Kolejny dowód wcześniejszego wyjścia Homo sapiens z Afryki

Kamienne narzędzi znalezione w Zjednoczonych Emiratach Arabskich są kolejnym dowodem na to, że ludzie współcześni opuszczali Afrykę na długo przed wyjściem sprzed 65 tys. lat.

Jakiś czas temu badania genetyczne wykazały, że współcześni mieszkańcy świata (z wyjątkiem Afryki) są potomkami ludzi, którzy jeszcze 65 tys. lat temu żyli w Afryce. Uznano więc, że dopiero wtedy Homo sapiens opuścili ten kontynent. Niewielkim wyłomem w tym założeniu były narzędzia i szczątki przedstawicieli naszego gatunku sprzed 120-80 tys. lat znajdowane w izraelskich jaskiniach Skhul i Qafzeh. Tereny te leżą bowiem blisko Afryki i nie było żadnych archeologicznych dowodów na to, że ludzie dotarli wówczas dalej.

Dużo więcej wyłomów pojawiło się w ostatnich latach. W 2007 r. grupa badaczy zaprezentowała wyniki badań w Dżwalapuram w Indiach, gdzie odkryli narzędzia kamienne sprzed ponad 74 tys., które ich zdaniem wykonali Homo sapiens. Jeszcze większe wrażenie zrobiło ogłoszone w ubiegłym roku odkrycie w Chinach kości człowieka współczesnego datowanych na co najmniej 100 tysięcy lat.

W najnowszym „Science” międzynarodowa grupa badaczy dorzuciła kolejny dowód wcześniejszych wypraw Homo sapiens poza Afrykę. W Dżebel Faja (Jebel Faya) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich naukowcy odkryli kamienne narzędzia, które wedle datowania termoluminescencyjnego powstały 125 tys. lat temu. Analizy sposobu ich wykonania wskazują zaś, że wykonano je technikami stosowanymi w tym okresie we Wschodniej Afryce.

Obecnie przemarsz grupy wczesnych Homo sapiens z Afryki do Zjednoczonych Emiratów Arabskich wydaje się wyprawą przez pustynne piekło, ale badacze przekonują w oparciu o badania klimatyczne, że wówczas sytuacja wyglądała trochę inaczej. Ich zdaniem ludzie przeprawili się przez cieśninę Bab el-Mandeb, która dzięki cieplejszemu klimatowi miała najpewniej tylko 4 km szerokości, a następnie przemaszerowali przez Półwysep Arabski. Nie był on jednak wówczas tak niegościnną pustynią. Opady były częstsze i pokrywały go liczne rzeczki i jeziorka.

Co więc z wyjściem sprzed 65 tys. lat? Zdaniem niektórych naukowców badania genetyczne nie kłamały. Rzeczywiście jesteśmy potomkami ludzi, którzy dopiero wtedy wyszli z Afryki, a potomkowie wcześniejszych „kolonizatorów” najpewniej wymarli nie zostawiając żadnych śladów w genach współczesnych mieszkańców Ziemi. Nie brak jednak sceptyków podważających przypisywanie narzędzi z ZEA i Indii Homo sapiens i tym samym odrzucających tezę o wcześniejszej migracji (migracjach?). Ich zdaniem narzędzia mogli wykonać inni Homo, którzy żyli wówczas w Azji.

Armitage, S., Jasim, S., Marks, A., Parker, A., Usik, V., & Uerpmann, H. (2011). The Southern Route „Out of Africa”: Evidence for an Early Expansion of Modern Humans into Arabia Science, 331 (6016), 453-456 DOI: 10.1126/science.1199113

W sieci jest wiele łatwiej dostępnych materiałów, w tym m.in. komunikat prasowy wydawcy „Science” oraz artykuły na stronach internetowych Nature i National Geographic.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 28.01.2011.

Komentarzy 8 to “Kolejny dowód wcześniejszego wyjścia Homo sapiens z Afryki”

  1. „Ich zdaniem narzędzia mogli wykonać inni Homo, którzy żyli wówczas w Azji”
    Ciekawa koncepcja. Generalnie prawdziwa nauka stoi w opozycji do ewolucji konwergentnej, ale sam rozwój techniczny w różnych kulturach może konwergentnie przebiegać.
    W końcu – upraszczając – na ile sposobów można łupać kamień, by wyszedł z niego najostrzejszy grot czy nóż? Kilkadziesiąt tysięcy lat rozwoju (wprawdzie powolnego, ale rozwoju) powinno doprowadzić do ostatecznych rezultatów technicznych zbliżonych.

  2. […] This post was mentioned on Twitter by ResearchBlogs Polish, Wojciech Pastuszka. Wojciech Pastuszka said: Kolejny dowód wcześniejszego wyjścia Homo sapiens z Afryki: http://wp.me/p7xd8-1Zp […]

  3. Pewnikiem teraz kupa ludzi będzie miło chleb z roztrząsania: bracia w rozumie czy bracia w genach te narzędzia wykuwali.

  4. Albo robiac badania genetyczne nie natrafiono na potomkow ludzi pochodzacych rowniez od wczesniejszych niz te 65 tys lat, albo faktycznie z jakis przyczyn nie przekzyzowali sie z reszta ludzkosci.
    Mogli wymrzec w dalekiej przeszlosci, a mogli rowniez dotrwac do czasow nawet wspolczesnych w malych enklawach, tworzac plemiona niespecjalnie krzyzujace sie z sasiadami z roznych przyczyn (geograficznych, kulturowych).
    W Polsce sa Murzyni, ale sadze, ze badajac probe powiedzmy 1000 osob, sa nikle szanse na trafienie na osobe bedaca Mulatem czy posiadajaca dalszego przodka pochodznia murzynskiego.

  5. Hmmm mnie zawsze zastanawia wielkość próby jaka była badana z doświadczenia wiem, że wielkość w sensie pojedynczej próby (w geologii ma to kardynalne znaczenie, w genetyce może nie, nie wiem) jak i wielkość grupy analizowanych próbek jest b. ważna. Wniosek jaki się nasuwa to czy wystarczająco dużo próbek i obszarów reprezentatywnych opracowano aby móc wyciągać wnioski typu wszyscy pochodzimy od Homo sapiens emigrującego z Afryki 65 tys. lat temu.

  6. Dokładnie nie pamiętam, ale badania odnośnie mitochondrialnej Ewy obejmowały ponad 100 osób z około 100 rozmaitych populacji, zaś stanfordzkie tropienie Adama nawet nieco więcej – chyba 1200 z ponad 150 populacji.

  7. Bardzo trudno odszukać w tłumie osobnika w sytuacji, gdy dysponuje się tak małą liczbą danych. Tylko znikoma ilość osób, spośród sześciu miliardów zamieszkujących naszą planetę ma oznakowane DNA. Pośród kilkudziesięciu tysięcy (może kilkuset) przebadanych znaleziono zaledwie po jednym osobniku z ht R1a1a1x L 235, ht R1a1a1d P 98, R1a1a1e Pk 5, a przecież te mutacje były współczesne mutacjom ht R1a1a1f M 434 i R1a1a1g M 458, które mają wielomilionowych przedstawicieli w Europie i Azji. Genetycy ciągle mają problemy z datowaniem kolejnych mutacji i na ostateczne efekty ich pracy przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Dlatego wydaje się, że na arbitralne określenie daty exodusu należy patrzeć z pewną rezerwą.

    Z powodu różnych przyczyn bardzo nieliczne kości ludzkie, spośród równie nielicznych odnalezionych na stanowiskach archeologicznych, zostały dotąd przebadane przez genetyków. Nieco więcej miało szczęście być zbadanymi przez kraniometrów. Jeśli do tego wziąć pod uwagę, że gęstość zaludnienia poza Afryką w tych odległych czasach była tak mała, że trudno nazwać ją gęstością, to łatwo sobie wyobrazić, że szczątki nielicznych ludzi, którzy opuścili Afrykę wcześniej niż 100 tys. lat temu, lub ich współczesne potomstwo, o ile przetrwało do naszych czasów, mogą być ciągle nieuchwytne dla badaczy.

    Wystarczy, dla prześledzenia ewentualnych losów tych prawdopodobnie prymitywnych ludzi przypatrzyć się do jak niewielkiej liczby zostały zredukowane ludy khoisan przez swoich później zmutowanych sąsiadów bantu i holenderskich burów. O losie Tasmańczyków, którzy mieli pecha zetknąć się z „cywilizowanymi” Brytyjczykami trudno nawet wspominać.

    Ludzie, którzy opuścili Afrykę przed 100 tysiącami lat musieli się dodatkowo zmierzyć, podobnie jak ci którzy opuścili ojczysty kontynent 70 tys. lat temu, z bardzo niegościnnym klimatem centralnej Azji. Ci ostatni przeżyli i dali początek żółtej odmianie człowieka. Czytałem gdzieś, że Semangowie utknęli na północy Półwyspu Malajskiego około 60 tys. lat temu i od tego czasu nigdzie się nie przenosili, a ich kod genetyczny jest bliższy afrykańskim przodkom niż genomy pozostałych ludów skolonizowanych kontynentów. Jeśli grupa, która opuściła Afrykę 70 tys. lat temu faktycznie liczyła kilkaset osób, to trudno uwierzyć że w czasie 10 tys. lat tak znacznie się powiększyła, że jej przedstawiciele pojawili się na Malajach, a niektórzy badacze twierdzą, że i nad jeziorem Mungo w Australii.

    Pisze się i mówi, że ludzie, których kości datowane na 120 – 80 tys. lat temu znaleziono w jaskini Skhul i Qafzeh utknęli na Bliskim Wschodzie i w końcu wymarli. Być może nie utknęli, a takich wyjść z Afryki było więcej, a w wymieraniu, gdzieś w Chinach pomogli im ci, którzy poszli w ich ślady, lub przyczyniła się do tego aura, w końcu w Afryce przetrwali ludzie wywodzący się od matki, która przyszła na świat wcześniej niż 200 tys. lat temu, ale tylko potomstwo ojca, który również urodził się w Afryce 70 tys. lat temu przetrwało do naszych czasów i skolonizowało wszystkie kontynenty.

    (Ach te datowania!!! Jego potomstwo musiało być bardzo płodne, skoro 70 tys. lat temu nadwyżki opuściły Afrykę, a 60 tys. lat później pojawiły się już na Malajach i w Australii).

    Gdzie się podziało potomstwo ojców, którzy zapładniali afrykańskie kobiety od 200 tys. lat temu do 70 tys. lat temu?

    „Ich zdaniem ludzie przeprawili się przez cieśninę Bab el-Mandeb, która dzięki cieplejszemu klimatowi miała najpewniej tylko 4 km szerokości”.

    Sądzę, że to w okresach chłodniejszego klimatu wody opuszczają oceany i wylegują się na lądzie, co powoduje obniżenie poziomu wód i zwiększenie powierzchni lądów, również kurczenie się cieśnin. Wybrzeża Indii sprzed 70 tys. lat znajdują się przeciętnie około 90 kilometrów w głąb oceanu niż to ma miejsce obecnie i tam trzeba szukać śladów wychodźców.

    To bardzo dobrze, że uczeni wygłaszają sprzeczne poglądy, bo nic tak nie szkodzi nauce, jak chóralny śpiew pochlebców zachwyconych objawionymi prawdami głoszonymi przez jakiegoś nieomylnego guru.

  8. niedawne doniesiena nt. krzyzownia sie ( jednorazowego) H.sap. z H. neand. raczej wskazuja na wpolna (= 1 ) droge wyjcia H.s.z Afryki. W przypadku proponowanej trasy przez polwysep Arabski pojawia sie pytanie gdzie taki kontakt mogl miec miejsce – chyba ze zalozyc ze juz 125 K lat przed „Teraz” czesc H.s. (zamieszkujaca Afryke polnocna i zachodnia) miala ok. 5% genow pochodzacych od H.n. Odpowiedzi moze przyniesc poznanie kolejnych genomow ludzi (z wybranych grup) – potrzebne sa sekwencje calych genomow (a nie tylko markerow) – bo mozliwe jest ( na skutek rekombinacj) ze tylko niektore geny np. H.n. zachowaly sie w genomie danej populacji H.s. Wydaje sie to metoda kosztowna ale jednak pewniejsza od „kopania w ziemi” , bowiem – jak juz wyzej zauwazno – im glebiej siegac w przeszlosc tym mniej szczatkow zostalo (bo byla niska gestosc badanej populacji) a sekwencjonowie nastepnych np. 1000 czy 10 000 genomow ludzi da i dane dla poznania przeszlosci i do celow medycznych i biologii molek.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s