W Krakowie otwarto podziemne muzeum

Zapewne wielu czytelników już o tym wie, bo media wczoraj szeroko relacjonowały, ale odnotować trzeba. Otwarto w końcu muzeum w podziemiach krakowskiego Rynku, które ma prezentować średniowieczny Kraków. Jak twierdzą jego twórcy, jest to największe podziemne muzeum na świecie.

Na obszarze czterech tysięcy metrów kwadratowych, ponad cztery metry pod powierzchnią Rynku można oglądać pozostałości najstarszych świeckich budowli Krakowa wraz ze średniowiecznymi brukami, z odsłoniętymi murami Małej Wagi, Wielkiej Wagi i całego ciągu Kramów Bogatych – swoistego centrum handlowego, w którym średniowieczni kupcy sprzedawali luksusowe towary: drogie tkaniny, złoto i biżuterię. W podziemiach są też groby z XI w.

Muzeum w liczbach to 700 zabytków archeologicznych, 500 elektronicznych odwzorowań zabytków, 600 rekonstrukcji cyfrowych 3D, 30 stanowisk multimedialnych, 25 ekranów plazmowych, 27 projektorów multimedialnych, 98 głośników i 150 audiobooków.

Obiekt imponuje nowoczesnością i multimedialnością, ale w moim osobistym odczuciu zbyt przypomina klub nocny. Spodziewałem się czegoś z bardziej średniowieczną atmosferą, by zejście do podziemi było prawdziwa podróżą w czasie. Ale może na żywo efekt jest inny. Nie mam jednak wątpliwości, że jest to rewelacyjne uzupełnienie dotychczasowej oferty Krakowa i bardzo dobra prezentacja odsłoniętej przez archeologów przeszłości miasta.

Badania archeologiczne na krakowskim Rynku Głównym rozpoczęto w sierpniu 2005 r. m.in. w związku z wymianą nawierzchni. Wykopy objęły w sumie około 22 arów, czyli 5 proc. powierzchni Rynku. Prace badawcze prowadzono także w obrębie Wagi Wielkiej, odsłonięto korony murów Wagi Małej i Kramów Bogatych, odgruzowując jednocześnie całe zachodnie ich pasmo oraz kilkanaście komór w paśmie wschodnim.

Prócz licznych, często unikatowych zabytków, badania przyniosły także wiele nowych informacji o dziejach rynku. Badacze stwierdzili m.in., że w XI w. istniało na terenie Rynku rozległe cmentarzysko. W XII w. powstała na jego miejscu osada otwarta z regularną zabudową. Archeolodzy ustalili również, że najstarszymi murowanymi obiektami na Rynku lokacyjnego miasta były wybudowane w trzeciej ćwierci XIII w. Kramy Bogate, składające się z sześciu lub ośmiu sześciokomorowych budynków zlokalizowanych po obu stronach brukowanego traktu, stanowiącego przedłużenie ul. Św. Jana. Okazało się również, że aż do czasów nowożytnych plac rynkowy posiadał gruntową nawierzchnię, a kamienne bruki występowały jedynie w bezpośrednim sąsiedztwie murowanych budowli lub w formie prowadzących do nich ścieżek.

Niestety, taka nowoczesna prezentacja wyników wykopalisk jest szalenie droga. Cały projekt „Śladem europejskiej tożsamości Krakowa – szlak turystyczny po podziemiach Rynku Głównego” kosztował ok. 52 mln zł.

Dokładniejszy opis prezentowanych przez muzeum atrakcji znajdziecie w tym artykule krakowskiej „GW” wraz z dokładnymi mapami. A tutaj są zdjęcia i film z muzeum.

Trochę więcej informacji o badaniach archeologicznych i galerię zdjęć z podziemi (która swoją drogą mocniej do mnie przemawia niż muzeum) znajdziecie tutaj.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 25.09.2010.

komentarzy 21 to “W Krakowie otwarto podziemne muzeum”

  1. Bardzo ciekawe.
    Chętnie bym to obejrzała…

  2. Ciekaw jestem, jak moglo dojsc do wybudowania osady na miejscu cmentarza, w tak nieduzym odstepie czasowym.
    Gdzies czytalem, ze wiekszosc szczatkow nosila slady zabiegow antywampirycznych (w rodzaju odcietej glowy umieszczonej u stop itp). Mozliwe, ze groby byly „w nieposwiecoenej ziemi” bez jakichkolwiek oznaczen i wystarczylo, ze zabraklo z jakis przyczyn okolicznych mieszkancow, aby zpomniano o istnieniu takiego cmentarza.

    • Na trochę ponad 200 pochówków, najwyżej sześć można interpretować jako antywampiryczne. Odcięte głowy miało dwóch zmarłych, jeden był ułożony na brzuchu ze skrępowany rękami, a trzy były w pozycji płodowej. Nic wyjątkowego i wiele średniowiecznych cmentarzysk (a czasem i młodszych) da podobne wyniki. Teren cmentarza zajęto na – że tak to określę – cele świeckie podczas nowej lokalizacji miasta w połowie XIII w., czyli już po najeździe mongolskim.

      • Czyli dla mnie dalej pozostaje nieco dziwne, jak moglo dojsc do zabudowania tak swiezego cmentarza.
        Czy bylo to czeste zjawisko w tamtych czasach?
        Sadzilem, ze wtedy strach przed zmarlymi byl bardzo duzy.

        • Jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia o ludziach średniowiecza jako o ludziach głęboko zabobonnych – i pewnie słusznie, tylko czy na pewno słusznie przypisujemy im niektóre lęki?

          Biorąc pod uwagę stan ówczesnej opieki medycznej przeciętny człowiek był znacznie bardziej obyty z widokiem zmarłych i umierających, a przy gęstej zabudowie średniowiecznych miast ścisłe sąsiedztwo z kościołem, a zatem i z przykościelnym cmentarzem chyba uodparniało na strach przed zmarłymi.

          • Sasiedztwo to co innego niz zamieszkanie na cmentarzu, polaczone zapewne ze zniszczeniem czesci grobow.
            W kazdym razie groby te chyba nie mialy juz opiekunow, bo raczej nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej stawiano kamienice na grobie kogos, kto mial zyjaca rodzine.
            Caly czas pasuje mi do tego wylacznie jakis cmentarz dla wyrzutkow – pochowanych w nieposwiecanej ziemii itd.
            Moze cmentarz jakis jencow czy ludnosci niewolnej?

            • To był normalny cmentarz, normalnych mieszkańców.

              • A zna ktos jakies przyklady z innych miast, gdzie na sporym, „swiezym” cmentarzu zalozono miasto, czy tak jak w tekscie „osade”?
                Bez przeniesienia szczatkow do jakiejs krypty w pobliskim kosciele itp.

  3. Fakt pozostaje faktem faktem – był cmentarz, potem na nim pobudowano miasteczko.Widać nie było ciągłości kulturowej między nieboszczykami a budowniczymi pra-Krakowa..

    • wlasnie to mnie intryguje i staram sie dociec przyczyny takiego potraktowania.
      Jest to cos innego, niz gdyby np w granicach miasta znajdowal sie kosciol z cmentarzem, miasto sie rozbudowalo, cmentarz zlikwidowano czy okrojono.
      Tutaj mam wrazenie, ze zadecydowala wylacznie dogodna lokalizacja terenu, a o cmentarzu albo nie wiedziano, albo zmarli na nim pochowani byli niczym dla osiedlencow.

      • W 1241 Tatarzy wymordowali mieszkańców, a do lokacji w 1257 groby zarosły albo zostały rozmyte. Swoją drogą, nowi osadnicy – „kameraden” sołtysa Dytmara, którzy pojawili się najpewniej po drugim najeździe z 1259 roku, nie poczuwali się do żadnych zwiąków z tubylcami.

        • I tu chyba wyjasniles sprawe – poprzedni mieszkancy wybici.
          Mogilki (wtedy pomnikow z lastrika nie stawiano ;) ) rozmyl deszcz, moze i inne czynniki (wystarczy, ze Tatarzy przgonili ta trasa kilka stad zwierzat) zniwelowaly.
          nowi osiedlency potraktowali to jako zwykle pole pod zabudowe, a wykopywane kosci moga miec rozne pochodzenie, jesli ktos by w to wnikal – chociazby pobojowisko.

  4. No nie ale fajnie się zapowiada, trzeba chyba muszę załatwić sobie mały urlopik i wybrać się do Krakowa, już sporo wody w Wiśle upłynęło od mojej ostatniej wizyty w tym mieście.
    http://imigrantka.blox.pl

  5. W Łodzi kilka cmentarzy sprzed 1945 r. jest obecnie parkami. Gdzieniegdzie spod bluszczu wystają jeszcze resztki pomników, na których dzieci grają w cymbergaja. A nie minęło przecież wiele czasu…
    Polecam zapoznanie się z klasyczną pozycją Philippe Aries. To co niekiedy działo się na średniowiecznych cmentarzach wykracza poza nasze wyobrażenia o funkcjonowaniu takich miejsc w średniowieczu…

    • Jestem ze Szczecina…….
      Znam fajny park, gdzie walaly sie czesci czaszek pomiedzy resztkami nagrobkow, zanim Zydzi sfinansowali zebranie resztek nagrobkow w gustowny pomnik (spod ziemii niczego nie wydobywano).
      Na naszym aktualnym cmentarzu sa jedynie sladowe resztki pomnikow i grobow poniemieckich w kilku zapuszczonych zarosnietych miejscach.
      W cytowanych przypadkach brak powiazaniania z „mieszkancami” cmentarzy.
      W Lodzi nie chodzi przypadkiem o cmentarze zydowskie?
      Lub nawet polskie, ale takie, gdzie nie pozostalo nikogo z opiekunow zadnego grobu?
      Na „moim” cmentarzu po 20 latach mozna juz na grobie z nieprzedluzona oplata chowac nastepna osobe.

  6. @krzysztofsf

    To co napisałeś powyżej nie ma nic wspólnego z tematem artykułu, a i jak widać Twoja wiedza na temat Krakowa jest marna nawet w elementarnym zakresie. Jeśli masz jednak potrzebę klepania w klawiaturę to mam radę. Napisz list, zaadresuj do siebie, wyślij a potem na niego odpowiedz nadawcy. I rób to regularnie. Wielu osobom ulżysz w cierpieniu i nie będziesz marnował ich czasu.

  7. […] prehistoryczny zabytek 5. Pamiątki po rzymskich legionach: piękny hełm i rzadka zbroja 6. W Krakowie otwarto podziemne muzeum 7. Niezwykłe odkrycie. Znaleziono najstarsze dowody użycia narzędzi 8. Sąsiedzi Biskupina 9. […]

  8. […] 4. W Krakowie otwarto podziemne muzeum […]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s