Susza odsłania nieznane zabytki Mezopotamii

Irak nęka najstraszniejsza susza od wielu dekad. Jednak to, co jest przekleństwem dla rolników i rybaków, jest szansą dla archeologów.

Opadające wody Eufratu odsłoniły wiele stanowisk archeologicznych. Wśród nich są takie, o których istnieniu nie mieliśmy dotąd pojęcia.

Ratib Ali al-Kubaisi, dyrektor Departmentu Starożytności w prowincji Anbar, należy do tych, których susza cieszy. – Anbar uważa się za pustynną prowincję bez historycznego znaczenia. Teraz odkryliśmy, że jest jednym z najważniejszych archeologicznych rejonów w Iraku. Ta część kraju była zasiedlona jako pierwsza – mówi mediom.

W połowie lat 80. Saddam przedzielił Eufrat tamą i powstało rozlewisko długości blisko 200 km. Teraz zalew skurczył się o 90 proc. i odsłonił to, co niegdyś zalała woda.

Zanim powstała tama co najmniej częściowo przebadano 75 stanowisk archeologicznych z okresu od 3000 lat p.n.e. do okresu rzymskiego. Wśród zalanych zabytków były m.in. starożytne żydowskie osady.

Teraz jednak Ratib mógł dotrzeć do niektórych stanowisk po raz pierwszy. Należy do nich np. klif z wykutymi grobowcami. Choć woda poważnie je uszkodziła, to zdaniem Ratiba wciąż mają wielką wartość.

Wśród kompletnie nieznanych stanowisk jest między innymi kamienny mur wokół którego znaleziono ogromne ilości ceramiki. Zdaniem irackiego archeologa są to pozostałości rowu irygacyjnego z czasów rzymskich. – Badaliśmy ten rejon lata temu, ale to miejsce było ukryte pod zwałami ziemi. Odsłoniły je dopiero ustępujące wody – opowiada Ratib.

Odsłonięte przez wode zabytki przyciągają jednak nie tylko archeologów. – Około rok temu, gdy wody zaczęły opadać, zaczęły wyłaniać się te zabytki – mówi o wystających z wody kamiennych ruinach rybak Sa’ad Nadżi. – Zaczęliśmy oglądać to miejsce i znaleźliśmy gliniane dzbany, stare kości, monety, a nawet złotą biżuterię.

Nic dziwnego, że suche teraz dno zalewu przyciąga rabusiów.

Ratib liczy, że uda się wykorzystać daną przez naturę szansę dla przeprowadzenia prac wykopaliskowych. Pytanie tylko, czy rząd targanego poważnymi kłopotami kraju da mu na to pieniądze.

Na podstawie npr.org. Dali zdjęcia wystających z wody ruin oraz klifu z grobowcami.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 23.03.2009.

Komentarzy 15 to “Susza odsłania nieznane zabytki Mezopotamii”

  1. Jak łupić, swojego czasu, to Europejczycy byli pierwsi a teraz? Drugi rok suszy a czy ktoś się do tej pory zrzucił w Europie na pomoc irackim archeologom? Może oskarżam bezpodstawnie ale jak jaka instytucja dawała na zbożny cel, to zaraz leciała do telewizji – a tu cisza…

  2. Mam tylko małą uwagę – imie Saddam jest w świecie arabskim dość rozpowszechnione, może nie tak jak na przykład Yussuf (Józef) czy Ibrahim (Abraham), ale niemniej jednoznacznie nie określa osoby, bo to nie „polski Donald”. Nie chodzi mi aby podawać pełne personalia: Saddam Hussajn Abd al-Madżid al-Tikriti – ale przynajmniej nazwiska nie zawadziłoby :-)

  3. W tym wypadku jednak doskonale wiadomo o kogo chodzi :)

  4. Ta tama to dobry przykład sytuacji, gdy potrzeba napełnienia brzucha stawiana jest przed potrzebą poznania swoich początków…

    • Poczatek zapisany jest w Koranie.
      A zabytki dotycza , tak przy okazji, kultur niearabskich pogan.

      Zreszta, zeby poszukac blizej – czy ekspresowe badania zabytkow odkrytych przy budowie autostrad, wiaza sie ze zmiana ich tras, rezygnacja z budowy w danym miejscu?

      • Arabskich pogan nie interesowały być może zabytki niearabskie, ale… Czy to coś zmienia? Czy cywilizowany kraj nie troszczy się tak samo o wszystkie cenne obiekty niezależnie od tego, z kim są związane, z jakim ludem? I tak np. my chlubimy się Biskupinem, innymi grodami z tego samego czasu, zabytkami różnych kultur. myślę, że Saddamowi było obojętne co niszczy. Dyktatorzy nie myślą racjonalnie.

        P.S. A co do tego ma niby Koran?

        • Koran (tj. niektóre jego interpretacje) potępiają sztukę „w zahałom” – W czambuł, ogólnie. – Ogólnie jest to dzieło diabła. A już szczególnie dorobek sprzed Mahometa jest śmeiciem. Zresztą dotyczy to wszystkiego co nieprawowierne. Nie pytaj mnie, gdzie „tak stoi” w Koranie – zaznaczyłam, ze to jedna z interpretacji. Nie chcę też być posądzona o sianie nienawiści na tle religijnym. Wystarczy sobie przypomnieć akcję talibów przeciwko posągom (w roku bodajze 1994? a oże to byl 1998?). Owszem, islam miał w pewnych okresach i w niektórych meijscach rozwiniętą sztukę dekoracyjną (mówąc najogólniej). Ale jednakowoż w kraju rządzonym przez pewne odłamy muzułmanów nie spodziewałabym się szacunku dla zabytków. I to do tego niemuzułmańskich. Tak tam po prostu jest.

          • Wiele rzezb, kolumn itp zabytkow zostalo zniszczone w Grecji, gdu rzadzili tam Turcy – poszly na wapno, wypalono do celow budowlanych.

            Zreszta nasze kregi kulturowe rowniez maja podobne grzechy n asumieniu, w roznych okresach historycznych.

  5. Wielki postęp w rolnictwie nastąpił pod koniec średniowiecza, kiedy wynaleziono orkę w tę wewtę. Przedtem orano tak, jak się pisze na kartce papieru: oracz wchodził na pole z lewej strony, szedł do prawej orając jeden pas pola, opuszczał pole z prawej strony, potem szedł ścieżką dookoła z powrotem na lewą stronę pola. Kiedy odkryto, że można wracać przez pole od prawej do lewej przy okazji orząc drugi pas ziemi, wydajność orki wzrosła dwukrotnie.

    • Sadze, ze nie bylo to z powodu niedomyslnosci oraczy (te „puste przebiegi”) a po to, aby po wyoraniu bruzdy odpoczely zwierzeta, a przy okazji sam oracz. Od X w. w Europie chomato wypieralo uprzaz szorowa, umozliwiajac zwierzetom prace z mniejszym wysilkiem. Sama konstrukcja pluga rowniez byla ulepszana.
      Jednak dopiero po wielkiej zarazie w sredniowieczu, nastapilo skumulowane wykorzystanie roznych znanych ale mniej popularnych nowinek zwiekszajacych wydajnosc – w roznych dziedzinach, w tym w rolnictwie.

  6. To skandal, że zalano tak cenne zabytki! To tylko dowód, że dyktatura jest fatalnym rozwiązaniem – niezależnie od tego jaki kraj.

    • Żaden dowód. Że dyktatura Saddama jest fatalna, to może… Ale to wiemy i bez tego. :D
      Poza tym, gdybym osobiście był postawiony przed dylematem – prąd dwie godziny dziennie ale za to doskonale przebadane zabytki, czy jednak prąd w domu może aż przez 12 godzin dziennie, to niestety zabytki musiałyby poczekać… Jak widać mogą. :>

      • Chodzi o to, że dyktatura nie przejmuje się czymś takim jak zabytki, przyroda, itp.

        • Przewrotnie zapytam – a co z jedynowładcami, którzy równocześnie byli mecenasami sztuki…?

          Niektórzy twierdzą, że demokratyczni Szwajcarzy wymyślili jedynie zegar z kukułką ;)

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: