Najstarszy artefakt z Ameryki

Amerykańscy archeolodzy badający jaskinie i schroniska skalne niedaleko miasteczka Paisley w Oregonie ogłosili kolejne sensacyjne odkrycie.

Jest nim narzędzie z kości, które zdaniem odkrywców jest najstarszym artefaktem (przedmiot wykonany przez człowieka) jaki znaleziono w obu Amerykach. Znalazcy wydatowali narzędzie na 14 230 lat. Ich zdaniem służyło za skrobak.

O jaskini Paisley zaczęło być głośno w ubiegłym roku, gdy w Science opublikowano wyniki badań znalezionych tam koprolitów (skamieniałych odchodów) datowanych na 14 000-14 270 lat. Badania genetyczne niewielkich ilości mitochondrialnego DNA, które znaleziono w koprolitach, wykazały, że odchody zostawili ludzie. Tym samym koprolity stały się najstarszym dowodem pobytu ludzi w Ameryce.

Jednak badania nie przekonały wszystkich naukowców. Przez wiele dekad za pierwszych Amerykanów uchodzili przedstawiciele kultury Clovis (12 900-12 400 lat temu) i pogląd ten wciąż ma swoich zwolenników. Odkrycie narzędzia z kości, datowanego dokładnie na ten sam okres co koprolity, wzmacnia argumenty naukowców badających Paisley. Starsze pozostałości pobytu ludzi w Ameryce niż kultura Clovis są jeszcze w chilijskim Monte Verde datowanym na 13 900-14 000 lat.

Na podstawie Nature.

Na zasiedlenie Ameryki 15 tysięcy lat temu wskazują też badania genetyczne. Polecam Długa podróż do Ameryki oraz Wieloletni spór o zasiedlenie Ameryki wkrótce wygaśnie?

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 7.11.2009.

komentarzy 17 to “Najstarszy artefakt z Ameryki”

  1. I to jest właśnie piękne w archaeologii, że nic nie jest ostateczne i jest wciąż tyle niewiadomych, które czekają na na odkrycie.
    pozdrawiam

  2. Nigdy nie wiadomo, co po sobie zostawisz.

  3. Są w Ameryce znaleziska wcześniej datowane ale wykraczają poza paradygmat naukowy… Polecam książkę „Zakazana Archeologia”

    • @zakazany_archeolog ;-)

      chodzi Ci o to, że jeśli wykroczy się poza rzetelną metodę naukową, to wychodzą inne wyniki, np. starsze datowanie? Na przykład analizując teksty ukazujące się w XIX-wiecznych brukowcach na amerykańskiej prowincji można bardzo daleko wykroczyć poza „paradygmat”…

    • To jest w większości stek bzdur;] pozdro

  4. Nie gadajcie to jest porządna publikacja mnie najbardziej podoba się odcisk buta z karbonu jak dobrze pamiętam (:

    • jo, but był przedni. Tak jak i gwóźdź. Szkoda, że nikt tego nie pożenił ze sobą. „Gwóźdź w bucie z karbonu” to byłoby coś :-)

      • Musze to przeczytac :)
        Do tego zakazana historia i zakazana nauka :)

        Z tego co wygooglalem, to Daniken jawi sie przy tych dzielach jako ortodoksyjny zwolennik udokumentowanej archeologii, lekko naciagajacy interpretacje wynikow :))

  5. A na bucie logo z metalową kulą sprzed 2,8 mld lat (:

  6. Dokładnie nie wiem, bo opieram się na wiedzy zapamiętanej. Ale ciekawe może być pochodzenie Ajnów zamieszkujących Sachalin, Kamczatkę, Wyspy Kurylskie, także Hokkaido. Badania etnograficzne prowadził nad nimi Bronisław Piłsudcki. Spotkałem się z teoriami, że albo są reliktową populacją tej, która zasiedliła Amerykę, albo odwrotnie, śladem zasiedlenia z Ameryki. A może wynikiem wielokrotnej dwukierunkowej migracji.

    Dziś pewnie badania genetyczne mogłyby to wyjaśnić.
    A może są już jakieś nowsze badania na ten temat?

  7. A może zalanie Beringii podzieliło populację paleoazjatycką na dwie, amerykańską i azjatycką, przy czym ta druga wyparta następnie została przez ludy azjatyckie, pozostali po niej reliktowi Ajnowie zajmujący klasyczne refugia.

  8. Zgadzam się z moim przedmówcą Elfikiem, tudzież moim bratem;p Przeczytaliśmy obaj Zakazaną Archeologię, wychodząc z założenia jak zawsze zresztą, że nie komentujemy czegoś, czego sami nie sprawdzimy/przeczytamy. Niestety książka ta, jeśli ktokolwiek ma jakieś pojęcie antropologiczno-archeologiczno-historyczne, tej książce nie uwierzy. Dla laika, może to i ciekawa lektura i pokazanie naukowców jako ludzi trzymających się sztywno schematu, gdzie każdy odchył jest torpedowany. Powiem tak, no może trochę, czasami tak jest no ale bez przesady;] Naukowcy powinni bardziej się otworzyć na wiele niewyjaśnionych spraw, ale gwoździe czy kulka sprzed 3 mld lat to już lekka przesada. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam.

    • Przecież naukowcy żyją z wyjaśniania niewyjaśnionych spraw. Tylko takie badania dają szansę na karierę i sławę – nawet gdyby fałszywie zakładać, że wszyscy kierują się tylko tak niskimi pobudkami (jakby nie wystarczała zwykła – a jakże szlachetna – ciekawość)

      tak więc gdyby był cień szansy na obalenie teorii ewolucji czy wywrócenie do góry nogami historii ziemi – rzuciliby się na takie przesłanki jak sępy. A pierwszy który by tego dokonał, miałby swój artykuł wymieniony na okładce „Nature” (w którym oczywiście by mu przyjęli do druku, żeby nie ubiegło ich „Science” :-) Rywalizacja jest dziś niesamowita i trudno sobie wyobrazić, że któryś z najwybitniejszych archeologów, geologów czy paleontologów zamknąłby oczy na przesłanki otwierające mu prostą drogę do zdeklasowania całej reszty

      tak więc nie wierzę w żadne tam „Zakazane…” bo wychodzą one z fałszywego założenia, że światowa nauka to zakon albo kapłani, robiący karierę w obronie aktualnego stanu wiedzy, a tymczasem jedyna szansa na zrobienie tam kariery to obalenie tegoż stanu.

  9. co do Ajnów i Paleoazjatów to były w Ameryce reliktowe populacje odbiegające od dominującego „amerindiańskiego” wzorca, mogące mieć – sądząc choćby z ich morfoanatomii – coś wspólnego tyleż z tymi ostatnimi, co z ludami austronezyjskimi. I to o nich spekuluje się, że mogły być śladami wcześniejszych faz migracji albo udziału innych populacji w tej jednej fali migracyjnej.

    Klasycznym przykładem byli wymarli Pericu z samego końca Półwyspu Kalifornijskiego. Oczywiście kulturowo niczym nie różnili się od innych Indian kalifornijskich, ale antropologicznie bardzo. Inną taką grupą byli mieszkańcy Ziemi Ognistej (Yaghan, Alakaluf, Ona, Haush), niestety również są na wymarciu. Łączy ich lokalizacja – izolowane, odludne i niegościnne „końce” Ameryki, z których nie da się już iść dalej na południe.

  10. uff, ten kto zostawił po sobie koprolity musiał mieć kłopoty z pasażem jelitowym – kłopotliwe zaparcia trapią ludzkość od zarania :)

  11. […] nie budzące wątpliwości ślady ludzkiej bytności na tym kontynencie (m.in. koprolity i narzędzie z kości odkryte w Paisley w Oregonie (USA) oraz znaleziska z chilijskiego Monte Verde). Hubbe, M., Neves, […]

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s