Daktyle, rośliny strączkowe i jęczmień – oto co jedli neandertalczycy

Amerykańscy badacze zadali poważny cios popularnemu poglądowi, że neandertalczycy jedli tylko mięso. Ich bronią okazał się zaś kamień nazębny sprzed około 40 tysięcy lat.

Naukowcy dokładnie przebadali kamień pozyskany z neandertalskich zębów znalezionych w irackiej jaskini Szanidar i belgijskiej jaskini Spy. Wśród wielu substancji, które go tworzyły, znaleźli też fitolity oraz mikroskopijne ziarenka skrobi. Pochodziły one m.in. z daktyli, roślin strączkowych oraz dzikich zbóż, w tym np. jęczmienia.

W niektórych przypadkach ziarenka skrobi nosiły ślady gotowania i najpewniej nie była to rzadka praktyka. W kamieniu nazębnym jednego z mieszkańców jaskini Szanidar aż 42 proc. znalezionej skrobi nosiło ślady gotowania. Zdaniem naukowców procent tak przyrządzanych potraw był zapewne jeszcze wyższy, bo po pół godzinie gotowania ziarenek skrobi nie da się zidentyfikować i przez to nie znalazły się one w materiale, który naukowcy analizowali.

Jak podkreślają badacze ich odkrycie odsyła do lamusa hipotezę, że neandertalczycy wymarli, bo ich dieta opierała się na mięsie wielkich ssaków, w wyniku czego nie wytrzymali konkurencji z wszystkożernymi Homo sapiens, gdy wielkie ssaki (np. mamuty) zaczęły znikać z Europy.

Jednym z głównych dowodów na dominację mięsa wielkich zwierząt w diecie neandertalczyków, były niedawne chemiczne analizy kolagenu z kości naszych wymarłych kuzynów, które wykazały dietę bogatą w białko, a to kojarzone jest ze spożywaniem mięsa. Zdaniem amerykańskich badaczy część białka mogła jednak być pochodzenia roślinnego. Trzeba również pamiętać, że badany kolagen pochodził od neandertalczyków żyjących w północnej Europie, a tam dieta mięsna mogła mieć z powodu klimatu większe znaczenie, niż na Bliskim Wschodzie.

Badania Amerykanów dostarczają kolejnego bardzo silnego dowodu na to, że neandertalska dieta była zróżnicowana i niewiele różniła się od diety człowieka współczesnego. W ostatnich latach naukowcy znaleźli też dowody spożywania przez naszych wymarłych kuzynów owoców morza, a także polowania już przez ich przodków na kaczki. Wszystko to podważa twierdzenia, że neandertalczycy ograniczali się jedynie do łowów na wielkie ssaki.

Henry, A., Brooks, A., & Piperno, D. (2010). Microfossils in calculus demonstrate consumption of plants and cooked foods in Neanderthal diets (Shanidar III, Iraq; Spy I and II, Belgium) Proceedings of the National Academy of Sciences DOI: 10.1073/pnas.1016868108

Komunikat prasowy Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona. O badaniach można też przeczytać w Scientific American.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 31.12.2010.

Komentarzy 17 to “Daktyle, rośliny strączkowe i jęczmień – oto co jedli neandertalczycy”

  1. Jak to ładnie ze strony neandertalczyków, że zębów nie myli.

  2. Co jakiś czas pojawia się sąd, że neandertalczycy wyginęli, bo byli mniej plastyczni. Ostatnią falą nieplastyczności była sprawa kolagenu. Dzisiaj jednak otrzymaliśmy ostateczny dowód plastyczności.

  3. Ciekawe ile jeszcze dowiemy się o naszych przodkach… Osobiście nie przepadam za dziedziną nauki jaką jest historia, jednak takie „nowinki” ciekawią :) Pozdrawiam

    _________________________________
    http://fuckingfortress.wordpress.com

  4. Ci z Szanidar jedli i daktyle i dzikie zboża i strączkowe, ale w czym je gotowali? Dlaczego mieliby ich nie jeść, skoro mieli do nich dostęp.
    Ci ze Spy co najwyżej z nudów żuli żdźbła trawy, co i mnie się czasem zdarza, za to z upodobaniem uzupełniali mięsną dietę czosnkiem niedźwiedzim, czasami komosą. Smaku daktyli, podobnie jak ludzie z PRL-u z pewnością nie znali. Pisano o tym już w połowie ubiegłego wieku.

    • Czyli nadal byli plastyczni.

    • Najprostsza forma gotowania roslin to wypelnienie nimi jamy brzusznej wypatroszonego zwierzaka pieczonego w popiele , piecu ziemnym , na roznie czy jak tam kto potrafil.
      Do gotowania roznych zup rowniez nie jest konieczne posiadanie naczyn,
      Konieczny jest ogien :)

  5. A czy gotowanie musi od razu oznaczać wkładanie roślin do gorącej wody? Nie wystarczy obróbka termiczna jak położenie zmiażdżonego ziarna zmieszanego z odrobiną wody na gorącym kamieniu (wiem że za daleko się posuwam, bo to już się zaczyna kucharzenie…)?

  6. Przeczytałem artykuł w PNAS i widzę, że autorzy przechodzą do porządku dziennego nad wysoką częstością fitolitów z owoców daktyli w kamieniu nazębnym z Szanidar /16 na 93 zidentyfikowane ziarna skrobi i fitolity/. Rzecz w tym, że to stanowisko znajduje się w północnym Iraku, jakieś 2oo-3oo kilometrów na północ od współczesnej granicy owocowania palmy daktylowej. Jeśli nie nastąpiła zatem pomyłka /co jest chyba mało prawdopodobne/, to by świadczyło albo o dużej mobilności neandertalczyków albo o tym, że klimat wówczas był znacznie cieplejszy. Osobiście stawiałbym raczej na to pierwsze.

    • Mamy przyczyny migracji HS.
      Wedrowali w slad za HN dostarczajac im daktyle ;)

  7. Dzisiaj dzikich daktylowców nie ma, trudno więc orzec, jak daleko na północ sięgały. Prawdopodobnie znacznie dalej, niż obecnym sadownikom opłaca się je uprawiać.

  8. Uprawiać można też bardziej na północy /nawet w Grecji albo Hiszpanii/, ale wyłącznie jako drzewo ozdobne. Palma daktylowa owocuje tylko tam, gdzie jest naprawdę ciepło.

  9. Nie mówię przecież o uprawie i nie o obecnym daktylowcu, tylko o jego dzikim przodku.

  10. Prawdopodobny zasięg dzikiego przodka palmy daktylowej to najbliższe okolice Zatoki Perskiej. Nie ma dobrych danych z południowej Mezopotamii, ale wydaje się, że w okolicach współczesnego Bagdadu pojawiła się nie wcześniej niż pod koniec IV tys. p.n.e., już jako roślina uprawna.

  11. A takie moje doświadczenie z dzieciństwa: paląc słomę, zauważyliśmy że kłosy ze zbożem nie palą się do końca. Z dziecięcą ciekawością zaczęliśmy kłosy przypalać ostrożniej. Następnie, wyłuskane z nich ziarno, lekko przypalone i osmalone oglądaliśmy dokładnie. Po wykorzystaniu większości „nieinwazyjnych” metod badawczych (dotyk, wzrok, zapach) przystąpiliśmy do bardziej kompleksowego badania: smaku. Okazało się że pieczona pszenica jest przepyszna!!
    Czy ktoś ma podobne wspomnienia? Bo po nitce do kłębka, potem motka, a dalej do szpuli… I z pieczonej pszenicy wyjdzie nam placek.
    Czy się mylę??

  12. Każdy, kto palił ogniska po miedzach, podobne wspomnienia posiada. A neandertalczycy czy inni nasi protoplaści przygodę kulinarną zaczęli pewnie od dojadania tego, co zostało po pożarach.

  13. Nie każdy jak My Panie kolego niszczył przyrodę, uwalniał szybciej niż ustawa przewiduje CO2 do atmosfery i powodował zwiększanie ryzyka pożaru w okolicy :D
    Ale.
    Czasami dziwi mnie właśnie ten brak wyobraźni wśród naukowców, kiedy rzeczy oczywiste są przemilczane. A może tu chodzi raczej o strach przed wysnuciem teorii która będzie potem krytykowana przez rzesze bardziej kompetentnych??

  14. […] badania ostatnich lat podważały jednak to założenie. Niedawne analizy kamienia nazębnego z neandertalskich zębów wykazały bezsprzecznie, że neandertalczycy jedli rośliny. Co więcej często nawet je […]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s