Zaginiona armia Kambyzesa wreszcie odnaleziona?

W 525 r. p.n.e. ogromna armia króla Persji Kambyzesa wdarła się do Egiptu i łatwo zmiażdżyła opór miejscowych wojsk. Jak pisze Herodot, by zapewnić sobie totalną kontrolę nad całym krajem, król wysłał część armii do leżącej w głębi Sahary oazy Siwa, gdzie była słynna wyrocznia boga Amona.

800px-Temple_of_the_Oracle_of_Amun_at_Siwa_Oasis_(2007)

Wyrocznia Amona w oazie Siwa. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Argenberg (Vyacheslav Stepanyuchenko)

Na wyprawę wyruszyło według greckiego historyka 50 tys. żołnierzy. Do celu jednak nie dotarli. Po drodze dopadła ich burza piaskowa i wszelki słuch po Persach zaginął.

W XIX i XX w. wielu szukało na Saharze śladów armii Kambyzesa, ale bez powodzenia. Nic więc dziwnego, że prawdziwość opowieści Herodota budziła spore wątpliwości. Wygląda jednak na to, że los postanowił w końcu odsłonić pozostałości zaginionej armii.

Włoscy archeolodzy-bliźniacy Angelo i Alfredo Castiglioni przybyli w 1996 r. w pobliże oazy Siwa, która leży niedaleko zachodniej granicy Egiptu, by poszukiwać żelaznych meteorytów. Natrafili wówczas na gliniany dzbanek i ludzkie kości obok sporej półki skalnej, która rewelacyjnie nadawała się jako schronienie przed piaszczystą wichurą. Przeczesując miejsce wykrywaczem metali ekipa Włochów znalazła brązowy sztylet i groty strzał. Sensacją było to, że przedmioty najwyraźniej były perskiego pochodzenia.

Kilkaset metrów dalej archeolodzy natrafili na perską srebrną bransoletę, kolczyk i kilka metalowych kulek, które były najpewniej częścią naszyjnika.

W kolejnych latach archeolodzy znaleźli jeszcze m.in. zbiorowy grób z setkami kości i czaszek. Wśród szczątków natrafili na kolejne perskie groty oraz fragmenty końskiego oporządzenia pasujące do znanych z płaskorzeźb przedstawień perskiej uprzęży.

Włosi znaleźli też na pustyni pozostałości sztucznych studni z wkopanych w ziemię glinianych naczyń. Datowanie metodą termoluminescencji wykazało, że mają one około 2500 lat.

Zdaniem braci Castiglioni wcześniejsze poszukiwania kończyły się klęskami, bo wszyscy szukali perskiej armii na szlaku karawan. Tymczasem według Włochów Persowie chcieli dotrzeć do Siwy niejako od tyłu, aby ominąć inne kontrolowane przez Egipcjan oazy, o które również musieliby walczyć. Plan był sprytny, ale Persowie nie przewidzieli, że dopadnie ich straszliwa burza piaskowa.

Włosi są pewni, że w rejonie, który badali, piaski wciąż kryją szczątki tysięcy żołnierzy Kambyzesa.

Na podstawie Discovery. Galeria zdjęć. Film.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 10.11.2009.

komentarzy 28 to “Zaginiona armia Kambyzesa wreszcie odnaleziona?”

  1. To smutne, jeśli naprawdę znaleźli. To była (i może nadal jest?) taka piękna tajemnica. Wiedza jest dobra, ale tajemnica jest lepsza – jak mówi poeta.
    Ale jeśli to jest armia Kambyzesa, to tam powinien być nie jeden sztylet, jedna branzoleta i parę paciorków, tylko tysiące sztuk brązowej broni, napierśniki, całe opancerzenie itd. A tego przy tej wielkiej masie kości nie ma. Mam więc nadzieję, że trochę za wcześnie odtrąbili sukces. Oby tak było.

    • Jesli pisza o zbiorowym grobie, to nie ma co sie dziwic, ze odnalezione szczatki byly ograbiono z wszelkiego cennego dobra.

      Zapewne grupy zasypane dalej, niepochowane w tym grobie, beda bardziej kompletnie wyposazone.

      Zastanawiam sie rowniez nad tym (tu moze wypowie sie ktos znajacy temat i zaprzeczy lub potwierdzi), czy ciezkie metalowe wyroby takie jak bron nie „tona” w piaskach pelnej pustyni, przemieszczajac sie na znaczna glebokosc, natomiast lzejsze kosci maja tendencje do pozostawania przy powierzchni?

      • Broń i ciężkie metalowe ozdoby nigdy nie toną w piasku, z tego to powodu na pustyni znaleźli się poszukiwacze meteorytów z wykrywaczem metali.

        • Dzieki. Jak wspomnialem, byl to tylko domysl i poprosilem o komentarz znajacych sie na rzeczy.

      • Do pewnego stopnia, bardzo ciężkie rzeczy mogą tonąć w piasku w pewnych ekstremalnych warunkach.
        Widziałem film, w którym przy trzęsieniu ziemi ziarna piasku wprawione w wibracje zachowują się jak woda. Tam chodziło co prawda o wieżowiec w Japonii, który ważył duuuuuuużo, ale „utonął” w piasku. Nie wiem czy małe przedmioty mogą tonąć w piasku w czsie trzęsięnia ziemi, a tym bardziej, czy owa armia perska doświadczyła burzy piaskowej i trzęsienia ziemi jednocześnie. Nie wiem czy nawet ten rejon to rejon aktywny tektonicznie obecnie lub w przeszłości. Jednak zjawisko „wodnego piasku” to fakt, który bada inżynieria budowlana.

      • 1. Chciałbym zwrócić uwagę, że pozostałości armii przez 2500 lat były najpewniej zasypywane, odkopywane i przemieszczanie przez burze piaskowe. Wszak pustynia cały czas żyje, wydmy pojawiają się, wędrują i znikają. Więc wiele ciężkich przedmiotów może być głęboko pod piaskiem.

        2. Nie odrzucałbym założenia, że pochowali ich towarzysze. Wszak atak burzy (jeśli to ona wykończyła wyprawę) mogła przetrwać część Persów. Poginęli dopiero później, gdy próbując dotrzeć do np. Siwy czy jakiejś inne oazy zgubili się na pustyni.

        3. Brak jakiejś wielkiej ilości pancerzy nie jest niczym zadziwiającym. Po pierwsze mogły to być lekkie formacje nie noszące pancerzy ani hełmów. Po drugie z relacji, które Włosi zebrali od miejscowych Beduinów, wynika, że handlowali oni znajdowanymi wcześniej przedmiotami. Możliwe, że znalezione wyposażenie Persów miejscowi zbierali już wiele wieków temu.

        • „Brak jakiejś wielkiej ilości pancerzy nie jest niczym zadziwiającym. (…) z relacji, które Włosi zebrali od miejscowych Beduinów, wynika, że handlowali oni znajdowanymi wcześniej przedmiotami. Możliwe, że znalezione wyposażenie Persów miejscowi zbierali już wiele wieków temu.”

          Przed kilkoma laty na aukcji w Nowym Jorku półpancerz z Epoki Późnej, w więc z czasów, w których żył Kambyzes (Epoka Późna to okres od 712 do 332 roku p.n.e.; za jej koniec przyjmuje się rok zdobycia Egiptu przez Aleksandra Wielkiego, który zresztą szukał śladów zaginionej armii Kambyzesa, podobnie jak pod koniec XVIII w. Napoleon) sprzedano za 100 tys. dolarów. Uzyskał taką cenę, ponieważ był wielką rzadkością na rynku kolekcjonerskim. To może przeczyć hipotezie o handlu tymi przedmiotami prowadzonym przez Beduinów.

          • Sorry, ale to mocno naciągany wniosek. Wpierw bowiem musiałbyś wykazać, że w tej armii wojska w ogóle miały półpancerze. A nawet jeśli miały, to miejscowi mogli ograbić zwłoki Persów już wiele wieków temu.

  2. Chyba to jednak nie to, armia 50 tysięcy wysłana na opłotki w tamtych czasach to chyba przesada ? Poza tym moim skromnym zdaniem powinni znaleźć sporo mummi sensu sposób zachowania.

  3. Temat wykorzystał już Paul Sussman publikując w 2002 r. sensacyjną – zupełnie idiotyczną ale dobrze napisaną książkę The Lost Army of Cambyses,a wydaną w Polsce w 2006 r. Zaginiona armia Kambyzesa ! Odkrycie przedmiotów perskich nie jest żadną rewelacją, bo przecież Persowie rządzili w Egipcie od
    525 r. p.n.e. (XXVII dyn.), a potem jeszcze raz tuż przed podbojem
    Aleksandra Wielkiego.

    • To pierwsze perskie zabytki odkryte w tym rejonie Egiptu. to nie jest dolina Nilu, ale obszary w głębi Sahary setki kilometrów od Nilu.

      A tak poza tym, to zadziwia mnie przemądrzałość części komentujących. „Odkrycie przedmiotów perskich nie jest żadną rewelacją” A wiesz, że ci Włosi to całkiem znani archeolodzy, którzy prowadzą badania w Egipcie i Sudanie od co najmniej 20 lat? A wiesz, że sprawą tą zajmowali się przez ponad 10 lat? No ale jak rozumiem na zabytkach achemenidzkich w Egipcie znasz się lepiej od nich.

      • Hmm, archeolodzy? Ciekawie czy w ogóle nimi są? Wątpię. Owszem znani, ale raczej odkrywcy i eksploratorzy pustyni niż rasowi archeolodzy. Co wynika z ich odkryć? Nic – lokalizacji nawet nie podali tylko sensacje zrobili.

        • Przyznam, że nie rozumiem Cię. Wypowiadasz się na jakiś temat totalnie nie znając faktów. Ba nawet nie chcesz ich poznać. Nie zajrzałeś nawet do tekstu źródłowego i się wymądrzasz. W efekcie wypisujesz totalne głupoty.

          Panowie Castigliani 20 lat temu odkryli Berenike Panchrysos – wspominaną przez starożytnych autorów osadę z kopalniami złota. Są m.in. członkami Sudan Archealogical Research Society w Londynie i włoskiego instytutu cywilizacji egipskiej – Istituto Italiano per la Civiltà Egizia. Mają za sobą publikacje w magazynach archeologicznych we Włoszech, Francji i Wlk. Brytanii.

          Dokładną lokalizację podali. A gdyby chcieli jedynie zrobić sensację, to by całą sprawę ogłosili wiele lat temu.

          • Po prostu staram się rozeznać ich akademicki background – jakoś nie mogę znaleźć nic na temat ich wykształcenia archeologicznego. Co do lokalizacji też jest niewiele, tyle że obok oazy Siwa. To że armia miała iść wokoło przez Gilf Kibir jest zupełnie nonsensowne.

  4. moim zdaniem to jest rewelacja – a w kazdym razie dla mnie zawsze rewelacja jest jesli archeolodzy potwierdza zdarzenie ktore do tej pory znane bylo tylko z historiografii. no ale ja jestem laik hobbysta to sie moze nie znam…

    • Potwierdzenie jednego faktu z jakis zrodel pisanych jednoczesnie podnosi range wiarygodnosci zapisow z danego zrodla o innych zdarzeniach w nim wspomnianych.

      Przydalyby sie znalezc moze jakies monety lub w inny sposob datowac same szkielety, bo nie wiem, czy odnalezione garnki do nocnego skraplania wody musza sie wiazac akurat z tym znaleziskiem?

  5. Herodotowi zdarzyło sie ciut przykolorować nie tylko poza liczbą żołnierzy. Skoro Włosi znaleźli groby to ktos tych ludzi pochował, jeśli pochował kilkadziesiąt ciał to musiało byc kilku ludzi. Więc albo ktos przeżył i cała sprawa jest trochę naciągana (słuch po nich zaginął) albo znaleźli cos innego (:
    Ale fakt jest taki, że z pewnością znalezisko jest co najmniej intrygujące

    • Raczej watpie, zeby pochowku dokonali ocaleni czlonkowie wyprawy. Raczej nie mieliby mozliwosci zabrac tak dokladnie broni i innych sprzetow znajdujacych sie przy zwlokach i udac sie w dalsza podroz z tym dodatkowym ciezarem.
      Ciekawe, ze nie odnaleziono szczatkow koni, mimo znalezienia elementow uprzezy.
      Albo odnalezione szczatki pochodza z oddzialu pieszego, albo konie pouciekaly w trakcie burzy, albo zwloki wydobyto i przeniesiono w to miejsce niedlugo po smierci, pozostawiajac konskie trupy w miejscach znalezienia zmarlych?

      • Resztki uprzęży znaleziono w zbiorowym grobie. Można sobie wyobrazić, ze trafiły tam razem z ludźmi, którzy mieli je przy sobie, trudno spodziewać się jednak, by konie też tam grzebano.

        • Przeciez to jasne.
          Natomiast nie wspomina sie o znalezieniu konskich kosci w poblizu grobu. Watpie, zeby nawet w przypadku swiezych zwlok tuz po zasypaniu przemieszczono je na duza odleglosc od miejsca smierci, aby po zabraniu rynsztunku pochowac. Ciekawe co przyniasa dalsze badania okolic?

  6. Herodotowi zdarzyło sie ciut przykolorować nie tylko z liczbą żołnierzy. Tak miało byc nie po polskiemu mi się napisało (:

  7. Obawiam się, że cała sprawa jest totalną amatorszczyzną: http://drhawass.com/blog/press-release-alleged-finds-western-desert

    • Cóż. Hawass w żaden sposób nie podważa samych odkryć (podważąjąc np. ich identyfikację jako perskie) Podaje tylko że Castiglioni nie mają pozwolenia na prowadzenie badań. Nie pisze jednak o jaki okres mu chodzi, a pierwsze odkrycia pochodzą z 1996 r. Wtedy mogli mieć pozwolenia. Poza tym Castiglioni pracowali wówczas z egipskimi geologami i to np. oni mogli mieć pozwolenia, a Castiglioni byli formalnie ich współpracownikami.

      Poza tym Hawass trochę pobłądził. Pisze on o Berenike Panchrysos w okolicy Siwy w Egipcie i podaje, że badaniami kieruje tam od 2002 r. dr. Paulo Gallo (co ma zapewne zrobić wrażenie, że panowie niesłusznie się przyznają do odkrycia i eksploracji tego miejsca). Ja jednak nie wiem, co to miejsce ma wspólnego ze sprawą oprócz położenia w tym samym rejonie, gdzie Castiglioni mieli odkryć perskie zabytki. Berenike Panchrysos odkryte przez Castiglionich i trzech innych Włochów w 1989 r. znajduje się bowiem w Sudanie nad Morzem Czerwonym :).

      Niewykluczone, że Hawass jest wściekły, że nie miał okazji samemu zaprezentować odkryć, co bardzo lubi czynić, a czego nienawidzą prawdziwi odkrywcy.

      W materiale Discovery Piero Pruneti redaktor „Archeologia Viva”, najważniejszego włoskiego magazynu archeologicznego, wypowiada się bardzo pozytywnie o materiale zgromadzonym przez braci i jakości prowadzonych przez nich badań.

      O braciach Castiglioni, jako odkrywcach Berenike Panchrysos (w Sudanie), pisze też np. Encyclopedia of the archaeology of ancient Egypt .

  8. Hmm… Po pierwsze to nie fair prowadzić prace archeologiczne bez zgody władz – w Egipcie jest to SCA. W każdym kraju trzeba liczyć się z lokalnym prawem! Stąd zwierzchnik SCA i vice minister kultury Egiptu Hawass ma pełne prawo być niezadowolony, że ktoś prowadził badania po czym publikuje je bez zgody SCA. Standardowo najpierw przekazuje się raport SCA, a dopiero potem publikuje gdzie chce. W pełni to zrozumiałe.

    Raportem, który jest dostępny na Discovery trudno się emocjonować. Uwierzę jak zrobią poważne opracowanie materiału (analogie z obszerną bibliografią), podadzą dokładną lokalizację znalezisk i jakiś plan – bo archeolodzy rysują i dokumentują odkrycia przecież. Natomiast eksploratorzy chwalą jednynie fanatami. Tak czy owak ciekaw jestem dalszego ciągu sprawy i nie wykluczam, że legendarni Castiglioni nie dokonali ważnego odkrycia.

    • Zgodnie z tym co napisało Discovery raport przekazano geologicznemu odpowiednikowi SCA. Egipcjanom oddano też zabytki. „The team communicated their finding to the Geological Survey of Egypt and gave the recovered objects to the Egyptian authorities.”

      Możliwe więc, że mieli zgodę na badania geologiczne. Z tekstu Discovery wynika, że wykrywaczy używali egipscy geolodzy. A że przypadkiem zamiast żelaznych meteorytów znaleźli trochę perskiej broni i biżuterii… Castiglioni nie podają też, że prowadzili wykopaliska. Całość może więc być legalnymi powierzchniowymi przypadkowymi odkryciami podczas badań geologicznych.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s