Mezopotamskie metropolie wyrosły z bagien?

– To nie brzegi wielkich rzek i irygacja miały kluczowe znaczenie dla powstania pierwszych miast w Mezopotamii, ale bagna – twierdzi archeolog Jennifer Pournelle z Uniwersytetu Południowej Karoliny.

Bagna w południowym Iraku. Fot. U.S. Army Corps of Engineers

Na podstawie badań z lat 60. i 70. ubiegłego wieku uznano, że pierwsze miasta południowej Mezopotamii leżały nad dużymi kanałami albo rzekami. Uznano wtedy, że ich rozwój umożliwiły nadwyżki żywności uzyskiwane dzięki zaawansowanemu rolnictwu wspieranemu irygacją.

10 lat temu Pournelle zaczęła prace nad projektem odtwarzania krajobrazu starożytnej Mezopotamii. Prace polegały na łączeniu map stanowisk archeologicznych ze zdjęciami lotniczymi i satelitarnymi. Młoda archeolog zauważyła wówczas, że wczesne osady południowej Mezopotamii – od wiosek po całkiem spore miasta – leżały na sieci wąskich kanałów prowadzących przez bagna, które rozciągały się w delcie Tygrysu i Eufratu. Kolejnych argumentów dodały badaczce odkrycia w ostatniej dekadzie kolejnych osad dzięki wysychaniu irackich bagien.

– Osady nie są paciorkami na naszyjniku, czy miastami wzdłuż rzek. One są rozrzucone na bagnach – przekonuje Pournelle. Jej zdaniem ludzie budowli trwałe osady na niewielkich fragmentach stałego lądu, które trochę wystawały ponad poziom wody. Tam stawiali magazyny, świątynie i centra administracyjne. Takie skupiska dały jej zdaniem początek wielu miastom, np. Eridu.

Około 3500 r. p.n.e. inne miasta, jak np. słynne Uruk, rozwijały się na małych deltach w północnej części mokradeł, gdzie płynące z północy wielkie masy wody rozdzielały się na liczne niewielkie odnogi. Takie położenie zapewniało transport wodny przez cały rok i ograniczało zagrożenie powodziami, jednocześnie cały czas dając dostęp do bogatych w ptaki i ryby bagna.

Zdaniem Pournelle rola irygacji w utrzymaniu dużych skupisk ludzkich została przeceniona. Archeolog przekonuje, że na samym początku zwierzęce i roślinne zasoby bagien tworzyły wraz z rolnictwem i hodowlą triadę źródeł żywności. Pojawienie się dużej liczby miast około 3000 r. p.n.e. było więc częściowo spowodowane bliskością bagien. Dlaczego jednak archeolodzy nie dostrzegli dotąd ogromnego znaczenia bagiennych zwierząt i roślin? Badaczka wskazuje, że drobne kości ryb i ptaków mają mniejsze szanse przetrwania do naszych czasów i były zazwyczaj ignorowane podczas badań archeologicznych. Podobnie jest ze trzcinami, które były ważnym budulcem.

Pierwsza sieć dużych kanałów powstała zdaniem badaczki dopiero w III tysiącleciu p.n.e., gdy wody Zatoki Perskiej, a wraz z nimi bagna zaczęły przesuwać się na południe. Wedle Pournelle kanały i masowa irygacja były odpowiedzią na zanikanie bagiennego środowiska, a nie kluczem do powstania wielkich miast.

– To bardzo intrygujące. Pournelle proponuje radykalnie odmienny kontekst środowiskowy dla pierwszych miast – komentuje hipotezę Jason Ur z Uniwersytetu Harvarda. Nikt jednak, nawet sama Pournelle, nie ma wątpliwości, że konieczne są liczne badania terenowe, aby zweryfikować jej hipotezę. Pierwsze Pournelle miała okazję przeprowadzić dopiero we wrześniu 2010 roku. Były to zresztą pierwsze amerykańskie badania archeologiczne w Iraku od ćwierć wieku.

Artykuł o hipotezie Pournelle ukazał się w ostatnim Science.

Myślę, że warto wspomnieć iż jeszcze w XX wieku irackie bagna (aczkolwiek położone już trochę bardziej na południu niż w starożytności) stanowiły dom dla dużej społeczności zwanej Arabami Błotnymi albo Madanami. Według niektórych źródeł w połowie ubiegłego stulecia było ich aż pół miliona i utrzymywali się w większości właśnie z bagien. Wielu z nich mieszkało w zbudowanych z trzciny dryfujących osadach. Ich liczba radykalnie skurczyła się podczas rządów Saddama Husajna, który m.in. kazał osuszyć bagna, by ukarać niechętnych mu Madanów.

Zbudowany wyłącznie z trzciny tradycyjny dom gościnny Madanów. Fot. U.S. Army Corps of Engineers

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 16.01.2011.

Komentarzy 11 to “Mezopotamskie metropolie wyrosły z bagien?”

  1. Fantastyczne.
    Od momentu osiagniecia pewnej krytycznej wielkosci populacji w takich miastach, w miare osuszania okolicznych terenow, na wylonionej zyznej glebie rozwijaloby sie rolnictwo, a mieszkancy zamiast wyemigrowac w slad za bagnami umozliwiajacymi „stary styl zycia” z jednej strony by sie mocno urbanizowali zarzadzajac i obslugujac handlowo i obronnie swoja strefe wplywow,a czesc z nich przeobrazala w osiadlych rolnikow.
    Dalsze efekty globalnego ocieplenia powodowaly, ze czesc z miast tracila mozliwosc dogodnej irygacji, gdy calkiem zanikly okoliczne bagna, jednoczesnie tracac bagienna oslone przed wrogimi wojskami, stajac sie latwym lupem, jesli w pore sie nie ufortyfikowaly.
    .
    Przy okazji – z takiego trzcinowego budynku, jak pokazany na zdjeciu, po paru tysiacach lat chyba nic sie juz nie odnajdzie, jesli nie mial solidnych kamiennych fundamentow pozwalajacych wnioskowac na temat umieszczonych na nich domow?

    • Trudno przyrównać na pół dzikich semickich pasterzy do „wrogich wojsk” było ich zbyt mało, by pokusić się o zdobycie kilkudziesięciotysięcznych sumeryjskich miast.
      Semici osiągnęli sukces polityczny wypasając swoje kozy i owieczki na polach uprawnych sumeryjskich rolników, bo dla pasterza, który poza owocami i ziołowymi przyprawami do mięs i mleka, nie jadał żadnych pokarmów roślinnych, zielone źdźbła wschodzących zbóż, to tylko trawa.
      Zniszczone zasiewy, to głód. Głód rodzi zawsze niezadowolenie z władzy i prowadzi do buntowniczych nastrojów. By im zapobiec władza musi wyprowadzić wojsko z miast i ścigać szkodników zapuszczając się na nieznane, groźne obszary półpustynne. Jak trudna jest wojna w nieznanym i trudnym terenie z nieuchwytnym przeciwnikiem wiedzieli Rymianie, którzy podejmowali bezskuteczne próby podporządkowania sobie pustynnych arabskich koczowników.
      Taką samą metodą polegającą na niszczeniu upraw przez stada krów i koni znacznie mniej liczni Ariowie doprowadzili do upadku największej wielomilionowej scentralizowanej cywilizacji starożytności w Dolinie Indusu.

  2. Fantastyczny ten dom trzcinowy Madanów!
    Interesujące, ile wytrzymuje i czy dałoby się go odtworzyć z naszej trzciny albo np. z wikliny…

  3. Czyżby tym razem Heyerdahl mial więcej racji niż w przypadku Wyspy Wielkanocnej?

  4. W dobie internetu ma się wrażenie, że ‚widziało’ się prawie cały świat, a tu prosta (hm) chata z trzciny potrafi zadziwić. Jak z bajki.
    P.

  5. Intrygująca koncepcja :) Tak w gwoli ścisłości-na stanowiskach archeologicznych z tego okresu znajdowane były w znacznej ilości ślady spożywania ryb i ptaków.

    Ale co istotniejsze i najbardziej intrygujące w tym wszystkim, to ewentualność wpływania istotnego znaczenia bagien na dwukrotne nagłe wyludnienie się tego obszaru. Dokładnych dat nie pamiętam, musiałbym sięgnąć do książki której, niestety, nie posiadam aktualnie. Pierwsze nastąpiło jeszcze w okresie przed albo po okresie Uruk, przed wynalezieniem pisma. Niemniej jednak sprawa utkwiła mi w pamięci, gdyż nie było żadnych śladów wskazujących na inwazję, zaś ewentualne ocieplenie się klimatu wyjaśniałoby w znacznej części tę tajemnicę :) Czekam na dalsze badania w tej sprawie.

  6. Czy;i kolejny „pewnik” do rewizji

  7. „Zdaniem Pournelle rola irygacji w utrzymaniu dużych skupisk ludzkich została przeceniona.”

    Zarówno na bagnach, jak i na suchym terenie irygacje są zawsze niezbędne. Irygacja suchych obszarów ma na celu nawodnienie, na obszarach bagiennych odwodnienie. Muł z pogłębianych kanałów podwyższał wyspy i użyźniał glebę. Wiedzą o tym specjaliści od melioracji.

    Na bagnach powstała cywilizacja Dolnego Egiptu i cywilizacje Ameryki ze stolicą Azteków na czele.

  8. „Zarówno na bagnach, jak i na suchym terenie irygacje są zawsze niezbędne. Irygacja suchych obszarów ma na celu nawodnienie, na obszarach bagiennych odwodnienie. Muł z pogłębianych kanałów podwyższał wyspy i użyźniał glebę.”
    No nie na bagnach irygacja jest zbędna bo nie ma potrzeby nawadniania nawodnionych terenów, za to w celach polepszenia warunków pod względem przydatności dla rolnictwa niezbędna jest melioracja czyli z grubsza regulacja stosunków wodnych.

  9. A dokładniej mówiąc, odwodnienie nazywa się drenażem.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s