Odkryto kolejne brakujące ogniwo – fokę z łapami

Odkryte w 2007 r. w północnej Kanadzie i opisane właśnie w Nature zwierzę wypełnia lukę między ssakami lądowymi a współczesnymi płetwonogimi – fokami, morsami i lwami morskimi.

puijila-darwini

Puijila darwini, czyli foka z łapami. Ilustracja: Mark A. Klingler of Carnegie Museum of Natural History

Żyjący 20-24 mln lat temu ssak miał głowę identyczną jak foki, ale miał też silne nogi i ogon. Zdaniem uczonych na lądzie poruszał się równie sprawnie, jak w wodzie, czego nie można powiedzieć o współczesnych fokach.

Nieznanego dotąd dawnego mieszkańca Ziemi naukowcy nazwali Puijila darwini, co tłumacząc z inuickiego i łaciny na polski znaczy „młody morski ssak Darwina”. To właśnie brytyjski uczony półtora wieku temu napisał, że ssaki morskie musiały mieć swoich lądowych przodków. Puijila jest tego najlepszym znanym dowodem.

Szczątki zwierzęcia kryły się w kraterze pometeorytowym na wyspie Devon w kanadyjskiej Arktyce. Prawie kompletny szkielet należał do osobnika długości 110 cm.

Zwierzę budową bardzo przypomina współczesne płetwonogie. Główna różnica to silne i stosunkowo długie nogi oraz ogon. Jednak budowa paliczków zwierzęcia wskazuje, że między palcami łap rozciągała się błona pławna. Zwierzę korzystało więc już ze środowiska wodnego. Zdaniem naukowców najprawdopdobniej były to akweny słodkie, a dopiero gdy te zaczęły zamarzać, Puijila, bądź jej potomkowie, przenieśli się do mórz.

Na podstawie National Geographic.

common_seal_phoca_vitulina

Płetwy zamiast łap bardzo przydają się w wodzie, ale na lądzie nie za bardzo wiadomo, co z nimi robić. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Andreas Trepte

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 23.04.2009.

Komentarze 63 to “Odkryto kolejne brakujące ogniwo – fokę z łapami”

  1. Czyli płetwonogi to takie Puijila darwini po Talidomidzie ;)

  2. Co do tego podpisu pod zdjęciem to mogę zgodzić się tylko częściowo. Foki rzeczywiście poruszają się po lądzie raczej niesprawnie, a płetwy im tylko w tym przeszkadzają. Natomiast uchatki kalifornijskie udowadniają, że odpowiednio zbudowane pletwy mogą być niezłym lądowym środkiem lokomocji. Oczywiście nie pozwalają one powiedzmy na poruszanie się po lasach ale na wybrzeżach sprawdzają się znakomicie.

  3. „Zwierzę wypełnia lukę między ssakami lądowymi a współczesnymi płetwonogimi”. Kompletnie, moim zdaniem. Glupek by nie zauwazyl, ze wypelnia. Po polsku sie to zwierze bober nazywa. Bobr, w okolicach Goniadza.
    „Szczątki zwierzęcia kryły się w kraterze pometeorytowym na wyspie Devon w kanadyjskiej Arktyce”. Ten krater ma siedemnascie kilometrow srednicy, i absolutnie zadnego wplywu taki impact nie mial na formowanie warstw skalnych na powierzchni Ziemi. Jak walnal 20 mln lat temu, to jest jego problem. My datujemy nawarstwianie, jakby go wcale nie bylo.

    • Yhm. Znaczy Twoim zdaniem bóbr jest przodkiem fok, morsów i słoni morskich? Ciekawe…

      • Bóbr to ryba.

      • …nie zapominając o waleniach.

      • A Pana zdaniem, TO wyglada inaczej niz bobr ? Z textu powyzej nie wynika, ze Puijila darwini byl przodkiem fok, morsow, sloni morskich.
        Ciekawe …

        • Moim zdaniem wygląda na wydrę.
          Co nie zmienia faktu, że bóbr to ryba.

          • Panie, no jaka wydra, jak osobnik ma metr dziesiec. Dodac ogun plaskaty, i musi to bober byc, czy nie ? No badz Pan obiektywny. Pojedz Pan nad Brde, i sam Pan zobaczysz !

          • No pewnie, że bóbr to ryba. Wszak ewolucja nie zachodzi linearnie, jak sądzą nieduczeni. A cóż dopiero foka z wydry. A jak tam kopałeś w Drohiczynie ostatnio, to nie widziałeś w Bugu takich wydrów?

            • Do mnie Pan pijesz ? Tak ? No to Pan jestes ten pierwszy facet, co pochodzi od malpy, i wstydz sie Pan.

              • Z Drohiczynem piłem do Gunthera. Z niedouczonymi to chyba podobno do… siebie (według co poniektórych, co trolla nie chcąc karmić, tylko napomykają coś czasami).

  4. „Homage to Glaude”. Jezeli mozna – i dalo by sie – to chcialbym przy okazji przemycic tu taki prywatny hold dla glaude. To moje ulubione pioro tutaj. Taki „gladius” tego blogu. Zimny i obiektywny.

  5. O kurde, ale fo pa. Proponuje sie w tych wewnetrznych sporach Pana Wojtka nie tykac.

  6. chyba ktoś bobra nigdy nie widział, skoro ten zwierzak według niego bobra przypomina. Ogon NIEplaskaty, ciało długie jak u wydry (dla porównania u bobra – krępe i baryłkowate), poza tym zęby, drogie dzieci, zęby. Wiecie jakie zęby ma bóbr, gdzie diastema, jakie siekacze itp.; szkielet jest prawie kompletny, z ładną czaszką i ząbkami. Zabki jak u drapieżnika, właśnie coś między wydrą a foką. Diastemy nie ma. Ale w czasach, gdy dzieci zapytane skąd się mleko bierze, odpowiadają, że ze sklepu, możliwe jest również istnienie ludzi, co nie widzieli nigdy bobra.

    czaszka zwierzaka tutaj:

    http://scienceblogs.com/pharyngula/upload/2009/04/pujila_lg.php

    a co za problem niby z tym kraterem? przecież osady wypełniły krater po jego powstaniu, więc jakie to niby zaburzenia warstw tych osadów?

    • Z tym bobrem to chyba był żarcik, panie psorze. Ale w czasach, gdy magistrom tytuły odbierają, trzeba być czujnym, racja.

  7. 1. Nie wydra a kotowydra, co widać, jak kto nie ślepy.
    2. Bóbr, wg. kościelnych przepisów postnych z wieków dawnych, ryba.
    3. Jeżrli wszystko ma ma sens, to jaki cel miała ewolucja w stworzeniu kreacjonistów?

  8. >>Bóbr, wg. kościelnych przepisów postnych z wieków dawnych, ryba.

    ba, panie, rybka jak nic. Łuski są? Ano sa. Z łuskami i w wodzie siedzi? To przeca widać, że ryba. Tylko nie wyskakujcie mi tu z wężem morskim ;-) Ryba – postne żarcie, znaczy się. Przynajmniej ogon. Smakuje jako tako, ale konsystencja paskudna – to tak jakbyście mieli usmażoną samą skórę od golonki i tłuste sadło. Ale jako „snack” do piwa nadaje się. Próbowałem, w Wilnie sprzedają w knajpie.

  9. >>3. Jeżrli wszystko ma ma sens, to jaki cel miała ewolucja w stworzeniu kreacjonistów?

    ewolucja nie ma celu – istnienie „kreoli” to kolejny dowód przeciwko ID. Dokładnie tak jak plamka ślepa w oku i kciuk pandy.

    • A co ma wspólnego ślepa plamka albo kciuk pandy z ID? Ich powstanie jest taką samą zagadką dla TE jak powstanie całego oka i całej ręki/łapy, nie mówiąc o całym organizmie. Poza tym chyba mylisz dwa pojęcia: „sens” to niekoniecznie to samo co „cel”. TE zakłada sensowność (dobór naturalny), ale nie celowość.
      Natomiast co do pojęć i słów – tu mamy nową definicję wg artystów z NG: „wydra – foka z łapami, ogniwo pośrednie pomiędzy kotowatymi a płetwonogimi”. Wybacz, eptesicus, to mocno naciągane.

      • Maćku skąd stwierdzenie, że to rysunek artystów z NG? Wszak napisałem kto jest autorem.

        Poza tym znów wykazujesz nieznajomość biologii. Skąd te kotowate?? Zarówno foki, jak i wydry, należą do psokształtnych.

        No i jeśli uważasz, że Puijila, to po prostu wydra, to biegnij pisać artykuł wykazujący skrajną niekompetencję biologów, co badali szkielet z Davon Island i ślij go do Nature, a nie wypisuj tego na internetowcyh forach udając żeś mądrzejszy od naukowców.

        Prawdę powiedziawszy zaczyna mnie powoli drażnić wypisywanie przez Ciebie na moim blogu niczym nie popartych wymądrzeń. Choćby dlatego, że ich prostowanie i kontrowanie zabiera czas, który mógłbym poświęcić na pisanie notek, bądź pracę. Dlatego bliski jestem decyzji o wprowadzeniu moderacji Twoich postów. Pocieszę Cię, że nie będziesz pierwszą osobą, którą to spotkało. Podobne zasady dotyczą już pewnego twórcy teorii o miękkich skałach, z których miano w neolicie wyrzeźbić m.in. kościół Mariacki w Krakowie i Wielki Mur w Chinach.

  10. co jest naciągane? Czy naprawdę sądzisz, że wnioskowanie oparto o tę artystyczną rekonstrukcję? W oryginalnym artykule w „Nature” w ogóle jej nie ma (bo odkrycie Puijila zostało opublikowane w „Nature”, nie w NG). Wnioskowano w oparciu o budowę zachowanego szkieletu. Czaszka NIE MA BUDOWY TYPOWEJ DLA WYDRY, TYLKO DLA FOKI. Obejrzyj ją sobie po prostu. Obejrzyj szkielet, zwłaszcza zęby. Jeszcze raz

    Puijila darwini
    czaszka
    http://scienceblogs.com/pharyngula/upload/2009/04/pujila_lg.php
    cały szkielet

    wydra
    czaszka (wydra kanadyjska)


    (wydra morska) http://www.science.smith.edu/departments/Biology/VHAYSSEN/msi/pdf/i0076-3519-133-01-0001.pdf
    szkielet (wydra morska)

    szkielet (wydra kanadyjska)

    płetwonogie
    czaszka (foka Weddela)
    http://www.science.smith.edu/departments/Biology/VHAYSSEN/msi/pdf/i0076-3519-006-01-0001.pdf
    czaszka (uchatka grzywiasta)
    http://www.science.smith.edu/departments/Biology/VHAYSSEN/msi/pdf/i0076-3519-283-01-0001.pdf
    szkielety

    a o co z kotem chodzi (tzn. czy uwaga na temat kota ma inny aspekt niż satyryczny?) ;-) Bo nigdzie tam o kotach nie piszą

  11. dobra dobra, a gdzie mój post z linkami do szkieletów i czaszek wydry, fok i Puijila?

  12. Ok. Rozumiem

    pytanie czy rozumiesz. Nie chodzi o to, że się nie zgadzasz z TE, tylko że zapełniasz blog twierdzeniami bez poparcia w jakichkolwiek argumentach. To twierdzenia rzucane na wiatr. Opublikowane wyniki badań nie wydają Ci się wiarygodne „bo tak czujesz” (=nie zgadzają się z Twoją wizją świata), więc apriori je odrzucasz, nie wnikając głębiej w zachowany materiał dowodowy. Przeczytaj na zimno swój ostatni post. Wydźwięk jest z grubsza taki: „to wszystko bzdura, ale naciągane, artyści z NG wmawiają nam, że hipopotam – wilk z rogami – jest ogniwem pośrednim między słoniem a myszami” (sorry za przerysowanie)

  13. „…miał głowę identyczną jak foki…”
    No tak, i więcej podobieństw raczej nie widać. A to może wskazywać, że wcale nie musi być „formą pośrednią”, że jest to naciągana nadinterpretacja. Jak dotąd ewolucjoniści zaliczyli niejedną taką wpadkę, że coś, co miało być (ich zdaniem) „formą pośrednią, okazało się wcale nią nie być.

  14. „ewolucjoniści zaliczyli niejedną taką wpadkę”

    czyżby? Gdzie są te „niejedne takie wpadki”? I jaki jest ich stosunek ilościowy do tych, które nie okazały się wpadkami?

    • Przede wszystkim nie rób bałaganu. pod każdym komentarzem jest funkcja „Odpowiedź” i jej należy użyć. jak chodzi zaś o ewolucjonistów, to do dziś tak naprawdę nie znaleziono „form pośrednich”, których wiarygodność nie zostałaby podważona. Dobrym przykłądem wpadki ewolucjonistów jest ryba Latimeria – rzekomo wymarła 60 milionów lat temu i była ‚formą pośrednią” – „rybą z nogami”, a gdy złowiono taką w roku 1938 okazało się, że żyje, ma się jak najlepiej i ma normalnie płetwy a nie żadne nogi!

      • Po pierwsze nie jest dobrze maskować swoją ignorancję w zakresie tematu dyskusji (w tym przypadku zoologii i paleontologii) pouczaniem innych komentujących na temat zachowania się na forum, jego funkcji i tego, czego należy użyć.

        A teraz przejdźmy do rzeczy. Latimeria chalumnae NIGDY nie była przez nikogo uznawana za formę pośrednią między rybami a płazami, ani też nie uznawano jej nigdy za „wymarłą 60 milionów lat temu” z bardzo prostej przyczyny – nigdy nie znaleziono żadnych skamieniałości Latimerii, odkryto ją dopiero żywą, wyławiając z morza koło Komorów. Nie należy więc wmawiać innym poglądów, których ci NIGDY nie głosili.
        Natomiast – i owszem – latimeria jest przedstawicielem ryb mięśniopłetwych, której najbliżsi krewni z tego samego rzędu (tj. Coelecanthiformes) – np. Macropoma – istotnie byli do niej bardzo podobni, a ich ostatnie skamieniałości datowane są na kredę, tj. 70 milionów lat temu. Te skamieniałości zachowane są całkiem dobrze, dlatego też – wbrew co nam tu wmawiasz – odkrycie żywej latimerii nie spowodowało żadnego przełomu w wiedzy na temat ich wyglądu i budowy zewnętrznej. Nigdy nie miała miejsce sytuacja, że oglądając skamieniałości uważano, że Coelecanthiformes miały łapki, a jak złapali żywą rybę, to okazało się, że ma normalne płetwy”. Otóż i w skamieniałościach wymarłych gatunków, takich jak Undina czy Macropoma i u Latimerii budowa płetw jest bardzo podobna i zawsze opisywano ją w ten sam sposób. Budowa tych płetw ODBIEGA ZNACZĄCO od budowy pozostałych ryb kostnoszkieletowych. Po pierwsze płetwy i kopalnych Coelecanthiformes i ostatniego żyjącego ich przedstawiciela – latimerii – są osadzone NA TRZONKACH zawierających KOŚCI, w tym znajdującą się u samej nasady kość ramieniową (humerus!). Jeśli takie „łapki” miałeś na myśli, to owszem latimeria MA „łapki” (płetwy na trzonkach zaopatrzonych w szkielet wewnętrzny), POTWIERDZIŁA więc co do joty wszystko, czego dowiedziano się wcześniej ze skamieniałości jej krewniaków i wszystko, co na ich temat twierdzono.

        To tyle na temat łapek. Natomiast, domyślam się, o co ci chodziło z tą skamieniałością przejściową. Owszem, Coelecanthiformes są najbliższymi krewniakami innej grupy ryb mięśniopłetwych, a więc Rhipidistia. Do tej grupy należą współczesne ryby dwudyszne (te, które oddychają i skrzelami i… płucami), a także wymarłe Osteolepiformes, których płetwy również zawierają wewnętrzny szkielet kostny – „trzonki” płetw piersiowych zawierają… kość ramieniową, łokciową i promieniową, zaś tylnych – kości udową, goleniową i strzałkową; jedyne czego jeszcze brakowało, to kości dłoni i nadgarstka. Nie są to więc takie zwykle płetwy, ktore u większości ryb oparte są jedynie na promieniach, wyrastających wprost z ciała. Klasycznym przykładem jest Eustenopteron, który pod względem ogólnego pokroju ciała wygląda jak normalna ryba, tyle, że w płetwach „ma to coś”. I rzeczywiście z tej grupy – albo od Eustenopteron albo od Panderitchys wywodzi się linię prowadzącą do płazów. Trudno zresztą, żeby było inaczej, skoro te same kości (ramieniowa, łokciowa, promieniowa) znajdują się również w kończynach MŁODSZYCH od Eustenopteron stworzeń, tyle że tym razem „dołączone” do nich są już kości nadgarstka i DŁONI – śródręcze, człony palców. Nie miał ich jeszcze Tiktaalik roseae (kończyny zakończone płetwami, ale ruchomy nadgarstek – widzieliście kiedyś taką rybę?), ale już Acanthostega miała (oprocz wszystkich tych patentów, które miały gatunki we wcześniejszych warstwach) PALCE (co ciekawe – OSIEM palców), podobnie jak jeszcze młodsza Ichtyostega (która ma już – tak jak każdy przyzwoity czworonóg – PIĘĆ palców, tak jak człowiek, zwierzak wygląda już nie jak ryba, ale jak salamandra).

        Znanych są setki kopalnych gatunków uważanych za formy przejściowe – między gatunkami, między rodzinami, rzędami i gromadami. Większość z nich nie utrzymała swój status w miarę postępu nauki, tj. hipoteza o ich przejściowym charakterze nie została nigdy obalona (ani żadne wątpliwości wobec nich nie były nigdy wysuwane). Co do tych, które Twoim zdaniem obalono, to narazie nie dałeś żadnego przykładu, choć próbowaleś – i totalnie wtopiłeś. Podany przez Ciebie przykład nigdy bowiem nie był uważany za formę przejściową, a jedynie za jej bliskiego krewnego. I takim krewnym do dziś pozostał, nie zmieniono zdania w tej sprawie.

        • Nie maskuję swojej ignorancji – jest to pomówienie. Zwróciłem tylko uwagę, żeby był jakiś porządek dyskusji. Ale jak uderzasz w taką nutę to chyba polemika nie ma sensu. Jeśli ktoś nie ma solidnych argumentów to się czepia dupereli. Ja tylko zwróciłem grzecznie uwagę, a ty uderzasz we mnie – typowa „wycieczka personalna”. Nie widzę sensu dyskusji. Chcesz kontrargumentów zajrzyj na strony kreacjonistyczne – masz tam sporo materiałów naukowych do przejrzenia. EOT.

          • Cieniutko.
            Moim zdaniem uciekłeś od dyskusji, bo sam nie masz argumentów.
            Nieładnie.

            • Nie cierpię na brak argumentów, ale też NIE ZNOSZĘ gdy ktoś zaczyna od brzydkich wycieczek personalnych. Na żadnym forum nie są takie zachowania tolerowane. Jak ktoś nie potrafi polemizować bez przywalania drugiej stronie, to dyskusja z taką osobą najzwyczajniej w świecie NIE MA SENSU. A ja nie lubię tracić czasu.

          • >>Jeśli ktoś nie ma solidnych argumentów to się czepia dupereli

            no właśnie. Też nie lubię. Rozpoczęcie dyskusji od zwrócenia uwagi, że dyskutant źle odpowiada na posty, jest właśnie przykładem czepiania się dupereli.

            >>>polemizować bez przywalania drugiej stronie, to dyskusja z taką osobą najzwyczajniej w świecie NIE MA SENSU

            hi hi hi, czyli rozumiem sprawa zamknięta, to jednoznaczne z przyznaniem racji drugiej stronie. VAE VICTIS ;-)

  15. @haereticus – pogromca papistów (polecam jego bloga :-) napisał:

    >>Chcesz kontrargumentów zajrzyj na strony kreacjonistyczne – masz tam sporo materiałów naukowych do przejrzenia

    na tych stronach jest tylko publicystyka, jako biolog wolę oryginalne publikacje naukowe w recenzowanych czasopismach ;-)) Zresztą ja Cię nie odsyłałem do stron ewolucjonistycznych, tylko streściłem to co wiem. Powinieneś przedstawić swoje argumenty, albo rzeczywiście uznamy tu na „Archeowieściach”, że takich argumentów NIE POSIADASZ, a w związku z tym, Twoja koncepcja jest BŁĘDNA.

    • Podpisuję się pod „słowami” @eptesicusa.
      Amen


    • Nie jestem zainteresowany dalszą dyskusją, pomimo że argumenty posiadam.

      • Nie poddawaj sie, wszyscy na ciebie licza, obalmy wreszcie ta ewolucje, bo sie nudno zaczyna robic… jestesmy z toba.

        • Żeby coś obalić trzeba mieć dowody. Przez 150 lat kreacjoniści nie zdołali opublikować ani jednego naukowo popartego dowodu, że ewolucji nie ma. W tym czasie opublikowano w naukowych recenzowanych czasopismach mrowie dowodów na jej istnienie i na słuszność założeń Darwina. W tym czasie nie przedstawiono też ani jednego dowodu na kreację czy inne hipotezy, którymi próbuje się obalac ewolucję.

          • To byelm ja Jarzabek :)))…. z tym jehowym… i tylko podkrecalem atmosfere bo nudzilem sie w pracy:D

  16. nie posiadasz, bo ich nie podajesz :-) to proste. Kto zaprzestaje podawania argumentów, przegrywa – przyznaje rację oponentom, choćby twierdził inaczej. Choć nie ukrywam, że Twoja postawa jest dla obu stron o wiele wygodniejsza i mniej czasochłonna ;-)

    • Ha, ha, ha… Sorry, ale jesteś NIEPOWAŻNY! Nie przepraszasz za ataki personalne i jeszcze stawiasz wymagania. ŚMIESZNE! Odesłałem cię do źródeł – tam szukaj zamiast robić zamieszanie! Sorry, ale tylko zaśmiecasz temat w ten sposób. KONIEC.

      • Ja Cię przeproszę. Przepraszam.
        A teraz podaj swoje dowody: jakieś odkrycia, może nazwy stanowisk, ludzi, którzy tego dokonali, lata w których to się odbyło, badania (jakie) które wniosły przesłanki, że poglądy prezentowane przez Ciebie mogą być słuszne.
        No i najważniejsze kto i gdzie to opublikował (no i recenzował).

  17. Jako stronniczy obserwator, sam heretyk i do tego nieufny w kwestiach ewolucyjnych dyletant ogłaszam wynik:
    1:0 dla eptesicusa
    Z żalem, bo miałem nadzieję, że ktoś tę ewolucję w końcu obali. A tak niestety sam muszę ją podtrzymywać, mimo, ze mam z nią problemy natury filozoficznej. Łeeee…

  18. @haereticus-pogromca papistów:

    >>Odesłałem cię do źródeł

    nie zauważyłem. Niby gdzie te źródła. Ani linku, ani noty bibliograficznej artykułu naukowego, np.

    Giertych M. 2009. Lack of transitional fossils in geological record as an evidence against the theory of evolution. Nature 458: 1156-1160

    albo

    Behe M., Dębski W. 2005. Complete set of teeth suggests that Archeopteryx lithographica, so called ‚transitional fossil’ is a typical modern bird killed by Noah’s flood. Journal of Paleontology 35: 215-225.

    tymczasem żadnego z takich źródeł nie przytoczyłeś. Ja też nie, ale to nie ja odsyłałem dyskutantów do źródeł. Na przyszłość radzę wcześniej skonsultować planowane wpisy na blogu z pastorem, może on coś poradzi i dostarczy stosowną literaturę ;-)

    @gunther

    >>Z żalem, bo miałem nadzieję, że ktoś tę ewolucję w końcu obali

    ja też żałuję, dlatego, że fundamentem rozwoju nauki jest OBALANIE starych hipotez :-)) Niestety jak widać ci obalacze teorii ewolucji są za ciency, skoro przez tyle lat nie potrafili opublikować ani jednego recenzowanego artykułu naukowego przeciwko TE. Ja też jestem marnym naukowcem, skoro dotąd nie potrafiłem się uporać z tą „luźną koncepcją starszego pana”, jak raczył się wypowiedzieć guru-minister Orzechowski

  19. >>no i recenzował

    tego nie wiadomo, bo recenzenci są przecież anonimowi :-P

  20. No podoba mi się dyskusja z odpowiedziami kobiecymi nie zgadzam się bo nie (:

  21. Muszę stanąć w obronie Haereticusa, ponieważ faktycznie kreacjoniści mają dużo pytań, na które nauka nie potrafi odpowiedzieć. Przykładowo:

    Kiedy, gdzie i jak:
    a. rośliny jednokomórkowe stały się wielokomórkowymi?
    b. dwu- lub trzykomórkowce pośrednie ewoluowały?
    c. zwierzęta jednokomórkowe ewoluowały?
    d. ryby przekształciły się w zwierzęta ziemnowodne?
    e. zwierzęta ziemnowodne przekształciły się w gady?
    f. gady przekształciły się w ptaki? (Płuca, kości, oczy, organy płciowe, serce, sposoby poruszania się, okrycie ciała, itp., we wszystkim tym dostrzegamy różnice!)

    g. żyły formy przejściowe?

    Kiedy, gdzie jak i z czego:
    a. ewoluowały wieloryby?
    b. ewoluowały konie morskie?
    c. ewoluowały nietoperze?
    d. ewoluowały oczy?
    e. ewoluowały uszy?
    f. włosy, skóra, pióra, łuski, pazury, kły ewoluowały?

    Jak ewoluowała fotosynteza?

    Jak ewoluowały rośliny naczynionasienne i z czego?

    Ogólnie wszyscy ewolucjoniści z pytań kreacjonistów ironizują, ale rzeczowej odpowiedzi brak.

    • Pytania na ktore odpowiedzi sa w podrecznikach biologii dla szkol srednich.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s