że dotąd brano pod uwagę tylko niewielkie fragmenty mtDNA, a tym razem badacze przyjrzeli się wielu kompletnym genomom. Oprócz tego udoskonalili też techniki datowania mutacji genetycznych (tzw. zegar molekularny).

– To oznacza, że możemy być pewni, że ludność polinezyjska – przynajmniej w linii żeńskiej – pochodzi od ludzi, którzy żyli na wyspach Archipelagu Bismarcka i na Papui Nowej Gwinei tysiące lat przed ich domniemaną migracją z Tajwanu – przekonuje Richards.

Badania lingwistyczne oraz archeologiczne wskazywały zaś na Tajwan, gdyż rzeczywiście przyszły stamtąd znaczne wpływy kulturowe. Zdaniem badaczy z Leeds ich źródłem jest niewielka grupa emigrantów, która zostawiła znikomy ślad genetyczny.

Wyniki badań ukazały się w „The American Journal of Human Genetics”.

Soares, P., Rito, T., Trejaut, J., Mormina, M., Hill, C., Tinkler-Hundal, E., Braid, M., Clarke, D., Loo, J., & Thomson, N. (2011). Ancient Voyaging and Polynesian Origins The American Journal of Human Genetics DOI: 10.1016/j.ajhg.2011.01.009

Komunikat prasowy Uniwersytetu w Leeds.

Komentarz

Dzieje badań genetycznych mieszkańców Polinezji pokazują, że wciąż trzeba podchodzić ostrożnie do wyników analiz DNA. Prowadzone na stosunkowo niewielkich próbkach i niepełnych genomach badania mogą zwodzić naukowców na manowce. Genetyka rozwija się jednak niezwykle szybko i niewątpliwie będzie dostarczała nam coraz więcej rzetelnych informacji o przeszłości.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 6.02.2011.

Komentarze 4 to “Skąd się wzięli Polinezyjczycy?”

  1. Odnoszę wrażenie, że problem z wynikami analiz DNA związany jest też z niewłaściwym doborem próbek.

    Gdy swego czasu przedstawiano wyniku takich analiz dla Polski, to wyraźnie widać było, że zabrakło odpowiedniego ich doboru.

    I nie wyselekcjonowano do badań ludzi jedynie mających udokumentowane pochodzenie na przestrzeni wieków, albo też pochodzących z rodzin zasiedziałych „z dziada pradziada” w danym rejonie.

    Stąd wyszedł im „misz-masz”, bo jak było widać w zestawie w znacznej mierze byli to ludzi pochodzący z rodzin „wędrujących” i „mieszanych”.

    • Spiszak
      „I nie wyselekcjonowano do badań ludzi jedynie mających udokumentowane pochodzenie na przestrzeni wieków, albo też pochodzących z rodzin zasiedziałych „z dziada pradziada” w danym rejonie.”

      Czy zwrot „z dziada pradziada” mam rozumieć, że należało wyselekcjonować ludzi zasiedziałych na tym terenie od czasów pojawienia się tam kultury ceramiki sznurowej, a może nawet tych przedindoeuropejskich? (Niektórzy nazywają ich Wenetami)

      Jeśli prawdziwe są ostatnie doniesienia genetyków, to może należałoby ustalić która z ośmiu pramatek współczesnych Europejczyków dała początek ludności Spisza. (Z lat nauki w szkole podstawowej – lata sześćdziesiąte – zachowałem atlas który zawiera mapy z informacjami, że w czasach Łokietkowych większość ludności Spisza i powiatu Bielskiego stanowili niemieccy osadnicy, lub ich potomkowie.)

      Czy piszesz może o tych zasiedziałych od siedmiu wieków? Proponuję także poczytać nieco o Taubedeutschach.

      Moim prywatnym zdaniem, chodzi ci o ludność pochodzenia chłopskiego, którą kilka wieków temu „przywiązano do ziemi”, a co za tym idzie zmuszono do rozmnażania się w obrębie jednej, lub kilku wsi należących do tego samego właściciela. Niestety tę sielankę przerwali komuniści zmuszając chłopców do odbywania służby wojskowej z dala od ojcowskiej chaty, co doprowadziło do kompletnego wymieszania się genów. We wsi w której przyszło mi kiedyś mieszkać najbardziej zasiedziałe rodziny rozpoznawało się po tym, że ich potomstwo do 18 roku życia uczęszczało do czwartej klasy szkoły podstawowej i na tym kończyło edukację z racji nieopanowania sztuki czytania i pisania. Lata zasiedzenia sprawdzałem, jako student, na prośbę pracownika naukowego UJ, w miejscowych księgach parafialnych. Obecnie poziom umysłowy tych zasiedziałych nieco się podniósł pod wpływem rezerwistów z miejscowej jednostki wojskowej, którzy tutaj znaleźli miłości swojego życia. Mimo to nauczycielka wywodząca się z takiej zasiedziałej rodziny, która ukończyła „Cieszyńską Sorbonę” próbowała przekonać moją kilkuletnią córkę, że poprawnie pisze się słówko „ułórz”, co podobno wynika z podyktowanej przez nią ortograficznej zasady: „W wyrazie ułórz po literze – ó – piszemy zawsze – rz.”

      • Kurczę, z tą edukacją wczesną rozciągniętą do dorosłości to po bandzie poszedłeś.

  2. „Niby wszystko było już ustalone.”

    Owszem wszystko było już ustalone i to nie jeden raz, o czym świadczą cytaty, które zamieszczam poniżej:

    „Analiza szczątków kopalnych, pochodzących z kamiennych grobów Wyspy Wielkanocnej, która została zasiedlona 1,6 tys. lat temu, wykazała, że wśród ówczesnych Polinezyjczyków udział śródziemnomorskiego i berberyjskiego typu rasowego białej odmiany sięgał 66,3.%, a typów rasowych czarnej odmiany 20,4. %. Tylko 13,3 % składu rasowego dawnych mieszkańców Wyspy Wielkanocnej stanowili osobnicy odmiany żółtej. Ponieważ w rejonie północnej i środkowej Polinezji osobnicy reprezentujący typy rasowe żółtej odmiany stanowią, aż 50%, wnioskujemy, że wzrost udziału tych typów rasowych spowodowany został przez ludy austronezyjskie, które wcześniej zmieniły skład rasowy Melanezyjczyków zamieszkujących Wyspy Fidżi.”

    „Ludność staropolinezyjska ma skład rasowy niemal identyczny, jak zamieszkująca południowe obszary Indii ludność drawidyjska.”
    „Ciekawostkę stanowi fakt, że czaszki typu śródziemnomorskiego odnalezione na Wyspie Wielkanocnej nie przypominają współczesnych czaszek tego typu rasowego, lecz są niemal identyczne z czaszkami ludzi typu śródziemnomorskiego, którzy zamieszkiwali południowo-zachodnią Europę w epoce młodszego paleolitu, mezolitu i neolitycznej kultury ceramiki impresso-cardium.”

    Wobec tylu sprzecznych doniesień wypada tylko zachować spokój i rezerwę. Dać archeologom, antropologom i przede wszystkim genetykom jakieś 10 kolejnych lat spokoju i dużo, bardzo dużo pieniędzy na dalsze, miejmy nadzieję, owocne badania.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s