Pierwszy władca Copan przybył z daleka

Ponad 20 lat temu naukowcy wyczytali z odkrytej w Copan (północny Honduras) inskrypcji Majów, że pierwszy król miasta K’inich Yax K’uk’ Mo’ był obcym i został władcą w 426 r., ale przybył do Copan dopiero w następnym roku. Uczeni nie byli jednak pewni, czy jest to opis historycznego zdarzenia, czy też jedynie propaganda królewskiego rodu. Najnowsze badania izotopowe wskazują, że najwyraźniej chodzi jednak o historyczne wydarzenie.

Wielki plac w Copan. Fot. Talk2winik.

W latach 90. archeolodzy odkryli pod tzw. Akropolem w Copan pochówki ośmiu osób z czego trzy były niewątpliwie pochówkami królewskimi. Jeden z nich należał do 55-letniego mężczyzny, który spoczywał w imponującej komorze nazwanej Grobowiec Hunal. Jej położenie nie pozostawiało wątpliwości, że jest to najstarszy królewski grobowiec pod Akropolem. Archeolodzy obok kości znaleźli m.in. kilka dużych przedmiotów z jadeitu. Styl w jakim wykonano grobowiec oraz znaleziona w nim ceramika sugerowały, że był to człowiek o wielkiej władzy mający duże koneksje z Tikal (miasto Majów w środkowej Gwatemali) i Teotihuacan (miasto niedaleko współczesnej stolicy Meksyku, czyli leżące setki kilometrów na północ od terenów Majów). Archeolodzy uznali więc, że jest to najpewniej K’inich Yax K’uk’ Mo’.

W najnowszym „Journal of Anthropological Archaeology” ukazał się artykuł opisujący badania izotopów węgla, strontu i tlenu z odkrytych szczątków. Analizy izotopów zawartych choćby w szkliwie zębów pozwalają ustalić, w jakim rejonie taka osoba dorastała i żyła.

Izotopy z zębów mężczyzny uznanego za K’inich Yax K’uk’ Mo’ wykazały, że pochodzi on z tych terenów Majów, gdzie leżą Tikal i Caracol (kolejne duże miasto Majów w dzisiejszym Belize). Nie ma więc wątpliwości, że mężczyzna z Grobowca Hanul był „obcym”. Tym samym pasuje on doskonale do inskrypcji o pierwszym władcy Copan. Co więcej już w 2007 r., archeolog David Stuart z Uniwersytetu Teksaskiego w Austin zwrócił uwagę, że inskrypcja w Copan opisuje K’inich Yax K’uk’ Mo’ tytułem wskazującym, że był on pierwotnie panem Caracol.

Zdaniem autorów artykułu w „Journal of Anthropological Archaeology” K’inich Yax K’uk’ Mo’ prawdopodobnie urodził się w rejonie Caracol, a potem spędził jakiś czas w Tikal. Stamtąd wysłano go do Copan, by założył nową dynastię.

– Te odkrycia wzmacniają założenie, że państwo Copan powstało w ramach kolonizacji – komentuje współautor badań i odkrywca grobowca archeolog Robert Sharer z Uniwersytetu Pensylwanii w Filadelfii. – Ukazują nam one również koneksje między władcami Majów.

Jednak archeolodzy Arlen Chase i Diane Chase z uniwersytetu w Orlando na Florydzie, którzy prowadzą badania w Caracol, uważają, że pobyt K’inich Yax K’uk’ Mo’ w Tikal jest mało prawdopodobny i najpewniej przybył on bezpośrednio z Caracol.

Z ośmiu osób, których pochówki znaleziono pod Akropolem, jeszcze trzy przybyły spoza Copan i okolic. Ale kobieta, która prawdopodobnie była żoną K’inich Yax K’uk’ Mo’ pochodziła z tego miasta.

Na podstawie Science News i raportu Roberta Sharera z badań w Copan w latach 1995-97.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 10.12.2009.

komentarzy 9 to “Pierwszy władca Copan przybył z daleka”

  1. Zastanawia mnie skąd znamy imiona historycznych władców Majów. Rozumiem, że ich pismo jest oparte na ‚obrazkach’. W takiej sytuacji można oczywiście przyporządkować obrazki pojęciom, ale jak odszyfrować wymowę imienia? I skąd się bierze transliteracja na znaki łacińskie, tak jak w przypadku pana K’inich Yax K’uk’ Mo’?

    • O ile dobrze się orientuję, to imiona majańskich władców składają się ze zwykłych słów.

      I tak z tego co poustalałem K’inich to wielki, słońce; Yax to pierwszy, zielony; K’uk’ to pierzasty; Mo’ to ara. Można więc uznać, że król ów zwał się Wielka zielona pierzasta ara. To oczywiście moje szybkie amatorskie pseudotłumaczenie, które może mieć błędy :)

    • @Roy

      pismo Majów nie jest zbiorem piktogramów (jak sobie to wyobraziłeś), ale odzwierciedla dźwięki normalnej mowy – tyle, że nie głoski, jak ma to miejsce w naszym alfabecie, ale całe słowa lub morfemy. Jest więc pismem LOGOGRAFICZNYM, a częściowo sylabicznym – bo jest seria glifów odpowiadających sylabom. Przypomina więc trochę pismo chińskie, hieroglify egipskie lub któreś z pism japońskich, tyle że hiragana i katakana są ścisłymi sylabariuszami.

      tak więc zapisanie imion i nazw własnych miejscowości nie stanowi problemu w piśmie Majów i cała radość historyków po odczytaniu glifów polega właśnie na tym, że wreszcie ci wszyscy władcy przestali być anonimowi, zaś miasta zyskały swoje prawdziwe nazwy, nie zaś wymyślone przez archeologów

  2. Na Bloksie Ci się ten wpis zdublował.

    • Dzięki za sygnał. I to jest właśnie przykład wyższości WordPressa nad Bloksem. Tutaj zdublowanie jest niemożliwe, a w Bloksie wystarczy, że naciśnie się cofnij, by coś poprawić i system uważa, że to nowy post.

  3. Ciekawi mnie jedno – czy Copan istniał w ogóle jako miasto przed przybyciem tego władcy i objęciu przez niego tronu?

    • Jaki byl stopien „samodzielnosci” takich wladcow?
      I jak wygladalo to w strukturze panstwa Majow?

      W pelni samodzielne miasta-panstwa, czy raczej mocny osrodek centralny a krolowie miast o pozycji odpowiadajacej gubernatorowi prowincji?

      Twoje pytanie sprowokowalo mnie do przeanalizowania notatki pod tym katem i krolowie zaczeli mi wygladac nie na dziedzicznych wladcow a na przybywajacyh z jakiegogos nadania zarzadcow.

      • w okresie klasycznym nie było żadnego jednolitego „państwa Majów”. Raczej liczne państwa-miasta, każde z nich rządzone przez osobnego króla („ajaw”, czyli „ahau” w starej transkrypcji). Mniejszymi ośrodkami wokół takiego miasta mogli rządzić wasale króla („sahal”). Miasta-królestwa mogły tworzyć koalicje, cementowane sojuszami wojskowymi i małżeństwami, najczęściej pod wodzą najsilniejszego miasta – hegemona. I tak przez dłuższy okres większość centralnego obszaru Majów podzielona była na dwa wielkie sojusze wojskowe pod wodzą Tikal (na południu) i Calakmul (na północy). Naparzali się niemożebnie przez ponad 100 lat.

        Jeśli chodzi o transfery władców to nie było żadnego centralnego systemu „rozsyłania królów w teczkach”. Chyba bywało tak, że silniejszy władca nasyłał swojego syna wraz z doborową ekipą opiuropuszonych i obwieszonych jadeitem arystokratów, aby przejęli władzę w jakimś ośrodku, albo po prostu go założyli wśród rozproszonej dotąd i słabo zorganizowanej ludności. A czasem po prostu generała z armią, aby podbił miasto i zainstalował synka jako prekursora nowej dynastii – taka inwazja mogła zachodzić nieraz spoza obszaru Majów. Na przykład wygląda na to, że w 378 roku do Tikal przybył niejaki Sihyaj K’ahk’, którego uważa się za generała ze środkowomeksykańskiego miasta-giganta Teotihuacan. W tym samym dniu zmarł ;-) Chak Tok Ich’aak I, ósmy król Tikal, a niebawem na tronie zasiadł Yax Nuun Ahiin, syn tajemniczej postaci znanej pod pseudonimem „Sowy Miotacza-Oszczepów”. Gościa interpretuje się wręcz jako władcę Teotihuacan, pech polega na tym, że tylko Majowie mieli normalne pismo, a środkowy Meksyk najwyżej takie piktogramy i rebusy obrazkowe, więc nie mamy równoległych zapisów z Teotihuacan typu „podbiliśmy miasto takie a takie”. Dość jednak, że właśnie od tego okresu notuje rozprzestrzenianie meksykańskich wzorów w architekturze i zdobnictwie na ziemiach Majów, zwłaszcza zaś kamiennych „okularów” boga deszczu (potem czczonego przez Azteków jako Tlaloc)

        W epoce postklasycznej większość elit rządzących Majów uważała się za albo pochodzących z Tollan-Zuiva, a więc wywodzących się od Tolteków, albo też twierdziła (jak królowie górskich Quiche w Gwatemali), że stamtąd otrzymała insygnia władzy i jej legitymację. Czy jednak naprawdę ktoś ich przysłał, czy po prostu po rozpadzie państwa Tolteków resztki jego elit rozproszyły się po całej Mezoameryce, a w wielu przypadkach po prostu miejscowi władcy przypisywali sobie pochodzenie z tak sławnego ośrodka, jak celtyccy królikowie wczesnośredniowiecznej Brytanii wywodzący swoje rody od cesarzy rzymskich?

        na pewno zdarzało się w świecie Majów przejmowanie władzy nad różnymi ośrodkami przez obce elity. Ale trudno tu mówić o centralnym sterowaniu czymkolwiek

  4. Dziekuje. Bardzo esencjonalna synteza – duzo informacji.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s