Muzeum, z którego znikają eksponaty

Z sieradzkiego Muzeum Okręgowego zginęły co najmniej 982 przedmioty. Od środy Prokuratura Rejonowa w Sieradzu prowadzi w tej sprawie śledztwo.

Wśród zaginionych przedmiotów są 42 eksponaty muzealne, m.in dwa obrazy Zygmunta Andrychiewicza, medal napoleoński z 1840 roku, trzy starodruki, zabytkowa broń, figurki porcelanowe, porcelana, sygnet i tabakiera. W skansenie, który jest częścią muzeum, nie ma zabytkowej szopy drewnianej, szopy na opał, kieratu, sań, spichlerza i wozu konnego.

O brakach zawiadomił prokuraturę 1 kwietnia dyrektor muzeum Jerzy Kowalski.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że części przedmiotów nie było już w 1994 roku. W roku 2005 jeden z pracowników muzeum zawiadomił o brakach obecnego dyrektora. Ten nie zgłosił tego prokuraturze ani policji, choć powinien. Zrobił to dopiero teraz, po trwającej dwa lata inwentaryzacji.

Na podstawie NaszeMiasto.pl/Polska Dziennik Łódzki.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 10.04.2009.

Komentarzy 6 to “Muzeum, z którego znikają eksponaty”

  1. Nie ma co, zawrotne tempo :) pewnie mu fotel z gabinetu też wynieśli to się pofatygował na policje…

  2. ale skubany wybrał sobie prima aprilis:D na zgłoszenie

  3. Ja rozumiem – medale, starodruki, porcelanę czy nawet sanie. Ale żeby szopę i spichlerz ukradli to już przegięcie… :D

  4. Jakie tam przegięcie? Nie raz się słyszało, że drogę ukradli, most zwinęli, tory kolejowe zaiwanili :) Polak potrafi!

  5. W jednym z wątków na temat zwrotu zabytków zrabowanych/wywiezionych z krajów typu Egipt, Turcja itp. wyszła konkluzja, że kraje te nia mają pieniędzy na zabezpieczenie tych zabytków. Jak widać nie tylko one. Archeolodzy trudzą się, żeby coś odkryć, wykopać potem to przedstawić szerszej publiczności a to znika sobie. Moim zdaniem dyrektor już w tym momencie powinien stracić stanowisko a sąd pewnie też odpowiednio go potraktuje.
    Pewnie część kolekcji już jest u kolekcjonerów a szopa… wcale by mnie nie zdziwiło gdyby ktoś użył na opał :|
    Świetny blog, w sam raz dla kogoś kto nie jest naukowcem a jednak interesuje się przeszłością.
    Pozdrawiam serdecznie

  6. A co się czepiata!
    Były w międzyczasie zimy z siarczystym mrozem? Były. A kanciapka dyrektora była ogrzewana jakoś? Była. To niech Pan Derechtor pogada z Panem od Centralnego, czym się paliło w kotle?
    I niech nie wydziwia, że mu nie było zimno!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s