Innowacyjni neandertalczycy?

Neandertalczycy potrafili zmieniać swoje narzędzia, by dostosować się do nowych warunków – przekonuje antropolog Julien Riel-Salvatore z Uniwersytetu Kolorado w Denver.

Jego zdaniem nasi wymarli kuzyni byli dużo bardziej zaradni niż dotąd uważano. A dowodem na to mają być zabytki, które badacze zaliczają do tzw. kultury uluckiej (od Zatoki Uluzzo w południowych Włoszech).

Riel-Salvatore przez siedem lat badał stanowiska tej kultury. Pojawiła się ona około 35 tysięcy lat temu w południowych Włoszech. Półwysep Apeniński zamieszkiwali jeszcze wówczas neandertalczycy (kultura mustierska). Kultura ulucka jest bardzo podobna do mustierskiej, ale ma wiele cech nowatorskich – broń miotaną, użycie ochry, narzędzia z kości czy ozdoby. Są też podstawy by sądzić, że przedstawiciele tej kultury łowili ryby i polowali na małe zwierzęta, a nie koncentrowali się jedynie na polowaniu na duże ssaki.

„Nowoczesność” identyfikowanej z neandertalczykami kultury uluckiej od lat tłumaczono wpływem Homo sapiens, którzy pojawili się w Europie około 40 tys. lat temu. Nie była to jedyna taka kultura, która pojawiła się wówczas w Europie. Podobnie było z kulturą szatelperońską z Francji i szelecką (głównie tereny Węgier i Słowacji).

Jednak zdaniem amerykańskiego antropologa w przypadku kultury uluckiej sytuacja jest inna, ponieważ teren na którym się pojawiła był odcięty od ziem zamieszkanych przez Homo sapiens barierami geograficznymi. A to pozwala zakładać, że neandertalczycy z tego terenu sami unowocześnili kulturę mustierską. Gdy w wyniku zmian klimatycznych zaczęło ubywać dużych ssaków, na które neandertalczycy tradycyjnie polowali, mieszkańcy południowych Włoch musieli np. nauczyć się polować na mniejsze zwierzęta za pomocą broni miotanej.

– To że neandertalczycy potrafili zaadaptować się do nowych warunków i wprowadzać innowacje, świadczy o tym, że byli pod względem kulturowym podobni od nas – mówi Riel-Salvatore.

Wyniki badań antropologa ukażą się w grudniowym numerze „Journal of Archaeological Method and Theory”. Artykuł został już opublikowany w internecie.

Riel-Salvatore, J. (2010). A Niche Construction Perspective on the Middle–Upper Paleolithic Transition in Italy Journal of Archaeological Method and Theory DOI: 10.1007/s10816-010-9093-9

Dostępny jest też komunikat prasowy Uniwersytetu Kolorado.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 23.09.2010.

Komentarzy 21 to “Innowacyjni neandertalczycy?”

  1. Hm, skąd przypuszczenie, że neandertalczycy polowali głównie na duże ssaki? Pozyskiwanie drobnicy zawsze musiało być łatwiejsze.

  2. Z drugiej strony, kości większych zwierząt są masywniejsze i miały większe szanse zachować się do naszych czasów, a kości drobnych ssaków i ptaków niekoniecznie – prawda?

    • (to miała byc odpowiedź na odpowiedź Wojciecha ;-) )

    • No ja myślę, że bioarcheolodzy biorą takie rzeczy pod uwagę.

      Poza tym polowanie na tzw. drobnicę jednak nie jest uważane za łatwiejsze, a raczej za efektywniejsze. Jedno duże zwierzę zapewniało pożywienie dla całej grupy na całkiem długi czas. Można było polować raz na jakiś czas. A małe zwierzęta są i bardziej płochliwe i trudniejsze do trafienia dużą włócznią. A trzeba ich upolować całą masę, by dały tyle mięsa co np. jeden dziki koń. Musiałyby więc po nich pozostawać ogromne ilości kości, w tym całe stosy małych czaszek.

      • Może dlatego nie ma tych piramid, że drobną zdobycz konsumowano na miejscu, a tylko to, czego się od razu zjeść nie udało, transportowano do ogniska?
        Podejrzewam ,ze ubicie mamuta czy bawołu było wielkim i rzadkim świętem, a na codzień owi ludzie musieli się obywać drobniejszym łupem, takim, który dawał się schwytać gołymi rękami lub przygodnym, nieobrobionym kamieniem i kijem. Tylko że tutaj o ślady trudno.

        • Sadze, ze w spoleczenstwie zbieracko-lowieckim takie drobne zdobycze byly zabierane do siedziby i tam po zebraniu calego „plonu” dzielone pomiedzy wszystkich czlonkow wspolnoty.
          Przy takim zalozeniu szczatki drobnej zdobyczy gromadzilyby sie w poblizu miejsca spozywania posilkow.
          Spozywanie drobnych lupow bez dzielenia sie nimi ze wspolnota, na miejscu, mialoby raczej miejsce w czasie obfitosci pozywienia, gdy dorzucanie sie do wspolnej puli nie jest istotne i nie sluzy do oceniania przydatnosci i rangi jej czlonka.

      • Co do polowania na „drobnice” przypominam sobie czyjas wypowiedz, lub notatke prasowa, nie pamietam, czy w kontekscie czlowieka czy tez jakis drapieznikow, ze nie zawsze oplacalne energetycznie jest polowanie na zbyt drobne zwirzeta, gdzyz w dluzszym okresie takiego zdobywania pozywienia, wydatki energetyczne beda zbyt wysokie. Pozywienie nie odtworzy strat.

        • Racja często polowanie na drobne zwierzaki jest znacznie bardziej czaso i pracochłonne a korzyść energetyczna z pożywienia wychodzi na zero albo nawet ujemnie (masło maślane (:).

          • No ciekawe spostrzeżenie ;) Łowienie małych zwierząt za pomocą sideł, paści, przynęty nie wymaga chyba aż tyle wysiłku. Znane są liczne przykłady na ich stosowanie. Poza tym, żeby formować tego typu wnioski trzeba jeszcze wiedzieć w jaki sposób polowali Neandertalczycy

            • Podobnie jak bardzo wydajne jest zagonienie calego stada duzych zwierzat tak, aby spadly w przepasc z dogodnym podejsciem dla pozniejszej eksploatacji cial.
              Natomiast i moje i yugo wypowiedzi nie sa pisane w formie dogmatycznej.
              I chomikami mozna sie najesc bez stosowania pulapek, jesli ktos zna ich zwyczaje i umie odnajdowac norki pelne zimujacych zwierzatek.

              Kwestia, czasu, miejsca i umiejetnosci lowcy.

  3. Trochę zaintrygował mnie zwrot „broń miotana”, więc zacząłem sobie googlować i czegoś nie rozumiem do końca. Mianowicie nie wiem jak interpretować sformułowanie „projectile points” w rozumieniu archeologii – czy są to groty definitywnie wskazujące na broń miotaną (i na pewno nie będące grotami włóczni do walki wręcz)? Jeśli tak, to faktycznie niezły news, bo z tego co czytam do tej pory panowało przekonanie, iż neandertalczycy takich rozwiązań nie stosowali i dlatego byli „100 lat za homo sapiens ;)”.

    • Broń miotana była najprawdopodobniej w użyciu. Znamy przecież przykłady drewnianych włóczni opalanych w ogniu ze stanowiska w Schoningen. Ostrza mustierskie, lewaluaskie i liściowate też mogły służyć jako wierzchołki oszczepów, chociaż spora grupa specjalistów od epoki kamienia uważa, że Neandertalczycy zapędzali zwierzynę w tzw. „kozi róg” i zakłuwali ją włóczniami.

    • „Pradzieje Europy Środkowej” Konrada Jażdżewskiego, mimo iż wydano je do druku na początku lat osiemdziesiątych XX. wieku, są znacznie lepszym źródłem informacji naukowej niż Google. Podobnie inne, nieliczne opracowania syntetyczne, w tym, encyklopedie i słowniki o zakresie pradziejowym. Ponadto można jeszcze dziś podpatrywać ludy żyjące w strefie tundry. Na stronach 81-87 można poczytać o tym, czym żywili się i jakich narzędzi, w tym broni, używali europejscy Homo erectus 500 i 400 tys. lat temu. W podobnych warunkach klimatycznych żyli również pierwsi neandertalczycy, a więc i ich dieta i narzędzia były podobne, choć znacznie bardziej zaawansowane technicznie. Ostatnie zlodowacenie nie zaskoczyło neandertalczyków klasycznych, bowiem mieli oni dość czasu, podobnie jak ciepłolubne zwierzęta, na które polowali oni i ich poprzednicy na to by zaadaptować się do życia w tundrze (począwszy od ciepłego interglacjału po bardzo zimny Wurm). Słonie leśne i stepowe przemieniły się w tym czasie w mamuty, a nosorożce leśne i stepowe w nosorożce włochate i t. p. Autor pisze, że na stanowisku H. erectus w Bilzingsleben poza kościami wielkich zwierząt znaleziono kości dzikich kotów, jakichś psowatych i ptaków, ości rybie i skorupy jaj ptasich, a więc drobna zdobycz z pewnością stanowiła uzupełnienie diety, lecz jak sądzę zdobywaniem tego typu pokarmu zajmowały się podrastające dzieci i nudzące się, oczekujące na powrót myśliwych, kobiety. Można sobie wyobrazić, że myśliwi oczekujący w zasadzce na niedźwiedzia podpatrzyli jak łatwo można złowić łososie płynące na tarło.
      (Jeszcze niedawno można było obserwować polskie dzieci, które nie miały komputerów, więc dla zabicia wakacyjnej nudy łowiły pstrągi gołymi rękoma.)
      Natomiast, nic mi nie wiadomo, by zamieszkujący tundrę współcześni Lapończycy posuwali się do konsumpcji lemingów, pojawiających się tam, co pewien czas w ilości dziesiątków milionów.
      O tym, jakie typy zwierzyny łownej preferowali neandertalczycy i o tym, że poszczególne gromady specjalizowały się w polowaniu na zwierzęta inne, niż pozostali przedstawiciele tego gatunku, oraz o tym, jakiej broni, w tym również miotanej używali przeczytasz na stronie 95. Profesor sugeruje, że neandertalczycy mogli znać procę i bolas. Podobno bolas z tamtych lat znaleziono w polskich jaskiniach „Nietoperzowa” i Koziarnia.
      Na koniec, wystarczy zestawić dzienne zapotrzebowanie gromady neandertalczyków na mięso z ilością tego produktu pochodzącą od jednego tylko upolowanego mamuta, lub renifera i przyjąć do wiadomości jak łatwo przechowywać mięso w wiecznej zmarzlinie, by zrozumieć, że ryzyko polowania na tak duże zwierzę było opłacalne. Na dodatek zapach zapasów ukrytego mięsa przyciągał inną zwierzynę łowną próbującą dobrać się do cudzej własności, niedźwiedzie, które, jak to powszechnie wiadomo mają węch wielokrotnie lepszy od psów.
      Łatwo sobie wyobrazić, jakim wyzwaniem dla przyzwyczajonych do wielotygodniowego próżnowania sytych dotąd neandertalczyków kultury uluckiej, zamieszkujących południową Italię, była klęska nazywana przez nam współczesnych efektem cieplarnianym, która spowodowała wyginięcie, z powodu przegrzania, wielkich ssaków i konieczność codziennego biegania po lesie za czymś, co z trudem zaspokajało głód jednej osoby.
      P. s. Ciągle odwołuję się do tego jednego dzieła, ale jak dotąd, nie znalazłem niczego równie dobrego. Większość publikacji dotyczy małego wycinka wiedzy prahistorycznej. „Pradzieje Europy Środkowej” ujmują rzecz całościowo i to na dość dużym obszarze i mimo tego, że od chwili wydania minęło wiele dziesiątków lat, większość zawartych w nim informacji nie uległa dezaktualizacji.
      Z niecierpliwością oczekuję ukazania się Prahistorii Powszechnej, ale nic mi nie wiadomo, by ktoś podjął się jej napisania.

  4. No a tak właściwie, to o co chodzi?
    Czy Riel-Salvatore ma na myśłi miotacze oszczepów, czy sam oszczep do rzucania- lżejszy pewnie niż włócznia do dobijania zwierząt?
    .
    No i co z tymi rybami- jak je zdobywali?

  5. @ Skan i glaude
    Projectile points to moim zdaniem groty, które zidentyfikowano jako pochodzące z broni miotanej – oszczepu, strzały do łuku. W tym wypadku raczej chodzi o lekkie oszczepy.

    Co do ryb, to można je łowić np. harpunami z kościanym grotem. Niestety nie mam dostępu do oryginału pracy, wtedy mój tekst byłby duuużo lepszy :)

    • Tu jest link do całości. :)
      http://ucdenver.academia.edu/documents/0144/1381/Riel-Salvatore2010JAMT.pdf

      • Dziękuje :). Jak widzę uniwersytet z Denver dał całość w odróżnieniu od JAMT. Zdecydowanie zbyt często zapominam o zgooglowaniu tytułu pracy :)

      • Niestety wzmianki o broni miotanej są bardzo ogólne i nic nowego nie wnoszą.

        Idąc jednak tropem z tej publikacji natrafiłem na „The origins of lithic projectile point technology: evidence from
        Africa, the Levant, and Europe” http://ihhr.asu.edu/OHU/Shea2006.pdf

        Z zawartych tam wzmianek wynika, że podejrzenie używania broni miotanej przez ostatnie populacje neandertalczyków (m.in. twórców kultury uluckiej) opiera się na identyfikowaniu pewnych kamiennych wyrobów („backed pieces”) jako grotów.

        • Autor tego „wiekopomnego dzieła” zapomniał o jednej ważnej sprawie. Uluzien to gruntowna przemiana kulturowa Homo Sapiens Neanderthalensis spowodowana pierwszymi kontaktami z Homo Sapiens Sapiens, a nie jak by tego chciał zmianą adaptacji środowiskowej. Chyba kiepsko orientuje się w genezie kultury seleckiej bo jest ona rozwinięciem kultury mikockiej, a nie mustierskiej, podobnie jak bohunicka, o której zapomniał jest rozwinięciem lewaluaskiej. Ochra, narzedzia kościane i ozdoby też są wyrażnym śladem wpływu Homo sapiens sapiens na kultury Neandertalskie. Jak dla mnie niczego nie dowiódł, a wysoki grant pewnie rozliczył z powodzeniem.

          • Ale nigdzie nie ma mowy, że szelecka pochodzi od mustierskiej :). Szelecka jest jedynie wspomniana jako kolejna „nowocześniejsza” kultura pojawiająca się w tym samym czasie.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s