Pomarańczowe piórka dinozaura

Wszystkie rekonstrukcje dinozaurów, na które natraficie w książkach czy parkach jurajskich trochę kłamią. Naukowcy nie są bowiem w stanie określić koloru pradawnych gadów w oparciu o skamieniałe kości. Dlatego też barwy rekonstruowanych dinozaurów zależą głównie od widzimisię rekonstruktora. Ta smutna prawda dotyczy wszystkich dinozaurów z wyjątkiem dwóch…

Rewelacyjnie zachowana skamieniałość Sinosauropteryx. Był to malutki drapieżnik mniej więcej wielkości gołębia. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Fot. Sam / Olai Ose / Skjaervoy.

W najnowszym „Nature” ukazały się wyniki badań skamieniałości dinozaura Sinosauropteryx należącego do teropodów (dwunożnych drapieżnych dinozaurów uznawanych za przodków ptaków). Znaleziono je w Chinach w 1996 r. i były to pierwsze skamieniałości dinozaura, w których naukowcy dopatrzyli się piór.

Teraz naukowcy z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Chin dokonali czegoś, co jeszcze niedawno wydawało się kompletnie niemożliwe – ustalili kolor piór zwierzęcia sprzed 130-123 mln lat.

Dzięki użyciu elektronowych mikroskopów skaningowych naukowcy dostrzegli w piórach Sinosauropteryx melanosomy, czyli organella zawierające pigment zwany melaniną. Były one dwóch rodzajów, które występują u współcześnie żyjących zwierząt. Jeden odpowiada m.in. za czarne pasy zebr, a drugi można spotkać chociażby w rudych włosach ludzi.

Analiza rozłożenia odkrytych melanosomów pozwoliła naukowcom po raz pierwszy ustalić z dużym prawdopodobieństwem, jakie były kolory dinozaura. Okazuje się, że Sinosauropteryx miał pomarańczowo-czerwony grzbiet i ogon w paski. Ciemniejsze paski miały taki kolor jak grzbiet. Kolor jaśniejszych nie jest pewny.

Badacze zdołali też znaleźć melanosomy w piórach innego teropoda zwanego Sinornithosaurus. Okazuje się, że pióra te miały kolor od czerni do rdzawo-pomarańczowego.

Odkrycie melanosomów wzmacnia twierdzenia, że struktury pokrywające ciało Sinosauropteryx, to rzeczywiście pióra. Część naukowców uważa bowiem, że to jedynie skamieniała tkanka łączna. Jednak u ptaków melanosomy występują tylko w piórach, a nie w tkance łącznej.

Odkrycie dodaje też kolejny dowód na pochodzenie ptaków od pierzastych teropodów.

Oryginalna praca ukazał się w Nature. Dokładne omówienia i pierwsze rysunki dinozaurów w prawie na pewno prawdziwych barwach znajdziecie w Nature i National Geographic.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 28.01.2010.

Komentarzy 40 to “Pomarańczowe piórka dinozaura”

  1. Doskonałe zachowanie, aż mnie dreszcze łapią brrr (:

  2. :) taaak….i stało się kolejne niemożliwe!
    do tej pory jedynie przypuszczano, że były pstrokate per analogiam do ptaków… a teraz TWARDY DOWÓD
    :)

  3. Bardzo ciekawe.
    Pytanie, czy nie zaszly tam zjawiska posmiertne, podobne do zmian np. we wlosach ludzkich, ktore rudzieja na skutek procesoe gnilnych ciala?
    Jesli nie, to powyzsze jaskrawe ubarwienie daje chyba ciekawe mozliwosci domniemywania na temat czy to kolorystyki srodowiska w ktorym bytowaly te dinozaury, czy to ewentualnych zwyczajow spolecznych.

  4. W dawnych czasach, kiedym był dziecięciem, pamiętam swoje książeczki, w których stało, że dinozaury to gady straszne, łuską pokryte, w kolorze gadzim (szaro – zielonym). Takie też były obrazki owych stworów.
    W miarę dorastania słyszało się, że to do kury, czy strusia podobne, a do tego piórka miało. Zaczęto pobąkiwać o żywych kolorach umaszczenia potworzysk. A tutaj taki, zdaje się dowód.
    W związku z tym, w moim umyśle rodzi się pytanie dość podstawowe: po kiego grzyba bydlętom te pióra? W końcu nie latały (poza wyjątkami). Czy te pióra, to takie ptasie były? Bo znów wspominam szkolne czasy, gdzie uczono dzieci, jak to pióro jest zbudowane i do latania niezbędne.
    Pomoże ktoś niezdrowej ciekawości?

    • Pióra wiąże się często z teorią o stałocieplności niektórych dinozaurów. W myśl tej teorii upierzenie miałoby chronić gady przed wychłodzeniem organizmu. Nie wykluczone także, że co efektowniejsze pióra odgrywały rolę w procesie godowym (tak jak u współczesnych ptaków). A co do wizerunku strasznych gadów z dzieciństwa, to nie masz się czym przejmować. Pióra występowały tylko u małych teropodów. Wielkie drapieżniki czy (dla wielu będące symbolem dinozaurów) zauropody obywały się bez „ptasich naleciałości”.

    • >>W końcu nie latały (poza wyjątkami). W związku z tym, w moim umyśle rodzi się pytanie dość podstawowe: po kiego grzyba bydlętom te pióra?

      a po co pióra strusiowi czy kiwi?

      pióra pełnią tę samą funkcję co włosy u ssaków, sugeruje więc, że opierzone dinozaury były stałocieplne

      druga rzecz, to rola pewnych piór jako sygnałów społecznych – ozdób godowych. Jak sterówki („ogon”) u pawia czy znowu strusia (nie lata)

  5. Jednak to jest tylko barwa piór. Na rekonstrukcjach z NG widać, że opierzony był grzbiet, ogon i głowa. Podbrzusze jest nagie. Nadal zatem nie wiadomo jaki faktycznie kolor miała skóra tych dinozaurów.

  6. re PKP
    „Wielkie drapieżniki czy (dla wielu będące symbolem dinozaurów) zauropody obywały się bez “ptasich naleciałości””

    tyranozaur najprawdopodobniej był jednak pokryty puszkiem ;)
    (w Sosnowcu jest pierwsza makieta „puszystej” Sue)

    re gunther

    ewolucja nie planuje – piora nie były potrzebne do przyszłych zastosowań, lecz musiały być przytatne dinozaurom „tu i teraz”

    • Ależ ja nic o planowaniu ewolucji nie pisałem. Jedynie o tym, że pani przedszkolanka uczyła mnie o tym, że pióra (ptaków) są do latania, a ich udział w zanęcaniu partnera seksualnego jest wtórny (to do @PKP). No ale może się myliła?
      Czy te „gadzie” piórka były zbudowane podobnie do dzisiejszych ptaków latających, czy też może bardzie przypominały kiwi?
      Może rzeczywiście początkowo pióra miały pełnić rolę kożucha, a dopiero później okazało się, że da się na tym latać?

  7. Zanim pióro nabierze w procesie ewolucji jakiś istotny kształt umożliwiający lot , wcześniej musiało przejść formy przejściowe . Bo przecież nie pojawiło się nagle i gotowe . Najbardziej sensowne jest przekształcenie się łusek w formy bardziej pełniące funkcje izolacyjne . Wiązane jest to ze stałocieplnością nawet gdyby była ona częściowa . Pod pojęciem częściowa mam na myśli korzystanie naprzemienne z ciepła wytworzonego przez ciało lub słonecznego ( pory dnia i nocy ) . Może też inną ciepłotę posiadały młode . Prawdopodobnie u części teropodów młode posiadały puch następnie zastąpiony przez pióra , ale może też opierzenie u większych zanikało wraz z wiekiem i przyrostem masy . Opierzenie mogło zarówno chronić przed wyziębieniem jak i przed przegrzaniem . Zdolność lotu pojawiła się stopniowo przez przekształcanie piór w takie , które pozwalały stawiać większy opór powietrzu i uzyskać powierzchnię lotną . Inne gady – pterozaury , które jak wskazują odkrycia również posiadały okrycia podobne do sierści tą powierzchnię uzyskały przez wytworzenie fałd skórnych . Nie tylko zresztą one . Ptaki postawiły na pióra , może z powodu ich większej sztywności lub sposobu poruszania w początkowej fazie ewolucji .
    Pióra gatunków ptaków od dawna nie latających ( strusi ) ponownie przekształciły się w pełniące funkcję izolacyjne .
    Dzięki wspaniałym odkryciom ostatnich lat możemy mieć pewność , że dinozaury to bardzo złożona i wręcz sztuczna grupa . Różnice między zauropodem , a małym teropodem jest znacznie większa niż między owym teropodem , a ptakami . Znanych jest wiele małych , opierzonych , z dziobani teropodów . Wydaje się całkiem możliwe , że są to wtórnie nielotne prymitywne formy praptaków . Mogły dzięki lotowi , nawet bardzo słabemu docierać na lądy pozbawione dużych lądowych zwierząt i tam wtórnie pozbywać się zdolności latania . Zupełnie jak później zrobili to przodkowie dzisiejszych strusi . Strusie jednak pochodzą od ptaków bardziej zaawansowanych w locie i niemożliwe stało się odzyskanie zębów , ogonów i chwytnych kończyn przednich . Chociaż co do kończyn przednich to prawie udało się to pewnym nielotnym i wymarłym już nielotom z Ameryki Południowej – fororakom . Ptaki spokojnie można nazwać wyspecjalizowaną w locie grupą teropodów ( dinozaurów ) .
    Wraz z nowymi odkryciami form pośrednich między grupami systematycznymi coraz trudniej jest wytyczyć granice tych grup . Grupy te są przecież sztuczne . A całość jest zgodna z teorią ewolucji i ją potwierdza kolejnymi dowodami .
    W artykule tym jednak najważniejsza informacja dotyczy barwy upierzenia . Już na zdjęciu okazu jeżeli nie było podretuszowane wyraźnie widać poprzeczne pasy i ciemniejszy grzbiet . Znalezienie jednego barwnika nie przesądza o prawdziwym wyglądzie . Barwa widzialna może przecież pochodzić z kompozycji kilku barwników , które w tym przypadku mogły się nie zachować , nie wspominając już o załamaniu promieni słonecznych wywołanych przez budowę pióra . Brak pigmentu też może dać efekt barwny .W procesie rozkładu i fosylizacji też mogły zajść jakieś zmiany barwnika . Niezachowanie się piór na brzuchu może być związane z ich delikatniejszą budową w tych miejscach , oraz silniejszym rozkładzie ciała w tych miejscach ( rozkładające się wnętrzności ) .
    Ciekawe czy samce jak u większości dzisiejszych ptaków były bardziej kolorowe ?
    W każdym razie to wspaniały okaz popychający wiedzę do przodu . Oby takich odkryć jak najwięcej .

  8. Ubarwienie ptasich piór jest tak bogate i ma różnorodne zastosowania iż mało prawdopodobne by wiele lat ewolucji teropodów było pozbawione takiego wykorzystywania zalet piór . Ubarwienie ptaków posiada chyba wszystkie barwy i odcienie . Także wzory na upierzeniu mogą być przeróżne . Ubarwienie piór mogło być w obrębie każdego gatunku dodatkowo zmienne w zależności od wieku ( dojrzałości płciowej ) , okresu godowego ( możliwość pojawiania się piór o określonej barwie i kształcie ) , oczywiście płci , potrzeb kamuflażu , zmienności pór roku ( nie tylko temperatury , ale też kolorystyki otoczenia ) , możliwe też są pewne indywidualne zestawy i układy barw dla pojedynczych osobników jak u współczesnych batalionów .
    Znaleziono praptaki starsze od słynnego archeopteryksa i dodatkowo bardziej w budowie zaawansowane w rozwoju . To sprawiło , że archeopteryksa nie uważa się już za bezpośredniego przodka ptaków , a jedynie za jakąś boczną nieco zacofaną gałąź ewolucyjną . Ostatnio zaczęto podważać czy zasługuje on na miano ptaka z racji samych piór na skrzydłach . Całkiem prawdopodobne jest według mnie istnienie kilku podejść do lotu i uziemień wśród teropodów . Zawdzięczać możemy temu dość duże bogactwo pierzastych dinozaurów i kredowych ptaków o prymitywnych cechach , którym nie udało się przeżyć końca kredy .
    Chociaż znane są skamieniałości przodków tyranozaura i widoczny jest w procesie ewolucji tej linii stopniowe zmniejszanie się kończyn przednich . Uzasadnia się to zmniejszeniem wagi w przedniej części ciała przy tak dużej głowie w celu zachowania równowagi . A może było i tak , że daleki przodek tyranozaura podejmował próby latania , ostatecznie zrezygnował , ale w mięśniach kończyn zaszły pewne nieodwracalne zmiany nieco upośledzając ich pierwotną funkcję chwytnych kończyn . Ewolucja nie czekała , aż odzyskają w pełni pierwotną funkcję i poszła dalej ucząc gada jak radzić sobie bez nich . Uwidoczniło to się przy zmianie proporcji ciała w czasie jego zwiększania . Sytuacja ta bardzo przypomina los przednich kończyn współczesnych strusi i innych nielotów , które nie potrafiły już cofnąć ewolucję kończyny . Głównie przez nie podjęcie prób przywrócenia im funkcji chwytnych . Można powiedzieć , że ewolucja realizuje pragnienia zwierząt , a nie samoistnie je kształtuje . Oczywiście coś z niczego też nie stworzy . Jeżeli kiedykolwiek człowiek przywróci do życia dinozaura , to będzie to teropod ukształtowany wymuszoną ewolucją wsteczną na ptaku za pomocą inżynierii genetycznej :)

  9. >>Znaleziono praptaki starsze od słynnego archeopteryksa i dodatkowo bardziej w budowie zaawansowane w rozwoju

    chodzi ci o Microraptor i Cryptovolans?

    • Wymienione przez Ciebie gatunki pochodzą z wczesnej kredy . Są przedstawicielami bocznej linii rozwojowej odchodzącej od tej prowadzącej do ptaków . Ale mają bardzo wiele cech budowy szkieletu typowych dla ptasich , których archeopteryksy nie posiadały . Co ciekawe niedawno odkryty dziesiąty okaz Archeopteryksa z Thermopolis dostarczył nowe istotne dane o jego trybie i wyglądzie . Okazało się , że i on posiadał długie pióra na kończynach tylnych . Na wcześniejszych okazach były one słabo zachowane i zresztą nie dopatrywano sie ich tam . To upodobniło je zewnętrznie do Microraptorów . Są jednak dużo bardziej prymitywne . Może ktoś powiedzieć , że są starsze więc i prymitywne . Znaleziono jednak niedawno gatunek dinozaura Limusaurus inextricabilis sprzed 159 mln lat . Posiadał on szereg typowo ptasich cech których nie posiadał archeopteryks . Między innymi typowo ptasi dziób , oraz małe kończyny przednie ze zredukowanymi zewnętrznymi palcami jak u bliższych przodków ptaków . Zwierzę to nie latało , ale wiele wskazuje na to , że przodkowie jego mogli latać i dać linię rozwojową prowadzącą do ptaków .
      Czytałem też o innych tego typu doniesień , ale nie jestem w stanie teraz ich przytoczyć ze szczegółami . Trochę schodzimy też z głównego tematu .
      W każdym razie wiele jest dowodów na to , że linia rozwojowa od gadów do ptaków posiadała wiele bocznych wersji rozwojowych nieco mieszających naukowcom . Mało prawdopodobne by znajdywano tylko przedstawicieli najstarszych , najbardziej postępowych i z prostej linii rozwojowej prowadzącej od ptaków .
      Co jakiś czas naukowcy donoszą o odkryciu czegoś starszego lub bardziej zaawansowanego ewolucyjnie przodka danej grupy , detronizującego dotychczasowego właściciela tytułu “ naj ” .

      • faktycznie, Microraptor jest wczesnokredowy, a dokładniej z aptu. Mea culpa. A więc nie stanowi konkurencji dla archeopteryksa :-P

        >>Znaleziono jednak niedawno gatunek dinozaura Limusaurus inextricabilis sprzed 159 mln lat . Posiadał on szereg typowo ptasich cech których nie posiadał archeopteryks . Między innymi typowo ptasi dziób , oraz małe kończyny przednie ze zredukowanymi zewnętrznymi palcami jak u bliższych przodków ptaków . Zwierzę to nie latało

        otóż to. Limusaurus nie latał, miał rachityczne łapki jak nie przymierzając T-rex. Nie wiadomo nawet czy miał pióra (w przeciwieństwie np. do welociraptora, o którym dobrze wiadomo, że miał). A że miał dziób rogowy? No cóż, Ornithomimus też miał. I hadrozaury też miały. I dziobak też miał :-) Konwergencja… Trudno w oparciu o limuzaura twierdzić, że „znaleziono praptaki starsze od słynnego archeopteryksa i dodatkowo bardziej w budowie zaawansowane w rozwoju”. Czy ktoś nazwał go naprawdę praptakiem (zdaję sobie sprawę, że stawianie granicy jest tu cokolwiek umowne)? Owszem pomaga on rozwiłać problem redukcji palców dłoni w linii ewolucyjnej prowadzącej do ptaków. Ale na razie archeopteryks jest nie do ruszenia ;-) choć rzeczywiście w jego czasach musiało żyć sporo opierzonych teropodów o takich czy innych ptasich cechach. Nawet jeśli archeopteryks nie jest bezpośrednim przodkiem ptaków (czy możemy sobie pozwolić na pewność w tej materii? nie za wcześnie naa detronizację?), to jest idealnym modelem formy przejściowej. Nie wiem czy jest lepszy model, bo choć już nie raz spotkałem się z twierdzeniem, że „znane są (pra)ptaki bardziej zaawansowane i równowiekowe/starsze w porównaniu z archeopteryksem”, to jak pytam wygłaszających takie stwierdzenia „tak? a jakie?” to odpowiedzi nie ma. Jesteś pierwszym, który podał konkrety w tej materii, ale ten Limusaurus nie wydaje się satysfakcjonujący :-)

        • Masz oczywiście rację , że to nie jest najlepszy bezpośredni przykład . Chodziło mi o podanie tego przykładu jako przedstawiciela starszego od archeopteryksa , posiadającego jednak bardziej zaawansowane cechy ptasie . Co do dziobu . To według tego co podano w artykule jest on typowo ptasi bez zębów . Podajesz inne przykłady dziobów zapominając , że wiele z nich miały też zęby . Wytworzenie się czegoś w rodzaju dzioba na końcu szczęki nie jest czymś karkołomnym ewolucyjnie i pojawiało kilkukrotnie . W odkryciu podkreśla się , że miał on zredukowane te same palce , które przodkowie ptaków już nie posiadały ( kciuk i mały palec ) . Inne dinozaury o trzech palcach w kończynie przedniej nie będących bezpośrednio przodkami ptaków miały zredukowane inne palce ( mały palec i serdeczny ) i to wyklucza je z przodków ptaków . Palec raz ulegający zanikowi ( serdeczny ) nie może się pojawić i być użyty w budowie skrzydła .
          Co do detronizacji Archeopteryksa . W zasadzie to prócz piór i przez to zdolności do jako takiego latania ( na pewno krótkodystansowego ) to nie posiada on innych ptasich cech budowy . Może więc za wcześnie go wsadzono na tron . No ale wtedy jeszcze nie odkryto wielu skamieniałości i było zapotrzebowanie na efektowny przykład ewolucji .
          Zresztą przeczytaj artykuł o znalezieniu starszych od Archeopteryksa skamieniałości posiadających pióra ( wspomniane już w wypowiedziach ) .
          Nowe odkrycia związane z tzw. dziesiątym egzemplarzem Archeopteryksem z Thermopolis raczej nie przybliżają go do ptaków . Dobrze zachowana stopa pozwoliła wykazać , że jej budowa jest bardziej podobna do stopy velociraptorem niż ptaków . Podobnie jest z podniebieniem . Jeżeli tak to velociraptora , deinonychozaura można by zaliczyć do nielatających (pra)ptaków – podpbnie jak dzisiejsze strusie .
          Archeopteryksa można zaliczyć do Dromeozaurów i to bardziej prymitywnych posiadających więcej cech typowych velociraptorą niż ptaką . Co więcej niektóre dinozaury posiadały więcej od niego cech ptasich .
          Nie chcę się rozpisywać , ale wymieniono wiele cech , które oddalają go od ptaków . Cechy te trudne są do tak radykalnej zmiany mimo ewolucji , a nieco młodsze znaleziska są już dużo bardziej zaawansowane .
          To tylko dowodzi jak sztuczne są podziały między poszczególnymi dinozaurami i ptakami .
          Podobne problemy mielibyśmy również z oddzielenia ssaków i gadów , gdyby odkryto więcej form przejściowych .
          Tylko zdolność do lotu sprawiło że uznano go za praptaka . To “ pra “ to było jednak znakiem zapytania . Czy sama zdolność do lotu wystarczy by uznać go za ptaka ? Może była tam też jakaś konwergencja ? Bo czy latające współczesne jaszczurki już nie są jaszczurkami ? Mają one tylko wydłużone żebra , a archeopteryks tylko lotki .

          • >>Zresztą przeczytaj artykuł o znalezieniu starszych od Archeopteryksa skamieniałości posiadających pióra

            tak, ale tylko dlatego, że pióra posiadała masa teropodów – nie tylko przodkowie ptaków, ale ich bliźsi i dalsi krewni. Czy mamy cokolwiek starszego niż Archeopteryks jednocześnie upierzonego i ewidentnie zdolnego do lotu? Nie…

            >>Podobne problemy mielibyśmy również z oddzielenia ssaków i gadów , gdyby odkryto więcej form przejściowych

            form przejściowych jest tu akurat masa, jest to o wiele lepiej udokumentowany ciąg skamieniałości niż w przypadku ptaków! I faktycznie granica jest umowna, skoro jej podstawą są takie sprawy jak budowa stawu żuchwowego i obecność kostek słuchowych:

            http://www.talkorigins.org/faqs/faq-transitional/part1b.html#mamm

          • >>To według tego co podano w artykule jest on typowo ptasi bez zębów

            u dziobaka też…

            nie przejmuj się, lubię się za łby poszarpać z innymi gośćmi ;-)

            • Wyszukaj informacje w necie o Anchiornis huxley starszego do Archeopteryksa . Na zdjęciach i rekonstrukcjach widać jak niewielka jest między nimi różnica . Może ewidentne zdolności lotnicze Archeopteryksa też są przesadzone , ale Anchiornis mógł mu niewiele ustępować wyraźnie widać skrzydła ).
              Dziobak……..hmm…….. Gdyby tylko umiał latać ……. :)
              Co do ssaków to przyznam się , że nie jestem na bieżąco . Nie jestem pewien czy tak dużo , kompletnych skamieniałości z pogranicza gadzio-ssaczego odkryto . Może ten ład o którym piszesz wynika , z braku problematycznych skamieniałości . Swego czasu Archeopteryks też miał trochę spokoju ( nie licząc podejrzeń o fałszerstwo ) .

              • >>Anchiornis huxley

                o Anchiornisie swego czasu czytałem, ale przyznam, że nie wczytywałem się za bardzo. Widziałem rekonstrukcje, jeśli tak to wyglądało, to istotnie nieźle

                >>Nie jestem pewien czy tak dużo , kompletnych skamieniałości z pogranicza gadzio-ssaczego odkryto

                kompletnych to nie, zwłaszcza jeśli idzie o szkielet postkranialny. Ale dużo. Granicy między ssakami a „gadami” (cokolwiek by to ostatnie znaczyło) ostrej i jednoznacznej po prostu nie da się wykreślić

    • Można też zerknąć na artykuły z KopalniaWiedzy.pl dotyczące ( nieco szerzej ) barwy skamieniałych piór i o odkryciu najstarszych piór u Anchiornis huxleyi , starszego od Archeopteryksa i posiadającego typowo ptasią budowę stóp .

      • A czemu zaraz do Kopalni Wiedzy :) https://archeowiesci.wordpress.com/2009/09/29/kolejny-dinozaur-z-czterema-opierzonymi-konczynami/

        • Artykuły te przeczytałem tam dopiero dzisiaj . W artykule dotyczącym kolorów piór wydaje mi się , że lepiej wyjaśniono jak ustalano barwy ( nie znaleziono barwników , ale skamieniałe kształty ich struktur , które porównano do współczesnych ) . No i nawinął mi się i ten o tych najstarszych piórach . Przyznam się też iż nie licząc ostatniego tygodnia to na tego typu fora zerkałem tylko od czasu do czasu i nie komentowałem artykułów . Trochę brak czasu . Celowo też unikam podawania cytatów , źródeł i szczegółów najnowszych odkryć bo nie jestem tak do końca na bieżąco i nie chcę pobłądzić . Moje zainteresowania są czysto amatorskie bez podparcia z wykształcenia . Mam tylko maturę , a biologię miałem tylko w podstawówce :( . A co tam nasza Ziemia przed nami ukrywa to już w piaskownicy próbowałem wykopać :) . Interesuję się też innymi naukami przyrodniczymi i historią .

          • Nie napisałem, że znaleziono barwnik, tylko że znaleziono melanosomy.

            • Masz maturę a biologię miałeś tylko w podstawówce? A gimnazjum i przynajmniej 2 klasy liceum to co??:)

              • :) gimnazjum to nowomodny wymysl.

              • Chyba jestem już za stary na to forum :)
                Za moich czasów było 8 lat podstawówki . Potem szkoła średnia-zawodowa ( o biologie była zredukowana ) . Wybór szkół też nie był za wielki w mojej okolicy .

            • To co znaleziono ? Melanosomy czy tylko ich odciski lub odlewy ? Wydaje się , że ustalono pośrednio ich kształt . Same melanosomy i będących w nich barwników nie znaleziono .
              Jeżeli się mylę to przepraszam !
              Nie jestem skończonym i doskonałym tworem ewolucji ;)

              • Nie wchodziłem w takie szczegóły, bo przy popularyzacji nie jest to wielce istotne.

              • znaleziono same melanosomy – nie tylko kształt, ale i oryginalny materiał, węgiel organiczny z którego zostały zbudowane. Ale oczywiście nie sam barwnik. Po prostu feomelanosomy (odpowiedzialne za kolor rdzawy) i eumelanosomy (czarny) mają różny kształt. Oba rodzaje zidentyfikowano po kształcie, na temat koloru raczej więc wywnioskowano niż go zobaczono :-)

                oprócz Sinornithopteryx i Sinornithosaurus przeanalizowano też pióra jednego z pierwszych, w pełni zasługujących na to miano, ptaków – Confusciusornis.

  10. od wielu lat podejrzewamy że dinozaury nie były gadami lecz stworzeniami stałocieplnymi,tzn. NIE GADY. Więc stałocieplne
    jak ptaki i ssaki.Przyjmując za pewnik,że były stałocieplne musiały mieć na skórze coś,cokolwiek dającego ochronę
    termiczną.Mogła być to sierść,pióra,niekoniecznie lotki,których pozbawiony jest emu lub kura domowa.
    Jako stworzenie stałocieplne (a takim musiało być,skoro dało początek ptakom i ssakom ponoć wysiadywało jaja,opiekowało się potomstwem)musiało mieć ochronę termiczną.Tu mamy do wyboru pióra lub sierść .Barwa piór jest efektem doboru naturalnego,gdzie mamy do czynienia z ptakami.Im piękniejszy(kolorowy,ładniejsze,lepsze gniazdo) ,tym lepszy partner do prokreacji.Kolorystyka tak samo ważna jak u dzisiejszych kogutów,indyków ,kolibrów, a nawet wróbli, gołębi,etc. Resume-Wątpię w jego zieloną gołoskórność.

    • >>od wielu lat podejrzewamy że dinozaury nie były gadami lecz stworzeniami stałocieplnymi,tzn. NIE GADY

      1. a co to takiego „gady”? takson parafiletyczny. W opisie dzisiejszego świata się sprawdza, ale w ujęciu kladystycznym ni cholery
      2. nie jest powiedziane, że wszystkie dinozaury były stałocieplne. Istotnie część teropodów (czy wszystkie?) była stałocieplna, a na pewno te opierzone. Tyle, że opierzone to zaledwie przedstawiciele jednej rodziny, czyli Coeluridae. Wiele dinozaurów roślinożernych, czy to zauropody, czy przeróżne dinozaury ptasiomiednicze z pewnością żadnych piór nie miały, podobnie jak nie miały sierści. Dla niektórych gatunków zachowała się ich skamieniała skóra (pokryta łuskami, jak u normalnych „gadów” lub pokryta płytami kostnymi, guzami, tarczami – tak jak u ceratopsów, stegozaurów, allozaurów itp.).

      prawdopodobnie sytuacja była bardzo zróżnicowana i trudno rozstrzygać te sprawy w kategoriach „dinozaury miały tak” albo „dinozaury miały siak”. Drapieżne teropody mogły być stałocieplnymi endotermami (te małe opierzone o poziomie metabolizmu wyższym niż te duże i łyse, jeśli takie były), natomiast duże ŁYSE roślinożerne kloce w stylu zauropodów czy ankylozaurów albo zmiennocieplne, albo stałocieplne tyle że nie endotermiczne, ale korzystające z homeotermii inercyjnej – utrzymujące +/- stałą temperaturę dzięki dużej pojemności i bezładności cieplnej swoich wielkich cielsk, a nie dzięki swojemu metabolizmowi i termoregulacji.

      BTW, to że łyse, nie znaczy, że zielone :-) Współczesne gady bywają bardzo kolorowe bez grama piór

      • >>ceratopsów, stegozaurów, allozaurów

        errata, miało być „ankylozaurów

    • >>skoro dało początek ptakom i ssakom

      dinozaury nie dały początku ssakom

    • a w ogóle to dyskutowaliśmy już o tym dogłębnie, polecam:

      https://archeowiesci.wordpress.com/2009/05/17/co-zauropody-robily-z-dlugimi-szyjami/

    • I oczywiście stałocieplny nie musi oznaczać koniecznie pokryty sierścią lub pierzem w celach termoizolacji . Włosy dużych tzw. gruboskórnych ssaków nie spełniają takiej funkcji . Morskie ssaki , mają izolację pod skórą , a jeżeli nie wystarczającą to nie zapuszczają się za daleko w rejony podbiegunowe . Są jednak wśród małych ssaków wyjątki np. golce , ale żyją w specyficznych warunkach . Jest więc analogia do tzw. dinozaurów .
      Poza tym stałocieplność tych różnych grup , współczesnych i kopalnych mogła być na różnym poziomie zaawansowania i nie oznacza , że pochodzi od jednego stałocieplnego przodka . Mogła pojawiać się niezależnie .

      • >>I oczywiście stałocieplny nie musi oznaczać koniecznie pokryty sierścią lub pierzem w celach termoizolacji . Włosy dużych tzw. gruboskórnych ssaków nie spełniają takiej funkcji . Morskie ssaki , mają izolację pod skórą , a jeżeli nie wystarczającą to nie zapuszczają się za daleko w rejony podbiegunowe . Są jednak wśród małych ssaków wyjątki np. golce , ale żyją w specyficznych warunkach . Jest więc analogia do tzw. dinozaurów

        kiepska, bo bezwłose ssaki pochodzą od owłosionych ssaków, tak samo stałocieplnych jak i one. W przypadku bezwłosych i bezpiórych dinozaurów nic na to nie wskazuje

  11. @eptesicus
    ,,dinozaury nie dały początku ssakom”- przyjmując założenie że wszelkie stworzenie powstało jednego(piątego)dnia wg.Genezis-Biblia

    • ???

    • >>przyjmując założenie że wszelkie stworzenie powstało jednego(piątego)dnia wg.Genezis-Biblia

      nie, przyjmując jedyne racjonalne założenie, tj. takie, że ssaki pochodzą od terapsydów

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s