UNESCO o niszczeniu Babilonu przez wojska USA i Polski

UNESCO zakończyło prace nad raportem dotyczącym zniszczeń w starożytnym mieście Babilon. Oto jak podsumowuje swoje dzieło: „Obecność żołnierzy międzynarodowej koalicji (Amerykanów i Polaków) poważnie przyczyniła się do zniszczenia pozostałości starożytnego Babilonu w Iraku; został on rozjeżdżony ciężkim sprzętem i przekopany rowami.”

„Uszkodzone zostały najważniejsze obiekty, w tym Brama Isztar i droga procesyjna” – napisało UNESCO. Czyli nic nowego. Wiemy to wszystko od ładnych paru lat. Wiedzieli to już Polacy, gdy obejmowali bazę ulokowaną przez Amerykanów częściowo na ruinach Babilonu. Jedynym plusem tego raportu jest to, że UNESCO nie podaje narodowości stacjonujących w bazie wojsk.

W raporcie zwrócono też uwagę na szkody powstałe przed rokiem 2003 (wtedy Amerykanie założyli bazę) i po roku 2004, kiedy Babilon wrócił w ręce irackiej Rady Starożytności i Dziedzictwa (SBAH). Największą szkodą były rozległe prace „rekonstrukcyjne” prowadzone na miejscu przez irackiego dyktatora Saddama Husajna w latach 80. XX wieku. Uniemożliwiły one wpisanie Babilonu na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO.

Jako „zadowalający” dokument odnotowuje fakt, że „od grudnia 2004 roku nie ma oznak rozmyślnych bądź przypadkowych szkód”. „Głównym problemem jest obecnie zaniedbanie i brak konserwacji” – podkreślają autorzy raportu.

Więcej w depeszy PAP opublikowanej przez wyborcza.pl i depeszy AP.

Zapewne raport wywoła kolejną serię artykułów pod hasłem „Jak Polacy zniszczyli starożytny Babilon”. Dlatego polecam mój spory artykuł ukazujący jak naprawdę wyglądała sytuacja w Babilonie. Tutaj powtórzę tylko jedną moją uwagę z tamtego tekstu. UNESCO nie było na miejscu w 2003 i 2004 r. Dla urzędników ONZ było wówczas zbyt niebezpiecznie. To polscy archeolodzy, za pieniądzie polskiego rządu, w hełmach i kamizelkach kuloodpornych, pilnowali, by ruiny nie doznały dalszych zniszczeń oraz inwentaryzowali całe rozległe stanowisko. Panowie z UNESCO w tym czasie degustowali kawkę w swojej paryskiej siedzibie.

Aktualizacja
Warto jeszcze podkreślić to, że obecność wojsk koalicji w Babilonie uchroniła to stanowisko przed rabunkami, które mogły przynieść dużo większe zniszczenia.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 10.07.2009.

Komentarzy 5 to “UNESCO o niszczeniu Babilonu przez wojska USA i Polski”

  1. d-d

    Unesco od lat ma opinię instytucji (jej siedziba jest w Paryżu) mniej lub bardziej poddanej wpływom francuskiego rządu. Nie dziwi więc wielokrotne obserwowane stanowisko tej instytucji np. o wyraźnie antyamerykańskim charakterze, dziwnie często skorelowane ze stanowiskiem francuskiego rządu.
    Nie wskazanie konkretnie kto za co odpowiada, nie przynosi chluby temu raportowi. On po prostu NIE mógł być zbyt uczciwy.

    • Przepraszam, a od kiedy wielkie, międzynarodowe organizacje mają „wyraźny” antyamerykański charakter? Właśnie Amerykanie robią, co chcą i nikt tu jakby nie wnika, żadne UNESCO czy ONZ, bo to niemożliwe. Nie wiem, skąd ludzie pobierają takie informacje, że już nie nazwę ich bluzgiem. A po drugie, jeśli ktoś ma antyamerykański charakter to co? Jaja urwą? Nie zasłużyli, żeby ich kochać, a i tak kochają, szczególnie w Polsce. Czy tego nie widać?

  2. Czy raport wyjaśnia, w jaki sposób amerykańskie i polskie wojska stacjonujące w Iraku mogły uszkodzić bramę Isztar, jeśli ta znajduje się głównie w Berlinie (a kawałki w innych miastach europejskich i amerykańskich)?

    • Gdy pisaełm o sprawie w styczniu (wtedy pojawiły się informacje, że UNESCO szykuje raport), to wysunąłem przypuszczenie, że osobnicy płaczący nad uszkodoną bramą po prostu bardzo sobie cenią saddamowską replikę ;).

  3. Zachęcam do przeczytania oryginalnego raportu UNESCO:
    http://unesdoc.unesco.org/images/0018/001831/183134e.pdf

    Szczególnie interesujące są dwa fragmenty:
    „The presence of the MNF-1 in Babylon made these structures inaccessible, preventing the SBAH [State Board of Antiquities
    and Heritage] from maintaining their normal procedures of monitoring and repair.” I kawałek dalej:
    „In February 2009 the situation of several archaeological structures worsened due to the difficulties, still unresolved, regarding the ability of the SBAH to maintain structures.”

    Raport jest oparty głównie na sprawozdaniu Johna Curtisa, który przez GW został cudownie rozmnożony („oburzali się w 2005 r. przedstawiciele British Museum”).

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s