Chciał sprzedać zabytek na aukcji w internecie

Policja zatrzymała mężczyznę, który próbował sprzedać na internetowej aukcji głowę prawdopodobnie zabytkowej figurki z Syrii.

Sprzedawca, obywatel Polski i Syrii, twierdzi, że kupił ją podczas wakacji od osób prowadzących w Syrii nielegalne wykopaliska.

Próbę sprzedaży rzeźby zauważyli pracownicy Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków. W ofercie 19-latek zapewniał, że jest to oryginalny eksponat sprzed dwóch tysięcy lat.

W piątek policjanci weszli do mieszkania na warszawskiej Woli, gdzie znaleźli oferowaną na aukcji głowę figurki oraz drugą figurkę przedstawiającą wojownika chińskiego. Biegły oceni, czy przedmioty rzeczywiście są zabytkami.

Na podstawie depeszy PAP opublikowanej przez gazeta.pl. Jest zdjęcie obu fugurek.

W związku z tą informacją i zbliżającym się powoli sezonem wakacyjnym chciałem się trochę powymądrzać i przestrzec przed kupowaniem takich „pamiątek”. Chłopak bowiem wbrew pozorom miał szczęście. W zasadzie wszystkie kraje na świecie uznają wywożenie zabytków za przestępstwo, więc wakacje mogą łatwo zamienić się w całkiem niezły koszmarek – procesy i odbywanie kary w orientalnych państwach potrafią być bardzo niemiłe. Poza tym miejsce zabytków jest w muzeach :).

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 21.03.2009.

Komentarzy 29 to “Chciał sprzedać zabytek na aukcji w internecie”

  1. Byla o tym informacja w Teleexpresie ….

  2. Kilka lat temu studenci archeologii z UW mieli podobna wakacyjna przygode, kiedy probowali wywiesc zabytki scytyjskie, nie pamietam juz czy z wykoplaisk czy kupili od kogos ale niestety zostali aresztowani na granicy i spedzili w ukrainskim wiezieniu dobrych kilka miesiecy. Uniwerek sie na nich wypial i nie zamierzal robic nic w kierunku uwolnienia studentow. Naszczescie wyciagneli ich rodzice. :)

  3. Wystarczy poszukać w sieci i dość łatwo trafia się na rozmaitych aukcjach i stronach internetowych na oferty sprzedaży zabytków archeologicznych, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Sam jakiś czas temu zgłaszałem policji sprzedaż polskich zabytków na angielskiej stronie handlującej antykami.
    Inna rzecz to przegląd stron i forów detektorystów. Sam już teraz staram się tam nie zaglądać, bo zbyt wiele nerwów kosztuje mnie widok unikatowych niekiedy zabytków wykopanych saperką z kontekstu…
    A studenci archeologii mogliby mieć nieco lepsze wyczucie tego co wypada, a czego robić nie należy. Może rację niestety mają ci kierownicy badań, którzy ukrywają ciekawe zabytki przed odbywającymi ćwiczenia terenowe studentami. Do czego to doszło? Najgorsze jest, że kiedyś, niektórzy z nich będą prowadzili badania. I co? Lepsze”fanty” wylądują w kieszeni zamiast w inwentarzu?

    • „Inna rzecz to przegląd stron i forów detektorystów. Sam już teraz staram się tam nie zaglądać, bo zbyt wiele nerwów kosztuje mnie widok unikatowych niekiedy zabytków wykopanych saperką z kontekstu…”
      Mój wredny charakter i kompleksy jak kiedyś pisałeś nie pozwalają mi poprzestać i nadal monitoruję stronę http://www.exploracja.pl
      Wynikiem tego grożono mi pobiciem, śmiercią i dostałem już 3 bany za krytyke forumowiczów ;P
      Człowiek z kompleksami jednak łatwo nie zamierza się poddać.

      • Ja pisałem o Twoim wrednym charakterze i kompleksach? Kurcze blade – dlaczego? Najwyraźniej sam muszę być wredny i zakompleksiony, skoro oskarżam o to innych. W każdym razie proszę o wybaczenie.
        Zawiadamiasz policję? Jak reagują?

        • Nie przejmuj się Gunther to był żart, który dotyczył naszej dawnej i dość ostrej polemiki. Zawiadamianie policji w ich przypadku na niewiele się zda. Są bardzo dobrze zorganizowani, znają prawo i dbają o to żeby przyjmować do swojego grona zaufanych ludzi. Co gorsz są wśród nich dobrze wykształceni prawnicy, architekci, historycy (ich jest tam wielu), a przede wszystkim nawet o zgrozo ARCHEOLODZY!!!
          Nie mogę jednak bez zachowania podstawowych zasad uczciwości powiedzieć, że wszyscy Ci detektoryści postępują źle i handlują zabytkami. Duża część z nich przekazuje zabytki archeologiczne do muzeum i wskazuje miejsce znalezienia. Poza tym namawiają do podobnych zachowań swoich kolegów. Najgorsze jest to, że wielu z nich boi sie konsekwencji i pozostaje przy zachowaniu zabytków w prywatnej kolekcji. Jeszcze inni jak to zawsze bywa używają obelg.
          Policji nie zamierzam zawiadamiać bo na tym forum są setki detektorystów, dlatego też nie wydaje mi się żeby nasze służby porządkowe zorganizowały akcję wyłapywania tak ogromnej ilości osób łamiących prawo w całym kraju.
          Niestety takie metody to walka z wiatrakami. Wydaje mi się, że więcej osiągniemy uświadamiając im skalę zniszczeń, które są poczynione na stanowiskach.
          Niestety jest w tej społeczności grupa bezmózgich wandali, którzy czytają nasze czasopisma specjalistyczne i newsy w zamieszczone w prasie żeby wykorzystać tą wiedzę do grabienia stanowisk. Tych właśnie zamierzam ścigać z pomocą policji jak tylko zbiorę odpowiednią ilość dowodów w sprawie.

          • Jakby co, to moi znajomi mają takiego zaufanego policjanta, który pociągnął już kilka takich zgłoszeń. Policja czasami ma tendencje do zbywania osób zgłaszających podobne przestępstwa. Przez osobę o której mowa było już kilka takich spraw zgłaszane.

  4. Wczoraj rozmawiałem z chłopakiem, który z wykrywaczem metalu „po godzinach” chodzi po polach i lasach. Sprzedaje przez Allegro średniowieczne monety i ma więcej niż drugą wypłatę. Mówi, że czasem w lesie są dwie-trzy ekipy i nawet dochodzi do kłótni między nimi. Aha, i jakby ktoś zapytał, to „szuka kluczy”.

  5. Gdybyśmy zastosowali nasze dzisiejsze surowe kryteria do wszystkich znaleziski i sposobu ich wprowadzenia do obiegu w przeciągu ostatnich 200 lat to wszystkie bez wyjątku czołowe muzea europejskie musiałby zamknąć swe podwoje z braku eksponatów.
    Ojcowie archeologii, jeśli chodzi o podejście do stanowisk i kulturowej własności z dzisiejszego punktu widzenia niczym się od detektorystów nie różnili. Oni to jednak są twórcami mitu i legendy.

    • Bez przesady. Trochę zabytków z Europy też w nich jest ;). Kolekcje antyczne i orientalne byłyby pewno mniejsze, ale to nie oznacza, że nie byłoby ich w ogóle. Wciąż jeszcze zdarzają się kraje, które dzielą znaleziska archeologiczne między siebie i odkrywców, którzy finansują badania. Np freski z Faras w Muzeum Narodowym w Warszawie pochodzą z takiego podziału. Ostatnio podobnie podzielono wiele rysunków i rytów naskalnyh z Sudanu. Jeśli dobrze pamiętam, to podobne umowy da się jeszcze np. z Libią zawierać.

      • @Wojciech Pastuszka:
        Nie wiem jak wygląda ta problematyka z punktu widzenia polskiego muzealnictwa, nie żyjąc w Polsce, niezbyt potrafię sobie uzmysłowić jaki jest stan zbiorów i umysłów. Potrafię sobie jednak wyobrazić, że wobec raczej mizerernego (w porównaniu z wiodącymi instytucjami muzealnymi państw postkolonialnych) stanu tych zasobów, sprawa nie porusza aż tak umysłów jak np. w Niemczech, Francji lub Wielkiej Brytanii. Te bowiem od dziesięcioleci permanentnie konfrontowane były i są z roszczeniami restytucyjnymi państw uważających się za obrabowane.

        Roszczeniami opartymi nie tylko o emocje lecz też częstokroć o argummenty którym trudno się racjonalnie przeciwstawić. Takie Pergamon Museum, Egiptysches Museum w Berlinie, dział egiptologii Luwru lub Britisch Museum przestałyby z dnia na dzień istnień gdyby uwzględnić roszczenia krajów uznających się za obrabowane w ramach trwającej 150 lat eksploracji „archeologicznej” ich krajów. Chodzi mi o przeszłość w której trudno mówić o dzieleniu skoro partnerzy nie byli równorzędni, istniała zależność administracyjna i polityczna a plądrowane kraje mogły przeciwstawić europejskiemu apetytowi jedynie lokalną korupcję.

        Ciekawym przyczynkiem jest tutaj np. obecny spór o Nefretete wywiezioną z Egiptu do Niemiec w ramach takiego „podziału” po uprzednim sfałszowaniu dokumentów.

        Zaznaczam jednak że moja uwaga nie dotyczyła obecnie zawieranych umów.

        Ukłony
        T

    • @Telemach
      Masz mocno wypaczone spojrzenie na problematykę. Zabytków nie wykopuje sie po to żeby zalegały w muzealnych magazynach. Wartość kolekcjonerska zabytków bez kontekstu historycznego jest znikoma. Jeśli mielibyśmy je wydobywać tylko po to żeby pokazać w muzeum to nie wiedzielibyśmy nic na temat historii ich powstania i użytkowania. Twoje podejście do tego problemu jest bardzo płytkie i prymitywne.
      Ojcowie wszystkich nauk robili błędy, a żaden z nich nie był nieomylny!!! Każda z nauk ma w swej historii legendy, te większe, mniejsze lub te niedoceniane.

      • @sauron: rozumiem że masz odmienne spojrzenie na poruszany problem. Szanuję to. Nie przypominam sobie jednak, abym wygłosił pogląd z którym próbujesz polemizować a mianowicie zredukował zadanie archeologii do roli dostawcy muzeów lekceważąc jednocześnie rolę kontekstu historycznego. Moja wypowiedź dotyczyła metod działalności „ojców archeologii” w administracyjnie zależnych terytoriah lub krajach nie potrafiących w XIX i pierwszych dziesięcioleciach XX wieku zadbać o swe interesy.
        Dlatego też zupełnie niezrozumiały jest dla mnie agresywny i deprecjonujący ton Twej wypowiedzi. Przypisujesz mi zdania niewypowiedziane i poglądy których nie podzielam aby móc określić je mianem płytkich i prymitywnych. Nie zastanawia Cię to?
        Ukłony
        T.

        • @Telemach
          „Dlatego też zupełnie niezrozumiały jest dla mnie agresywny i deprecjonujący ton Twej wypowiedzi. Przypisujesz mi zdania niewypowiedziane i poglądy których nie podzielam aby móc określić je mianem płytkich i prymitywnych. Nie zastanawia Cię to?”
          Odpowiedź jest bardzo prosta. Twoje słowa „Gdybyśmy zastosowali nasze dzisiejsze surowe kryteria do wszystkich znaleziski i sposobu ich wprowadzenia do obiegu w przeciągu ostatnich 200 lat to wszystkie bez wyjątku czołowe muzea europejskie musiałby zamknąć swe podwoje z braku eksponatów” są dla detektorystów i rabusi świetnym wytłumaczeniem oraz wymówką. Jk niby mamy to rozumieć, że skoro metody badań archeologicznych są niedoskonałe to powinniśmy przymykać oko na grabierze i niszczenie stanowisk archeologicznych. Nie zapominaj, że archeologia jest bardzo młodą nauką, która wszystkie założenia metodyczne wypracowała ucząc się na błędach poprzedników i tak jest po dziś dzień.

          • Nie sądziłem, że moją wypowiedź można zrozumieć w taki właśnie sposób tzn. jako usprawiedliwianie lub legitymizację tego niebezpiecznego i szkodliwego procederu.

            Hm, być może istotnie wypowiedziałem się w sposób niejasny. Nie było to jednak mym zamiarem.

            Ukłony
            T.

  6. wszędzie wszyscy kradna , więc nic dziwnego , że połasili sie na takie zabytki …

  7. Byla o tym informacja w Teleexpresie ….

    AkkaAssa powiedział 21.03.2009 @ 17:33 | Odpowiedź

    a ja nie mam TV wiec tu mi pasi :)

  8. Byla o tym informacja w Teleexpresie ….

    AkkaAssa powiedział 21.03.2009 @ 17:33 | Odpowiedź

    a ja nie uznaje TV i tu mi pasi :)

  9. kazdy ma w domu telewizor bez tego nie da sie zyc w dzisiejszym swiecie …

  10. @kropka: wierz mi, nie każdy. Ilość ludzi mogących pozwolić sobie na luksus nieposiadania bełkoczącej skrzynki z każdym dniem wzrasta. ;-)

  11. Witam serdecznie.
    W związku z powyższym artykułem,mam pytanie.
    Jest możliwe że zabytek pochodzący z wykopalisk archeologicznych,będący w posiadaniu prywatnego kolekcjonera jest nabyty legalnie? Natknąłem się na monetę która w obecnej chwili jest oferowana na aukcji internetowej.Zamieszczony opis wyraźnie mówi, że moneta pochodzi z wykopalisk.
    Proszę o odpowiedz.

  12. @tomasz
    Jeśli moneta pochodzi z badań wykopaliskowych w Polsce i jest oferowana na aukcji, z taką właśnie adntacją, to jest kilka możliwości, skąd się wzięła:
    1. Pracownik, student lub archeolog (co najmniej prawdopodobne) uczestniczący w wykopaliskach, „zawinął” ją i teraz próbuje sprzedać
    2. Detektorysta przeczesywał teren wykopalisk i znalazł tą monetę
    3 Została „zawinięta” z magazynu muzealnego lub innej instytucji naukowej.
    Za „zawinięta” wstaw „ukradziona”.
    Tak czy siak taka moneta nie może być oferowana na wolnym rynku. O zauważeniu takiego fakty powinieneś powiadomić policję. Gdybyś miał wątpliwości lub problemy podaj mi link do aukcji, a ja zawiadomię policję.
    Pozdrawiam

    • Dziękuję za błyskawiczną i bardzo rzeczową odpowiedz.
      Moneta nie została wykopana na terenie naszego kraju,jednak figurki z powyższego artykułu też nie, a młody i tak dostał ćwieka.
      Zajmuję się numizmatyką i byłem zainteresowany kupnem oferowanej monety,jednak w tej sytuacji nie podejdę do aukcji,nie mam zamiaru przykładać do tego ręki,wykopana u nas czy też nie, dam sobie spokój.
      Jeżeli jednak moneta została wykopana na terenie innego kraju,to prawo chroniące zabytki jest raczej wszędzie takie samo,prawda?
      Niestety zawsze znajdą się amatorzy tanich,nielegalnie wykopanych zabytków.
      Mieszkam w bardzo ciekawej pod względem historycznym okolicy,przy samej Pradolinie Noteci,na terenie której tylko w mojej gminie znajduje się 140 stanowisk archeologicznych od neolitu aż po czasy współczesne.
      Nie słyszałem jeszcze aby nielegalnie ktoś penetrował stanowiska, i całe szczęście.
      Jeżeli będę miał jeszcze pytania związane z historia z całą pewnością się zwrócę o pomoc.
      Jestem z wami co dzień.
      Pozdrawiam Pana który odpowiedział na nurtujące mnie pytanie, oraz cały zespół. tomasz

      • W niektórych krajach jest możliwy legalny obrót zabytkami archeologicznymi. Dobrze byłoby się upewnić, czy w moejscu pochodzenia danego zabytku jest to możliwe. O ile wiem prawo brytyjskie dopuszcza pewne możliwości. Niestety nie znam szczegółów rozwiązań za granicą.
        A zespół Archeowieści to Wojciech Pastuszka.

  13. […] Dzięki wykorzystaniu Facebooka NARA może dotrzeć do nowych odbiorców. Działania w internecie wydają się dziś równie istotne jak dochodzenia realizowane w przestrzeni offline: na aukcjach internetowych często pojawiają się skradzione dokumenty archiwalne (zresztą ten proceder dotyczy też zabytków kultury materialnej). […]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s