Prehistoryczny wrak pełen sztab miedzi

Jeden z najstarszych wraków świata znaleziono niedaleko Salcombe w angielskim hrabstwie Devon. Odkrycie pozwala lepiej wyobrazić sobie, jak wyglądał wówczas handel nad kanałem La Manche.

Zdaniem ekspertów znalezisko ma około 3200-2900 lat. Sama łódź co prawda nie zachowała się, ale z morskiego dna nurkowie wydobyli tę część jej ładunku, która przetrwała do naszych czasów.

Wrak odkryła w ubiegłym roku grupa archeologów-amatorów South West Maritime Archaeological Group. O odkryciu poinformowano na niedawnej konferencji naukowej.

Nurkowie wydobyli z morskiego dna 259 sztabek miedzi i 27 cyny. – To ogromny ładunek – powiedział Ben Roberts z British Museum. W jego ocenie jest to doskonały dowód wymiany handlowej, jaka w epoce brązu miała miejsce na wodach kanału La Manche.

Obecnie zabytki badają specjaliści z uniwersytetu w Oxfordzie. Według wstępnych ustaleń surowiec, z którego zrobiono sztabki, pochodzi z różnych części Europy.

Z wody nurkowie wydobyli również brązowy miecz i trzy złote torki (bransolety).

Choć do naszych czasów nie zachowały się żadne fragmenty łodzi, to zdaniem specjalistów prawdopodobnie była to jednostka wiosłowa mieszcząca około 15 osób.

British Museum, do którego mają trafić zabytki, określi wartość znaleziska, a tym samym wysokość nagrody dla znalazców.

Na podstawie Telegraph.co.uk i BBC.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 16.02.2010.

Komentarzy 25 to “Prehistoryczny wrak pełen sztab miedzi”

  1. Sztabki cyny tez maja mieszane pochodzenie?
    Raczej nie planowano chyba sprzedac cyny na „Wyspach Cynowych”.

    Kupiec skupujacy te dwa suowce plynal zakonczyc swoje operacje handlowe w Wielkiej Brytanii? Moze wymienial posiadana cyne na miedz, celem sprzedazy jej na wyspach?

    • Na „zdrowy rozum” cyna powinna pochodzić z Kornwalii, ale kto wie?

    • [quote]Moze wymienial posiadana cyne na miedz, celem sprzedazy jej na wyspach?[/quote]
      Nie, posiadał dokładnie tyle ile trzeba do wyrobu brązu, w stosunku 9:1 miedzi do cyny. Jak już, to skupował surowiec do wyrobu broni.

      • Moze ktos mial embargo na zakupy lokalne i importowal surowce z Europy?

        • Albo dozbrajal sie w tajemnicy przed sasiadami, nie korzystajac z typowych zrodel rudy?

      • Zatem jedno jest w sprawie miedzi pewne – ktoś się zbroił i poniósł dotkliwą stratę… zatem są dwie rzeczy pewne …

  2. Czyli: handel!, handel!, handel!
    Handel to podstawa cywilizacji. Szkoda, że ni kawałka łodzi nie znaleźli ni innych artefaktów. Drewno z łodzi można posadzić chronologicznie i geograficznie. Wiemy teraz jaki zasięg miał handel miedzią ale nie wiemy jakie szlaki były lądowe a jakie wodne ani jaki zasięg miała żegluga i czym jeszcze handlowano. Takie znaleziska powinny dawać odpowiedzi a ono otwiera pole nowych pytań. No i „dzicy” czy Fenicjanie?

  3. Czy można ustalić, skąd pochodzi cyna czy miedź nawet po wytopie? Czy ma jakieś charakterystyczne domieszki wskazujące bądź na region bądź na netodę wytopu?

  4. „Obecnie zabytki badają specjaliści z uniwersytetu w Oxfordzie. Według wstępnych ustaleń surowiec, z którego zrobiono sztabki, pochodzi z różnych części Europy.”
    Z tego wynika, że chyba można.

    • Prawdę powiedziawszy to nie ma żadnych szczegółów skąd wynika to przekonanie o różnych źródłach pochodzenia. Może np. różne kształty sztabek skłoniły badaczy do takiego wniosku. A może tak im się po prostu zdaje. Takie wstępne ustalenia często okazują się błędne. A jeśli chodzi o meritum to o ile wiem źródło pochodzenia metali w wielu przypadkach da się ustalić.

    • Prawdopodobnie sztabki miały charakterystyczne cechy dla danego miejsca odlewania jak kształt lub oznakowanie.

  5. Jakiej cywilizacji przypisuje się handel metalem w tym regionie?

  6. ,,Choć do naszych czasów nie zachowały się żadne fragmenty łodzi, to zdaniem specjalistów prawdopodobnie była to jednostka wiosłowa mieszcząca około 15 osób”.- No i mamy tu nie chcianą lecz widoczną
    pożywkę dla domysłów w stylu new age(nie znaleziono,ale wiadomo)…
    Wiadomo bo w tamtym czasie-brąz,wczesny brąz posługiwano się podobnymi łodziami na akwenach śródlądowych.Na morzu…w płn.Europie ?chyba nie wiemy.
    Czym różni się POZAnaukowe gdybanie od gdybania naukowego ???

  7. @shr ponoć można:-,,Skład izotopowy ołowiu obecnego w materiałach archeologicznych wyprodukowanych z
    mineralnych surowców (metali, szkła, pigmentów) pozwala w wielu przypadkach
    zidentyfikować geograficzne źródła pochodzenia tych minerałów. Metoda ta jest oparta na
    geochronologii depozytów metali charakteryzowanych przez koncentracje czterech izotopów
    ołowiu, z których trzy (208Pb, 207Pb i 206Pb) pochodzą z rozpadu uranu (U) i toru (Th). Ilość
    tych izotopów w ołowiu obecnym w rudzie zaleŜy wiec od początkowej koncentracji U i Th, i
    od czasu kiedy złoŜe mineralne zostało utworzone. Podstawa identyfikacji pochodzenia
    metali ta metoda jest znajomość charakterystycznych składów izotopowych ołowiu w
    minerałach zebranych ze specyficznych znanych złoŜ mineralnych i porównanie ich ze
    składem izotopowym w analizowanych metalach. Interpretacja wyników analiz izotopowych
    zaleŜy przede wszystkim na dobrej bazie danych izotopowych dla historycznie odpowiednich
    kopalń.
    W przypadku handlu metalami w Europie wschodniej i północnej informacja o pochodzeniu
    tych metali jest niewielka i studium izotopowe moŜe doprowadzić do ciekawych odkryć,
    jakkolwiek obecnie jest jeszcze bardzo niewiele danych zarówno z kopalń aktywnych w
    Średniowiecznej Europie, jak i z archeologicznych metali.”
    http://www.forumkrakow.geol.agh.edu.pl/abstrakty/Forum_2008_abstrakt_pol_ang_AGK.pdf

    • Acha. teraz jasne, dziękuję. Wychodzi tak, jak dendrochronologia dla drzewa sprzed 20.000 lat – bez bazy danych porównawczych;) Mozliwe zatem byłoby ustalenie, że rzeczywiście różne sztabki pochodza z różnych miejsc.
      Swoją drogą, geologia Europy jest chyba na tyle dokładna, że _powinna_ zawierać _wszystkie_ potencjalne złoża. Chyba, że w prehistorii zostały one tak wybrane, że nie ma już nic.

      • Miałem na myśli,że badań izotopowych nie wykonano w tym przypadku.
        A cała interpretacja tego znaleziska opiera się na domysłach.

        • Tak, tak, ja to rozumiem :) W pytaniu mnie chodziło o to, czy w ogóle taka analiza jest możliwa – i dostałem odpowiedź o jaką mi chodziło. Pozdro.

  8. ,,Wrak pełen sztab”–mam ,,lepsze” HA HA domysły-Pewnie był to
    przemytnik ścigany przez straż przybrzeżną,więc musiał łobuz pozbyć
    się trefnego towaru. … Nie było katastrofy-nie ma śladu po wraku.

    • To chyba lepsze przypuszczenie, niż odkrycie czegoś, czego nie ma (jak niezbicie wynika z treści doniesienia ;) ).

  9. ,,Choć do naszych czasów nie zachowały się żadne fragmenty łodzi, to zdaniem specjalistów prawdopodobnie była to jednostka wiosłowa mieszcząca około 15 osób”.- jeśli wnioski badaczy poszły w tym kierunku, to najwyraźniej są chyba jakieś przesłanki żeby tak twierdzili- mimo braku fragmentów łodzi.
    W związku z tym ciekawy jestem, czy z ułożenia ładunku sztab, można wywnioskować w którą stronę łódź/okręt płynęła? Kierunek rejsu mógłby dużo powiedzieć o kierunkach handlu. Biorąc pod uwagę, ze była to łódź wiosłowa- odpada przecież halsowanie.

    • Zakładając, że była łódź (a nie, że łądunek wyrzucono w obawie przed Coast Guard), to z kierunku niewiele by się dało ustalić. Wygląda bowiem na to, że jej ostatnim kierunkiem był kurs pionowo w dół.

      • Fakt :) ale zakładając, że łódź nie miała grodzi, to szła na dno tak jak płynłęła. A biorąc pod uwagę tonaż ładunku i głębokość Kanału La Manche, to ewentualne prądy podpowierzchniowe nie musiały spowodować zmian w orientacji kierunkowej.

    • Zatonęła zbyt płytko aby się zachowała. Szkoda, radioaktywny fingerprint drewna mógłby nam więcej powiedzieć o szlakach morskich niż położenie dziobu, które zmieniłoby się za najbliższym cyplem.

      • „fingerprint drewna” Nie musiałoby być nawet datowania C14. Gdyby zachował się kawałek drewna mający przynajmniej klika słojów, dałoby się ustalić datę i ewentualne miejsce wycięcia drzew na łódź.
        Ale skoro możliwe jest ustalenie miejsca wydobycia w sposób, o którym pisał kirys, to możliwe będzie przynajmniej częściowe odtworzenie drogi.
        Wiadomo, gdzie leżał ładunek, więc można się pokusić o próbę odtworzenia drogi wodnej (wyjścia i celu) jeśli przyjmniemy, że droga wodna miała być np. jak najkrótsza, albo, że prowadziła np. do jedynego w promieniu wielu kilometrów dostępnego miejsca na brzegu.

  10. sor… miałem na myśli izotopowy fingerprint drewna wskazujący na miejsce pochodzenia… ale mi się coś pomyliło chyba z rudami i innymi rubinami, bo do umiejscowienia drewna zwykła dendrochronologia wystarczy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s