Potężne łapy tygrysa szablozębnego

Smilodon fatalis, znany szerzej pod niefachową nazwą tygrys szablozębny, żył w Ameryce jeszcze 10 tys.lat temu. Swoją sławę zawdzięcza niezwykle długim kłom, które wyrastały z jego górnej szczęki.

Strategia łowiecka tych kotów od dawna intrygowała badaczy. Najwięcej informacji na ten temat przyniosły opisane w PNAS w 2007 r. komputerowe analizy czaszki smilodona i symulacje różnych strategii atakowania ofiar, które przeprowadziła grupa australijskich badaczy.

Okazało się, że siła szczęk smilodona była trzy razy mniejsza niż współczesnego lwa. W dodatku kości szczęki amerykańskiego kota były stosunkowo słabe. Smilodon nie mógł więc, tak jak współczesne lwy, wbić się zębami w ofiarę i czekać, aż ta się wykrwawi. Rzucający się przyszły posiłek najpewniej połamałby napastnikowi kości szczęki.

Nieprzydatne przy takiej technice stają się też długie zęby smilodona. Lwy i inne współczesne kotowate mają dużo krótsze kły o okrągłym przekroju. Nie muszą więc obawiać się, że próbująca uwolnić się ofiara złamie im zęby. Tymczasem „szable” smilodonów mają owalny przekrój i przy niektórych naprężeniach stosunkowo łatwo pękają. Chyba nie trzeba tłumaczyć, co oznacza dla dzikiego kota złamanie szczęki lub kłów.

Porównanie Smilodon fatalis i mężczyzny słusznej postury. Ilustracja na licencji Creative Commons. Autor: Dantheman9758

Badacze doszli więc do wniosku, że smilodony musiały obezwładniać ofiary samymi łapami, a swoich „szabel” używać jedynie do wykonania szybkiego zabójczego ciosu, któremu siłę zapewniały nie mięśnie szczęki, ale potężne u tych zwierząt mięśnie szyi.

Jednak by ta technika zadziałała, smilodon musiał mieć naprawdę niezwykle silne przednie łapy. Podstawą jego diety były bowiem głównie duże ssaki, w tym bizony a nawet młodociane mamuty i mastodonty.

I właśnie przednim łapom smilodona i innych kotów postanowili przyjrzeć się naukowcy w Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Badacze zrobili rentgenowskie prześwietlenia kości łap smilodona, 28 współczesnych gatunków kotów oraz wymarłego potężnego lwa amerykańskiego Panthera atrox. Wyniki tych badań przedstawili właśnie w PLoS One.

Okazuje się, że żaden kot nie miał tak potężnych kości przednich łap, co smilodon. Kość ramienna przedniej łapy smilodona jest nie tylko grubsza, niż takie kości innych, ale ma też wyjątkowo grubą istotę zbitą – element budulcowy kości, który odpowiada za ich wytrzymałość.

Kości ramieniowe jaguara (z lewej) i smilodona (z prawej). Photo by Julie Meachen-Samuels

– Ponieważ tygrysy szablozębne miały grubsze kości przednich łap, uważamy, że musiały bardziej używać tych łap niż inne kotowate – tłumaczy współautorka badań paleontolog Julie Meachen-Samuels. Jak wskazują badacze, grubość kości ramieniowej przednich łap smilodona wychodzi znacząco poza zakres normalnego zróżnicowania. Inaczej mówiąc, zapasy z wielkimi zwierzętami, na które te koty polowały, spowodowały wykształcenie się najpotężniejszych przednich łap w dziejach kotowatych.

Jednocześnie tylne łapy smilodona nie różnią się w żaden wyjątkowy sposób od łap innych dzikich kotów.

Zdaniem badaczy głównym celem smilodona było doprowadzenie do sytuacji, w której mógł bezpiecznie wbić swoje „szable” w unieruchomioną szyję ofiary. Potężny cios powodował najpewniej prawie natychmiastową śmierć.

Jak wskazują naukowcy, budowa czaszki i łap smilodonów oznacza wyjątkowo wąską specjalizację w zabijaniu wielkich ssaków. I prawdopodobnie właśnie ta specjalizacja okazała się dla kotów zgubna. Gdy wymarła amerykańska megafauna, potężni drapieżcy najwyraźniej nie zdołali przestawić się na mniejsze ofiary.

Wiele wskazuje też na to, że takie połączenie długich kłów o owalnym przekroju z silnymi przednimi łapami ma całkiem długą historię. Zwrócił na to uwagę jeszcze jeden zespół badaczy, który analizował budowę żyjących prawie 10 milionów lat temu wczesnych kotów szablozębnych z gatunku Promegantereon ogygia, których przednie kończyny też były mocniej zbudowane. W artykule, który ukazał się pod koniec 2009 r. w „Journal of Anatomy”, badacze stwierdzili, że potężne przednie łapy to najpewniej ewolucyjne przystosowanie mające zapewnić ochronę „szabel” przed złamaniem podczas zabijania ofiary. Smilodony (fatalis i trochę od niego większy populator) stoją na końcu tej ewolucji jako posiadacze najmocniejszych łap i najbardziej imponujących kłów.

McHenry, C., Wroe, S., Clausen, P., Moreno, K., & Cunningham, E. (2007). Supermodeled sabercat, predatory behavior in Smilodon fatalis revealed by high-resolution 3D computer simulation Proceedings of the National Academy of Sciences, 104 (41), 16010-16015 DOI: 10.1073/pnas.0706086104

Meachen-Samuels, J., & Van Valkenburgh, B. (2010). Radiographs Reveal Exceptional Forelimb Strength in the Sabertooth Cat, Smilodon fatalis PLoS ONE, 5 (7) DOI: 10.1371/journal.pone.0011412

Salesa, M., Antón, M., Turner, A., & Morales, J. (2010). Functional anatomy of the forelimb in (Felidae, Machairodontinae, Smilodontini) from the Late Miocene of Spain and the origins of the sabre-toothed felid model
Journal of Anatomy, 216 (3), 381-396 DOI: 10.1111/j.1469-7580.2009.01178.x

Skorzystałem również z komunikatu prasowego National Evolutionary Synthesis Center

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 4.07.2010.

komentarzy 9 to “Potężne łapy tygrysa szablozębnego”

  1. Przypominam sobie,że kilkanaście lat temu znaleziono czaszkę sporego
    zwierzęcia nie pomnę gatunku oraz czaszki hominidów z otworami
    które daenikenowcy,jeśli nie on sam określili jako efekt działania
    broni palnej.Nie zwrócili uwagi na nieco owalny przekrój.
    Poważni naukowcy jednak wpadli na pomysł,aby wsadzić,wpasować w te
    otwory kieł smilodona i bingo,pasował.
    errata:kilkanaście lat przeczytałem,a nie znaleziono.

  2. […] This post was mentioned on Twitter by ResearchBlogs Polish. ResearchBlogs Polish said: Potężne łapy tygrysa szablozębnego http://goo.gl/fb/pvleh […]

  3. Ech, przecież machajrody żyły nie tylko w Ameryce, nie z braku ofiar wiec wymarły. A i w Ameryce miały do dyspozycji wielkie przeżuwacze.
    Wiadomo już, jak toto polowało, ale ciekawe, jak żarło potem zdobycz? Przysłabym uzębieniu i szerokim kacie rozwarcia paszczy może trochę jak węże – łykając wielkie kawały mięsa w całości? A może język miał tu znaczenie? Na ogółu kotów jest jak tarka.

    • Kiedys czytalem spekulacje na temat wyginiecia z powodu feromonow.
      Wg powyzszego mialy miec duze tereny lowieckie i w okresach godowych wylacznie intensywny zapach umozliwial odszukiwanie sie odleglych terytorialnie osobnikow w celu skojarzenia w pary. Gdy nadeszlo ocieplenie klimatu, odor ciala stal sie zbyt intensywny i wykrywalny z daleka przez zwierzyne, latwo ploszaca sie przy podchodzeniu i unikajaca zasadzek.
      Zrodla i autora nie pamietam.

  4. Przeleciałem właśnie artykuły w Wiki z szablozębnych okolic, wszyscy zwracają uwagę na niezwykle silne przednie łapy Metailurini… bez wniosków.

    • Mocną budowę kości paleontolog pozna bez kłopotu. Łatwo też przeanalizuje miejsca przyczepienia mięśni. Dlatego też o mocnej, atletycznej budowie tych zwierząt mówi się od dawna. W tym wypadku mamy jednak badania dające twarde mierzalne wyniki, które czarno na białym pokazują, że przednie łapy smilodona były dużo potężniej zbudowane, niż jakichkolwiek innych kotów. Ot, takie uściślenie i mocniejsze potwierdzenie tego, co było widać.

      • Ciekawe czy okreslono dokladniej sklad gatunkowy jego diety?
        Faktycznie wiekszosc kotowatych polujac na wieksze zwierzeta stosuje taktyke zblizona do opisywanej przez Zdziwionego.
        Przytrzymanie przednimi lapami i rozpruwanie brzucha tylnymi.
        Teraz pytanie, czy szablastozebe preferowaly ofiary, ktore wymagaly mocnego przytrzymania przednimi lapami (parcie na rozwoj ich sily), przy wystarczajacej mocy lap tylnych rozpruwajacych brzuch, czy tez wypracowaly jakies inne metody zdobywania pozywienia przy ktorych wazniejsza byla moc przednich lap, np. rozkopujacych nory sniezne w ktorych chronila sie zdobycz

  5. Koty domowe polują przy pomocy łap, ale nie przednich, łapią szczura przewracają się na plecy, przytrzymują przednimi, a tylnymi odpychają rozpruwając bebechy ofiary.
    Co do szablastozębnego, można by bardziej , czy jak kto woli, równolegle, mówić o tym ze był padlinożercą, duże zęby utrudniały polowanie, za to mógł łatwo zanieść ofiarę do jakiejś nory, czy jaskini, przy czym niesienie dużej zdobyczy w pysku wymaga silnie umięśnionych łap, wytrzymałych na duże obciążenia…

    A co do trudności zjadania, to rozkładające się mięso nie powinno być wielkim problemem.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s