Niezbyt przyzwoity prehistoryczny zabytek

Podczas wykopalisk na mezolitycznym stanowisku Motala w Szwecji archeolodzy natrafili na rzeźbę z rogu sprzed około 4-6 tys. lat. Oficjalnie nie przesądzają jeszcze, co prehistoryczne dzieło przedstawia. Jednak każdy, kto na zabytek spojrzy, nie ma wątpliwości. Jest to penis podczas wzwodu.

– Czy tak samo widzieli to prehistoryczni ludzie, nie mogę powiedzieć – mówi ostrożnie o odnalezionym niecałe dwa tygodnie temu przedmiocie Gšran Gruber ze szwedzkiej Rady Dziedzictwa Narodowego.

Choć wszyscy skupiają uwagę na penisopodobnym końcu, to Gruber ma szersze spojrzenie na zabytek. W jego ocenie równie dobrze może to być narzędzie do odbijania od kamieni odłupków. Drugi koniec rogu ma bowiem ostre zakończenie, które świetnie nadawałoby się do tego celu.

Rzeźba ma około 10,5 cm długości i 2 cm średnicy. Do naszych czasów przetrwała dzięki niezwykłym właściwościom stanowiska Motala, które jest bardzo łaskawe dla zabytków z materiałów organicznych. Zazwyczaj tak stare przedmioty z rogu ulegają rozkładowi.

Jak na razie odkrywcy tego niezbyt przyzwoitego zabytku nie stwierdzili, by ktoś gdzieś wykopał taki przedmiot. Planują więc dokładnie go przebadać i za jakiś czas opisać w fachowym, naukowym artykule.

Na podstawie LiveScience. Dali galerię trzech zdjęć; druga końcówka jest widoczna na drugim.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 25.07.2010.

Komentarzy 14 to “Niezbyt przyzwoity prehistoryczny zabytek”

  1. […] This post was mentioned on Twitter by laurinio, Wojciech Pastuszka. Wojciech Pastuszka said: Niezbyt przyzwoity prehistoryczny zabytek: http://wp.me/p7xd8-1zZ […]

  2. Ot, rękojeść jak rękojeść. Co zrobić ,że niektórym tylko jakieś takie skojarzenia w głowie?

  3. Całkiem wygodne zakończenie rękojeści, ręka się nie zsuwa. A że falliczne? Ludzie kiedyś niekoniecznie musieli mieć takie samo poczucie „przyzwoitości”, jak my. Nawet całkiem prawdopodobne, że mieli inne.

  4. Gratuluję bloga i motywacji do promowania nauki. Czasem tu sobie zerkam w przerwie od „walk”. Przypomina mi się wtedy kilkakrotna lektura „Bogowie, groby, uczeni”.

    No i pozycja bloga przy takim „niszowym” temacie budzi szacunek.

    Trochę szkoda, że najbardziej spektakularne odkrycia archeologia ma już za sobą.

    Pozdrawiam

  5. >>Trochę szkoda, że najbardziej spektakularne odkrycia archeologia ma już za sobą

    nie byłbym tego taki pewien – w świetle tego, co serwują nam co jakiś czas Archeowieści

    • Właśnie czytając „Bogowie, groby, uczeni” dowiedziałem się jak pasjonujące były początki archeologii. Jak Schliemann wykopał Troję. Jak odkrywano Summerów, jak odcyfrowano hieroglify i pismo klinowe. Nie wiem czy to zasługa autora książki, czy samego zagadnienia. Ale mnie – laika wciągnęło.

      W opisywanym w książce okresie odkryciami archeologów żył cały świat, a na pierwszej stronie największych gazet były rubryki, gdzie drukowano najnowsze doniesienia z wykopalisk.

      Niestety wszystko, co spektakularne zostało już odkopane. I raczej żadne duże prehistoryczne miasto się nie znajdzie, bo byłoby gdzieś wspomniane. A nie można się chyba spodziewać, żeby przed wynalezieniem pisma i liczenia zbudowano coś co byłoby cudem inżynierii, jak choćby Ur, bo inżynieria łączy się z planowaniem i liczeniem.

      Owszem. Przed archeologią pewnie jeszcze wiele przełomowych odkryć. Ale dajmy na to, że ktoś wykopie kości nieznanego praczłowieka, który żył załóżmy 100000 lat wcześniej niż dotąd sądzono. Dla nauki byłoby to odkrycie rewolucyjne i przełomowe, ale nie spektakularne w sensie porwania laików. Nazwisko odkrywcy zostanie podane w newsach na całym świecie. Ale po tygodniu nikt poza osobami zaangażowanymi nie będzie go pamiętał, tak jak pamięta się choćby Schliemanna, czy innych do dziś.

      Tak czy siak cieszę się, że ten blog istnieje i krzewi pasję nauką.

      • Nie to żebym się czepiał, ale jeśli jest prahistoryczne, to nie mogło być „gdzieś wspomniane” Wspomnienie gdzieś, zakłada istnienie źródła pisanego. Istnienie źródła pisanego wskazuje na historię raczej niż na pra/prehistorię.
        Nawet całe miasta odkrywa się nadal od czasu do czasu (daleko nie szukając wspomnę historyczne już, bo średniowieczne stare Szamotuły znalezione jakiś czas temu na zdjęciach lotniczych). Nadal dokonywane są sensacyjne i rewolucyjne odkrycia. Jednocześnie współczesna archeologia zachowując szacunek dla „ojców”, dość krytycznie ocenia dokonania Schliemanna.
        A że recepcja społeczna jest mniejsza? Cóż, jest kilka powodów takiego stanu rzeczy. Ale powiedzmy, że tak jak przeciętny obywatel globu zatrzymał się na fizyce newtonowskiej, co poniektórzy mniej więcej kumają co nieco z Einsteina, ale zdecydowana większość kompletnie nie mają pojęcia o fizyce kwantowej, tak też gros populacji fascynuje się Schliemannem, niektórzy zostają fanami Pana Hałasa, ale nieliczni na prawdę rozumieją współczesną archeologię.
        Eptesicus na pewno zauważyłby podobną prawidłowość w naukach biologicznych…

      • Pamiętać trzeba, że wspomniana przez ciebie książka Cerama opisuje odkrycia na przestrzeni około 150 lat. Jest więc naprawdę mocno skondensowaną pigułką.

      • co najmniej jedno tak spektakularne odkrycie pojawiło się PO książce Cerama. Jest to odczytanie pisma Majów. Tyle, że nie stało się ono na zasadzie jakiegoś przełomu, jak w przypadku hieroglifów egipskich, odcyfrowywania dokonywano stopniowo, ale dopiero teraz te setki kamiennych stel przemówiło do nas językiem historii, genealogii wymarłych królewskich dynastii, ich wojen, sojuszy i ślubów. Ale że działo się to tak wolno i systematycznie, nigdy nie stało się sensacją, a przecież trudno, żeby nie nazwać SPEKTAKULARNYM przywrócenie historii (i nazw!) kompletnie anonimowym ruinom zarośniętym przez dżunglę.

        Odkrycie Otziego – człowieka lodu w Alpach, kompletnie zachowanego ciała wraz z ekwipunkiem ze schyłku neolitu. Czy nie jest „spektakularną sensacją”? A odkrycie zapomnianego rozmachu dawnych kultur Amazonii, z setkami kilometrów dróg, kanałów, gigantycznych osiedli i ciągnących się przez dziesiątki kilometrów upraw?

        >>I raczej żadne duże prehistoryczne miasto się nie znajdzie, bo byłoby gdzieś wspomniane

        jest wiele miast, które „są wspomniane”, a nie wiadomo gdzie znajdują się ich ruiny. Tak więc wiele takich spektakularnych odkryć jeszcze czeka. A już w dziedzinie odczytywania dawnych pism – jeszcze wielu Champollionów ma szansę na równie głośne dokonania. Popatrzcie – pismo doliny Indusu, rongorongo z Wyspy Wielkanocnej… Wszystkie one pozostają nieodczytane. Sądzę też, że otwarcie grobowca Pierwszego Cesarza Chin będzie odkryciem równie niezwykłym co otwarcie grobowca Tutenchamona. A sami widzicie, że takich skarbów są odkrywane dziesiątki – ot choćby grobowiec królewski w Nakum w Gwatemali, odkryty niedawno przez naszą ekipę, czy te cudeńka scytyjskie

        A że kiedyś historie takie trafiały na pierwsze strony gazet, a dziś niekoniecznie? Nie wynika to z ich mniejszej spektakularności, ale z ogólnego zdurnienia świata mediów.

        • Teraz, zeby cos bylo sensacyjnym newsem, to wartosc odkrycia musi byc wymierna w przeliczeniu na pieniadze.
          Nie sa uwazane za sensacyjne odkrycia bez „skarbow” – szybko znikaja z portali.

  6. Chciałbym na marginesie dodać, że przedstawienia penisów znane są z licznych kultur pradziejowych i wczesnośredniowiecznych. Z mojej średniowiecznej działki wspomnę gustowne drewniane penisy z wczesnego średniowiecza znane z Tumu pod Łęczycą i Wrocławia.
    Jak opisuje Słowo Chrystolubca, Rusini: „zdziaławszy członek męski i wkładając w wiadra i w czasze piją i wyjąwszy obsysają go i oblizują, i całują; nie gorsiż od Żydów, heretyków i Bułgarów ci, co w wierze i chrzcie będąc, tak czynią”


  7. http://webfot.webpark.pl/mity.htm

  8. W kazdym razie nie popadli w przesade i gigantyzm.

    Kiedys czytalem kryjaca w sobie (po przemysleniu) glebsza tresc wypowiedz – „Chinczycu pracujacy w fabrykach produkujacych maski na Halloween musza miec ciekawe pojecie o kulturze amerykanskiej”.

    Sadze, ze interesujace uwagi musza miec rowniez Cinczycy produkujacy gadgety do sex shopow.

  9. […] wstrząsnęła wierzeniami prehistorycznych Europejczyków? 3. Kolejne polskie odkrycia w Nakum 4. Niezbyt przyzwoity prehistoryczny zabytek 5. Pamiątki po rzymskich legionach: piękny hełm i rzadka zbroja 6. W Krakowie otwarto podziemne […]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s