Czy druidzi składali krwawe ofiary?

Cały lud galijski jest niezwykle nabożny, i z tego powodu ci, których złożyła ciężka niemoc, oraz ci, którzy znajdują się na wojnie lub w niebezpieczeństwie, albo zamiast ofiar zwierzęcych ofiarowują ludzi, albo ślubują, że taką ofiarę złożą, a przy składaniu tych ofiar korzystają z pomocy druidów, ponieważ uważają, że przychylności bogów inaczej pozyskać nie można, jak tylko przez oddanie życia ludzkiego za ludzkie życie, i tego rodzaju ofiary ustanowiono w imieniu ogółu. Niektóre plemiona posługują się w tym celu ogromnymi kukłami, których poszczególne członki wyplecione z prętów wypełniają żywymi ludźmi; po ich podpaleniu ludzie ci giną, ogarnięci płomieniami. Uważają, że dla bogów nieśmiertelnych najmilsze ofiary są z tych, których przyłapano na kradzieży, rozboju czy w ogóle na jakichś wykroczeniach; ale gdy tego rodzaju ludzi brak, to decydują się także na ofiary z niewinnych.

Rzymskie opisy krwawych ofiar składanych przez druidów, takie jak przytoczona powyżej relacja Juliusza Cezara umieszczona w „O wojnie galijskiej”, czy też wzmianka Pliniusza Starszego o kanbalizmie tych celtyckich kapłanów, nie cieszyły się poważaniem wśród współczesnych historyków. Z braku innych dowodów odrzucano je jako rzymską propagandę mającą usprawiedliwiać krwawe podboje celtyckich plemion. Czy słusznie?

lindowman

Najmocniejszym dowodem wspierającym twierdzenia rzymskich autorów jest Człowiek z Lindow (na zdjęciu). To zmumifikowane szczątki zabitego około 60 roku n.e. mężczyzny, które znaleziono w 1984 r. w torfowiskach w Lindow w północno-zachodniej Anglii. Wiele wskazuje na to, że złożono go w ofierze.

Badania powoliły dokładnie ustalić jak zginął. Zabójcy rozbili mu czaszkę uderzając ostrym narzędziem w tył głowy. Najpewniej zaraz potem przydusili go garotą i poderżnęli gardło w miejscu, w którym zacisnęli pętlę. Zdaniem uczonych spowodowało to gigantyczną fontannę krwi ofiary.

Zabity dwudziestokilkulatek prawdopodobnie był członkiem arystokracji albo druidem. Jego ciało było bowiem zadbane i nie nosiło śladów ciężkiej pracy.

Na to, że mordercami byli druidzi może wskazywać zawartość żołądka mężczyzny. Naukowcy znaleźli w nim pyłki jemioły, ich świętej rośliny.

Drugi dowód na jaki wskazują naukowcy to jaskinia w Alveston w Anglii, gdzie w 2000 r. znaleziono szkielety 150 osób z rozbitymi czaszkami. Zdaniem Marka Hortona, archeologa z Uniwersytetu w Bristolu, jest to najpewniej świadectwo zażartego oporu przeciwko Rzymianom, albo na polu bitwy, albo poprzez masową ofiarę z ludzi.

– Może to ogromna ofiara dla bogów, by zapewnili zwycięstwo w walce z Rzymianami – mówi Horton.

W jaskini naukowcy znaleźli również ludzką kość przełamaną tak, jak się łamie zwierzęce kości, by wyssać z nich szpik. Możliwe, że to świadectwo wspomnianego przez Pliniusza kanbalizmu.

Na podstawie National Geographic, które przygotowało film poświęcony temu tematowi. Do artykułu dodano jego fragmenty. W końcówce drugiego filmu jest inscenizacja śmierci Człowieka z Lindow.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 26.03.2009.

Komentarze 23 to “Czy druidzi składali krwawe ofiary?”

  1. Wiele rytualow i zwyczajow ma korzenie w rytualnych ofiarach z ludzi – np. nasze topienie Marzanny.

    jesli w cywilizacjach ludow amerykanskich zastano i udokumentowano ze 100% pewnoscia rozbudowany system rytualnych ofiar z ludzi, mozna na tej podstawie domniemywac, ze rozne zrodla historyczne dotyczace podobnych zwyczajow o roznym nasileniu nie sa nieprawdopodobne.
    Dla mnie druidzkie ofiary z ludzi nie roznia si especjalnie pod wzgledem okrocienstwa od odbywajacych sie w tym i pozniejszych wiekach masakrach w rzymskich cyrkach.

  2. Rzymianie składali ofiary z ludzi, nie ma co do tego wątpliwości.

  3. Zgadza się. Przykładem są choćby Saturnalia odbywające się w czasie przesilenia zimowego.

    • W Saturnalia? Toż to było pogodne święto w karnawałowym stylu… kiedy nawet niewolnikom uchodziło wszelkie możliwe zachowanie.

      Ostatni pewny epizod w historii Rzymu, kiedy istotnie złożono ofiarę z ludzi (a było to już współcześnie uważane za postępek kontrowersyjny), to II wojna punicka (218-201), kiedy to po klęskach nad jeziorem Trazymeńskim i pod Kannami Quintus Fabius Maximus Cunctator (znany z przesądności i obsesyjnej wręcz tradycyjnej religijności) zarządził masowe ofiary dla przebłagania bóstw, między innymi złożenie w ofierze dwojga specjalnie wybranych niewolników.

      Natomiast igrzyska gladiatorskie (gdzie jednakowoż wcale niekoniecznie walczono na śmierć i życie!) są pozostałością po etruskich obyczajach, prawdopodobnie pogrzebowych, gdzie walka była symboliczną ofiarą.

      Natomiast istotnie we wszystkich kulturach istniały pierwotnie ofiary z ludzi; świadectwa tego mamy w różnego rodzaju właśnie rytuałach zastępczych, a także w mitach o tym, jak bóstwo zamienia człowieka na ofiarę zastępczą (Abraham i Izaak, Ifigenia w Aulidzie).

      • To o czym piszesz, to już echa tego święta. Używano wtedy „kukiełek” zamiast prawdziwych ludzi- to już Rzym. A ja napisałem o święcie przedrzymskim, kiedy składano ofiary z ludzi. Na wzgórzu rzymskim (Arx) była świątynia (choć spotkałem się z wersją, że były ich tam dwie), gdzie te praktyki się odbywały. Święto to było skorelowane z przesileniem zimowym.

        • Zważywszy, że napisałeś „Zgadza się. Przykładem są choćby Saturnalia odbywające się w czasie przesilenia zimowego.” w odpowiedzi na „Rzymianie składali ofiary z ludzi, nie ma co do tego wątpliwości.” to trochę trudno byłoby się tego domyślić.

          Poza tym czy możesz podać, na jakich przekazach opierasz te dane? Osada Saturnia na Arx należy raczej do sfery legendarnej, w ogóle o sabińskim Kapitolu nie wiemy prawie nic, a z kolei w czasach rzymskich na Arx na pewno były świątynie Veiovisa (od początku II w.) i Juno Monety (od połowy IV w.) oraz pierwsza mennica, podczas gdy świątynia Saturna była na zachodnim krańcu Forum.

          • Ze źródłem będzie gorzej, bo go nie pamiętam- komentarz podałem na gorąco, gdzieś z otchłani mojej pamięci. Jak coś odszukam, to zamieszczę.

  4. Jeśli chodzi o ofiary z ludzi w epoce żelaza to trzeba też przypomnieć o innych ciałach z bagien, głównie na Jutlandii. Ma to odzwierciedlenie w przekazie Tacyta w Germanii, który pisał, że Germanie topili w bagnach wszeteczników (dosł. „zniesławionych cieleśnie”) i zdrajców. Inne praktyki składania ofiar z ludzi widzą niektórzy w dziwnych znaleziskach jaskiniowych z obszaru Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej i Słowacji, datowanych na późny okres rzymski i wczesną fazę okresu wędrówek ludów. W jaskiniach tych znajdowane są ludzkie szczątki, czasem w masowych ilościach, jak np. w Jaskini Kroczyckiej.

  5. to nie jest takie proste…
    Lindow Man niewątpliwie jest ofiarą, ale chyba uproszczeniem jest nazwanie… egzekutorów(?) – sam mam problem z doborem neutralnego terminu – zabójcami. Oto bowiem na początku maja Celtowie obchodzili święto Beltain, które miało zapewnić pomyślność letnich zbiorów. W jego trakcie wypiekano rodzaj owsianego podpłomyka. Bannock – bo tak nazywał się ten podpłomyk – był następnie łamany na drobne kawałki, które wkładano do worka. Wszystkie kawałki były takie same – poza jednym, który wcześniej opalano nad ogniskiem. Ostatnim etapem rytuału było losowanie (czy ciągnięcie) okruchów bannocka z worka; w losowaniu brali wszyscy dorośli bez względu na pozycję społeczną. Osoba, która wyciągnęła przypalony ułamek, stawała się ofiarą składaną za pomyślność całej społeczności. Analiza treści żołądka człowieka z Lindow miała wykazać obecność nadwęglonych ziaren zbóż, w tym i owsa. Tak więc ofiara niewątpliwie, ale kontekst całej sytuacji chyba trochę bardziej złożony…

    Jak nadmieniono, odnośne przekazy Cezara i innych autorów rzymskich są silnie skażone doktryną propagandową. Tym bardziej więc warto zwrócić uwagę na takie znaleziska jak człowiek z Tollund czy dziewczynka z Yde (zdaje się, że m.in. o nich wspomina zbiorczo Archeolog w poprzednim poście). Nie ma tutaj miejsca, żeby szczegółowo je referować, ale nie wydaje się, aby byli to kryminaliści czy odszczepieńcy.. Wręcz przeciwnie, przyglądając się szczegółom można zauważyć, że pobratymcy potraktowali ich ciała z szacunkiem (Tollund), a prawdopodobnie nawet zadbali o to, aby oszczędzić ofierze strachu i bólu (Yde)…

    • zabójstwo jest zabojstwem. Nic nie nakazuje nam usprawiedliwiać barbarzyńksich obyczajów. To co nam sie wydaje że druidom sie wydawało na temat powodów dla których zabijali ludzi nie stanowi usparwiedliwaienia. Gdybyśmy jednak uznali argumentację że nie byli zabójcami bo sądzili ze zabijając tego młodzieńca dbają o plony zbóż, nie wolno nam także uznać zz zabojców tychy którzy wysyłali na stos czarownice – byli bowiem oni przekonani,że w ten sposob gwarantują pomyślność mieszkańcom wsi, którym nikt już nie bedzie magicznie podkradał mleka. Idąc dalej Niemcy hitlerowscy też byli przekonani, że mordowanie ludzi bedzie miało zbawienny wpływ dla czystosći rasy, którą to wartośc cenili niemal religijnie. Badżmy konsekwentni.

      • mylisz się.

        Po pierwsze dlatego, że nigdzie nic nie usprawiedliwiam, a jedynie (jak mam nadzieję) coś tam rozwijam czy wyjaśniam.
        .
        Po drugie – popełniasz błąd ahistoryzmu.
        .
        Do tego Twoje porównania z inkwizycją czy hitleryzmem są nietrafione.

        ps. zgodzisz się, że zachowania altruistyczne spotykane są w wielu kulturach – także takie zachowania prospołeczne, których ceną jest własne życie? Śmiem twierdzić, że w tych kategoriach można interpretować np. człowieka z Tollund. Przyjrzyj mu się przy okazji – warto….

    • Ja bym zwrócił jeszcze uwagę na badania Modzelewskiego nad normami prawno społecznymi społeczeństw barbarzyńskich, głównie germańskich i słowiańskich. Pewne normy – topienie w bagnie, palenie domów ludzi, którzy nie uszanowali prawa gościnności etc wykazują zadziwiającą popularność wśród różnych ludów barbaricum, na przestrzeni sporego czasu (od Tacyta, przez spisywane prawa merowińskie i karolińskie, z po najstarsze zwody praw lokalnych na Słowiańszczyźnie).
      @jyrk
      Nie należy w taki sposób oceniać społeczeństw posługujących się zupełnie innymi prawami i normami społecznymi i moralnymi. Porównywanie ich do hitlerowców, którzy w końcu byli „dziećmi” kultury europejskiej z jej etyką wyrosłą z podstaw rzymskich i judeo – chrześcijańskich jest niesprawiedliwe. Hitlerowcy wychowani w tych normach całkowicie złamali je. Społeczeństwa barbarzyńskie pradziejowej i wczesnohistorycznej Europy takich norm nie znały.

      • Nie tyle porównuję religie ofiarnicze do hitlerowców co raczej staram się pokazać możliwe konsekwencje sposobu myślenia w którym zanadto idealizujemy i usprawidliwiamy różne ‚obce’ – odległe w czasie i przestrzeni kultury. Takie ‚usprawiedliwianie’ druidów starożytnych Galów, o które oni ani proszą ani potrzebują, są w istocie eurocentrycznym paternalizmem w przebraniu. „No tak, biedni dzicy, wy nie macie etyki rzymskiej i dekalogu więc wasze morderstwa w imię wierzeń są uzasadnione” zdaje sie mówić taki adwokat.
        Ofiarnik galijski prawdopodobnie dobrze wiedział ze jest zabojcą (ofiarnicy innych kultur dobrze o tym wiedzą) z tym że on zapewne uważał że to zabójstwo jest potrzebne. I tak samo za potrzebne uważali swoje zabójstwa wieśniacy i szlachcice palący czarownice. I tak samo wyznawcy voodoo wrzucający różnych młodzienków do głebokiej rzeki, i rebelianci w Kongo zjadający swoje ofiary. Tacy zresztą np afrykańscy rebelianci nie wyrośli ani z prawa rzymskiego ani z etyki judeochrześcijańkiej. Ich tysiącletnie tradycje zapewne jeszcze jakieś sto lat temu pzrewidywały form rytualnego kanibalizmu. Tacy hitlerowcy z kolei np ani Rzymu ani tym bardziej Jerozolimy nie uważali za swoje korzenie a jedynie za skazy na germańskiej woli, którcyh to skaz się dobrowolnie i ochoczo pozbyli. Dlaczego właściwie wpisujemy hitlerowców w ramy etyczne, których oni nie uznawali? Dlaczego kazemy im przestrzegać praw, których oni nie uznawali?

        Przyznajmy po prostu, że w świetle naszego systemu wartości, który uważamy za uniwersalny (ONZ), zabijanie ludzi z przyczyn religijnych tzn np składanie ofiar z ludzi – jest zabójstwem i to barbarzyńskim i nieludzkim. Dla dobrego samopoczucia neodruidów i newageowców nie powinniśmy sobie odbierać prawa do takich ocen. O to tylko mi chodzi.

        • To co dla jednej kultury stanowi krok wstecz, dla innej moze byc postepem.
          Nie widze sensu przykladania wspolczesnych norm do tak wyrwanego z kontekstu kulturowego fragmentu cywilizacji celtyckiej.

          na temat zabojstwa w roznych ujeciach, tego co nim jest a tego co nie jest, dodajac do tego watki o etanazji, karze smierci i aborcji, mozna sie rozwodzic godzinami, ale to wszystko nie ma nic wspolnego z Galia druidow.

          Wazne jest potwierdzenie zapisow historycznych, ustalanie co bylo propaganda a co faktycznym opisem kultury.

        • mylisz się nieustająco.
          .
          Jak zauważył Krzysztofsf, do tematu można dodać karę śmierci, eutanazję, aborcję, dzieciobójstwo itd., i nic z tego nie będzie wynikać – poza prezentacją własnego systemu wartości.
          .
          Gdyby przyjąć Twój punkt widzenia (a właśnie on może być określony jako naiwny eurocentryzm), to antropologia kulturowa czy etnologia (a i prahistoria po części również) tracą rację bytu. Zamiast cokolwiek wyjaśniać musiałyby poprzestać na ocenianiu kultur, ich instytucji, zachowań, rytuałów itd. Do tego zaś wystarczy – wybacz sformułowanie – ortodoksyjny religijny lub „uniwersalno-humanistyczny” misjonarz ;)

        • To jest odkręcanie kota ogonem. Nikt niczego tutaj nie usprawiedliwia. Natomiast Ty potępiasz. Oczywiście, być może z punktu widzenia współczesnej moralności masz do tego prawo, tyle, że nie sądzę, by z tego prawa wynikało cokolwiek poza Twoim dobrym samopoczuciem.
          Afrykańcy rzezimieszkowie mnie w tym kontekście mało interesują. Mogę mieć swoją prywatną moralną oceną ich postępków, ale cóż z tego? Zdaję sobie sprawę z odmienności tradycji kulturowych i na tej podstawie mógłbym ich usprawiedliwiać. Nie sądzę jednak by któregoś pięknego dnia (pewnie do niego nie dojdzie) trybunał sprawiedliwości w Hadze, czy jakiekolwiek inne gremium oceniając ich uwzględniało pradawne wzorce kulturowe przewidujące kanibalizm. Są normy prawa, które obowiązują całą społeczność międzynarodową.
          W barbarzyńskiej Europie starożytności i wczesnego średniowiecza nie było praw międzynarodowych i jednego obowiązującego wzorca postępowania. Taki nadszedł dopiero wraz z upowszechnieniem chrześcijaństwa.
          Ja w każdym razie nie mam zamiaru ani tych barbarzyńców gloryfikować, ani ich potępiać. Za to chętnie będę ich kulturę, na miarę moich ograniczonych możliwości, badał…

          • Z tym ujednoliceniem praw wraz z upowszechnieniem chrześcijaństwa też bym nie przesadzała. Pomijając spory o doktrynę (arianizm vs ortodoksja nazwana później katolicyczmem, również między barbarzyńcami (np. Goci vs Frankowie), późniejsza unifikacja pod względem prawa stanowionego też jest dość terytorialnie ograniczona.

            W całej starożytności jedynym tworem politycznym, którego prawo obowiązywało na dużym terenie, było imperium rzymskie i zresztą te prawa cywilizujących się barbarzyńców na prawie rzymskim się opierały, tak że w sumie chrześcijaństwo ma tu najmniejsze znaczenie, tzn. to nie przyjęcie chrześcijaństwa zadecydowało o tym, że barbarzyńcy zaczęli tworzyć prawa.

            @jyrk – rytualne, sakralne zabójstwo zawsze ma związek z ujarzmianiem sił chaosu, ofiara jest ich symbolicznym reprezentantem (to widać już np. w malowidłach i na paletach egipskich z okresu predynastycznego i I dynastii) Jeszcze palenie czarownic ma jakiś związek z sakralnym, magicznym myśleniem o tym, że w ten sposób przywraca się ład w świecie, któremu czarownica zagraża (a usprawiedliwieniem na gruncie jak najbardziej judeochrześcijańskim może być cytat z księgi Exodus 22, 17 o tym, że „nie pozwolisz żyć czarownicy”), tak jak podtrzymaniu istnienia świata służyły ofiary u Azteków. Natomiast ideologia nazistowska w sztuczny sposób usiłowała poprzez wskrzeszanie dawnych wierzeń zamaskować po prostu etniczno-nacjonalistyczną obsesję, niemającą żadnego związku z sacrum.

            • Antagonizmy z okresu wędrówek ludów zatarły się w momencie powstawania monarchii merowińskiej. Arianie sami stali się ortodoksami, lub zostali do tego nakłonieni przez Franków.
              Prawa rzymskie nie obowiązywały barbarzyńców. Proponuję zapoznać się z ustaleniami Modzelewskiego. Dość jasno wykazuje on, że Frankowie, Longobardowie, różnej maści Goci i później Sasi posługiwali się swoimi prawami plemiennymi. Równolegle ludność np. gallo – rzymską obowiązywało prawo rzymskie.
              Barbarzyńcy nie tworzyli prawa pod wpływem chrześcijaństwa. Mieli swoje, plemienne, kolektywistyczne, odmienne od rzymskich normy prawne, co analizował wspominany Modzelewski. Natomiast prawo rzymskie upowszechniało się u barbarzyńców pod przemożnym wpływem chrześcijańskim.
              Jakkolwiek by nam się owo chrześcijaństwo podobało, lub też nie, nie można odmówić mu znaczącej roli w upowszechnianiu elementów cywilizacji postantycznej wśród ludów barbarzyńskich.

              • Chodziło mi raczej o to, że taki proces zachodziłby prawdopodobnie wraz z postępującą romanizacją, niezależnie od religii. A romanizacja była nieunikniona, zważywszy coraz większą rolę i liczbę barbarzyńskich auxiliów w armii rzymskiej oraz dopuszczanie barbarzyńców do stanowisk. Alaryk przecież najbardziej chciał zostać dowódcą armii rzymskiej i zapewne gdyby dostał to stanowisko, nie najechałby Rzymu.

                A Modzelewskiego znam i nie wydaje mi się, żeby to, co napisałam, było z nim niezgodne. Nie pisałam, że barbarzyńców w OWR obowiązywały prawa rzymskie, tylko że w późniejszym okresie stały się podstawą. Rola Merowingów jest oczywista, ale to już inny etap cywilizacyjny, zresztą o ile mnie pamięć nie myli Wizygotom w Hiszpanii zmiana wyznania zajęła dość dużo czasu i oczywiście była uwarunkowana politycznie.

  6. @jyrk
    Zachowania o których piszesz: były, są i będą !!!
    Mogą Ci się nie podobać i masz prawo o tym mówić, ale przezłości nie zmienisz- za to możesz ją zgłębić i spróbować zrozumieć. Na tym polegają szeroko rozumiane nauki historyczne.
    Motywacja ludzi tak postępujących jest (przynajmniej dla mnie) arcyciekawa. Daje pojęcie o religii, światopoglądzie i obyczajach- a te często są (paradoksalnie) sprzeczne i stanowią łamigłówkę dla badacza- obce wpływy, najzd nowego ludu, echa starszych wierzeń?
    Natomiast to co napisałeś, daje świadectwo o Tobie: nie jesteś zbyt tolerancyjny, inność jest w twoich oczach czymś złym, a najbardziej liczy się twój pogląd.
    Tym o czym częściowo piszesz naukowcy zajmują się od dawna- i nie radzą sobie. Nie do końca w całym repertuarze zachowań altruistycznych, są w stanie dojrzeć sens wyborów typu „mniejsze zło”. A neuronalne korelaty świadomości są jak na razie mrzonką- dla największych badaczy, bez wyjątku. Więc zanim zaczniesz krytykować innych, przypomnij sobie stare przysłowie: ‚wczorajsi bohaterowie są często dzisiejszymi zbrodniarzami- i odwrotnie’

  7. Pyłki jemioły?! Może jeszcze znaleźli u niego mączkę diamentową. Propaganda była nie tylko w Rzymie, ale jest i teraz, bo nie wiem dlaczego mówi się, że w Rzymie przeprowadzano walki gladiatorów na śmierć i życie. Przecież gladiatorów ktoś karmił, utrzymywał i miał z niego kasę. Wątpię, by ten ktoś pozwolił sobie na stratę „dochododawcy”. Odzwierciedlają to dzisiejsze walki psów. Czy ich właściciele z każdą przegraną walką kupują nowego psa? Nie.

  8. Krwawe ofiary z ludzi składane przez Druidów ? Myślę, że przede wszystkim należy zweryfikować źródła z jakich się te wiedzę czerpie …

  9. Druidzi korzystali TYLKO i wyłącznie z natury, na pewno nie składali ofiar z ludzi. Poza tym wątpię, żeby w jakiejkolwiek starej kulturze ofiary zabijano rozłupując czaszkę. Przede wszystkim ofiary oddawano bogą więc były one po części święte, więc zabicie byłoby zrobione rytuałem, najczęściej wycinaniem serca, lub rozcięciem brzucha. A co do pyłku jemioły, to możliwe że skoro to szczątki druida to spożył je, gdyż najprawdopodobniej wykonywał rytuał.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s