Ilu naszych przodków żyło 1,2 mln lat temu?

18,5 tys. przodków współczesnych ludzi chodziło po Ziemi 1,2 mln lat temu – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Utah w Salt Lake City (USA).

Swój szacunek opierają na analizie dwóch sekwencji ludzkiego genomu i na symulacjach demograficznych. Uzyskana liczba określa tzw. efektywną populację, czyli osobników rozmnażających się. Ogólna liczba ludności to zdaniem badaczy około 55 tys.

18,5 tys. to według prowadzonych analiz najbardziej prawdopodobna liczba. Zdaniem naukowców badania wykazały, że z pewnością populacja naszych przodków nie mogła być wyższa niż 26 tys.

Jak komentują badacze oznacza to, że społeczność ludzi żyjących 1,2 mln lat była zadziwiająco mała. Nie możemy być jednak pewni, czy szacunki te obejmują wszystkich ludzi żyjących w tamtych czasach. Jest tak tylko wtedy, jeśli dochodziło do współżycia przedstawicieli rodzaju Homo z różnych kontynentów (żyli wówczas w Afryce, Azji i Europie). Jest więc możliwe, że liczba ta dotyczy np. jedynie populacji afrykańskiej, z której wywodzi się człowiek współczesny.

Naukowcy oszacowali również efektywne populacje szympansów i goryli. Okazały się one trochę liczniejsze – odpowiednio 21 i 25 tys. osobników. Co warte podkreślenia zwierzęta te nie miały tak dużego zasięgu jak ludzie, gdyż żyły tylko w niektórych rejonach Afryki.

Z wszelkich dotychczasowych badań wydaje się, że liczba ludzi utrzymywała się na bardzo niskim poziomie aż do pojawienia się rolnictwa.

Wyniki badań naukowcy zaprezentowali w PNAS. O badaniach napisał też The New York Times.

Wiem, że materiał jest troszkę starawy, bo sprzed dwóch miesięcy, ale natrafiłem dzisiaj przypadkiem na wyniki tych badań i uznałem je za warte prezentacji.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 22.03.2010.

komentarze 33 to “Ilu naszych przodków żyło 1,2 mln lat temu?”

  1. Trochę obok tematu, bo jest tu wspomniane o związku między pojawieniem się rolnictwa, a przyrostem zaludnienia. Czy te dwie rzeczy tworzą związek przyczynowo-skutkowy, czy raczej przypadkową korelację?

    • Mniemam że raczej przypadkowy. Szympanse i goryle też się rozpowszechniły pomimo że rolnictwa raczej nie znają :;-)

      • zagęszczenie populacji szympansów i goryli, podobnie jak gęstość zaludnienia ludzi trudniących się łowiectwem i zbieractwem (a więc i całkowita liczebność populacji) jest znacznie mniejsza, niż ludności rolniczej żyjącej pod tą samą szerokością geograficzną a nie korzystających ze szczególnie zaawansowanych zdobyczy techniki. Szympanse i goryle może i „rozpowszechniły się”, ale nigdy nie było ich dużo.

        • To zależy jak się zdefiniuje to „dużo”. Na początku XX wieku szympansów (bez bonobo) było około 6-8 milionów więc moim zdaniem wcale niemało (w tym czasie populacja ludzka to nieco ponad miliard). Jeszcze za życia Jane Goodall było ich ponad milion, dziś populacje szacuje się na sto do dwustu tysięcy osobników (niezłą analogią byłby bizon który do całkiem niedawnego czasu był liczny – populacja była oceniana kilkanaście-kilkadziesiąt milionów osobników. Dziś populacja bizona w Stanach to około pół miliona, choć było niebezpieczeństwo że zniknie z powierzchni globu).
          Oczywiście pod względem powierzchni habitatu szympans od długiego czasu (o ile nie „od zawsze”) ustępuje człowiekowi.
          Niemniej zważywszy na wzmiankowany powyżej okres (ponad milion lat) i wielkość wyjściowych populacji to do początków dwudziestego wieku statystyczna dzietność człowieka i szympansa – jak sobie na szynko obliczyłem – różniła się dopiero w trzecim miejscu po przecinku (sic!). Oczywiście jeśli założy się równość wchodzenia w wiek rozrodczy, co jest sporym uproszczeniem bo szympansy uzyskują dojrzałość płciową około 8-10 roku życia.

          • Te liczby są przerażające. Myślałem, że przynajmniej szympansów ludzkość tak nie zmasakrowała.

            • Inna sprawa, skąd wiadomo, że szympansów było 6-8 milionów, wygląda to na mocno zgrubne oszacowanie (jakoś wątpię, żeby ktoś wtedy te szympanse liczył), a przy takiej zgrubności margines błędu może być gigantyczny.

              Co oczywiście nie zmienia faktu, że człowiek masakruje środowisko naturalne z przeraźliwą efektywnością.

          • I ciąża szympansia trwa krócej (chyba ok. 8 miesięcy). W skali pokolenia to niewiele, ale w dłuższym okresie to dużo. Do tego dochodzą możliwości środowiska do zaopatrzenia w żywność przez cały rok- szympansy mają pod tym względem duży komfort.

          • @ Galaktyczny Edek napisał:

            „Niemniej zważywszy na wzmiankowany powyżej okres (ponad milion lat) i wielkość wyjściowych populacji to do początków dwudziestego wieku statystyczna dzietność człowieka i szympansa – jak sobie na szynko obliczyłem – różniła się dopiero w trzecim miejscu po przecinku (sic!). Oczywiście jeśli założy się równość wchodzenia w wiek rozrodczy, co jest sporym uproszczeniem bo szympansy uzyskują dojrzałość płciową około 8-10 roku życia.”

            Analizowanie poziomu rozrodczości w przypadku gatunków stosujących strategię rozrodczą „na nadprzeżywalność” daje bardzo słabe argumenty na rzecz „przewag” jakiegoś gatunku. Decydujące znaczenie ma poziom umieralności.

    • w każdym razie ZAKŁADA SIĘ związek przyczynowo-skutkowy. Bardziej stabilne, przewidywalne zasoby = większa przeżywalność dzieci, większa rozrodczość, mniejsza śmiertelność niż w sytuacji, gdy co chwila zagląda ci w oczy śmierć głodowa. Ale jest coś ważniejszego – powierzchnia potrzebna do wyżywienia się jest znacznie większa w przypadku łowców-zbieraczy (a co za tym idzie, gęstość zaludnienia mniejsza), co chyba wiadomo gdy obserwuje się współczesnych mieszkańców globu

      • Ówczesne rolnictwo było zawodne nie mniej, niż inne metody pozyskiwania żywności. Myślę raczej, że przechodzenie na osiadły tryb życia było efektem wykorzystania wielu różnorodnych źródeł zaopatrzenia. I dziś przecież plony z pół nie są naszym jedynym źródłem papu.

  2. kiedyś dla zabawy wycałkowałem sobie liczbę homo sapiens jaka, żyła w ciągu ostatnich 150tys lat. Można to zrobić na kilka sposobów, wszystkie dają szacunek rzędu 100mld ludzi i to przy ostrożnych założeniach. Niezły tłumek prawda?

  3. @GalaktycznyEdek. Dlaczego uśmierciłeś Jane Goodall?

  4. Nie żyje Dian Fossey ta od goryli górskich.

  5. E tam,
    podobno człowiek na ziemie istnieje od paru miliardów lat i to nie w postaci szympansów.

    • Byłbym wdzięczny za niepowtarzanie na forum Archeowieści pseudonaukowych bzdur :).

      Pierwsze istoty zaliczane do rodzaju Homo (człowiek) pojawiły się troszkę ponad 2 miliony lat temu. Jednak ludzie ci wyglądem różnili się od nas jeszcze dość mocno i współczesny człowiek „z ulicy” uznałby ich pewnie za małpę.

      • Heh, pseudonaukowe bzdury to są własnie w tym newsie, proponuje przeczytać Zakazaną archeologię, tam można poczytać o faktach a nie o bzdurach wyssanych z palaca czy domysłach skorumpowanych naukowców.

        • „Zakazana Archeologia” to zbiór bzdur i oczywistych kłamstw oparty w ogromnym stopniu na nienaukowych źródłach. Wiara w to, co tam napisano, świadczy jedynie o wielkiej naiwności i łatwowierności. Zgodnie z zasadami komentowania wpisów wszystkie kolejne Twoje komentarze promujące takie pozycje i zawarte w nich kłamstwa będą usuwane. Nie mam bowiem czasu na prowadzenie dyskusji z każdym, kto uwierzył autorom tej książki. Proponuję zmienić lektury.

          • Rozumiem. W takim razie bardzo bym prosił o jakieś konkretne argumenty popierające fakt, że takie książki to „zbiór bzdur i oczywistych kłamstw”, jakieś wiarygodne publikacje, itp. chyba że to Pana prywatna opinia w tej materii – w takim przypadku nie ma sensu jakakolwiek dyskusja na ten temat.

            • 1. Znakomita większość znalezisk, które zdaniem autorów tej książki niby to archeologia chce przemilczeć, pochodzi z XIX w. i nie została dokonana podczas badań naukowych. Informacje o nich pochodzą zazwyczaj z różnych dziwnych gazetek lokalnych (często o poziomie porównywalnym z np. Faktem, albo Super Expressem), których autorzy o nauce nie mieli pojęcia. Wiele tych „zabytków” opisano rzeczowo choćby na tej stronie http://www.badarchaeology.net/data/ooparts.php (w prawej szpalcie trzeba poklikać na linki w boksie Out-of-place artefacts )

              2. Wiele rzeczywiście istniejących zabytków interpretują tylko w pasujący im sposób pomijając ochoczo wszystkie fakty, które temu przeczą.

              3. Autorzy masowo stosują tzw. quote-mining. Polega on na wyrywaniu z kontekstu wypowiedzi specjalistów, tak by pasowały do prezentowanych w książce treści, choć w rzeczywistości specjaliści ci mają odmienny pogląd.

              4. Nie ma czegoś takiego, jak filtrowanie wiedzy o przeszłości i masowe fałszowanie wyników badań. Wymagałoby ono niezwykle ścisłej współpracy archeologów, antropologów, paleontologów, genetyków i geologów ze wszystkich krajów świata (w tym tak wrogich sobie niegdyś, jak np. ZSRR i USA) przez ponad sto lat. I nikt z wielu tysięcy naukowców się nie wyłamał, nie postanowił powiedzieć prawdy! Dla mnie totalny absurd.

              5. Twierdzenia autorów Zakazanej Archeologii nie mają żadnego oparcia w badaniach przeprowadzonych i opublikowanych zgodnie z naukowymi procedurami. Co więcej, nigdy sami takich badań nie przeprowadzili.

              6. Twierdzenie, że Homo sapiens żyją od miliardów (czy też setek milionów) lat i już wtedy robili wyroby z żelaza jest sprzeczne z tysiącami naukowo opisanych i dokładnie udokumentowanych znalezisk, które wykazują coś zupełnie innego. Nigdy podczas badań naukowych nie odkryto żelaza starszego niż około 1500 lat p.n.e.! Twierdzenia autorów są też sprzeczne choćby z badaniami genetyków, którzy analizując nasze DNA ustalili w przybliżeniu wiek współczesnych ludzi (ok. 200 tys. lat, co potwierdzają odkrycia najstarszych naukowo opisanych szczątków Homo sapiens), czy czas rozdzielenia się przodków ludzi i szympansów (ok. 6-7 mln lat temu). Autorzy „Zakazanej Archeologii” milczą o tych badaniach. Ukrywają je przed czytelnikami swojej książki.

              Przepraszam bardzo, ale nie będę kontynuował tej rozmowy. Nie mam po prostu na to czasu. Proszę mi wierzyć, „Zakazana archeologia” to bardzo zła pozycja, by poznawać dzieje człowieka i archeologię. Jest sprytnie pomyślaną manipulacją. Przytłacza czytelnika ogromną ilością nieudowodnionych faktów i od razu nastawia go na to, że naukowcy będą zaprzeczać, bo są w spisku. I niestety mnóstwo ludzi się na to nabiera.

            • Jeszcze do poczytania:
              http://www.ramtops.co.uk/tarzia.html
              http://www.talkorigins.org/faqs/mom/groves.html

      • A tak w ogóle to właśnie takie podejście ma współczesna archeologia jak tu kolega pokazuje, na filtrowaniu informacji.

        • Jak widzę, nie masz pojęcia czym zajmuje się archeologia. Powyższa informacja przynależy do genetyki i paleoantropologii. Archeologia zajmuje się badaniem śladów materialnych człowieka, a nie jego genami.

        • masz tu linka do twojego tematu i Sam Sobie osądź czy masz rację.
          http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=197 temat tam jest bardzo głęboki w czasie, co Ciebie jak widzę bardzo kręci,im więcej milionów lat
          tym lepiej.A tak jeszcze bardziej poważnie(proszę się nie naśmiewać)…WYOBRAŹ SOBIE,że bierzesz przewodnika,który poprowadzi Cie do stanowiska(100%)…kopiesz,znajdujesz…lecz pod Twoim artefaktem leży kapsel z logo Coca-cola. Jeśli Ty kapsla nie znalazłeś to znaczy,że Twój przewodnik miał głowę na
          karku.

          • w tym samym linku coś jeszcze lepszego dla Ciebie ,,szczątki praszczurów i człowieka”-65mln lat temu.

  6. Wracając do tematu, jest to kolejny nius z którego wynika jak nieliczna była populacja homo przez większość czasu trwania naszego rodzaju. W popularnych programach o naszej przeszłości narratorzy zwykle z namaszczeniem i zachwytem opowiadają o pojawieniu się wspaniałej istoty z niesamowitym mózgiem bez precedensu w świecie zwierząt. Choć człowiek rozprzestrzenił się po całej Ziemi jego egzystencja zawsze była trudna, kilkakrotnie był przecież niemal na krawędzi zagłady.
    Np. oceny populacji neandertalczyków są wg mnie zatrważające, kilka tysięcy osobników na kontynent nie sprawiają wrażenia istot przystosowanych do warunków środowiska. Tak na marginesie nie wierzę w konflikt h.sapiens z neandertalczykami z prostego powodu, że trudno im było się spotkać.
    Faktycznie głównie rolnictwo,hodowla i związane z nim zmiany społeczne doprowadziły do wzrostu populacji powyżej niebezpiecznie niskich progów

  7. Podawane przez paleoantropologów kryterium „uczłowieczenia”, czyli pojemność czaszki jest zrozumiała- bo jest to jedyna uchwytna archeologicznie wielkość.
    Natomiast mnie bardziej zastanawia lateralizacja korowa i jej ewolucyjne tempo. Uważam, że najpierw była zmiana jakościowa (lateralizacja- corazbardziej złożona), a następnie ilościowa (powiększenie mózgowia) w ewolucji rodzaju Homo.

    • lateryzacja jako wskaźnik debilizmu? Czy, jako forma twórcza w rozwoju umysłowym.opieramy się na wielkości puszki mózgowej,więc wielkości mózgu.Większy (cm3)mózg jest bardziej kreatywny(modne słowo)od nieco mniejszego?.

      • Nie wiem jaka jest twoja definicja debilizmu- i co chciałeś przez taki wpis osiągnąć? Poza tym dokładnie dookreśliłem temat i kolejność etapów w mojej ocenie. Lateralizacja jest kluczowa (według mnie) dla typowo „ludzkich” cech, nie spotykanych u prymatów.

        • Co do debilizmu, to stare przesadzone określenie inności osobnika.
          Całkiem niedawno jeszcze (40-50 lat temu)dziecko leworęczne było bite po łapach za pisanie,czy jedzenie lewą ręką.Dzisiaj skłaniamy się do stwierdzania,że mańkuci są lepsi(dowodów nie podam).
          Wpisem próbowałem nakłonić Cie do rozwinięcia tematu. …szacunek:)

          • Tak z marszu i wskrócie: rozpoznawanie twarzy jest już możliwe u szympansów w lateralnym ośrodku. One nawet lepiej to robią od ludzi- bo i do góry nogami. Stąd np. (to tylko mój pogląd) sądzę, że szympansy mogą doświadczać zespołu (urojenia) Capgrasa tak jak ludzie.
            U człowieka, wszystkie tzw. wyższe funkcje są w zasadzie lewopólkulowe. Dotyczy to (wszystkich) ośrodków mowy, liczenia, „ręczności”. Oczywiście z zachowaniem prawej I-rzędowej kory wzrokowej jako dominującej.
            Uważam, że w ewolucji człowieka najpierw pojawiły się takie zlateralizowane ośrodki lewopółkulowe w formie słabo rozwiniętej, a następnie to doprowadziło do powiększenia całego mózgowia razem z rozwojem tychże ośrodków.

  8. Sprawa jest o tyle ciekawa, że pokazuje naturę człowieka. Podobnie jak u drapieżników, określona grupa ludzi zajmowała znaczny obszar. Mała liczba jest związana z rozmiarami obszarów łowieckich.
    Ale jako absolutny laik nie mam o tym zielonego pojęcia, rzuciłem tylko ideę.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s