Skarby spod drogi

Fragment sygnetu z wizerunkiem herbu, żelazna kłódka i srebrne monety. To tylko część skarbów, jakie odkryli archeolodzy w pobliżu projektowanej drogi ekspresowej z Białegostoku do Jeżewa.

Mamy już około sześciu tysięcy elementów ceramicznych, dwa tysiące krzemiennych i ponad sto wyrobów metalowych – opowiada Adam Wawrusiewicz, archeolog kierujący pracami w pobliżu wsi Jeroniki.

Archeolodzy natrafili m.in. na ślady budynków gospodarczych, ogrodzeń, piwnic, które są pozostałościami po zabudowaniach gospodarczych dworku szlacheckiego.

Większość znalezionych zabytków pochodzi z późnego średniowiecza i wczesnych czasów nowożytnych. Badacze natrafili też jednak na ślady starszych kultur: niemeńskiej, ceramiki sznurowej z neolitu i trzcinieckiej z wczesnej epoki brązu.

Więcej i link do galerii zdjęć w Kurierze Porannym.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 30.04.2010.

Komentarzy 13 to “Skarby spod drogi”

  1. Zajrzałem na tego bloga i zastanawiam się, czy to blog o ambicjach naukowych, czy tylko przegląd prasy brukowej?
    Poza informacjami znanymi z lektury prasy codziennej nie znalazłem niczego odkrywczego. Ukazało się co prawda kilka ciekawych komentarzy, lecz ich treść i kontrowersyjne wnioski zostały przez autora bloga potraktowane z pozycji „wtajemniczonego”, który ma patent na nieomylność.

    • Nie miałem pojęcia, że PNAS, Nature, Science czy Antiquity to prasa brukowa. Dziękuję za oświecenie. Jeśli się panu Archeowieści nie podobają, to wystarczy nie zaglądać.

      • Kurier Poranny, Gazeta Wyborcza, to nie PNAS, Nature, Science i Antiqity, to nawet nie Focus, czy Świat Nauki.
        Z pewnością skorzystam z dobrej rady.

        • No bardzo mi przykro, że to nie Świat Nauki napisał jako pierwszy o ostatniej konferencji prof. Kóćki-Krenz, a badaniami w pobliżu Jeronik nie zajął się Focus.

  2. Ja się zastanawiam, dlaczego bezkrytczynie serwuje się wieści o „skarbach” w postaci fragmentu sygnetu z wizerunkiem herbu, żelaznej kłódki i srebrnych monet (jakich?)? Co to niby za skarby? Skarb w powszechnym rozumieniu to przedmiot lub zespół przedmiotów, które w momencie ukrywania (a więc działania świadomego) przedstawiały znaczną wartość dla ukrywającego. Wątpię czy ktoś ukrywał żelazną kłódkę czy połamany sygnet. Pojęcie skarbu przesuwa się do: „jest to każdy przedmiot znaleziony przez archeologów”. Chyba że w tytule ukryta jest subtelna kpina…

    Także nazywanie takich przedmiotów zabytkami to moim zdaniem przesada. Zabytek to w rozumieniu ustawy przedmiot, którego zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość naukową, historyczną lub artystyczną. Jaką niby wartość naukową lub artystyczną ma zardzewiała kłódka? Co ona nowego może wnieść nowego do naszej wiedzy historycznej? Panuje wyraźna maniera nadużywania pojęcia zabytek wobec znalezisk. Ogólnie definicja zabytku przesuwa się do „jest to każdy przedmiot znaleziony podczas badań archeologicznych”… Jedyne wytłumaczenie nadmuchiwania takich newsów znajduję w tym, że na Archeowieściach ponad 90 proc. doniesień dotyczy spraw nie związanych z Polską i jeśli pojawi się kilka drobiazgów znalezionych przez naszych speców to wypada zrobić wokół tego trochę szumu.

    • Tak, zdecydowanie, krótki cytat za lokalną gazetą (a tylko w takich pisze się o tego typu badaniach) to robienie strasznego szumu.

      Taka informacja ma na celu odnotowanie prowadzenia gdzieś badań, których wyniki mogą być ciekawe dla innych archeologów. Zainteresowani (np. osoba pisząca pracę o kulturze niemeńskiej) już znajdą sobie kontakt z zespołem prowadzącym badania, by zdobyć szczegółowe informacje.

    • „Jaką niby wartość naukową lub artystyczną ma zardzewiała kłódka?”
      Ano ma wartość, zwłaszcza naukową. Łopatologicznie, na stworzonym w tym celu przykładzie: Zakładając, ze w danym okresie kłódki były „nowością” made in China, a znaleziono resztę kłódki własnie w warstwie z tego okresu, to oznacza, że istniały kontakty z Chinami. I być może to wyjaśnia, skąd np. chińskie pochówki w tym rejonie.
      W ogóle nie wiem, jak można kwestionowac tak oczywiste rzeczy… Nośnikiem wartości nie jest przecież sama kłódka, ale informacja, która ją daje.
      A jeśli takiej kłódki nie nazwać zabytkiem, to może niech detektoryści kopią co chcą?

    • A wszystko prawdopodobnie sprowadza się do tego, że albigens jest poszukiwaczem amatorem i jego wypowiedź ma ukrytą tezę, która brzmi: „Ponieważ te wszystkie wykopywane obiekty to nie są żadne skarby, detektoryści mają pełne prawo szukać, wykopywać i dysponować owymi obiektami. To jest tak oczywiste działanie we własnym egoistycznym interesie, że właściwie nie widzę żadnego sensu prowadzenia z albigensem dyskusji.

      • @ Roy: „Ponieważ te wszystkie wykopywane obiekty to nie są żadne skarby, detektoryści mają pełne prawo szukać, wykopywać i dysponować owymi obiektami. To jest tak oczywiste działanie we własnym egoistycznym interesie, że właściwie nie widzę żadnego sensu prowadzenia z albigensem dyskusji.”

        Eee, nie histeryzuj. Myślę, że wszyscy detektoryści życzą archeologom jak najlepiej i aby pod szpachelką zardzewiałe kłódki trafiały im się co chwilę….

  3. Tylko że o tej kłódce z Kuriera oprócz tego, że była żelazna to na razie nic nie wiadomo i jak znam życie nic wiadomo nie będzie, więc daruj sobie swoje łopatologiczne wykłady, dość beznadziejne swoją drogą.

    • Jest dość oczywiste stwierdzenie, że kłódka to nie skarb. To pewna prasowa maniera. Nie widzę w niej nic niewłaściwego. Archeologom daj jednak spokój. W archeologicznym slangu skarb to zwarty, jednoczasowy depozyt przedmiotów o określonym profilu – np. skarb monet, przedmiotów z kruszcu, narzędzi żelaznych etc. Określenie to przypomina potoczne znaczenie tego słowa. Słowo „skarb” bywa nieco nadużywane przez dziennikarzy, co ma na celu zwrócić uwagę czytelników. Ale to już nie jest wina archeologów.
      Słowo „zabytek” jest natomiast popularne w slangu archeologicznym na określenie ruchomości pozyskanych w trakcie badań. Bardziej prawidłowo należałoby je nazywać „archeologicznymi źródłami ruchomymi”.
      Definicja ustawowa zabytku, wedle której jego „zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową” jest raczej mało precyzyjna. O ile dla Ciebie kłódka czy połamany sygnet „nic w historii nie zmienią”, a więc nie mają wartości i znaczenia, dla mnie potencjalnie takie znaczenie mogą mieć. Kłódka może powiedzieć mi nieco o technologii produkcji, ewentualnych drogach napływu zarówno gotowego wyrobu, jak i surowca, wpływach kulturowych, a więc o rzeczywistości gospodarczej, społecznej, kulturowej, technicznej. Znaczenie sygnetu może być nieporównywalnie większe. Może sporo powiedzieć o rzeczywiści społecznej (znaczenie symboliczne i insygnialne sygnetów w średniowieczu i nowożytności). Oczywiście ani sygnet, ani kłódka raczej nie obalą przyjmowanej daty bitwy pod Grunwaldem, ale historia to nie tylko dokonania Jagiełły.
      >>”i jak znam życie nic wiadomo nie będzie”
      Prorok?
      Ty coś masz do archeologów? Te semantyczne zarzuty, określenia „nasi spece” w kontekście kłódki… Pragniesz dowieść istnienia jakiejś grupy „trzymającej władzę”, która zajmuje się śmieciami w rodzaju kłódek i połamanych sygnetów i nie dopuszcza pełnych pasji detektorystów do tych „pozbawionych wartości historycznej, artystycznej i naukowej”? Grupa ta stosując pokręconą terminologię („skarb”, „zabytek”) wyciąga publiczne pieniądze na rzekome badania nad dziedzictwem narodowym, co znacznie lepiej zrobili by kolesie z wykrywaczami, w portkach moro i bagnetami z demobilu u pasa?

  4. @: „Definicja ustawowa zabytku, wedle której jego “zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową” jest raczej mało precyzyjna. O ile dla Ciebie kłódka czy połamany sygnet “nic w historii nie zmienią”, a więc nie mają wartości i znaczenia, dla mnie potencjalnie takie znaczenie mogą mieć. Kłódka może powiedzieć mi nieco o technologii produkcji, ewentualnych drogach napływu zarówno gotowego wyrobu, jak i surowca, wpływach kulturowych, a więc o rzeczywistości gospodarczej, społecznej, kulturowej, technicznej.”

    Definicja zabytku jest rzeczywiście nieprecyzyjna, ale wymaga jednak posiadania przez przedmiot konkretnych wartości a nie potencjalnych. O tych znalezionych pod Jeżewem na razie nic nie wiadomo, wiec dlatego uważam nazywanie ich zabytkami za nadużycie. Potencjalnie mogą coś powiedzieć, ale mogą też nie powiedzieć nic, albo niewiele lub nic ciekawego i nowego. Uważam że szermowanie określeniem zabytek powinno być powściągnięte do czasu wnikliwej analizy wartości artystycznej, naukowej i historycznej znalezisk.

    @: „W archeologicznym slangu skarb to zwarty, jednoczasowy depozyt przedmiotów o określonym profilu – np. skarb monet, przedmiotów z kruszcu, narzędzi żelaznych etc.”

    Tak rozumiane pojęcie skarbu też jest chyba tu nadużyciem. Znaleziska w Jeżewie pochodzą z jakiejś kultury prehistorycznej (narzędzia krzemienne) i ruin dworku szlacheckiego (kłódka, strzep sygnetu) nie są więc jednoczasowe i nie są raczej depozytem – to po prostu zagubione lub wyrzucone kiedyś drobiazgi. Ciekawią mnie znalezione tam monety, ale najprawdopodobniej to pospolite zdawkowe moniaki zgubione przypadkowo, a nie depozyt, bo poświęcono by mu więcej miejsca.

    @: „Ty coś masz do archeologów? Te semantyczne zarzuty, określenia “nasi spece” w kontekście kłódki…”

    Niespecjalnie. Nie lubię po prostu gdy urządza mi się medialne pranie mózgu (w dowolnej dziedzinie) i cenię precyzję w używaniu pojęć. Za komentowany tekst trudno obarczać archeologów, bo ukazał się w popularnej prasie, a cytowany archeolog dość skromnie mówi o swoich znaleziskach bez patosu zabytkowo-skarbowego. „Skarby” i „zabytki” pojawiają się w komentarzu autorskim. Bezmyślność dziennikarska, powierzchowność, pogoń za sensacją i kompletna nieznajomość dziedziny, o której się pisze drażnią mnie, bo stają się standardem sprowadzającym każdy temat do poziomu bruku.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s