Rondel koło Biskupina: najnowsze odkrycia

W lipcu 2008 roku prof. Włodzimierz Rączkowski, dzięki wykonanej prospekcji lotniczej, odkrył w rejonie Biskupina pierwszy znany na terenie Polski rondel neolityczny.* To gigantyczna, prawie 100-metrowej średnicy owalna konstrukcja składająca się z dwóch wałów ziemnych, użytkowana 5-6 tysięcy lat temu w celach kultowo – astronomicznych.

W tym roku specjaliści z firmy PROTON-ARCHEO przeprowadzili w jej obrębie badania geofizyczne i pomiary topograficzne, w wyniku których opracowano wstępną rekonstrukcję niezwykłego obiektu w postaci trójwymiarowej animacji.

– Dzięki przeprowadzonym badaniom wiemy, że oprócz dwóch potężnych wałów ziemnych, składał się także zewnętrznej palisady obiegającej całą konstrukcję – relacjonuje PAP Łukasz Porzuczek z firmy PROTON-ARCHEO.

Odkryto też szereg pradziejowych obiektów towarzyszących założeniu ceremonialnemu – zarówno wewnątrz jak i poza nim. W obrębie wewnętrznego pierścienia zlokalizowano pozostałości po drewnianym obiekcie o prostokątnym planie. Trudno w tym momencie jednoznacznie ustalić, czy obiekty te pochodzą z czasów funkcjonowania rondla.

Dzięki badaniom geofizycznym ustalono też, że główne wejście do obiektu znajdowało się w jego zachodniej części. Badania ukazały także, że prawdopodobnie pożar częściowo zniszczył rondel.

Więcej w Nauce w Polsce. Dali m.in. animację, ale u mnie nie działa.

* Informacja podana przez Naukę w Polsce okazała się nieścisła. Jak Archeowieści dowiedziały się po publikacji tego tekstu, pierwsze takie obiekty zidentyfikowano w Polsce pod koniec lat 90. Czytaj Neolityczny rondel na Dolnym Śląsku.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 14.08.2009.

komentarzy 40 to “Rondel koło Biskupina: najnowsze odkrycia”

  1. Wały ziemne, rowy, palisady, jedna brama…

    Dlaczego archeolodzy wykluczyli, że ta konstrukcja nie służyła obronie przed jakimiś ludami koczowniczymi?
    I jakie fakty przemawiają za tym, że był to obiekt kultu?
    Albo astronomiczny?

    Prostokątny obiekt wewnątrz to może była po prostu chata.
    Gdzieś ludzie musieli przecież mieszkać.

    Pozdrawiam,

    • jak sie niewie do czego cos sluzylo, to najczesciej podaje sie wlasnie, ze najperawdopodobnie obiekt czy przedmiot religijny lub zwiazany z jakims kultem

      Polecam Tajemnice miasta Os Azuri Jana Dworaka , gdzie archeolodzy rozkopuja osiedle 20-wieczne i komentuja odkryte artefakty.

    • Zakładasz, że w pradziejach nie było religii?
      100 m średnicy, dwa wały ziemne, rowy i palisada. Wszystko po to by ochronić jedną chatę. To dopiero byłoby dziwne.

      • A w chacie obraduja szefowie sprzymierzonych klanow, zabezpieczeni palisada przed wtargnieciem na teren corocznych spotkan innych osob poza osobista druzyna.
        Tyle samo dowodow na taka interpretacje jak i na religijna.

        Nie twierdze, ze nie bylo religii, ale nie traktujmy jej jako wytrycha do wszystkich odkryc, chociaz zwykle kaplani towarzysza roznyw waznym zdazenieom we wszystkich kulturach, ale niekoniecznie otoczka religijna jest pierwotna, czesto wtornie otacza wazne wydazenie o niereligijnej genezie.

        • Jak twierdzą antropolodzy, w kulturach „pierwotnych” niemal wszystkie czynności są pogrążone w strefie sacrum. A już na pewno czynności związane z wyborem i sprawowaniem władzy. A do tego, czy aspekt religijny jest pierwotny wobec „politycznego”, czy wtórny, to raczej nie dojdziemy.
          Ale generalnie z ideą powściągliwości w interpretacjach „kultowych” się zgadzam jak najbardziej.

      • @Gunter, nie wiem, czy 6 tysięcy lat temu na tych ziemiach była jakaś religia. Może i jakaś była. Jakie to ma znaczenie?

        Jako archeolog byś odpowiedział laikowi, czyli mnie, co świadczy o tym, że ten rondel to było miejsce kultu religijnego?
        Koło i prostokąt to trochę za mało.

        Sądzę, że ówcześni ludzie byli przede wszystkim praktyczni. Według mnie właśnie ogrom wykonanej roboty świadczy o tym, że te wały i palisady czemuś służyły.
        Wały i palisady najczęściej służą obronie.

        I może było więcej niż jedna chata tylko po pozostałych nie pozostał ślad. Bo tylko chata wodza była wyjątkowa.

        Robinson Crusoe (ten Daniela Defoe) też zbudował wał z ziemi i kamieni. I ten wał nie służył żadnemu kultowi tylko ochronie przed drapieżnikami. A gdyby Robinsonów i kóz na wyspie było więcej to może i większy wał by zbudowali. Może nawet taki ze 100m średnicy. :-)

        • 1. Obiekt był badany na razie jedynie geofizycznie. Nie wiemy nawet, czy ów prostokątny obiekt jest współczesny rondelowi. Może to coś młodszego, co posadowiono wykorzystując widoczne jeszcze w terenie wały i rowy.
          W każdym razie brak badań wykopaliskowych wyklucza wypowiadanie kategorycznych sądów.
          2. Podobne obiekty z terenu Czech, Austrii i Węgier były już badane archeologicznie. Wyniki tych badań stanowią pewną analogię dla rondla biskupińskiego. Otóż nie znajdowano tam śladów charakterystycznych dla osad. Albo więc były to niezamieszkane stale refugia (miejsca schronienia), albo obiekty o znaczeniu symbolicznym.
          3. Twoje przekonanie o tym, że ludzie w owych czasach byli bardzo praktyczni opierasz na jakimś szczególnym objawieniu?
          Bo ja swoje przekonanie o znaczącej roli sfery sacrum w życiu ówczesnych ludzi opieram choćby na antropologicznych badaniach społeczności żyjących w podobnych warunkach, posiadających podobny stopień zaawansowania technologicznego i gospodarczego.
          4. „Nie wiem, czy 6 tysięcy lat temu na tych ziemiach była jakaś religia. Może i jakaś była.”
          A znasz jakąkolwiek kulturę ludzką, która nie praktykowała jakieś formy religii?
          5. Nie wiem, czy kultowa interpretacja rondli jest słuszna, ale na pewno nie można jej wykluczać. Nie jestem zwolennikiem nadużywania podobnych interpretacji (jak już pisałem), ale na pewno nie jest mądre ich negowanie.

          • @gunter

            „brak badań wykopaliskowych wyklucza wypowiadanie kategorycznych sądów” – Ale odkrywcy już takie sądy wypowiedzieli.
            W pierwszym poście wyraziłem wątpliwości co do takich sądów bo o żadnych przedmiotach kultu w newsie ani w odnośnikach nie ma ani słowa.

            Jak rozumiem poszlaką są podobne obiekty z innej części Europy.

            „Twoje przekonanie o tym, że ludzie w owych czasach byli bardzo praktyczni opierasz na jakimś szczególnym objawieniu?”
            Objawieniu? I po co te drwiny?
            Ludzie są z natury leniwi i oszczędni. Według mnie to zalety.
            Jeśli nie trzeba kopać bez celu wielkiej jamy czy usypywać góry to nikt tego nie robi. Po co dawni ludzie mieli marnować zasoby energii i czasu? Dla rozrywki? Nie mieli innych problemów?

            „A znasz jakąkolwiek kulturę ludzką, która nie praktykowała jakieś formy religii?” – Jak się rozejrzę wokoło po znajomych, sąsiadach, kolegach z pacy itd. to właśnie części dzisiejszego społeczeństwa jest ona obca.
            Tylko jeszcze raz się pytam: Po co od razu odwoływać się do religii? Wykopano jakieś rytualne noże? Ołtarz? Dziwne posągi?

            „Nie jestem zwolennikiem nadużywania podobnych interpretacji (jak już pisałem), ale na pewno nie jest mądre ich negowanie. ”
            No właśnie. A kto neguje?

            Pozdrawiam,

            • „Po co dawni ludzie mieli marnować zasoby energii i czasu? Dla rozrywki? Nie mieli innych problemów?”

              Przepraszam, że się wtracam, ale jak się przyjrzeć historii ludzkości to wynika z tego, że ludzie wręcz uwielbiają „marnować zasoby energii i czasu” na takie w zasadzie nikomu niepotrzebne sprawy jak religia. Zigguraty, piramidy, średniowieczne katedry i wiele wiele innych – wszystko to pochłonęło ogromne ilości energii i czasu i wszystko służyło takiej właśnie „fanaberii”, jaką wg Ciebie jest religia.

              A to, że współczesny człowiek jest inny – ale też zauważ, że żyjemy w supełnie innym świecie niż tamte społeczności. Poczytaj sobie antropologów, religioznawców, np. Eliadego – może nam się to podobać albo nie, ale dla tamtych ludzi religia była bardzo ważna, wszystko miało dla nich wymiar także sakralny

              • „wszystko służyło takiej właśnie “fanaberii”, jaką wg Ciebie jest religia.” – Nie użyłem słowa fanaberii ani tak nie myślałem, nie wmawiaj mi.

                Odnoszę wrażenie, że moje wątpliwości, pierwsze pytanie o cel budowli i próba znalezienia najprostszego rozwiązania po kilku dialogach zamienia się w wojnę religijną.
                Nie chcę tego.

                Może pozostańmy przy poszlace, że podobne konstrukcje o znaczeniu sakralnymm były już odkrywane w innych częściach Europy i zakończmy spór w zalążku. Zgoda?

              • Wojny religijnej? Nie przesadzajmy, Twoje argumenty zostały zakwestionowane – i tyle. Nikt tu nie występuje z pozycji obrońcy religii w ogóle czy jakiegoś jej konkretnego nurtu.

                Marnowanie czasu i energii ja nazwałbym fanaberią właśnie, przepraszam, jeśli wyszło, jakbym Ci coś wmawiał.

                Dla jasności: zgadzam się z Tobą jednak, że przeznaczenia tej budowli możemy się tylko domyślać (tak samo jak tylko domyślać się możemy przeznaczenia wielu zabytków po pradziejowych kulturach). Zgadzam się też, że „przeznaczenie kultowe” to niewątpliwie wytrych, którego łatwo nadużyć w interpretacji znalezisk, które nie wiadomo jak interpretować.

                To powiedziawszy, dodam jednak, że interpretacja kultowa wydaje się prawdopodobna – jak słusznie zauważył Gunther, religia jest tak czy inaczej obecna we wszytskich znanych kulturach, życie dawnych ludzi było nią wręcz przesiąknięte (teraz jest inaczej, ale też żyjemy w zupełnie innym świecie). Dlatego teoria, że jakaś pradziejowa budowla o nieznanym przeznaczeniu służyła celom kultowym w gruncie rzeczy jest jednym z najprostszych rozwiązań … (nie upieram się, że jedynym słusznym)

      • W odnośniku jest tylko 60-70m średnicy. To zaledwie dwie, trzy działeczki budowlane. Jedna chata, zagroda dla owiec i już brak miejsca. :-)
        Ja zakładam, że to była stołówka z kebabami.

  2. U mnie działa animacja :)

  3. hmm – „rondel częściowo zniszczył pożar” a może raczej „pożar częściowo zniszczył rondel”? :) fajnie byloby mieć takie przeciwpożarowe rondle…

    • Oj, każdy rondel jest przeciwpożarowy. Ogień szczelnie zakryty takim naczyniem na pewno wygaśnie. Problem w tym, że odpowiednio duże rondle są bardzo nieporęczne ;)

  4. „Dali m.in. animację, ale u mnie nie działa.” – wystarczy sciagnac quicktime player i powinno chodzic.

  5. czy TEN rondel i TA rondela http://pl.wikipedia.org/wiki/Rondela to ta sama kategoria obiektów?

  6. VLC Player dobry na wszystko :) w Quick Time działa po zmianie rozszerzenia z mpeg na mp4.

  7. ” Twoje przekonanie o tym, że ludzie w owych czasach byli bardzo praktyczni opierasz na jakimś szczególnym objawieniu?
    Bo ja swoje przekonanie o znaczącej roli sfery sacrum w życiu ówczesnych ludzi opieram choćby na antropologicznych badaniach społeczności żyjących w podobnych warunkach, posiadających podobny stopień zaawansowania technologicznego i gospodarczego.”
    Teorie, przypuszczenia, ekstrapolacja naszych wyobrażeń w przeszłość..margines błędu nie może być już nazywany marginesem, tak jest szeroki.
    Wszyscy mają rację, jako nieweryfikowalną. Ponownie czytam ‚Trudne początki Polski’ Urbańczyka. Polecam.

    • @Gregovski
      Nieweryfikowalną? Tak, bo historia to nie matematyka. Z drugiej strony są pewne zasady postępowania i dowodzenia w historii. Pewne twierdzenia da się weryfikować badaniem źródeł. Oczywiście zawsze należy pamiętać o „skoku interpretacyjnym”, jaki wykonuje się przechodząc od analizy źródeł (w tym przypadku materialnych oraz danych porównawczych, znanych dzięki etnologom), do interpretacji.
      W naukach historycznych, jeśli teoria trzyma się źródeł i jest wewnętrznie spójna, ma prawo funkcjonować. Przynajmniej aż do czasu gdy nie zostanie obalona w efekcie pozyskania nowych źródeł. Dlatego niemal każda współczesna praca historyczna zaczyna się od obszernego omówienia stanu badań.
      Matematycznego dowodu przeprowadzić się nie da. Empirycznie sprawdzić też nie sposób.
      A w kwestii religii, tegoż Urbańczyka:
      „Żadna większa społeczność ludzka nie może żyć wyłącznie „materialnie”, nie potrzebując jakiejś infrastruktury „duchowej” wzmacniającej poczucie identyfikacji grupowej i opartej na niej względnej solidarności pozakrewniaczej (…) W społeczeństwach tradycyjnych ideologia ma wymiar przede wszystkim religijny…” (Władza i polityka we wczesnym średniowieczu, Wrocław 2000, s. 146).
      @Jarek
      >>”Ludzie są z natury leniwi i oszczędni. Według mnie to zalety.
      Jeśli nie trzeba kopać bez celu wielkiej jamy czy usypywać góry to nikt tego nie robi. Po co dawni ludzie mieli marnować zasoby energii i czasu? Dla rozrywki? Nie mieli innych problemów?”
      Jak już zauważył ibn_stachu, gdyby ludzie byli leniwi, to nie pobudowaliby piramid, katedr i innych monumentów, które pozornie praktycznego znaczenia nie mają.
      Piszę pozornie, bo w rzeczywistości wszystkie te przykłady inicjatywy dawnych społeczeństw są materialnymi korelatami ich ideologii. A ideologia dla społeczeństw ludzkich okazuje się równie istotna, jak zdobywanie pożywienia.
      >>”Jak się rozejrzę wokoło po znajomych, sąsiadach, kolegach z pacy itd. to właśnie części dzisiejszego społeczeństwa jest ona obca.”
      Dlatego dzisiejsze społeczeństwo nazywamy ponowoczesnym lub postmodernistycznym. Zauważ, że wystarczy wyściubić nos poza granice naszego europejskiego podwórka (z jego dziedzictwem oświecenia, modernizmu, rolą empirii etc), a okazuje się, że nadal ludzie gotowi są do najwyższych poświęceń z powodów religijnych.
      Nam w Europie po prostu się w d** poprzewracało. I dlatego nasze społeczeństwa starzeją się, umierają i nie są w stanie nawet zrozumieć tysięcy emigrantów ze świata „przednowoczesnego”, którzy równocześnie są zafascynowani europejskim dobrobytem, ale nie potrafią pojąć naszego relatywizmu i obojętności dla wartości „wyższych”.
      Niedocenianie roli religii w społeczeństwach tradycyjnych jest właśnie ekstrapolacją naszych doświadczeń w przeszłość (nawiązując do słów Gregovkiego).


      • >>”Jak się rozejrzę wokoło po znajomych, sąsiadach, kolegach z pacy itd. to właśnie części dzisiejszego społeczeństwa jest ona obca.”
        Dlatego dzisiejsze społeczeństwo nazywamy ponowoczesnym lub postmodernistycznym. Zauważ, że wystarczy wyściubić nos poza granice naszego europejskiego podwórka (z jego dziedzictwem oświecenia, modernizmu, rolą empirii etc), a okazuje się, że nadal ludzie gotowi są do najwyższych poświęceń z powodów religijnych.
        Nam w Europie po prostu się w d** poprzewracało. I dlatego nasze społeczeństwa starzeją się, umierają i nie są w stanie nawet zrozumieć tysięcy emigrantów ze świata “przednowoczesnego”, którzy równocześnie są zafascynowani europejskim dobrobytem, ale nie potrafią pojąć naszego relatywizmu i obojętności dla wartości “wyższych”.
        Niedocenianie roli religii w społeczeństwach tradycyjnych jest właśnie ekstrapolacją naszych doświadczeń w przeszłość (nawiązując do słów Gregovkiego).

        To bardzo celna synteza z jednym wyjątkiem – nam się nie poprzewracało, to im się jeszcze nie odprzewróciło. I nie jest jasne, czy my prędzej wymrzemy (co też jest dyskusyjną tezą), czy może im się zdąży odprzewrócić.

      • Proponuję nie mieszać religii i polityki do tematów omawianych na tym blogu. W sieci jest pełno miejsc, gdzie można to robić.

        Ponadto przypominam, że sprawy sumienia, wyznania i przekonań politycznych- to w tym kraju prywatna sprawa, nie podlegająca naciskom.

  8. No dobra, Panowie i Panie.
    Gorące dyskusje, z których za wiele nie wynika.
    To w sumie jakie fakty świadczą o tym, że to miejsce kultu?
    Wały w kształcie okręgu czy prostokątny obiekt (chata?), być może z innego tysiąclecia niż wały?

    A może chodzi o to, że na badania tajemniczego obiektu kultu o średnicy 100m łatwiej o pieniądze niż na obóz z zagrodą dla kóz o średnicy 60m?

    • M.K. – zapewne tak. Bo po co badać kolejną, szarą zagrodę skoro jest to obiekt tak spektakularny i wyjątkowy! Chyba nic w tym złego?

      • Co złego w zmianie nazwy tego samego obiektu z „zagroda” na „świątynia”?
        Tyle samo co przy chęci wzięcia kredytu pod zastaw „wilii” gdy ma się „poniemiecki domek”.

        • Opisany obiekt nawet w wyniku badań geofizycznych okazuje się być wyjątkowy na skalę Polski i ma wyraźne analogie do podobnych konstrukcji na zachodzie. Tym razem raczej nie jest to gigantyczna zagroda

  9. Po obejrzenia owej mapy magnetycznej mającej przestawiać ów rondel
    http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=6&_media_id=12006&_filename=1_jpg&_CheckSum=-1325454522

    zastanowiło mnie na jakiej podstawie wykluczono tu twór naturalny. Zwłaszcza że ów ów „rondel” nie ma potwierdzania istnienia zamknięcia od strony południowo-wschodniej.

    Na jakiej podstawie wykluczono tu oz?

    W tekście nie znajduję żadnego odniesienia się do takiej możliwości.

  10. Duża precyzja wykonania, wymierzenia w przypadku kultur neolitu przestaje mnie zaskakiwać. Ludziom szczególnie wówczas zależało na osiąganiu pewnego ideału geometrycznego, świadomie i z uporem do tego ideału dążyli. Nie wiem czy to dążenie stanowi dowód, że rondel był miejscem kultu? Sądzę, że niekoniecznie, choć świadomość geometrii i jej praktycznego stosowania może stanowić jakiś element postrzegania świata utożsamiany z religią bądź stanowiący jego wyraz. Warto tu też przypomnieć takie zjawisko jak budowanie labiryntów, takie budowle zachowały się i to wcale nie tak daleko od nas.

    Pisanie o ceremonialnej funkcji jest jednak chyba na wyrost. Ja bym nie wykluczał np. funkcji gospodarczej np. zagrody dla zwierząt, zwierzęta były wówczas największym dobrem materialnym tamtych społeczeństw. A skoro tak to dobro to należało szczególnie chronić, być może także poprzez elementy związane z praktykami szamańskimi, określona forma i kształt zagrody mógł stanowić formę odstraszania złego, np. pomoru bydła. Nie wiemy tego. Dywaguję tak, bowiem to nie jedyny przykład zadawania sobie trudy świadomego planowania, może nawet projektowania, tak budowli jak i narzędzi codziennego użytku. O tym ostatnim już niebawem… :)

    Być może prawda jest po środku, tzn. narzędziom i budowlom w okresie neolitu obok funkcji czysto użytkowej nadawana była także pewna symbolika o znaczeniu duchowym, doszukiwano się znaków i symboli, także się tą symboliką kierowano w codziennym życiu, była ona wszechobecna. My tylko błędnie dziś zakładamy, że strefa sacrum powinna być wydzielona i wyodrębniona. Podobnie do tego jak to my dziś praktykujemy religię.

  11. Kurhany pierścieniowe Wzgórza Tara.

    Szukając kolistych struktur natrafiłem na coś takiego:
    http://archeologiawirlandii.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?0,2009

    Są tam piękne zdjęcia lotnicze i ciekawe grafiki.
    Jak dla mnie, laika, podobieństwo jest duże.

    Może to było miejsce pochówku?
    Co o tym Państwo sądzicie?
    Cmentarz czy nie cmentarz?

    Pozdrawiam,

    • fajne miejsce, biwakowałem tam kiedyś pod murem (w lewo i w dół od kościoła), sami miejscowi wskazali miejsce, jakby co ;-)

      ale część z tych obwałowań w Tarze nie była grobowcami, tylko albo fortyfikacjami (rath) albo ogrodzeniem „placów ceremonialnych”; również z tych dwóch połączonych kółek, przynajmniej jedno nie jest grobowcem, tylko właśnie grodziskiem (nie wiem czy określenie to stosuje się również do specyficznego irlandzkiego kontekstu). Samo Wzgórze Tary nie było tylko cmentarzem (zwłaszcza, że część grobowców pochodzi z czasów megalitycznych i została tylko inkorporowana do założenia z epoki żelaza), ale przede wszystkim STOLICĄ Irlandii, rezydencją arcykróla (ard ri) i miejscem spotkań ichniejszych „sejmów” w czasach zarówno przedchrześcijańskich, jak i – częściowo – chrześcijanskich.

      • >>nie wiem czy określenie to stosuje się również do specyficznego irlandzkiego kontekstu

        a rzeczywiście, gość też używa terminu „grodzisko pierścieniowe” na irlandzie rath (raith)

  12. DZIALA W QUICK TIME PLAYER

  13. To może niech ktoś rozwinie http://pl.wikipedia.org/wiki/Rondel_(budowla)

  14. SAM FAKY ISTNIENIA LABIRYNTÓW,JEST DOWODEM NA POSZUKIWANIE SKUTECZNEJ FORMY ZABEZPIECZENIA PRZED EWENTUALNĄ KRADZIEŻĄ.TAK WIĘC ZŁODZIEJSTWO,CZŁOWIEK WYPIJAŁ Z MLEKIEM MATKI.

  15. […] mówiono, że w Polsce nie występują (czytaj: Neolityczny rondel na Dolnym Śląsku i Rondel koło Biskupina: najnowsze odkrycia). Jeszcze bardziej spektakularne było odkrycie Starych […]

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s