Naukowy skarb z bursztynu

Złoże bursztynu pełne tzw. inkluzji, czyli bryłek z uwięzionymi w środku zwierzętami i roślinami sprzed milionów lat odkryto w Etiopii. To dla naukowców niezwykła gratka, gdyż dotąd takich paleontologicznych skarbów w Afryce nie znajdowano.

Znalezisko pozwoli badaczom poznać część owadów i innych małych stawonogów, które żyły w dzisiejszej Afryce około 95 mln lat temu. Tereny te stanowiły wówczas część wielkiego kontynentu zwanego Gondwaną. Znalezisko pochodzi z okresu, w którym na świecie zaczęły się pojawiać znane obecnie typy owadów.

W bryłkach bursztynu międzynarodowy zespół naukowców znalazł m.in. osy, pająki, wciornastki i mrówki. Są to najstarsze w Afryce szczątki tych zwierząt. W etiopskim bursztynie zachowały się też pozostałości roślin i włosy ssaków.

Bursztyn to kopalna żywica drzew. Surowiec ten jest wielkim skarbem dla naukowców badających dawne owady czy pająki. Tak małe zwierzęta w zasadzie nie mają żadnych szans na skamienienie. Dlatego też ogromną część naszej wiedzy o nich zawdzięczamy nieszczęściu tych osobników, które zakończyły swe życie grzęznąc w żywicy drzew.

W wielu przypadkach uwięzione w bursztynie zwierzęta zachowują się w doskonałym stanie czego rewelacyjnym przykładem jest widoczne powyżej zdjęcie mrówki znalezionej w bryłce bałtyckiego bursztynu (fot. na licencji Creative Commons, Anders L. Damgaard). Nie gorzej zachowało się też wiele owadów odnalezionych właśnie w etiopskim bursztynie. Dlatego warto zajrzeć do galerii zdjęć przygotowanych przez Science i National Geographic.

Wynik badań naukowcy zaprezentowali w PNAS.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 7.04.2010.

Komentarzy 5 to “Naukowy skarb z bursztynu”

  1. Szkoda, że zdjęcia w Science i NG w większości się pokrywają. Ale te, co są, wspaniałe.

  2. Wciornastki zawsze mnie rozbrajały. :)

  3. Zastanawia mnie czy taki bursztyn z zawartą w sobie inkluzją w postaci jakiegoś owada z bąblem gazu (tak jak tu widzimy na zdjęciu) odizolowanym przez tak wiele milionów lat od środowiska zewnętrznego- biotycznego w szeroko rozumianym pojęciu fauny i flory. CZY MOŻE.. stanowić swego rodzaju mityczną „puszkę pandory” pełną wirionów nieznanego-nieznanych nauce wirusów, którym udało się przetrwać próbę czasu? Jakie jest podejście do badań tego rodzaju, czy w ogóle są przeprowadzane analizy pod tym kątem, może trochę fantazjuję, ale wydaje mi się że jest nad czym. sugestie?? pozdr.

  4. Nawet jeśliby przechowały się kawałki kwasów nukleinowych tak duże jak wirion przez 100 mln lat (co jest, jak wynika z obserwacji aDNA sprzed kilku tysięcy lat, cholernie mało prawdopodobne), to jest co najmniej tak samo nieprawdopodobne, aby taki wirion zdołał zainfekować jakiś dzisiejszy organizm.

  5. hmm… muszę zebrać myśli i jak się wyśpię poszukam artykułu na temat badań prowadzonych na Antarktydzie, drążąc pionowo lodowce naukowcy analizowali skład atmosfery i co pewien czas w różnych pokładach trafiali na świetnie zachowane mikroorganizmy, Od razu zaznaczam, że nie jest mi zupełnie znane środowisko powstawania i rozpadu aminokwasów, ale wydaje mi się, że to Prawdopodobieństwo może być dużo większe w przypadku bardzo dobrze zaizolowanego „materiału”… w końcu scenariusz na jurasic park nie był tak do końca wyssany z palca.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s