Pekiński Homo erectus starszy o 250 tys. lat

W latach 20 i 30. XX wieku odkryto w jaskiniach Zhoukoudian niedaleko Pekinu liczne szczątki wczesnych ludzi z gatunku Homo erectus. Łącznie naukowcy znaleźli tam kości około 50 osobników (w tym 6 czaszek), a także tysiące kamiennych narzędzi.

homo-erectus

Replika pierwszej czaszki odkrytej w Zhoukoudian. Oryginalne skamieniałości zaginęły podczas II wojny światowej

Wiek tych zabytków w późniejszych latach określono na 230-500 tys. lat. Jednak najnowsze badania z wykorzystaniem nowatorskiej metody dały wynik o około 250 tys. lat starszy.

Wykorzystana przez naukowców z uniwersytetu w Nanjing (Chiny) metoda bazuje na rozpadzie radioaktywnym izotopów berylu i aluminium w malutkich ziarnach kwarcu. Jest to metoda szalenie pracochłonna. By wyizolować dwa gramy kwarcu jeden student musiał pracować aż 8 godzin. Jako że do jednego testu potrzeba było 60-100 gramów, chińscy studenci całymi tygodniami przesiewali osady z Zhoukoudian. Metodę zastosowano także wobec trzech narzędzi z kwarcu

Postarzenie pekińskich Homo erectus nie jest rewolucyjną zmianą w dziejach ludzkości. Znaleziska w Gruzji i na Jawie już dawno wykazały, że gatunek ten zamieszkiwał znaczna część Azji ponad 1,5 mln lat temu.

Datowanie oznacza jednak, że Homo erectus żył w rejonie Pekinu w okresie, w którym panował tam dość chłodny klimat. Dotąd naukowcy byli przekonani, że zbyt chłodny dla tego gatunku.

Na podstawie Nature (artykuł redakcyjny). Oryginalna publikacja.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 12.03.2009.

Komentarzy 18 to “Pekiński Homo erectus starszy o 250 tys. lat”

  1. Chinskie media klamia! To nie erectus, tylko sovieticus !
    Chociaz … Homo erectus sovieticus … nowy taxon …
    Kopirajt jest moj, jakby co. By misiek leakey.
    Zartuje =))

  2. @misiek
    Na pewno jego żuchwam jest made in China. Pewnie ją zrobili w fabryce zabawek ;)

  3. Wojtku, tak dla uśliślenia. Pewnie nie chodziło Ci o zbadanie „nowatorską metodą” szczątków człowieka pekińskiego odnalezionych w latach 20-tych i 30-tych, skoro te zaginęły bazpowrotnie w czasie II wojny światowej (jak sam zaznaczasz pod ilustracją). Rozumiem, że zbadano te kilka innych kości odnalezionych po wojnie przez archeologów z ChRL w pobliżu Zhoukoudian. Dobrze zrozumiałem?

  4. Nie badano kości. Badano warstwy ziemi, w których leżały. „Jako że do jednego testu potrzeba było 60-100 gramów, chińscy studenci całymi tygodniami przesiewali osady z Zhoukoudian.”

  5. @maciek
    Na Twoim miejscu Maćku martwił bym się bardziej uczciwością badawczą chińskich archeologów. Nie od dziś wiadaomo, że „postarzanie” dat z Zhoukoudian ma harakter propagandowy, a sami badacze i władze chcą w ten sposób udowodnić niezależną ewolucję gatunku Homo w Azji.

    • Tak, to oczywiste. Biorąc pod uwagę te dwie okoliczności (kto badał i co), w ogóle nie ma sobie czym zawracać głowę.

  6. Czy Koledzy zarzucają Kolegom z chińskich instytucji naukowych oszustwa naukowe?
    Był ktoś z Was na konferencji w Chinach, wizytował te instytucje, rozmawiał z innymi specjalistami z rożnych krajów na ten temat?
    Czytali Koledzy oryginalny artykuł w Nature?
    Kolego Misiek, Nature też kłamie?
    Kolega Maciek naprawdę dokładnie wie, co i gdzie znaleziono?
    Zainteresowani mogą to wszystko przeczytać poszukując odpowiednich materiałów w Internecie.
    Podaję Państwo stronę:
    http://www.talkorigins.org/faqs/homs/index.html

    • Kolego Zdziwiony II. Toz ja wyraznie tam wyzej zapodalem, ze zartuje. I emotikon dalem, z cala premedytacja.

  7. @Zdziwiony II
    Widzę, że „Kolega” Zdziwiony używa często słowa „Kolega” jako resentyment do dawnych upodobań i sympatii. A może jeszcze wciąż żywych. Stąd chyba też bierze się bezgraniczna wiara w interpretacje i wyniki analiz archeologów z Chińskiej Republiki Ludowej??? Nie od dziś wiadomo jakie są ich intencje sterowane interesem partyjnym i specyficznie pojetym patriotyzmem.
    Proponuję „Koledze” Zdziwionemu II poczytać wnikliwie tłumaczenia właściwej literatury bo wielu archeologów i antropologów znających problematykę wątpi w prawdziwe intencje chińskich „kolegów”.
    Czekam chwili kiedy „Kolega” Zdziwiony zacznie nas nazywać napuszonymi Towarzyszami ;)

  8. Może jakieś konkrety bez insynuacji Kolega „Lama” przedstawi?

    Co i kto napisał w Nature:
    Autorzy artykułu to pewnie agenci z USA
    Russell L. Ciochon is in the Department of
    Anthropology, and E. Arthur Bettis III is in the
    Department of Geoscience, University of Iowa,
    Iowa City, Iowa 52242, USA.
    Artykuł nazywa się:
    PALAEOANTHROPOLOGY
    Asian Homo erectus converges in time
    Russell L. Ciochon and E. Arthur Bettis III
    Re-evaluation of the age of Zhoukoudian, a prominent site of Homo erectus occupation in China, prompts
    a rethink of the species’ distribution in both the temperate north and the equatorial south of east Asia. Vol 458|12 March 2009

    Drugu artykuł z tego samego Nature:
    Age of Zhoukoudian Homo erectus determined with 26Al/10Be burial dating
    Autorzy i ich afiliacje:

    Guanjun Shen1, Xing Gao2, Bin Gao1 & Darryl E. Granger3

    1. College of Geographical Sciences, Nanjing Normal University, Nanjing, Jiangsu 210046, China
    2. Institute of Vertebrate Paleontology and Paleoanthropology, Academia Sinica, Beijing 100044, China
    3. Department of Earth and Atmospheric Sciences, Purdue University, West Lafayette, Indiana 47907-2051, USA

    • „Lama”??? Kolejne oryginalne przezwisko???
      Tu nie ma mowy o insynuacjach. Jak się czyta Twoje posty to się wnioski same nasuwają.
      Nie wiem jakich konkretów potrzebujesz??? Literatury sprzed 10, 20, 30 czy więcej lat. Mam tu napisać historię badań stanowiska??? Każdy kto zna historię badań doskonale wie w czym rzecz. Jeśli koniecznie chcesz do niej wracać to poczytaj co pisali Wu Rukang i Lin Shenglong w 1983 roku.
      Władzom jest na rękę promowanie starszych dat, a i niektórym badaczom z kapitalistycznych krajów również. Jedni z nich są przedstawicielami hipotezy „Out of Africa”, drudzy zwolennikami tzw. „konwergentnej ewolucji gatunku homo w Azji”. Jak ktoś uznaje pierwszą to wątpi w datowania chińskich archeologów, a drugim „postarzanie” najzwyczajniej bardzo odpowiada.
      W wyniku tego mamy wkońcu zrównanie dat z Europy (Isernia La Pineta, Korolewo) z datami z Djetis i Zhoukoudian, a stąd już tylko krok do uznania, że pitekantrop z Chin dał początek człowiekowi współczesnemu w Azji. Chińczycy jednak sami sobie nogę podłożyli ponieważ starszy, chiński pitekantrop ma puszke muzgową o większej pojemności niż jego młodszy jawajski odpowiednik. No i znów im się to z ewolucją kłóci. Może jednak uznają wkońcu, że ewolucja azjatyckiego pitekantropa miała miejsce tylko w Chinach a jawajskiego z jakichś względów ominęła ;)

  9. To co napisałeś wie już student po III roku. Są dwie hipotezy i ich wyznawcy szukają argumentów na ich wzmocnienie. To normalne.

    Gdyby jeszcze znaleziska z nad rzeki Lena włączyć do Twoich rozważań, to mamy już zmowę międzynarodową.

    A szukanie politycznej , czy etnicznej, układanki w ramach tych dwóch grup konkuruje tylko z koncepcją szukania układu w stogu sieczki.

    Z drugiej strony trudno się dziwić, że dla wcześniejszych znalezisk poszukuje się jakiejś metody ich datowania oraz, że dualizm metodologiczny w biologii przekłada się na dwa modele ewolucji człowieka.

    P.S. Napisałeś „Chińczycy jednak sami sobie nogę podłożyli ponieważ starszy, chiński pitekantrop ma puszkę mózgowa [pop.”ó” moje] o większej pojemności niż jego młodszy jawajski odpowiednik. No i znów im się to z ewolucją kłóci.”
    Nieśmiało zwracam uwagę, że w interpretacjach już uwzględnia się zmienność międzyosobniczą.

    Warto zapamiętać, że w badaniach ewolucyjnych trzeba postępować jak z naprawą zegarka; ostrożnie i powoli oraz unikać syndromu nad asocjacji.

    • Skoro wie to student III roku to po co sie pytasz??? Szukanie jakiejkolwiek układanki w obydwu grupach nie jest moją zasługą tylko przedstawicieli owych grup. To wkońcu istnieją dwie grupy o omawianych przeze mnie poglądach, czy ich nie ma bo pierwsze zdanie przeczy drugiemu, a Ty najzwyczajniej manipulujesz słowami.
      Poszukiwanie „jakiejś metody ich datowania” brzmi trochę mało przekonująco, a jak najlepiej wiadomo z „jakiejś metody” otrzymuje się „jakieś wyniki”.
      Taki z Ciebie wybitny specjalista biolog, czy też antropolog a piszesz o zmienności międzyosobniczej w sytuacji kiedy znanych jest z tego okresu (przypominam 800 – 600 tys. lat temu) zaledwie kilka niekompletnych czaszek lub kości i ich fragmentów. Masz bardzo reprezentatywny zbiór!!! Gratuluję głupoty i zarozumialstwa!!!
      Czałe szczęście „zegarmistrzem z syndromem nadasocjacji” nie zostałeś ;) a jedynie biologiem z lekcewazącym stosunkiem do nauk humanistycznych.

      • Wyjasnijmy innym „humanistom”, że niezależnie od liczby odkrytych znalezisk zmienność międzyosobicza istnieje, tak samo jak zmienność związana z dymorfizmem płciowym. To sprawia, że „prosta komparatystyka” niekiedy zawodzi! Dlatego stosuje się, w badaniach, szereg metod statystycznych pozwalających na „umieszczenie” znaleziska w przestrzeni zmienności gatunkowej, miedzygatunkowej (model „małpi” model „człowieczy”) oraz wiele innych zabiegów, ktore znamy czytając prace paleoantropologiczne.

        Po drugie: proponowanych modeli ewolucji człowieka jest więcej niż dwa, ale te dwa skrajne bazują na dwóch poglądach na ewolucję: gradualizm, punktualizm.
        Niestety niektórrym ciągle się coś kojarzy z polityką, co bardzo utrudnia dyskusję.
        Co do datowania. Niech sie wypowiedzą ci, co archeologom-paleoantropologom datują, a nie odbiorcy wyników, słabo znający metody. Podobne mądrości o datowaniu wyczytuję w pracach niektórych , co zlecili daty dendrochronologiczne.
        Kalambury słowne lepiej niech piszą literaci.

        • Inni humaniści wiedzą, że do „prostej komparystyki” są jednak potrzebne przynajmniej niemal kompletne szkielety i dość dobrze zachowana czaszka.
          Poza tym jak doskonale wiesz inne obserwacje i poglądy na ten temat będą mieli przedstawiciele gradualizmu, a zupełnie inne liniowcy. Nie wmawiaj więc łaskawie humanistom, że sprawa zmienności międzyosobniczej pitekantropa jest taka oczywista. To są raczej przypuszczenia, z którymi jedni się zgadzają a inni to negują ;)

          • Co do metod datowania należy dodać, że ich dokładność jest poddawana krytyce nie tylko przez archeologów, ale również prze samych specjalistów w tej dziedzinie. Na tym polega metodyka badań naukowych. Datowanie metodą C 14 w początkowych latach po jej odkryciu była traktowana jako przełom i ogromne osiągnięcie bo nikt nie kwestionował jej dokładności, łącznie z granicami jej zastosowania. Willard Libby dostał za to odkrycie nawet nagrodę Nobla. Entuzjazm opadł kiedy okazało się, że nawet wybuchy bomb termojądrowych są wstanie zaburzyć jej precyzyjnośc. Po tym opracowano liczne metody kalibracji próbek, ale wciąż daleko jej do doskonałości.
            Wielu archeologów doskonale zna i rozumie metodykę zastosowaną w przeróżnych badaniach hronologii względnej. Nawet wielu paleontologów zna je, rozumie zasady i krytykuje wyniki analiz. Nie wszyscy muszą przyjmoiwać to na wiarę tak jak sam zalecasz.
            Ciekawe jednak jest to, ze przy całkowitym zakazie krytyki przedstawicieli jednej dziedziny naukowej ochoczo atakujesz na forum archeologów i krytykujesz ich wszystkie przekonania??? Archeologów można krytykować, a innych już się nie powinno???
            Krytyka dat dendrochronologicznych przez archeologów jest jak najbardziej słuszna. W Polsce nie mamy pełnego standardu dendrochronologicznego we wczesnym średniowieczu nawet dla dębów, a co dopiero sosny, wiązu czy świerku. Nasze próbki są porównywane ze standardem dendrochronologicznym z terenu Meklemburgii. Stąd biorą się rozbieżności, a wyniki nie dają najczęściej rocznego rezultatu, a jedynie są korelowane z najbardziej zbliżonym prawdopodobieństwem. Dlatego ich wyniki często to np. 987-995 r. z jednej próby.
            Jeżeli znasz słabo metody to już Twoje zmartwienie. Archeolodzy znać je muszą bo często się zdarza, że materiał archeologiczny jest zupełnie sprzeczny z datowaniem. W takich przypadkach poszukuje się przyczyny. O ile mi wiadomo paleontolodzy też tak postępują. Może jednak nie wszyscy ;)???

  10. wyluzujcie.
    Każdy ma prawo do własnego zdania. Najważniejsze są argumenty- a nie epitety.
    To o czym napisał @Sauron (dendrochronologia w Polsce) ma mocne podstawy. Jest to poważny argument, który będzie Ci trudno zbić @ZdziwionyII. Za parę lat dane będą kompletne i datowanie tą metodą ruszy z miejsca.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s