Zagłada północnoamerykańskiej megafauny przyszła z kosmosu?

Prawie dwa lata temu dość głośno było o teorii, że zagłada wielu północnoamerykańskich wielkich ssaków, była wynikiem uderzenia w naszą planetę jakiegoś ciała niebieskiego. W ostatnim „Science” ukazała się praca przedstawiająca najnowszą wersję tej hipotezy.

mastodon_color

Mastodont – jedna z ofiar przybysza z kosmosu? Rysunek: Heinrich Harder, ok. 1920 r.

W artykule naukowcy z USA i Japonii skupili się na „nanodiamentach”, których warstwę odkryli w kilku miejscach Ameryki Północnej.

Ich zdaniem powstała ona około 12 900 lat temu w wyniku zahaczenia o naszą planetę roju komet bądź bogatych w węgiel meteorytów. Wytworzona w wyniku zderzenia wysoka temperatura i ciśnienie przekształciły węgiel w niewielkie diamenty.

Uderzenie spowodowało zdaniem naukowców ogromne zmiany w klimacie. Doszło do wielkich pożarów i destabilizacji lodowców w Ameryce Północnej. Ogromne masy wody z lodowców wpadły do Atlantyku, co na pewien czas zakłóciło prądy morskie. W efekcie nadeszła trwająca 1300 lat fala zimna, której nie przetrwało wiele gatunków ssaków. Uczeni spekulują, że wśród ofiar mogli też być ludzie należący do północnoamerykańskiej kultury Clovis.

Faktem jest, że w tym czasie wyginęły w Ameryce Północnej m.in. mamuty, mastodonty, koty szablozębne, wielkie leniwce, wszystkie koniowate, wielbłądy oraz gigantyczny niedźwiedź krótkopyski.

Autorzy artykułu w „Science” podkreślają, że żadnych szczątków tych ssaków nie znaleziono w warstwach leżących powyżej tej z „nanodiamentami”.

Nie wszyscy naukowcy są przekonani argumentacją zaprezenowaną w „Science”. Pojawiły się m.in. głosy, że „nanodiamenty” niekoniecznie muszą świadczyć o katastrofie spowodowanej przez kosmicznego przybysza.

Na podstawie National Geographic.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 7.01.2009.

Komentarze 93 to “Zagłada północnoamerykańskiej megafauny przyszła z kosmosu?”

  1. Wyglada na to, ze -nascie tysiecy lat temu cos sie zdazylo na Ziemii. Rozne informacje np. o zmianach klimatu na terytorium Sahary, z rozrzutem tak okolo 2 tys lat (precyzja datowania?), lokuja sie w zblizonym czasie, jakby byly konsekwencja jednego wydarzenia.

    „Południowa Sahara była kiedyś krainą miodem i mlekiem płynącą – twierdzą archeolodzy. Według nich ok. 5000 lat temu nasi przodkowie żyli tam wśród jezior, rzek i zieleni. Właśnie wtedy po raz pierwszy udało się udomowić kota.
    Dr Kropelin i Dr Rudolph Kuper podjęli się bardzo trudnego zadania – odtworzyli historię wędrówek człowieka na tym terenie na przestrzeni 10 000 lat. Musieli oprzeć się w swojej pracy na badaniach blisko 100 naukowców, trwających 30 lat. Wynika z nich że jeszcze jakieś 14 000, 13 000 lat temu tereny dzisiejszego Sahary były bardzo suche. Jednak już 10 500 lat temu klimat zmienił się drastycznie i – w efekcie – pustynię nawiedziły monsunowe deszcze.” – z historycy.org

  2. @że wśród ofiar mogli też być ludzie należący do północnoamerykańskiej kultury Clovis

    Na pewno tak miało być? Może raczej wśród ofiar byli ludzie ze starszych kultur>
    To było było nawet ładne i sensacyjne rozstrzygnięcie sporu o czas zasiedlenia Ameryk: najpierw ludzie przybyli 30 000 temu, potem wyginęli, a następnie ludzie Clovis przybyli na bezludne tereny.

  3. Wolałbym, żeby zamiast tych nano-diamentów pokazali mega-krater. Bo musiałyby to być dość duże ciała, a przez 13000 lat taki krater nie zdążyłby się zbyt mocno zabliźnić.

  4. „Wolałbym, żeby zamiast tych nano-diamentów pokazali mega-krater.”
    Tylko, ze to cialo niebieskie moglo eksplodowac blisko ziemi, wiec krateru moze po prostu nie byc.

  5. @amatil

    Wyraźnie pisali o Clovis. Zresztą nie pierwszy raz.

    @Cometto

    Dwa lata temu spekulowali, że walnęło w lodowiec.

  6. Eksplodowało blisko ziemi i co – wyparowało? Takie coś może się zdarzyć tylko w przypadku bardzo małych obiektów. Wielki co najwyżej rozpadłby się na ileś-tam mniejszych.
    Chyba, że faktycznie walnęło w lodowiec – ale i po tym powinny pozostać ślady. Szkoda, że nie wiemy w jakich konkretnie utworach znaleziono te diamenty. I skąd wtedy te „pożary”?

  7. Jesli dajecie komentarz zastanówcie sie wczesniej jaka on ma wartosc, bo Wasze nie koniecznie ja posiedaja, zwlaszcza ta naukowa…

  8. „…posiadaja…” oczywiscie

  9. @Anonim: Jak na razie, to niewątpliwie najmniejszą wartość mają Twoje komentarze. :>

  10. Biblia o wymieraniach:
    „27 Wszystko to czeka na Ciebie, byś dał im pokarm w swym czasie.
    28 Gdy im udzielasz, zbierają; gdy rękę swą otwierasz, sycą się dobrami.
    29 Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu.”
    [ Ps 104 (103) ]

    Dziękuję za ten portal, pozwala plastycznie doznać i docenić liryzm, a zarazem konkretność Pisma Świętego. Cud, życia, stworzenia.

  11. @ Woj Ciech

    Chyba jednak zbyt daleko idący wniosek z Psalmu, ale rzeczywiście Biblia nie zaprzecza, że w przeszłości, w prehistorii, przed pojawieniem się człowieka mogły wymierać pewne gatunki (oczywiście rozumiejąc, że „dni” stwarzania to bardzo długie okresy). Biblia natomiast mówi o jednej katastrofie ogólnoziemskiej w czasach historycznych, w której zginęły różne odmiany/rasy/gatunki w obrębie biblijnych „rodzajów”, z których Noe zabrał do arki po przedstawicielu (Ciekawie rozwija to książka Pasiuda, o której pisałem na swoim blogu).

    Oczywiście zawsze pozostaje kwestia datowania, jak pisał o Saharze Krzysztofsf. Tak czy inaczej jest sporo hippotez, często sprzecznych ze sobą, ale zauważam tendencję do odchodzenia od zasady aktualizmu zawsze i wszędzie. Bez elementów katastroficznych trudno jest zrozumieć wiele odkryć. Czyżby zatem renesans katastrofizmu?

  12. @maciek

    Sadze, ze katastrofy (czy jak tam nazwac) na rozna skale mialy i maja wielki wplyw na rozne procesy geologiczne, klimatyczne, ewolucyjne, historyczne. Ich skala oraz miejsce zaistnienia okersla zaseg pozniejszych konsekwencji.

    Poza typowymi katastrofami makro (przylecialo i lupnelo w Ziemie) jest wiele mniejszych, czasem rozciagnietych w czasie trwania.

    polaczenie Ameryk i zwiazana z tym masakra fauny w Ameryc e Poludniowej.
    Zalanie woda basenu Morza Srodziamnego.
    W czasach praktycznie historycznych polaczenie Morza Czarnego ze Srodziemnym i zalanie terenow Ciesniny Bosfor.
    W Afryce istnial jakis row tektoniczny urudniajacy miedzy innymi orzprzestrzenienie sie homonidow – jego zanik zbiegl sie z ekspansja.
    Podobnie w Afryce kilkukrotnie dzialal po kilkaset czy nawet kilka tysiecy lat naturalny reaktor jadrowy – efekty dla okolicznej fauny i flory chyba jasne.

    Gwaltowne rozmrozenie w przeciagu kilkuset do tysiaca lat ziemi – sniezki kilkaset milionow lat temu po conajmniej kilkusettysiacletnim zamrozeniu

    Sadzwe, ze jest wiele takich zjawisk, ktore mozna podciagnac pod katastrofy.

  13. Nie bierzcie Biblii za przykład dzieła naukowego o kataklizmach, które nawiedziły Ziemię, bo ona tylko dotyczy wiary, a nie biologii, astronomii, ewolucję Wszechświata i innych rzeczy, które bada się odpowiednimi metodami. Nie znaczy, że jak jest ona świętością, to trzeba we wszystko, co w niej napisane, wierzyć nawet od strony naukowej. Wiele rzeczy zawartych w Biblii kłóci się z prawdą.

  14. @jakiś tam maciek: No brawo za refleks, a już chciałem z tych trzech wersów datowanie przeprowadzić, doktorat podważający metodę C 14 napisać i dendrochronologię obalić.
    @maciek: „(oczywiście rozumiejąc, że “dni” stwarzania to bardzo długie okresy)” No a to to już zupełnie zachwiało moim postrzeganiem świata. 80 To ile to wszystko trwało? Osiem, …, dziewięć dni? dłużej? 8-0

    Jezus Chrystus Jest Panem! : )

  15. @jakiś tam maciek: „Wiele rzeczy zawartych w Biblii kłóci się z prawdą.”
    Bzdura. Biblia jest świadectwem Prawdy!
    To, że ty Biblii nie umiesz czytać, i dobrej poezji pewnie też, to inna rzecz. Tak czy owak, nie uprawnia Cię to do stwierdzeń, że Biblia „kłóci sie z prawdą”. Źle to świadczy o Twojej umiejętności interpretacji tekstu i wypowiadania się. Z całym szacunkiem. Woj Ciech

  16. Panowie i Panie, żeby była jasność. O co chodzi, co ja widzę, w cytacie z psalmu.
    Jak mówicie o tych rzeziach, o tych dziejowych wichurach, głodzie, zimnie, kataklizmach, kiedy świat ( porządek ekosystemu ), stawał na głowie, to nie pytacie co, KTO JEST STAŁY I PEWNY w tym wszystkim? Ludzkość też miała i ma swoje kataklizmy i wymierania.

  17. @Anonim
    „Jesli dajecie komentarz zastanówcie sie wczesniej jaka on ma wartosc, bo Wasze nie koniecznie ja posiedaja, zwlaszcza ta naukowa…”

    A niby czemu nasze komentarze maja miec wartosc naukowa?! :D

  18. Woj Ciech, z całym szacunkiem, ale nie zmuszaj ludzi do czytania dobrej poezji, bo szczerze powiem nie chcę z nią mieć nic do czynienia, po prostu jej nienawidzę, jest beznadziejna. Nie czepiaj się czyjejś interpretacji Biblii. Po prostu piszę, że nie ma tam większej prawdy, a ludzie, którzy ją pisali byli jakimiś duchownymi (niech i świętymi) i nie mieli szerszej wiedzy na temat gatunków, bo byli humanistami. Już na Archeowieściach nieraz oznajmiałem, że humanizm to nic innego, jak bajdurzenie o życiu i Bogu. Spodziewam się od Ciebie podobnej riposty, jak ta wyżej.

  19. @jakiś tam: Po pierwsze: Podział na tzw. humanistów i tzw. umysły ścisłe jest sztucznym wyhiperbolizowanym podziałem ludzi podobnym do rasizmu, czy faszyzmu. Wmawia sie ludziom, że są jednym albo drugim, a oni na zasadzie pogardy dla „tych drugich” cenią sobie nad życie przynależność do swojej kasty.

    Po drugie: Oznajmianie nawet wielokrotne bzdury i kłamstwa jeszcze ich prawdą nie czyni.

    Po trzecie: „Uderz w stół, a nożyce sie odezwą.”
    Wystarczy wspomnieć poważnie o Jezusie Chrystusie i od razu widać, kto tu wchodzi by dowiedzieć się czegoś budującego, a kto rozkoszuje się w swojej perwersyjności niewinnym faktem sklasyfikowania człowieka jako homo sapiens, gatunek ssaka o wspólnym przodku z orangutanem. Niech żyją „bracia mniejsi”, orangutany, mastodonty i huczki ziemne.

    P.S. Nie zmuszam Cię do czytania niczego, ale też i Ty nie zmuszaj mnie do czytania twoich gruboskórnych, kwaśnych opinii o poezji choćby. To coś napisał rujnuje obraz Ciebie jako poważnego rozmówcy. Trzeba mieć trochę ogłady…

  20. @ Woj Ciech
    „No a to to już zupełnie zachwiało moim postrzeganiem świata. 80 To ile to wszystko trwało? Osiem, …, dziewięć dni? dłużej? 8-0 ”
    …Ale o co chodzi? Wybacz, ale nic z tego nie zrozumiałem. „Dni” stwarzania nie trwały 24 godzin, skoro w Rodzaju 2:4 wszystkie je nazwano jednym „dniem”, a siódmy z nich trwa do dziś.

    @ jakiś tam maciek
    W księgozbiorze zwanym potocznie Biblią znajdują się zarówno fragmenty poezji, kodeksy prawne, moralitety, prorocze symbole itd, ale sporą część zajmują sprawozdania historyczne począwszy od opisów powstania materii, stworzenia człowieka na ziemi etc. Biblia jest księgą bardzo mocno osadzoną w historii. Nie znam ani jednego FAKTU historycznego, który zaprzeczałby tekstowi biblijnemu i odwrotnie. Odkrycia archeologiczne obaliły wiele zarzutów krytyków Biblii i potwierdziły jej wiarygodność w mnóstwie szczegółach, jeśli chodzi o to co mówi o Egipcie, Asyrii, Babilonie, Persji, świecie hellenistycznym i rzymskim (wystarczy poczytać Cerama „Bogowie, groby i uczeni”). Oczywiście niektóre hipotezy i teorie są sprzeczne z tym, co mówi Biblia, zwłaszcza jeśli chodzi o czasy najstarsze, co oczywiste. Biblia nie jest też podręcznikiem naukowym (w sensie nauk ścisłych), ale gdy porusza sprawy naukowe czyni to w sposób dokładny i pozbawiony elementów mitologicznych. Nie znam żadnego FAKTU naukowego, który podważyłby to, co Biblia mówi o prawach natury, o kosmosie itd. Co prawda Woj Ciech nieco nietaktownie broni Biblii, ale chyba jakaś racja jest w tym, że jej krytycy popełniają jeden zasadniczy błąd: krytykują Biblię, choć nigdy nie zdobyli się na wysiłek, by ją osobiście przeczytać. Aha, jeszcze jedno: skąd informacja, że „ludzie, którzy ją pisali byli jakimiś duchownymi (niech i świętymi) i nie mieli szerszej wiedzy na temat gatunków, bo byli humanistami”??? Ludzie, którzy spisywali Biblię nie byli duchownymi! Duchowieństwo powstało kilkaset lat po spisaniu ostatniego słowa tej księgi. Biblię spisywało ok. 40 osób, w tym np. Łukasz, który był wykształconym lekarzem, albo Mateusz, który był poborcą podatkowym (umysły ścisłe), Salomon prowadził badania botaniczne, Jozue był strategiem wojskowym. Mojżesz, który spisał pierwsze księgi Biblii był jednym z lepiej wykształconych ludzi swojej epoki, był „wyszkolony we wszelkiej mądrości Egipcjan”. Jako formalny członek najbliższej rodziny faraona miał dostęp do wszelkich podówczas znanych danych politycznych i naukowych, np. dotyczących rozmieszczenia się narodów (Rodzaju 10), o czym my dziś możemy marzyć. Był na dworze królewskim przez 40 lat, a potem przez kolejne 40 krązył po Bliskim Wschodzie jako nomada. Ogrom intelektualny, jakim było usystematyzowanie Prawa zwanego Torą świadczy o jego wybitnej umysłowości, a przecież prócz tego był przywódcą narodu i zajmował się poezją. Poza tym pierwsze rozdziały Biblii zawierają dokumenty, które były spisywane dużo przed Mojżeszem i przekazywane wśród Hebrajczyków od czasów Potopu, a może i od Adama. No i jeszcze jedno: czy myślisz, że wszecmocny i wszechmądry Bóg nie potrafiłby przekazać ludziom podstawowych informacji o sobie?

  21. Woj Ciech składa honory maćkowi. Co do cytatu ze mnie to śpieszę wyjaśnić, że po prostu kpiłem sobie z chęci szanownego macieja uświadomienia mi, iż metaforę siedmiu dni nie bardzo da sie traktować literalnie. 8 0 8 ( Przykro mi, że się nie zrozumieliśmy. 8(

  22. Na czym polegać miałby mój nietakt(y)? No i co to znaczy „broni Bibli”?

  23. @ maciek: Temat „uświadamiania” mnie co do długości dnia „przed wielkim wybuchem” ( „przed początkiem czasu” ). Chyba już zamknęliśmy.
    Dla porządku tylko chciałem prosić o przytoczenie mi rzeczonego wersetu Rdz 2,4 i podanie tłumaczenia Biblii, z którego pochodzi bo u siebie (Biblia Tysiąclecia) nic o żadnym dniu tam nie znalazłem.
    Pozdrawiam

  24. Łukasza 6-35 Wręcz przeciwnie, wciąż miłujcie swych nieprzyjaciół i czyńcie im dobrze (…), i będziecie synami Najwyższego, gdyż on jest życzliwy dla niewdzięcznych i niegodziwych. (Jezus).

    A więc Bóg jest dobry i dla Hitlera, Stalina i wszystkich kryminalistów. Oto słowo mądrości Boga.

  25. Aaaa!!! Witamy, witamy czcigodnego pana J.Kijewskiego :D

  26. gdyby megafauna wiedziala ze zamiast dyskutowac naukowo o przyczynach jej wyginiecia forum archeowiesci zaglebi sie w egzegeze psalmow pisanych przez bliskowschodnich pasterzy 2000-3000 lat temu to by nigdy nie wyginela

  27. to się nam na forum religijnie porobiło, no no no… :(
    @ rodzynek : megafauna wyginęłaby dopiero właśnie przy egzegezie :)

  28. Dobra, panowie, widzę, że trzema wersami psalmu 104-ego przeciążyłem was poznawczo.
    Może w takim razie odnieście się do tego co napisałem przy pterozaurach:
    https://archeowiesci.wordpress.com/2009/01/08/pterozaury-wzbijaly-sie-do-lotu-z-czterech-konczyn/

    Ciekaw jestem opinii, kogoś kto zna się na rzeczy.

  29. @ Woj Ciech
    „chciałem prosić o przytoczenie mi rzeczonego wersetu Rdz 2,4 i podanie tłumaczenia Biblii, z którego pochodzi bo u siebie (Biblia Tysiąclecia) nic o żadnym dniu tam nie znalazłem.”
    – Prośbę spełniam: oto transliteracja tekstu hebrajskiego Rdz 2:4: „Eleh toledot haszamajim weha’arec behibare’am be-jom asot Jehwah Elohim erec weszamajim”, którego dosłowne tłumaczenie brzmi: „Oto są dzieje niebios i ziemi, gdy zostały stworzone, W DNIU (hebr. be-jom), w którym Jahwe Bóg uczynił ziemię i niebiosa”. To samo słowo „jom” użyte jest dla określenia okresów stwórczych oraz jako część doby w Rdz 1:5. W jaki sposób to oddają różne przekłady masz tu: http://www.biblia.info.pl/biblia.php . Przekłady dzielą się na dosłowne i niedosłowne (zachowujące zasadę ekwiwalencji dynamicznej). Księga Rodzaju w BT zalicza się do niedosłownych (zob. M. Piela „Grzech dosłowności we współczesnych polskich przekładach Starego Testamentu” s. 288).
    Pozdrawiam

  30. Woj Ciechu, nie wiem czemu, ale cały czas, permanentnie czytam komentarze u kłócących się osób, które tak naprawdę są docinkami, mającymi w treści takie słowa, jak Twoje, czyli porównywanie do rasizmu, nacjonalizmu, ksenofobii i innych pospolitych słówek oraz to, że trzeba zniżyć swój poziom, żeby ciągnąć kłótnię z kimś, kto swoimi postami „rujnuje obraz siebie jako poważnego rozmówcy”. Pierwszy wyjechałeś, że nie umiem czytać dobrej poezji, dając mi do zrozumienia, że Biblia jest dla takich, którzy uważają siebie za znawców dobrej poezji, czyli dla wąskiego grona, stosując tym samym podział na lepszych (światłych, bo umieją czytać Biblię) i gorszych (bo są przeciwni uważaniu jej za informator co do początków świata). Na takie rzeczy, jak początek świata trzeba spojrzeć od strony nauki, która stosuje najodpowiedniejsze na ten czas metody. Zderzanie hadronów szybciej dostarczy nam informacji o stworzeniu Wszechświata niż Biblia i tego nie można podważyć. Użyłem słowa „duchowni”, nie rozkładając tego na prostsze czynniki. Pisali ją ludzie takim językiem, jakim widzieli świat. A na pewno w starożytności żyła ciemnota (ostre słowo, które „zmusza Ciebie do czytania moich gruboskórnych, kwaśnych opinii o poezji choćby”) i nie ma co, ale mimo wykształcenia autorów Biblii, pisali zbyt często o rzeczach nieznanych. Byli lekarzami, umysłami ścisłymi i co z tego? Widzieli błękitne niebo, na których w nocy pojawiały się gwiazdki, z chmur waliły pioruny i deszcz, a świat wyglądał na płaski – takim go uznali, bo za mało wiedzieli. Interpretowali te zjawiska, jak poeci z romantyzmu, którzy w zachodzie słońca (nie wschodzie, bo ciężko byłoby im wstawać) potrafili dopatrywać się lejącego się żaru i innych cudów, tylko to wszystko pięknie ubierali w słowa. Mógłby nie jeden uznać, że mają urojenia, jednak człowiek zamknięty na świat z powodu choroby psychicznej nie pisze żadnej poezji i jest tym samym uznany za mniej wartościowego. Zostawmy to, że jeden był na wysokim stanowisku w Egipcie przez 40 lat. Będąc prawnikiem, czy politykiem człowiek nie jest znawcą gatunków i ich ewolucji. Według Biblii Noe zabrał po 1 parze każdego gatunku, które po potopie miały znów zasiedlić Ziemię. Tu jest nieprawda. Tak też jest w przypadku zajęcia przez ludzi kontynenty. Znano je trzy i każdemu przypisano wędrowcę (nie wnikam w ich imiona), a potem co? Rodzili przez żebra swoich klonów. Zupełnie jak w bajeczce albo w filnie sf. Nie miano pojęcia o Ameryce i Australii. Uznajemy wierzenia Aborygenów za nieprawdziwe, bo Oni myślą, że są tam od początku, a naukowcy wydumali, że tylko od 40 000 lat. Jako człowiek patrzący na świat realnie, nie za pomocą serca, jak to się zdarza miłośnikom dobrej poezji, nie uznaję Biblii za coś, co przybliżyłoby nam powstanie człowieka. Nie lubię słowa „dyskryminacja”, jest ono trochę nadużywane, ale, biorąc pod uwagę maturę, która zmusza ucznia do zdania humanistycznego przedmiotu (język polski), by dostać się na studia choćby ścisłe, jest dyskryminacją tych, których nie interesują, a na pewno nie dotyczą wszelkiego rodzaju wierszyki, epopeje (poruszające w kółko te same tematy o życiu) i mitologia grecka (ewidentnie jestem zagorzałym zwolennikiem mitologii słowiańskiej i germańskiej, ale ministrowie edukacji widocznie nie wiedzą, że panuje zbytnia fascynacja Grecją).

  31. „Zderzanie hadronów szybciej dostarczy nam informacji o stworzeniu Wszechświata niż Biblia i tego nie można podważyć”.

    Dzięki, jakiś tam maciek.

    Nie mam zamiaru odnosić się do czyichś poglądów religijnych czy też ich braku (tak długo, jak nikt nie bierze się za ewangelizację).

    Uważam jednak, że powoływanie się na Biblię jako coś więcej niż kronika odległych czasów (z elementami PR, każdy lubi coś poprawić o sobie) na naukowym blogu i wręcz głoszenie poglądów opartych na wierze a nie na dowodach czy choćby poszlakach jest zwykłym obrażaniem inteligencji zaglądających tu osób.

    Pozdrawiam,
    Jarek.

  32. Zwykle głoszący prawdy objawione robią z siebie pośmiewisko takimi krucjatami.
    Ach! Ta ich natchniona wiara w wiedzę!

  33. A figa z makiem.
    Bardzo jestem ciekaw waszych opinii i analiz jak dokladnie miałaby powstać i wyglądać owa warstwa nanodiamentów, o którą się w artykule rozchodzi. Jakoś do tego wam nie spieszno.

    A że mam prawo w wielkości stworzeń dopatrywać się wielkości Stwórcy to oczywista.

    Nie uzurpujcie sobie prawa do nauki dla ateistów i pogan, wyganiajac katolików po odpusty, to przeczy rozsądkowi i historii. Takie podejście „jest zwykłym obrażaniem inteligencji zaglądających tu osób.”

    Proszę, w miarę możliwości, o recenzje tego co napisałem przy pterozaurach, bo nie jestem pewien, czy nie pomieszałem tam numeracji palców : )

  34. A czy ktos wygania gdzies katolikow?
    Niech tez sie oddadza nauce, niech zaczna samodzielnie myslec.
    Niech tylko nie uzywaja argumentu:
    „Ja wierze, bo tak jest zapisane w Biblii!”
    To Ty sam jako pierwszy dales dziwna wstawke.
    Bij sie w piers i obiecuj poprawe!
    Pozdrowka!

  35. ‚“Ja wierzę, bo tak jest zapisane w Biblii!”’
    hej, hej, hej Gdzie ja tak napisałem?

    To, że „jakieś tam maćki” maja takie wyobrażenie i im się czerwona lampka na słowa: psalm, Bóg i katolik zapala to nie znaczy, że ja kiedykolwiek w swoim życiu, nawet jako dziecko, posądzałem Jahwe o pompatyczność i czarodziejskość siedmiu dni stwarzania. Ręczę, że sam autor opisu stworzenia jest zdziwiony wywodami na temat, że „to musiało byc dłużej”. Alegoryczność u homo TVcus jest żenująco niska. Izraelitom do głowy by nie przyszło, żeby alegorie czytać literalnie. To po prostu oczywiste foux pas. A o oczywistościach się nie dyskutuje. I łamanie tego dobrego zwyczaju mnie rozbawiało i zainspirowało do:
    “No a to to już zupełnie zachwiało moim postrzeganiem świata. 80 To ile to wszystko trwało? Osiem, …, dziewięć dni? dłużej? 8-0 ”

    Panowie, czytajcie ze zrozumieniem i przy założeniu pewnego poziomu inteligencji emocjonalnej autora.

    P.S. No jaka dziwną wstawkę?

  36. O to Ci chodzi? Co mi zarzucasz?

    „Biblia o wymieraniach:
    “27 Wszystko to czeka na Ciebie, byś dał im pokarm w swym czasie.
    28 Gdy im udzielasz, zbierają; gdy rękę swą otwierasz, sycą się dobrami.
    29 Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu.”
    [ Ps 104 (103) ]

    Dziękuję za ten portal, pozwala plastycznie doznać i docenić liryzm, a zarazem konkretność Pisma Świętego. Cud, życia, stworzenia.”

  37. „Izraelitom do głowy by nie przyszło, żeby alegorie czytać literalnie.” ?
    Ja już wiele razy czytalam, ze to Bog im dal prawo do ziemi. Wlasnie ogladam w TV egzekwowanie tego prawa. Zdeczko przedobrzyli.
    Ps. Ta o konkretnosci Pisma Swietego? Cudzie, stworzeniu?

  38. Do wszystkich, którzy powołują się na „inteligencję”, „naukę” i coś tam coś tam (jak mawia pewna posłanka):
    1. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś uważający się za człowieka inteligentnego należącego do zachodniej kultury nie przeczytał Biblii.
    2. Nie powołuję się na Biblię dlatego, że jacyś Izraelici doszli na podstawie do kreacjonistycznych wniosków i je zapisali dla potomności. Powołuję się na Biblię, ponieważ jest ona inspirowana przez Stwórcę, jest przekazem od Boga, który MA PRAWO co nieco się wypowiadać na temat swoich dzieł.
    3. Izaak Newton powiedział: „Żadna nauka nie jest tak udowodniona, jak nauka Biblii”. On ją preczytał (do końca).
    4. Czym różnią się ci, co skonstruowali zderzacz hadronów, od tych, którzy skonstruowali bomby zruzcone w 1945 roku na Hirosimę i Nagasaki?
    5. Jesteśmy na blogu poświęconym archeologii, dlatego nie da się nie powoływać na Biblię, największe jednorodne źródło wiedzy o starożytności.
    5. Historycy nie widzą, jak zginął generał Sikorski i kto stał za zamachem na JFK. Wiedzą natomiast, że Mojżeszowi na Synaju nikt się nie ukazał.
    Pozdrawiam,

  39. Wracając do meritum sprawy, czyli braku kraterów. Prawdapodobne ich usytuowanie opisane jest w tym artykule i komentarzach do niego : http://www.newscientist.com/article/dn11909-did-a-comet-wipe-out-prehistoric-americans.html

  40. Woj Ciech składa honory maćkowi.

    „Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.”
    (2P 3,8 )

  41. @ maciek – trochę się rozpisałeś, pozwól że punkt po punkcie odpowiem:
    1. znajomość Biblii – owszem, są tacy, co przeczytali całą Biblię, ale co z tego może wyniknąć? Jerzy II, ks. Hesji, od l9.go roku życia przeczytał Pismo św. 28 razy w przeróżnych językach, co mu nie przeszkodziło wydać kilkaset wyroków śmierci, często mało uzasadnionych. Nie może się on jednak mierzyć z takim Benedyktem Capow, który Biblię przeczytał od deski do deski 53 razy. Uważam, że wrażliwy człowiek współczesny nie jest w stanie tak sobie po prostu przeczytać Starego Testamentu, można to tylko studiować w niewielkich porcjach.
    2. Biblia i Żydzi – ano właśnie, na podstawie obietnicy z Biblii Żydzi wyrzynają Palestyńczyków (jak już ich wyrżną – wtedy jak myślę to Arabowie zrobią to samo z Żydami).
    2a. Biblia i Stwórca – Biblia przedstawia takie cechy Stwórcy, które są absolutnie wewnętrznie sprzeczne, więc taki wszechwiedzący i wszechmocny Elohim, czy Adonai po prostu istnieć NIE MOŻE (jeśli ktoś jednak uważa, jest to tajemnica boska, czy tajemnica bytu – niestety jest odporny na logiczne argumenty, i sam wyłącza się z dyskusji).
    3. Newton – tutaj byłbym ostrożny, wielki uczony Izaak Newton to angielski humbug, podobny do człowieka z Plitdown (tak twierdzi coraz więcej badaczy, jak podsumowuje dość szczegółowo w pracy „Życie Newtona” F. Manuel. Newton zostawił obszerne zapisy swych obliczeń biblijnych, ale nie odkryto w tym konkretnego.
    4. różnica pomiędzy konstruktorami zderzacza i bomby – oczywiście, między naukowcami różnicy specjalnej nie ma, jest tylko w wykorzystaniu ich wynalazków. Nawiasem mówiąc – gdyby Amerykanie nie użyli tych bomb – fanatyczni przywódcy Japonii prowadziliby walkę jeszcze co najmniej ro, i zginęłoby najmniej 1,5 mln ludzi, a nie kilkaset tysięcy.
    5. Archeologia a Biblia – owszem, archeologia Bliskiego Wschodu odkrywa fakty, o których mówi Biblia, ale odkrywa i inne, o których w Biblii ani słowa. Trzeba pamiętać i u uświadomić sobie, że biblia nie jest ani opisem świata, ani historią, nawet historią narodu wybranego, jest to księga teologiczna, która na różnych przykładach dostosowanych do ich wiadomości i światopoglądu opowiadała Żydom jak było i jak mają postępować.
    6. Sikorski, Kennedy i Mojżesz – trochę śmieszne zestawienie, ale o W. Sikorskim wiadomo, co robił, i kiedy został zamordowany choć szczegóły morderstwa kryją archiwa angielskie, kremlowskie i być może jeszcze jakieś inne, podobnie można powiedzieć o JFK, natomiast dane o Mojżeszu pochodzą z nieporównywalnych źródeł, tyle razy przepisywanych i zmienianych, że trudno o jakąś wiarygodność..
    Zatem – z Biblią ostrożnie, a na tym forum zajmijmy się archeologia czy paleontologią.

  42. >>>Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień

    właśnie. Więc po co niektórzy upierają się, że musi być siedem dni, a jak twierdzi się, że 4,5 mld lat, to krzyczą, że „kłamstwo”, że ateizm i „ofensywa materializmu”

    @Woj Ciech – tylko nie mów, że takich nie ma. Akurat ci są najgłośniejsi. Cały ruch kreacjonistów młodoziemskich na tym polega. Ponieważ nie mają oni żadnych osiągnięć naukowych w dokumentowaniu i testowaniu swoich teorii, posługują się manipulacjami medialnymi, aby przekonać niezorientowanych ludzi, że opinia nauki i zgromadzone dotąd tysiące empirycznych danych świadczą o czymś przeciwnym, niż w rzeczywistości. Są to zapewne ludzie słabej wiary, którzy jak czytają, że siedem dni, to siedem dni, a jak napisane, że z gliny i żebra adamowego, to właśnie z tych materiałów, a nie z jakiejś małpy. I takim ludziom wiara się spod nóg usuwa, gdy rzeczywistość staje w sprzeczności z DOSŁOWNYM rozumieniem tekstu, bo nie są w stanie sami sklecić najprostszej alegorii. Silna i dojrzała wiara wszystko przetrwa, a z owoców rozumu i doświadczenia tylko skorzysta.

    w rzeczywistości odpowiednia interpretacja Biblii pozwoli na wyeliminowanie wszelkich rzekomych „sprzeczności między Biblią a prawdą”. Ale to już zmartwienie chrześcijańskich i żydowskich teologów, już tyle razy wszystko reinterpretowali :-) Nauka i Biblia nie są sprzeczne. Ale też nie są zgodne! Bo nauka zajmuje się starymi kośćmi, DNA, gwiadami i kamieniami. Zasady jej metodologii są te same dla ateisty i katolika, ale jej horyzont poznawczy ograniczony. Do Stwórcy – czy Jego braku – nie sięga. Nie jest to jej zmartwienie ani zainteresowanie.

    ani też wiara nie ma nic do nauki, a Biblia nie jest podręcznikiem – ani astronomii, ani biologii, ani paleontologii, ani nawet nie historii Bliskiego Wschodu. Choć jest jednym z wielu źródeł dla tej ostatniej…

    NOMA – Non-Overlapping Magisteria, koncept wymyślony przez S.J.Goulda, to najlepsze rozwiązanie. Zostawia nauce kości, skały i geny, a „Bogu co boskie” i wszystko gra.

  43. Wydaje się, że zasiedlenie lądu amerykańskiego nastąpiło kilkakrotnie, i to z różnych kierunków. Niewątpliwie – pierwsi ludzie napotkali tam przedstawicieli megafauny, i polowali na nich, ale przypisywanie ludziom wybicia do ostatniego przedstawiciela tych kilkunastu gatunków jest raczej mało prawdopodobne, tak że teoria komety-zabójcy brzmi dość prawdopodobnie. A co do braku krateru, to trzeba pamiętać, że po częściowym stopieniu lodowca na obszarze obecnych Wielkich Jezior rozciągało się Jezioro Champlain, prawdziwe morze śródlądowe, które gwałtownie spłynęło na południe po przerwaniu okalającej go bariery skalno-lodowej, i te wody mogły całkowicie zmyć ślady nawet wielkiego krateru.

  44. @eptesicus: „Bogu co boskie”?

    Dokładnie : )
    „15 On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
    16 bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.” (Kol 1 16-17 )

    „kości, skały i geny” też!
    : )

  45. @eptesicus:
    + nauka, oczywiście!

  46. …, że o ewolucji nie wspomnę! : )

  47. Aż niedobrze się robi od tych religijnych komentarzy. Czy nie ma haka na nawiedzonych głoszących owe „prawdy objawione”?

  48. Niestety Mariuszu, nie ma haka na nawiedzonych i dotyczy to zarówno nawiedzonych religijnie, jak i nawiedzonych ateistów. Odrzucanie tekstu Biblii tylko dlatego, że mówi o Bogu i Jego ingerencjach w życie ludzi jest co najmniej nieuczciwe intelektualnie. Zwłaszcza, że jest to najpoważniejsze i największe źródło wiedzy o starożytności.

  49. Nie ma nic przeciwko traktowaniu Biblii jako źródła wiedzy historycznej. I tak jak w życiu – nie bezkrytycznie.
    Ale te teksty typu: „jest ona inspirowana przez Stwórcę, jest przekazem od Boga, który MA PRAWO co nieco się wypowiadać na temat swoich dzieł” są niepoważne. Jaki stwórca? Jakie prawa? No bez przesady!
    I tylko nie każ mi obalać rzeczy, które nigdy nie zostały udowodnione. Nie mam ochoty na jałowe dyskusje.

    Weźcie ludzie na wstrzymanie, spotkajcie się w swoim gronie na herbatce w salce katechetycznej i tam fantazjujcie.
    Tutaj zamilknijcie.

    Jak czytam, nikt nie zaczynał tutaj swojego wpisu od tekstu: „Boga nie ma, więc…”.

    Poglądy religijne, lub ICH BRAK, to osobista sprawa każdego człowieka. Uszanujcie innych.

    I nie róbcie jaj z fajnego bloga.

    Pozdrawiam.

  50. No widzisz, Mariusz, ale tych rzeczy nie da się oddzielić od siebie. Treść Biblii jest mocno zakorzeniona w historii starożytnej, odróżnieniu od np. filozofii Platona czy Zaratustry lub różnych mitologii.
    Archeolog i historyk musi (po prostu musi) ustosunkować się do takich wydarzeń historyczncyh, jak: ogólnoziemski potop z czasów Noego, rządy Józefa w Egipcie i osiedlenie się potomków Abrahama w delcie Nilu, plagi egipskie i wyjście Izraelitów pod wodzą Mojżesza z Egiptu i ich przejście przez Morze Trzcin, prawo dane na Synaju, podbój Kanaanu pod wodzą Jozuego włączając zdobycie Jerycha, powstanie państwa żydowskiego pod panowaniem Saula i Dawida, potęga tego państwa za Salomona i jego rozpad po jego śmierci, podbój Samarii przez władców asyryjskich w VIII w pne, podbój Judy i zdobycie Jerozolimy przez Nabuchodonozora II, wzdobycie Babilonu w 539 przez wojska medo-perskie pod wodzą Cyrusa Wielkiego, powrót Żydów do Judy i odbudowa świątyni w V w pne, podbój Judy przez państwa hellenistyczne, a potem przez Rzymian, pojawienie się w I wieku człowieka imieniem Jezus, jego cuda, śmierć i zmartwychwstanie, pojawienie się nowej grupy religijnej – chrześcijan. Itp, itd. Żadna z tych rzeczy nie jest kwestią wiary, poglądów religijnych albo fantazjowania. Albo się te rzeczy wydarzyły, albo nie. Historia, czysta historia.
    Pojęcie „archeologia biblijna” jest dość sztuczne. Tak naprawdę oprócz archeologii Palestyny, z Biblią ma związek asyriologia (Sumer, Babilon, Asyria), oczywiście egiptologia, papirologia, archeologia egejska, perska-irańska, rzymska i wogóle coś, co w Polsce (za Michałowskim) nazywamy archeologią śródziemnomorską. Poza tym również archeologia pradziejowa i paleontologia też jakoś odnoszą się do tematów poruszanych przez pisarzy biblijnych.
    Ale oczywiście w swoich komentarzach uwzględnię wszelkie zasady ustalone przez Autora bloga. (Choć już kiedyś zostałem zapewniony, że wierzących w nadludzkie natchnienie Biblii nie spotyka ostracyzm).
    A blog jest rzeczywiście fajny i nikt tu jaj z niego nie robi.

  51. No, a co z tymi nanodiamentami? Jak ta warstwa wygląda i jak powstała? Te nanodiamenty były składnikiem popiołów z wybuchu, tak?

  52. „ogólnoziemski potop” czy potop?
    Tak na marginesie, historia Noego o potopie w Biblii jest plagiatem. :-)

    „prawo dane na Synaju”? Mówił tak jeden gość. Chyba schizofrenik.
    Twierdził, że słyszał głosy, które kazały mu wyrzynać Amalekitów itd. Te głosy ponoć były od nieskończenie miłosiernego boga,
    którego nikt nie może zobaczyć.
    Ale gość go widział! Tylko w odludnym miejscu i bez świadków. :-)
    I jakie dane to prawo? Spisane z egipskiej Księgi Zmarłych.
    Kolejny plagiat.

    Jakie zdobycie Jerycha?
    Chodzi o to Jerycho, które upadło przynajmniej 200 lat przed owym zdobyciem przez Izraelitów?
    Każdy władca lubi sobie przypisać więcej zasług, niż można.

    „cuda, śmierć i zmartwychwstanie”?

    Po co przytaczasz historię państwa Izrael, to nie wiem.
    Po co ta cała wyliczanka?

    Biblia jest jednym ze źródeł.
    Ale Biblia to nie wszystko.
    Należy się na niej opierać. Ale nie tylko na niej.
    Tym bardziej, że opowieści biblijne to raczej echa autentycznych wydarzeń a nie źródło wiedzy historycznej.
    A już na pewno nie stworzenia świata.

    „Żadna z tych rzeczy nie jest kwestią wiary, poglądów religijnych albo fantazjowania.”
    Fajne zdanie.
    Zwłaszcza w połączeniu z:
    „Biblię, ponieważ jest ona inspirowana przez Stwórcę, jest przekazem od Boga”.
    To Twoje słowa, prawda? :-)

    Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post. Nie o historii Bliskiego Wschodu pisałem.

    Mariusz.

  53. @Mariusz K.
    Daj sobie spokój, pisz swoje, z ludźmi z którymi chcesz- ich (fundamentalistów) pomiń. Nie są warci twojego czasu i uwagi.
    Fryderyk Nietsche (nie jestem jego zwolennikiem, żeby była pełna jasność)), powiedział kiedyś w podobnej polemice zadziwiająco trafne zdanie: „W to co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże chciałbyś dowodami obalić?” Teraz widzisz siłę ślepej wiary- nie zwalczysz jej. Jednak jak się zastanowisz, wcale nie musisz- niech natchnieni pieniacze robią to co lubią/muszą, to silniejsze od nich- jak każdy aspekt sfery popędowej.

  54. @glaude
    Pojechałeś Palikotem, glaude, i chyba przekroczyłeś pewne granice.
    Po pierwsze, nie jestem żadnym motłochem, po drugie, moja wiara nie jest ślepa, lecz poparta wieloma dowodami. Są oczywiście ludzie (do nich zaliczał się Nietsche), dla u których słowo Bóg wywołuje alergię i najchętniej widzieliby to słowo tylko ze zwotem „…jest martwy”. Ale nie jest, w odróżnieniu do w/w filozofa.

    @Mariusz K.
    Przeczytanie 66 starożytnych ksiąg wchodzących w skład Biblii i śledzenie na bieżąco osiągnięć archeologii biblijnej wymaga oczywiście trochę więcej wysiłku intelektualnego niż przeczytanie i bezkrytyczne przyjęcie „Opowieści biblijnych” Kosidowskiego, lecz – uwrzerz – naprawdę warto.

  55. Po pierwsze to Ty przekroczyłeś granicę już wcześniej, mieszając w to religię (tzn. Ty się podłączyłeś pod @Woj Ciech). Po drugie przekraczasz kolejną mieszając w to dodatkowo politykę (vide Palikot- chcesz sobie z nim/o nim podyskutować, to rób to gdzie indziej)- a po co mieszasz?, nie wiem. Ja trzymam się od jednego i drugiego z daleka.
    Po trzecie to był cytat, jeśli nie zauważyłeś.
    Po czwarte Biblia była absolutem, narzucanym siłą i nie była poparta dowodami, tym bardziej naukowymi.
    Po piąte to co dla polskiego katolika jest święte nie musi takie wcale być dla kilkust milionów, jeszcze bardziej fundamentalnych muzułmanów- i oni też nie mają według mnie racji. A gdzie reszta świata? Jest więcej wielkich religii. To który bóg jest największy, albo jedyny? I jak to uzasadnisz? Czy myślisz, że dla mnie dyskusja na te tematy ma sens. NIE MA.
    Może mieć jednak dla Ciebie- tylko proszę, nie tutaj- to nie jest blog religijny. Oczywiście ostatnie zdanie i tak należy do Wjtka …

  56. @Maciek
    „moja wiara nie jest ślepa, lecz poparta wieloma dowodami.”
    Skoro są dowody to nie pisz „religia” tylko „wiedza”, nie „wierzę” tylko „wiem”.
    I podziel się z resztą Świata tymi dowodami.
    Tyle ludzi na rozdrożu zastanawia się nad swoja słabą wiarą a Ty trzymasz dowody tylko dla siebie. Nieładnie.

    Naprawdę nie wiem, ile wysiłku intelektualnego kosztowało Cię przeczytanie tych wszystkich ksiąg. Jeśli zbyt wiele, to może już nie czytaj tyle, bo jeszcze sobie coś uszkodzisz.
    Ale jestem pełen podziwu dla Ciebie. Naprawdę.
    Ja przebrnąłem tylko przez fragmenty.

    Książki „Opowieści biblijne” nie czytałem. Nazwisko Kosidowski też pierwszy raz słyszę.
    Studiowanie Biblii to nie jest moje hobby, ale kto wie, może kiedyś, w wolnej chwili, zerknę do tej książki. Dla jakiejś odmiany. I na pewno nie będę bezkrytyczny.

  57. @ Mariusz K.
    Dzielę się swoimi przemyśleniami z resztą świata na swoim blogu (znajdziesz go, gdy klikniesz na imię). Zapraszam.

    @ Glaude
    Moje komentarze na blogu Archeowieści pojawiają się na długo zanim Woj Ciech znalazł tę stronę.
    Nie jestem katolikiem, a moje komentarze nie dotyczą doktryn religijnych, ale wydarzeń historycznych i odkryć archeologicznych. Różnicę wykazałem powtyżej.
    Wyrażenie „pojechać Palikotem” nie dotyczy polityki, tylko (mówiąc eufemistycznie) pozbawionej taktu i niemerytorycznej formy dyskusji.

  58. Dyskusja przestała być merytoryczna, w momencie „wrzucenia” do tematu zagłady północno-amerykańskiej magafauny religii. Ja nie wchodzę na portale, fora i blogi religijne i nie sieję tam zamętu- mam na tyle taktu i uczuć demokratycznych.
    Poza tym wiem, ze od dawna piszesz na tym blogu, dziwi mnie tylko, że dałeś się omamić @Woj Ciech- najwyraźniej przykład pana Kijewskiego nie nauczył Cię niczego.

  59. Ależ glaude, ja właśnie zaprzeczyłem wnioskowi Woj Ciecha nt. Psalmu 104. Cały czas bronię naukowości Biblii i ostrzegam przed wyciąganiem z niej zbyt daleko idących wniosków :)
    Natomiast (całkiem merytorycznie) dochodzę do wniosku, że powyższa archeowieść jest przykładem renesansu katastrofizmu Cuvierowieskiego, który został niemal odrzucony pod koniec XIX i w XX wieku na rzeczy aktualizmu Huttona, Lyella i Darwina. A że katastrofizm wiąże się z zagadnieniem Potopu… cóż.
    Dzięki jednak za przestrogę. Pozdrawiam.

  60. Ja też- „zdejmijmy rękawice i zawieśmy je na kołku”.
    A swoją drogą Wojtek będzie miał coraz więcej roboty z panami (paniami też) Kijewskimi.

  61. ….Maciek napisał: „ja właśnie zaprzeczyłem wnioskowi Woj Ciecha nt. Psalmu 104”

    Macieju. Jakiemu wnioskowi? Napisz, z łaski swojej, jaki wniosek w moim komentarzu wyczytałeś. Wtedy to będzie miało sens.

  62. To jest mój komentarz:
    ‚Biblia o wymieraniach:
    “27 Wszystko to czeka na Ciebie, byś dał im pokarm w swym czasie.
    28 Gdy im udzielasz, zbierają; gdy rękę swą otwierasz, sycą się dobrami.
    29 Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu.”
    [ Ps 104 (103) ]

    Dziękuję za ten portal, pozwala plastycznie doznać i docenić liryzm, a zarazem konkretność Pisma Świętego. Cud, życia, stworzenia.’

    Możesz, maćku, opisać przypisywane mi subiektywnie przez Ciebie, ponoć zawarte w nim, „moje wnioski”?

  63. I jeszcze jedno pytanie, maćku. Wymień mi cechy charakterystyczne, najogólniejszy schemat wymierania, zapaści funkcjonowania ekosystemu.

  64. (Psalm 104,27-30)x N:
    „27 Wszystko to czeka na Ciebie, byś dał im pokarm w swym czasie.
    28 Gdy im udzielasz, zbierają; gdy rękę swą otwierasz, sycą się dobrami.
    29 Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu.
    30 Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha
    i odnawiasz oblicze ziemi.

    27 Wszystko to czeka na Ciebie, byś dał im pokarm w swym czasie.
    28 Gdy im udzielasz, zbierają; gdy rękę swą otwierasz, sycą się dobrami.
    29 Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu.
    30 Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha
    i odnawiasz oblicze ziemi.

    27 Wszystko to czeka na Ciebie, byś dał im pokarm w swym czasie.
    28 Gdy im udzielasz, zbierają; gdy rękę swą otwierasz, sycą się dobrami.
    29 Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu.
    30 Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha
    i odnawiasz oblicze ziemi.
    …”

    dołek,
    górka,
    dołek,
    górka,
    ….

    Zapytam sarkastycznie ( chociaż już nie wiem czego się spodziewać po szanownym gronie „mędrców” …).Słyszał ktoś z Was o sinusoidzie i ruchu oscylacyjnym?

  65. Jezus jest Panem!

  66. No myślę, ze nie laską :P

  67. „Zapytam sarkastycznie ( chociaż już nie wiem czego się spodziewać po szanownym gronie “mędrców” …)”
    – słaby z Ciebie chrześcijanin, zaniedbujesz cnotę pokory

  68. Puk, puk!
    Czy to Strażnica Online?
    Chociaż, tak na marginesie, nawet świadkowie Jehowy nie są tak natrętni na ulicy jak co poniektórzy tutaj.

    A myślałem, że o kraterach itp. coś poczytam.


  69. Ja też liczyłem na kratery i wyjaśnienie kwestii diamentów, ale „doprawianie mi gęby” bardziej pociąga zgromadzonych.
    Nie pozwalam na przeinaczanie mojego wpisu i tyle.
    Dla jasności, jestem katolikiem.
    Niech żyje Benedykt XVI!
    Jezus Chrystus jest Panem!

  70. Woj ciech, napisz jeszcze, że jesteś księdzem. Wiesz, że już nie jeden katolik Cię odrzucił, przez te twoje obnoszenie się z wiarą, zresztą w dziwny trochę sposób. Nikt tu nikomu nie życzy śmierci, żeby wznosić toasty za czyjeś życie.

  71. @Woj Ciech
    A kogo to obchodzi, kim Ty jesteś?
    Może jeszcze o swoich preferencjach seksualnych zaczniesz opowiadać?
    Tu nie kozetka psychoanalityka.

  72. @ike
    Nie palikotuj.

  73. Też myślałem że poczytam i pogadamy o kraterach itp. Cóż, temat przeszedł na religie… Szczególnie i zwłaszcza przez @Woj Ciecha…
    Jednak czy dyskusja z tym „panem” ma większy sens tutaj? na Archeowieściach?

    Do @ Woj Ciecha: Mógłbyś się wypowiadać normalnie? Nie przytaczając co chwila Biblii? Lub wogóle nie pisać?? Bo powiem Ci, że to nie jest strona o religii, psalmach, robieniu sond czy ktoś jest wierzący czy nie (bo to indywidualna sprawa), czy ktoś wierzy w Biblie czy w Koran, czy czyta dobrą poezje czy nie… To nie ma sensu naprawdę. Przerzuć się na inne strony. Bedzie to dobre dla wszystkich. Mówię do Ciebie spokojnie, widzisz że wszyscy, prawie, się na Ciebie irytują. Więc naprawdę, zmień coś, i nie obnoś się z tym że jesteś katolikiem (bo twierdzisz że jesteś). Przyjmij to, że wiara to dosyć drażliwy temat, każdy ma inne zdanie i nie każdy chcę o niej słuchać. Dziękuje i Pozdrawiam wszystkich, także Woj Ciecha.

  74. I gdybyś mógł nie wysyłać ponad 2 postów naraz pod sobą?? Proszę.

  75. No i co z tymi nanodiamentami?
    Ogólny mechanizm masowych wymierań też mnie interesuje.
    Ktoś się konstruktywnie wypowie?

    Dziękuję za pozdrowienia : )
    Króluj nam Chryste!

  76. Po co chcesz o czymkolwiek dyskutować?- przecież wszystko masz dokładnie wyjaśnione w „megapodręczniku do wszechnauk”, w „Biblii”. Wystarczy tylko, że otworzysz ją na właściwej stronie.
    Musisz się tylko naprawdę uważnie wczytać ;)

    Szczęść Boże

  77. Widzę, że Ty, glaude, wyspecjalizowałeś się w atakologii słownej, a aktualnie piszesz doktorat z przyprawiactwa gęby.

  78. Ktoś mi może wyjaśni, albo pokieruje do materiałów o nanodiamentach?
    Pierwszy raz o czymś takim słyszę.
    Jak powstały same diamenty, a potem ich warstwa?
    Zetknął się ktoś z Was z takim zjawiskiem?
    Może jakieś linki do zdjęć?
    Czy powstawanie nanodiamentowych warstw zazwyczaj towarzyszy upadkom wielkich meteorytów?

  79. Za to Ty wyspecjalizowałeś się w atakowaniu ludzi Biblią. I aktualnie udajesz głupa, nie odpowiadając nawet na mój post i nie stosujesz się do tego żeby nie pisać wszystkiego pod sobą! Ogólnie wkurzyłeś mnie… a teraz udajesz niewiniątko i pytasz się wszystkich wokół o rzeczy związane z tematem. Teraz to sobie sam znajdź, dziękuje.

  80. @student B52_zły
    Są tu dwaj nawiedzeni pieniacze, z którymi dyskusja to strata czasu. Oni tak mają. Jednego z nich znam – to idiota.

    @Woj Ciech
    Nikt Ci gęby nie przyprawia. Nie gęby. Zamknij już swoja Biblię i sprawdź w realu, czy Ci kto rogów nie przyprawia.

  81. http://ecodziennik.pl/2009/01/kometa-nanodiamenty-i-wyginiecie-mamutow/

  82. „Temperatura jaką wytworzyła eksplodująca kometa, stała się przyczyną powstania nanodiamentów.” – zza podanego linku.

    „Autorzy artykułu w “Science” podkreślają, że żadnych szczątków tych ssaków nie znaleziono w warstwach leżących powyżej tej z “nanodiamentami”.” z komentowanego artykułu.

    „…żadnych szczątków tych ssaków nie znaleziono w warstwach leżących powyżej tej z “nanodiamentami”.” To znaczyłoby, że chronologia jest taka:
    1. Kometa, czy meteoryt uderza w Ziemię.
    2.Tworza się nanodiamenty wyrzucone w atmosferę.
    3.Gina wszystkie wymieniane zwierzęta.
    4.Nanodiamenty z czasem opadają tworząc rzeczoną warstwę.

    Mam rację?

    Dalej nie wiem jak wygląda zjawisko powstawania nanodiamentów.

    Maranatha!

  83. @Woj Ciech
    „Dalej nie wiem jak wygląda zjawisko powstawania nanodiamentów.”
    Ponoć tego nikt jeszcze nie wie.
    Gdzieś kiedyś przeczytałem, że analiza wodoru zawartego w nanodiamentach sugeruje, że powstały w czasie wybuchu supernowej.
    A nie w czasie wybuchu przy wejściu w atmosferę. Wtedy się co najwyżej rozproszyły w atmosferze.

  84. Dzięki Iblis!

    Czyli wedle tych źródeł ten jeden, konkretny, meteor zawierał nanodiamenty i powstawanie rzeczonych warstw nie jest powszechnym,przy kolizjach dużych ciał niebieskich z Ziemią, zjawiskiem?

    Nie pamiętasz gdzie dokładnie to czytałeś?

  85. Struktura krystaliczna diamentu:

  86. Warto mieć jakąś perspektywę rozmiarową.
    Nie wiem jakie rozmiary mają nanodiamenty, o których mowa, ale produkowane sztucznie maja rozmiary (jak nazwa wskazuje) kilku nm (nano metrów). Czyli pojedynczy nanodiament zawiera od kilkudziesięciu do kilku tysięcy struktur przedstawionych na powyżej zalinkowanym rysunku.

  87. @Woj Ciech
    Link, który podałeś dotyczy zwykłego diamentu.
    W meteorytach jest znajdowany londsdaleit,
    wysokociśnieniowa odmiana heksagonalna diamentu.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lonsdaleit

  88. Temat dotyczy Ameryki Północnej. Ja mam ciekawostkę związaną z Meksykiem. Naukowcy z uniwersytetu odkryli nowe zastosowanie tequili, produkcja diamentów.

  89. @Woj Ciech
    Wybacz, jakoś umknęło mi Twoje pytanie.
    Nie pamiętam, gdzie czytałem. Na pewno było to coś o meteorytach.
    Tutaj cytuję za stroną:
    http://www.redbor.pl/meteoryty/0_meteoryty.htm#urelity, którą właśnie znalazłem.
    ” Urelity (achondryty oliwinowo-pigeonitowe) – należą do grupy achondrytów pochodzenia plenetoidalnego. Świeże okazy mają czarną skorupę obtopieniową. Wewnątrz są średnio- do gruboziarnistych. Wiele urelitów jest brekcjami. Często zawierają one ciemne okruchy chondrytów węglistych i różnych innych typów chondrytów. Zawierają one również gazy szlachetne charakterystyczne dla wiatru słonecznego co może wskazywać że materiałem wyjściowym do ich powstania był zalegający na powierzchni planetoidy regolit.
    Tło skalne ma barwę ciemo-szarą lub brązowawą. W jego składzie dominują oliwiny i mniej liczny pigeonit. W podrzędnych ilościach występuje troilit, żelazo niklonośne, diament i trydymit. W tle tym tkwią żyłki i nieregularne wydzielenia czarnej materii węglistej (grafit). Zawiera ona mikroskopijne ziarna lonsdaleitu (diamentów 2H) których ilość w ogólnej masie meteorytu może dochodzić do 1%.
    Nie wiadomo jaki jest dokładnie wiek urelitów. Nie znamy również żadnej planetoidy która mogła by być odpowiednikiem ich ciała macierzystego.”

    Ten 1% robi wrażenie. :-)

    I przyznaje się bez bicia, jest też na tej stronie informacja o zwykłym diamencie i jego przypuszczalnym powstaniu.

    Tak czy siak, coś spadło z kosmosu.

  90. @ Życzliwy sąsiad
    Aha, ok. Dzięki za informacje:P będę pamiętał:)

  91. Czyli jeżeli warstwa jest z londsdaleitów to gotowe nanodiamenty przyniósł meteoryt, bo ta odmiana nie powstaje w ziemskich warunkach, nawet tak ekstremalnych jak kolizja meteorytu z Ziemią? Czy takie są uwarunkowania?

  92. ‚Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda…’ (Rdz 1, 24)
    http://nauka.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1162937728&dzi=1159963207&katg=

  93. […] Hipoteza o kosmicznej zagładzie w Ameryce Północnej pod ostrym ostrzałem Około 12,9 tys. lat temu w Ameryce Północnej doszło do potężnej katastrofy wywołanej uderzeniem jakiegoś ciała niebieskiego. Spowodowała ona nagłe ochłodzenie klimatu w efekcie którego wymarło wiele miejscowych wielkich ssaków i zniknęli ludzie tworzący kulturę Clovis – taką hipotezę zaprezentowała parę lat temu grupa naukowców z Jamesem i Douglasem Kennettami (ojciec i syn) na czele (czytaj: Zagłada północnoamerykańskiej megafauny przyszła z kosmosu?). […]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s