W czym pili Ateńczycy, czyli trochę o suto zakrapianych ucztach i zmianach społecznych

Puchary do picia wina pokazują nam jakie zmiany zachodziły w ateńskim społeczeństwie od epoki żelaza po macedońskie panowanie – przekonuje klasycystka Kathleen Lynch z Uniwersytetu Cincinnati.

Młody mężczyzna z pucharem w ręce obok krateru, w którym mieszano wino z wodą. Przedstawienie na kyliksie, czyli greckim pucharze (czarce) do picia wina

Lynch zajmuje się tematyką sympozjonów. Była to część greckiej uczty, której charakterystyczną cechą było spożywanie dużych ilości wina mieszanego z wodą. Sympozjony miały duże znaczenie społeczne. Wzmacniały więzy łączące poszczególnych członków społeczności, co przenosiło się na świat polityki i biznesu.

Uczestniczy sympozjonu ucztowali w pozycji półleżącej. Pito zazwyczaj w rundach, tak by każdy uczestnik spożywał podobną ilość trunku. W ucztach uczestniczyli tylko mężczyźni. Jedynymi dopuszczanymi kobietami były tancerki, śpiewaczki i dostarczycielki innych uciech.

Podczas swoich badań Lynch stworzyła m.in. chronologię pucharów używanych do picia wina. Zmiany w ich wyglądzie są zaś sygnałami przekształceń zachodzących w ateńskim społeczeństwie.

Epoka żelaza (1100-700 p.n.e.)

Sympozjony były zarezerwowane dla elity. Ludzie najwyraźniej chcieli, by pamiętano, że byli dość zamożni, by organizować takie uczty, gdyż czasami miejsca pochówku były oznaczone wielkimi kraterami, czyli naczyniami do mieszania wina z wodą.

Puchary z tego okresu były skromnie dekorowane i nie miały nóżki.

Krater wysokości blisko metra z grobu jednego z zamożnych Ateńczyków. Fot. The Metropolitan Museum of Art

Okres archaiczny (700-525 p.n.e.)

Wzrosła jakość i różnorodność pucharów, co zdaniem Lynch odzwierciedla z pewnością rosnącą polityczną i gospodarczą rolę Aten. W VI w. p.n.e. zaczęły pojawiać się naczynia czarnofigurowe oraz czarnopokostowane (czyli z czarną błyszcząca powierzchnią). Pojawiają się tez puchary na nóżce, gdyż prawdopodobnie łatwiej się z nich piło w pozycji półleżącej. W połowie VI w. pojawiło się wiele różnych typów pucharów, których popularność trwała najwyżej kilka dekad. Zdaniem Lynch arystokraci starali się wyposażać w nowe modne typy naczyń, by podkreślić swój status. Możliwe też, że poszczególne typy należy łączyć z różnymi frakcjami politycznymi. Sympozjony mogły zaś służyć wzmacnianiu więzów między ich członkami.

Późny okres archaiczny (525-480 p.n.e.)

W tym czasie znacząco wzrasta liczba naczyń do picia wina, co wskazuje na demokratyzację sympozjonów, czyli ich organizowanie również przez przedstawicieli niższych klas. Szacuje się, że puchary do picia wina stanowiły wówczas do 60 proc. ceramicznych naczyń w przeciętnym ateńskim domu. – Typowy dom miał niewiele naczyń do jedzenia i wielką kolekcję pucharów do picia wina – mówi Lynch.

Okres ten kończy się Wojnami Perskimi. W tym czasie zmniejsza się trochę różnorodność rodzajów pucharów, a najpopularniejsze stają się naczynia czerwonofigurowe (tzn. z czerwonymi postaciami na czarnym tle).

Puchar z około 500 r. p.n.e. ze zbiorów British Museum Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: ChrisO

Okres klasyczny (480-400 p.n.e.)

Naczynia stają się wyższe i zarazem płytsze. Wiele nowych rodzajów pucharów cieszy się jedynie przelotną modą i tylko nieliczne zdołały zapewnić sobie pozycję długotrwałych stylów. Zdaniem Lynch ceramika tamtego czasu próbowała naśladować naczynia ze srebra. Czarne puchary mają błyszczące powierzchnie, a ozdoby są bardzo delikatne. Inaczej powiedziawszy ceramiczne puchary stają się tanią imitacją tych z bardziej szlachetnych materiałów. W tym okresie znikają też puchary na nóżkach. W ocenie Lynch zmiany te wskazują na to, że w obliczu ciężkich czasów (wojna peloponeska i zaraza, które radykalnie osłabiły Ateny w drugiej połowie V w. p.n.e.) ludzie szukali namiastek luksusu jako kontry dla trudów dnia codziennego.

Okres późnoklasyczny (400-323 p.n.e.)

Trwa kontynuacja mody na pseudoluksusowe puchary. Maleje jednak różnorodność takich naczyń, co wynikało prawdopodobnie z niepraktyczności wielu typów. Zanika również zwyczaj dekorowania pucharów ludzkimi postaciami. Pojawia się za to technika dekoracyjna wykorzystująca motywy wieńca i girlandy.

Gdy w 323 r. p.n.e. Ateny dostają się pod panowanie macedońskie sympozjony zataczają pełne koło i ponownie stają się specjalnością elit, które ostentacyjną konsumpcją pokazywały swoje bogactwo.

Na podstawie komunikatu prasowego Uniwersytetu Cincinnati.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 4.01.2011.

Komentarzy 8 to “W czym pili Ateńczycy, czyli trochę o suto zakrapianych ucztach i zmianach społecznych”

  1. Błąd w tytule.
    Trudno przypisać stwierdzenie – „suto zakrapiane uczty” do ateńskiego sposobu konsumowania wina, który w pięknej poetyckiej formie przedstawił uczestnik owych uczt Anakreont.
    Poniżej zamieszczam tę jego wypowiedź. Nawet w czasie ateńskich dionizji (nie mylić z rzymskimi bachanaliami) nie dochodziło do ucztowania w sposób, którego Scytowie nauczyli Słowian.

    Ejże! Chłopcze, przynieś czarę,
    Żebym popił, ale w miarę.
    Dziesięć kubków zmieszaj wody,
    A pięć – wina dla osłody,
    Bym przy takim mógł napoju
    W miłym bawić się nastroju.

    Nam ucztować nie na czasie
    Wśród okrzyków i w hałasie
    Jak u Scytów. – Lecz przy winie
    Niechaj pieśń wesoła płynie.

    • No cóż współcześnie na wszelakiej maści „sympozjonach”, też znajdują się tacy co nawołują do szlachetnego umiaru…zazwyczaj są to głosy wołające na puszczy.

    • Cóż, wysuwanie kategorycznego twierdzenia („Błąd w tytule”) w oparciu o tak nieostre terminy jak „suto” i „popił w miarę”, to moim zdaniem dość odważne posunięcie :). Co dla jednego już będzie suto, to dla innego wciąż będzie zaledwie w miarę. Odważne moim zdaniem jest też opieranie na jednym wierszu wyobrażenia o poziomie tzw. alkoholizacji podczas ateńskich sympozjonów. Z doświadczenia wiem, że utrzymanie zakładanego umiaru bywa dla wielu uczestników współczesnych sympozjonów niezwykle trudne.

      • Tego akurat można dociec eksperymentalnie. Napitek spożywany pod nazwą Beaujolais Nouveau ma zawartość około 7% alkoholu. To co spożywano podczas dionizji to równie młody napitek, który różnił się od tego pierwszego większą, znacznie większą zawartością cukru. Po osiągnięciu pełnej dojrzałości osiągał zawartość nie większą niż 12% alkoholu. Proponuję zmieszać go z wodą w podanych przez Anakreonta proporcjach i spróbować urządzić „suto zakrapianą ucztę”. Można też nie rozcieńczać, a potem spróbować odśpiewać pieśń wesołą i nagrać, a następnego dnia odsłuchać, by zrozumieć dlaczego słuchacze opuścili ucztę przed czasem.

  2. „Pito zazwyczaj w rundach, tak by każdy uczestnik spożywał podobną ilość trunku. W ucztach uczestniczyli tylko mężczyźni. Jedynymi dopuszczanymi kobietami były tancerki, śpiewaczki i dostarczycielki innych uciech.”

    Wieczory kawalerskie maja dluuuga tradycje ;).
    Podobnie samo picie w rundach – Swietne na wytlumaczenie poznego powrotu w „stanie wskazujacycm na spozycie” – Kochanie, utzrymywalem starozytne tradycje, a ty w tym czasie cooo? jakies telenowele ogladalas !!!.

  3. Epoka żelaza 1100-700? Nie przypadkiem późny brąz?

  4. […] do tekstu o Ateńczykach, który pojawił się na Archeowieściach postanowiłem uzupełnić drastyczną lukę – być tak nie może, byśmy więcej o popijawach […]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s