Piwo i masło z dna Bałtyku

Gdyńskie laboratorium Hamilton ustaliło, co znajdowało się w butelce i kamionkowym słoju, które latem tego roku wydobyto z wraku żaglowca leżącego na głębokości ponad 80 metrów, około 60 mil morskich na północ od Rozewia.

Badania laboratoryjne wykazały, że w butelce znajdowało się niegdyś piwo, a w słoju masło. Niemal 300-letnie produkty uległy oczywiście zepsuciu.

Wrak niezidentyfikowanego żaglowca zwanego roboczo „Zbożowcem” badali latem tego roku archeolodzy z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku i nurkowie z Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3 Flotylli Okrętów oraz z Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków Marynarki Wojennej.

Podczas wyprawy wyłowiono trochę eksponatów w tym rzeczone butelkę i słój. Wyłowione przedmioty okazały się cennym znaleziskiem. Nie tylko udało się ustalić, jakie były w nich produkty, ale kształt butelki piwa zdradził archeologom, że „Zbożowiec” pochodzi najpewniej z połowy XVIII w.

Nazwa nadana wrakowi pochodzi od dobrze zachowanych worków z żytem, które znaleziono w części dziobowej kadłuba. Zdaniem archeologów „Zbożowiec” przypuszczalnie pływał pod banderą holenderską.

Na podstawie materiału opublikowanego na stronach Centralnego Muzeum Morskiego. Znajdziecie tam zdjęcie słoja z masłem.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 14.12.2009.

Komentarzy 10 to “Piwo i masło z dna Bałtyku”

  1. A cos wiecej na temat tego zboza?
    Udalo mi sie wygooglac tylko tyle

    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zabytkowy-wrak-Zbozowca-ujawnia-swoje-skarby-n34298.html

    Ktos moze powiedziec cos blizszego, jak moglo sie zachowac zboze w workach po 300 latach pod woda, na stosunkowo nieduzej przeciez glebokosci, w stanie umozliwiajacym jego identyfikacje i okerslonym jako „dobrze zachowane” ? I nawet same worki?

    • Pewnie na tej głębokości w Bałtyku jest tak mało tlenu, że życie jest niezwykle ubogie.

      • na 80 metrów, na północ od Rozewia. Hmm… To chyba nie jest w zasięgu Głębi Gdańskiej, gdzie istotnie jest siarkowodorowa i beztlenowa pustynia głębinowa

        • To w Bałtyku mamy takie martwe rejony przy dnie? Sądziłem, że Morze Czarne jest takie specyficzne a tu proszę.

          • w Bałtyku jest to zjawisko świeże i chyba antropogeniczne, sami tak je zasyfiliśmy. Kiedyś w Głębi Gdańskiej było całkiem bujne życie, niemieccy badacze podawali stamtąd np. liczne gatunki skorupiaków (liczne jak na warunki Bałtyku ;-), zwłaszcza małżoraczki. Śp. prof. Sywula chciał ustawić pracę magisterską na małżoraczkach Głębi Gdańskiej, zrobili bardzo drogie badania (fajna magisterka, trzeba było popłynąć statkiem na środek Zatoki i pobrać próby czerpakiem dna z głębokości ponad 100 metrów). Znaleźli… jeden gatunek, jakieś dogorywające resztki jego populacji, wtopa totalna :-(

            a Głębia Gdańska jest przecież płytka, co dopiero powiedzieć o Głębi Gotlandzkiej czy Landsort. Tylko dno Basenu Arkońskiego jest (a przynajmniej było) wolne od większej strefy beztlenowej – z czego należy się cieszyć, bo tylko tam w Bałtyku są pewne gatuneczki, których nigdzie indziej w wannie naszej, morzem dla niepoznaki zwanym, nie uświadczysz (np. jeden gatunek ukwiała i to dość licznie)

          • strefa beztlenowa jest jednak znacznie węższa w Głębi Gdańskiej i obejmuje samą strefę przydenną, tak więc do Morza Czarnego to mu daleko. Zaś strefa siarkowodorowa może okresowo zanikać. Tu fajne animacje na stronie IMGW, pokazujące jak to się zmienia (wejdźcie na przekroje stężenia tlenu dla poszczególnych lat):

            http://baltyk.imgw.gdynia.pl/index.php?option=com_content&task=category&sectionid=6&id=22&Itemid=17

    • Może wystarczy na nim niewielka warstwa mułu. Skoro w wodach śródlądowych zachowuje się organika, to czemu by nie w głębszych wodach Bałtyku? Ziarna zbóż to mi się nawet w lądowych stanowiskach trafiały…

      • skoro potrafia zachowac sie, i to chyba czesto, pylki roslin, w stanie umozliwiajacym identyfikacje gatunkowa, to ziarna w ladowych nie powinny mnie dziwic.

        Ciekawi mnei jednak, jak doszlo, w przypadku takiego wraku, do zachowanie tego zboza w workach (pytanie, ile % ladunku – moze kupka zboza i strzep tkaniny?), jakie procesy lub ich brak za to odpowiadaja.
        Przeciez gdyby to bylo norma, to praktycznie cale dno, na glebokosciach, gdzie szczatki nie sa niszczone ruchami docierajacymi z powierzchni, wybrukowane byloby dobrze zachowanymi statkami i nierozlozonymi szczatkami organicznymi

  2. http://www.turystyka.wp.pl/id,11243154,widok,artykul.html
    Tutaj informacje są nieco inne, nie wiem dlaczego.

    • Data – tu info z pazdziernika. Moje tez jest wczesniejsze, stad to wino zamiast masla.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s