Więcej o najnowszych odkryciach Polaków w Tell Arbid

Wyjątkowo liczne i różnorodne groby pochodzące głównie z lat 1800-1700 p.n.e. badali polscy archeolodzy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, którzy uczestniczą w odsłanianiu dziejów starożytnego syryjskiego miasta Tell Arbid, które było jednym z ważniejszych ośrodków w Północnej Mezopotamii.

Prace zespołu, którym kieruje dr hab. prof. UAM Rafał Koliński, pozwoliły rzucić nowe światło na bardzo ciekawe zwyczaje pogrzebowe stosowane w pierwszej połowie II tys. przez mieszkańców osady.

Groby, które należą do okresu tzw. „ceramiki chaburskiej” tworzyły trzy cmentarzyska ulokowane w wolnej przestrzeni w pobliżu skupiska domostw z tego okresu. Zdaniem badaczy dowodzi to, że zwyczajowo zmarli byli chowani tuż obok domów, w których spędzili życie i w których nadal mieszkali ich bliscy.

Najciekawsze okazały się rodzinne groby komorowe – ceglane konstrukcje o wymiarach ok. 2 x 1 m, przykryte sklepieniem beczkowym. Budowano je na dnie obszernej jamy wkopanej pod powierzchnię gruntu. Dostęp do grobu zapewniał szyb ziemny prowadzący do wnętrza grobowca od boku, to jest od strony zwieńczonego łukiem wejścia w szczytowej ścianie. Po pochówku wejście do grobu blokowano cegłami a szyb zasypywano. Grobowce wykorzystywano wielokrotnie Gdy zachodziła konieczność pochowania kolejnej osoby, szyb odsłaniano.

W najciekawszym z odkrytych grobowców spoczęło co najmniej sześć osób, przy czym przy każdym kolejnym pogrzebie szczątki wcześniej pochowanych spychano w głąb komory. Archeolodzy znaleźli w grobie liczne dary w postaci naczyń, paciorków z kamieni półszlachetnych, szeregu wyrobów z brązu, m.in. rzadko spotykanego ozdobnego topora, sztyletów, grotów włóczni, bransolety i pęsety używanej prawdopodobnie do oczyszczania piwa. W szybie przed grobowcem pochowano psa. w ocenie badaczy bogactwo wyposażenia grobów wskazuje na wysoką pozycję społeczną niektórych mieszkańców Tell Arbid w pierwszej połowie II tysiąclecia p.n.e. a to sugeruje, że znaczenie samej osady mogło być w tym okresie większe niż dotąd przypuszczano.

Poznańscy archeolodzy zajmowali się jednak nie tylko grobami. Badali także starszą warstwę miasta zwaną „postakadyjską”, której poznanie jest głównym celem projektu misji UAM. Do tej pory uważano, że w Północnej Mezopotamii był to okres regresu cywilizacyjnego. Ostatnie znaleziska z Tell Arbid – podobnie jak z kilku innych dawnych miastach – przeczą temu poglądowi. Już w ubiegłym sezonie archeolodzy natrafili na ślady budowli o dużych rozmiarach. W tym roku przyjrzeli się jej dokładniej.

Okazało się, że budowla miała zapewne charakter reprezentacyjny – składała się z dwóch skrzydeł, ulokowanych po północnej i wschodnie stronie dziedzińca (odkrytego głównego ubiegłym roku). Podłoga głównego pomieszczenia (o wymiarach ok. 5,2 x 5 m) zasłana była fragmentami ceramiki i kompletnymi naczyniami. Szczególne emocje wśród badaczy wywołało odnalezienie w jednym z bocznych pomieszczeń, które pełniło zapewne rolę magazynu, kompletnego sierpa z brązu (długość 25 cm) ze znakiem gwiazdy wyrytym na ostrzu. Ten znak, w piśmie klinowym oznaczający boga, sugeruje, że odkrywana budowla stanowiła część gospodarstwa świątynnego. Co więcej jest to dopiero drugie świadectwo używania pisma klinowego na Tell Arbid. Ten bardzo rozpowszechniony w południowej Mezopotamii rodzaj pisma rzadko spotykamy w północnej części tej krainy.

Polacy odsłonili też szereg mniejszych budynków dostawionych do budowli reprezentacyjnej. Również w tej części osady natrafili na wiele wyrobów z brązu: kolejny sierp, szpile do spinania szat oraz szpilę kosmetyczną do nakładania pasty z antymonu, służącej do malowania powiek. W jednym z pomiszczeń leżała forma odlewnicza, co wskazuje na to, że w osadzie produkowano wyroby z brązu.

Bardzo ciekawe znaleziska pochodziły również z postakadyjskich grobów dziecięcych. W jednym z nich archeolodzy znaleźli dwie bransolety z brązu i szereg paciorków, w tym kilka z muszli morskich. W innym, prócz naczyń, były również wyroby z brązu: dwie bransolety, pierścień i zawieszka w kształcie półksiężyca.

Wyniki tegorocznych badań potwierdzają zdaniem badaczy pierwsze spostrzeżenie z sezonu poprzedniego – u schyłku III tysiąclecia mieszkańcy osady cieszyli się znaczną zamożnością. To rzuca nowe światło na ten etap historii i obala dotychczasowe ustalenia uznające okres „postakadyjski” za czas kryzysu cywilizacyjnego wywołanego zmianami klimatyczno-środowiskowymi.

Od sierpnia do października na stanowisku Tell Arbid prowadzone są też wykopaliska Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW pod kierunkiem prof. Piotra Bielińskiego mające na celu zbadanie miasta z III tysiąclecia.

Projekt UAM będzie kontynuowany wiosną 2010 roku.

Na podstawie materiałów udostępnionych przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Autorem oryginalnego tekstu jest dr hab. prof. UAM Rafał Koliński.

Wcześniejsze doniesienia o badaniach w Tell Arbid.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 2.09.2009.

Komentarzy 8 to “Więcej o najnowszych odkryciach Polaków w Tell Arbid”

  1. archeologia jest fajna, ale nie wtedy gdy aż tyle kopie się w starych grobach. strasznie brudna robota.

  2. Zastanawia mnie kategoryczność stwierdzenia „jest to dopiero drugie świadectwo używania pisma klinowego na Tell Arbid” popartego wg tekstu wyłącznie pojedynczym znakiem wyrytym na ostrzu sierpa. Pojedynczy ryt nie musi przecież oznaczać używania pisma – sierp mógł tam trafić w ramach wymiany handlowej z południem…

  3. Będę się czepiał: co to jest pęseta?

  4. Jako uczestniczka badań w Tell Arbid, chętnie skomentuję dwie wypowiedzi. Jeśli chodzi o „pęsetę” – to znajdowane w grobach chaburskich „urządzenie” wygląda dosłownie jak zwykła pęseta, jest jedynie nieco większe i masywniejsze. Ponieważ często występuje razem z filtrem zakładanym na słomkę (wiadomo, że służył do picia piwa) i naczyniami służącymi do podawania piwa interpretuje się, że służyć mogło do wyciągania z zanieczyszczonego piwa (bo tak ono wyglądało w starożytności) źdźbeł słomy i innych „paprochów”. Jak to działało, nikt nie jest pewien, ale wiele wskazuje na to, że pęsety rzeczywiście należały do „piwnego zestawu”.
    Co do sierpu z pojedynczym znakiem – według prof. Kolińskiego kontekst wskazuje, że pomieszczenie mogło być warsztatem, w którym narzędzie powstało lub było poddawane dalszej obróbce. Poza tym, wygląda na to, że napis jest niedokończony, bo po predeterminatywie oznaczającym bóstwo powinno się pojawić jakieś imię – w tym przypadku najwyraźniej jeszcze nie zostało wyryte. Zabytki pisma z Północnej Mezopotamii, zwłaszcza z III i 1. połowy II tys. są jednak na tyle rzadko spotykane, że nawet znalezienie importowanego sierpu ze znakiem byłoby sensacją.
    Zuzanna Wygnańska, Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s