Były dwie migracje do Ameryki?

Analizy morfologicznej różnorodności czaszek dawnych mieszkańców Ameryki wskazują, że kontynent ten przodkowie Indian zasiedlili w dwóch falach – stwierdziła grupa badaczy z Chile, Brazylii i Niemiec.

W ich ocenie zróżnicowanie czaszek dawnych mieszkańców Ameryki da się wytłumaczyć tylko tym, że ich wspólny przodek żył jeszcze w Azji. Zdaniem badaczy pierwsza grupa dotarła do Ameryki przez Cieśninę Beringa z północno-wschodniej Azji, a druga, która przybyła tym samym szlakiem, pochodziła ze wschodniej Azji.

Wiele dotychczasowych badań genetycznych wskazywało na jedną falę migracji (np. te). Spore zróżnicowanie w morfologii czaszek dawnych Amerykanów tłumaczono natomiast zmianami ewolucyjnymi na terenie Ameryki. Jednak w ocenie autorów artykułu opublikowanego w PLoS One jest to błędna hipoteza.

Zdaniem badaczy niezgodność ich ustaleń z wynikami wielu badań genetycznych pokazuje, jak wiele luk jest wciąż w naszej wiedzy o zaludnieniu Ameryki.

Podczas analiz badacze założyli, że pierwsza migracja do Ameryki miała miejsce około 15 tys. lat temu. Na taką datę wskazują badania genetyczne (czytaj Długa podróż do Ameryki) oraz najstarsze nie budzące wątpliwości ślady ludzkiej bytności na tym kontynencie (m.in. koprolity i narzędzie z kości odkryte w Paisley w Oregonie (USA) oraz znaleziska z chilijskiego Monte Verde).

Hubbe, M., Neves, W., & Harvati, K. (2010). Testing Evolutionary and Dispersion Scenarios for the Settlement of the New World PLoS ONE, 5 (6) DOI: 10.1371/journal.pone.0011105

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 16.06.2010.

komentarzy 18 to “Były dwie migracje do Ameryki?”

  1. Wojciechu, chyba przodkowie zasiedlili… ach te chochliki. pzdrv

  2. […] This post was mentioned on Twitter by ResearchBlogs Polish, Wojciech Pastuszka. Wojciech Pastuszka said: Były dwie migracje do Ameryki?: http://wp.me/p7xd8-1sy […]

  3. @”Analizy morfologicznej różnorodności czaszek dawnych mieszkańców…” coś dowodzą?????

    Czekam na krytykę badań i czekam, a tutaj nić.
    Znaczy nie dotyczy Słowian to metodologia dobra.

    Gdzie się podziali krytycy tematów z tamtych lat?
    https://archeowiesci.wordpress.com/2008/11/12/od-kiedy-slowianie-zyja-nad-wisla-i-odra/#comments
    Panowie: eptesicus, rodzynek w ciescie, Sauron, glaude, Gunther, Tomek-archeolog, kibic, itp, itp.??????

    A sprawa odrębnego gatunku Neandertalczyka po oświadczeniu znanego badacza. Już dyskutant nie polemizuje argumentem, że nikt nie twierdzi, że to ten sam gatunek????

    • marek2009
      Nie wiem konkretnie, o której mojej wypowiedzi (lub jej części) piszesz- w kontekście, że się z nią nie zgadzasz?
      Dlatego trudno mi się też odnieść, do tego twojego bardzo ogólnego sformułowania.
      Link podany przez Ciebie otwiera się koszmarnie długo, co jest zasługą dużej ilości postów :)

      • myślę, że @marek2009 wrzucił wszystkich bywalców archeowieści do jednego worka, uznając blog za gniazdo zapiekłych allochtonistów ;-)

        • Tylko co ma Neandertalczyk do pochodzenia Słowian. Chyba jakiś kolejny studencik prof. Piontka kontratakuje ;-) Zdał pewnie wkońcu egzamin ze wstępu do antropologii na Piontka/ ę.

      • U mnie tez się już nie otwiera?
        Ale twierdziłeś, że Słowianie to problem nie dla badań antropologicznych, gdyż to bada językoznawstwo.
        A w omawianej pracy porównuje się Ainu, Arikara z czaszkami Japończyków i pojedynczymi znaleziskami z Chin???
        Liczebności czaszek są od 1 do nieco ponad 50? Ty w różnych wypowiedziach twierdzisz, że próby muszą mieć liczebność kilka tysięcy.
        Pisałeś, że dla Ciebie „sprawa „Słowiańskości” to sprawa wyłącznie językowa, a nie kulturowa, a już najmniej antropologiczna czy genetyczna.”
        A tutaj „czaszkomierze” wywodzą nową hipotezę?

        • To odpowiedź oczywiście dla @glaude!

          Innych piszących i wymienionych zachęcam do merytorycznej dyskusji.
          Chyba, że nie ma się co odpowiedzieć, to wówczas się dowcipkuje z dyskutanta.
          Co z tą typologią rasową?

          Pracę napisał zestaw autorów z Chile, Brazylii i Niemiec, a więc nie ci politycznie poprawni Amerykanie, a naszego znawcę nie cytują, wybitnego znawcę od zaludnienia Ameryk i to typologia rasowego, „czaszkomierza”. Czy tak się postępuje?
          I co Panowie na to?

          • >marek2009
            Pod tym tematem w dyskusji (z tego co teraz przejrzałem)- zabrałem tylko raz głos. Oto ta wypowiedź:
            „Jeśli chodzi o genetykę, to dla mnie uparte trzymanie się „Y” jest nadużyciem. O wiele bardziej wiarygodne jest dla mnie mtDNA . Ojców może być kilku (skrajnie nawet jeden) w populacji, więc nie mówi to nic o sile demograficznej najeźdźcy/kolonisty. Najlepszym przykładem jest „Y” Dżyngishana- którego pięknie rozpracował B. Sykes w „Przekleństwie Adama”.
            Dlatego należy także spojrzeć na demografię Słowian z punktu widzenia płci.”
            Czy napewno chodziło ZCi o moją wypowiedź?

  4. @Sauron Pisałes poprzednio w swoim wpisie w innym temacie:

    „””Tak w Krakowie uczą „typologii rasowej” w odniesieniu do społeczności pradziejowych i wczesnośredniowiecznych. Ma ona zastosowanie w przypadku BTW i analizy wielowymiarowej, o której pisze Eptesicus z prostej przyczyny. Populecje, a raczej rasy typu: armenoidalna, mongoloidalna, nordycka czy laponoidalna nie były w prehistorii ze sobą tak „wymieszane” jak w dniu dzisiejszym, co ma sens w podstawowych badaniach antropogenicznych. „””
    Dokładnie to pamiętamy!

    Jakos brak tych metodologicznych rewelacji krakowskich w badaniach tutaj referowanych?
    Raczej porównano odległości biologiczne D Mahalanobisa!
    Przeczytaj jak wykonano badania w omawianej pracy:

    Hubbe, M., Neves, W., & Harvati, K. (2010). Testing Evolutionary and Dispersion Scenarios for the Settlement of the New World PLoS ONE, 5 (6) DOI: 10.1371/journal.pone.0011105
    I co, gdzie jest ta „krakowska” typologia podobno powszechnie stosowana??

    • I co, gdzie jest ta „krakowska” typologia podobno powszechnie stosowana??
      To „ta typologia” jest krakowska??? Jak sam widzisz metoda pomiaru czaszek i ich zróżnicowania morfologicznego jest powszechnie stosowana.
      Masz jakąś obsesję na punkcie Krakowa???
      Sprawa odrębnego gatunku Neandertalczyka to pewniak??? Jak na razie są jedynie jakieś marne poszlaki z wątpliwych badań genetycznych.
      Kolejny psychofan genetyki??? Uważasz, że genetyka rozwiązuje wszystkie wątpliwości??? Jak na razie tylko je mnoży.
      To metodologia poznańska??? czy może jakaś inna???

    • I jeszcze cytat z literatury, którą przytacza Eptesicus
      „This seems to conflict somewhat with the definition, unless one
      excludes all introgressants from membership in species, because ‘a
      parental pattern of ancestry and descent’ between such taxa is
      certainly likely to result from hybridization”.

  5. >>A sprawa odrębnego gatunku Neandertalczyka po oświadczeniu znanego badacza. Już dyskutant nie polemizuje argumentem, że nikt nie twierdzi, że to ten sam gatunek????

    nikt nie twierdzi i Paabo też nie twierdzi, że to jest ten sam gatunek.

    poczytaj sobie tutaj i pojmij najpierw koncepcje podstawowe dla całej sprawy (właściwie to wystarczy Box 1 na stronie 308:

    http://www.ucl.ac.uk/taxome/jim/pap/isaac04.pdf

    a potem klasyczny przypadek we – wbrew pozorom – zbliżonej sprawie (open access):

    http://www.nature.com/hdy/journal/v94/n2/full/6800607a.html

  6. „Czaszkomierze” i „psychofani genetyki” w swoim zacietrzewieniu zapomnieli, że wszystkie antropometryczne punkty na ciele człowieka są efektem działania ludzkiego kodu genetycznego. Badania nad genomem człowieka nie tylko nie wykluczają osiągnięć całych pokoleń „czaszkomierzy”, lecz je pogłębiają. Odkrycia naukowe genetyka Bryana Sykes’a sugerują, że zdecydowana większość Europejczyków (95%) wywodzi się od siedmiu matek, które pojawiły się w Europie w okresie paleolitu. Natomiast ojców było już dziesięciu. Każdy inteligentny „psychofan genetyki” znający osiągnięcia naukowe „czaszkomierzy” zauważy bez trudu, że te siedem matek najprawdopodobniej reprezentowało wszystkie podstawowe typy antropologiczne pojawiające się kolejno w Europie w latach od 50 tys. lat temu do 10 tys. lat temu, czyli typ A – Laugerie Basse, typ Y – Cro-Magnon , typ P- Oberkassel, typ B, typ E – Combe Capelle, Siemonia, typ H, białej odmiany i typ L – Janisławice, Ofnet, odmiany przejściowej biało-żółtej. Łącznie siedem typów rasowych, jak siedem matek Europejczyków. Poza tym nasz kontynent nawiedzili jeszcze w owych czasach prawdopodobnie ludzie typu rasowego T – Predmosti, I – Chancelade, Q i N – Grotte des Enfants.

    • nikt nie twierdzi, że mierzenie czaszek nie dostarcza wartościowych informacji. Oczywiście, że można wnioskować na temat pokrewieństw w oparciu o podobieństwa morfologiczne. I to się robi, wiele ważnych przyczynków do historii człowieka, pokrewieństw między populacjami i historii kolonizacji różnych zakątków globu nadal opiera się o kraniometrię – i nadal będzie się opierać Tyle, że dawni „czaszkomierze” nie dysponowali (albo nie używali) zobiektywizowanych miar podobieństw i różnic, jakie dziś dostarczają wieloczynnikowe analizy statystyczne (jak PCA czy analiza skupień). Swoje typy wyróżniali często arbitralnie i subiektywnie („od takiej wartości to będzie laponoid”), szukając nieciągłości w zbiorach tam gdzie wydawało im się, źe je widzą. Stąd niewiele warta jest dziś typologia rasowa (a wielu wypadkach nic), co więcej nie uwzględnia ona potencjalnej możliwości wystąpienia konwergencji, czyli ewolucji zbieżnej – adaptacji niespokrewnionych ze sobą linii ewolucyjnych do zbliżonych warunków siedliskowych

      • Postęp w badaniach naukowych jest tak duży, że być może za lat dziesięć również obecnie stosowane metody badawcze okażą się archaicznymi.
        Jeśli zaś idzie o typologię rasową, to w badaniach nad prahistorią wydaje się ona mieć dość duże znaczenie. Kolonizujący Europę pierwsi anatolijscy rolnicy reprezentowali głównie jeden typ rasowy, śródziemnomorski, wytwarzali też ten sam typ ceramiki. Ci sami ludzie kolonizowali obszary Turkmenistanu, Beludżystanu i Doliny Indusu. Świadczą o tym nie tylko pozostawione przez nich szkielety, ale i szereg zabytków kultury materialnej, które utwierdzają badaczy w przekonaniu o miejscu pochodzenia i pokrewieństwie mieszkańców tak odległych od siebie terenów. Wszystkie nieporozumienia biorą się z przekonania o przywiązaniu poszczególnych ludów do zamieszkiwanych przez siebie terenów, tymczasem nawet wcześni rolnicy, nie mówiąc już o myśliwych i pasterzach, byli bardzo ruchliwi. Przemieszczanie się na duże odległości było o tyle łatwe, że wszystkie kontynenty w porównaniu do czasów współczesnych były niemal bezludne. Już w czasach historycznych można zaobserwować szereg migracji całych wspólnot plemiennych na znaczne odległości w stosunkowo krótkim okresie czasu. Wędrówka Innuitów z Azji na Grenlandię. Przemarsze Gotów i innych plemion germańskich, słowiańskich i t. p. Jeśli idzie o zjawisko konwergencji zbieżnej ludów niespokrewnionych, to jest mi znany tylko jeden przypadek, a mianowicie ukształtowanie się orlich nosów na twarzach amerykańskich mongoloidów wskutek zamieszkiwania w wysokich górach, co upodabniało ich krótkie czaszki do krótkogłowych ludzi typu armenoidalnego. Inne efekty konwergencji, to beczkowate klatki piersiowe zdolne do pomieszczenia dużych płuc niezbędnych w przypadku oddychania rozrzedzonym powietrzem, do tego długie ręce i krótkie nogi ułatwiające poruszanie się po stromych stokach. Być może istnieją jeszcze inne przykłady, lecz ja ich nie znam.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s