Do Koloseum wrócą gladiatorzy?

W słynnym Koloseum już wkrótce mogą pojawić się gladiatorzy. Zachęca do tego Umberto Broccoli, który odpowiada za nadzór nad zabytkami archeologicznymi Rzymu.

colosseum_11-7-2003

Wnętrze Koloseum. Z lewej strony widać drewniany krzyż.

Jego zdaniem pięć milionów turystów odwiedzających rocznie Koloseum powinno móc zobaczyć jakie atrakcje to miejsce oferowało dawnym mieszkańcom Rzymu. Turyści powinni poznać wygląd, zapach i dźwięki starożytnego Rzymu.

Na razie nie postanowiono jeszcze, czy walki będą toczone, na arenie Koloseum, czy poza nią. Miałyby one być częścią atrakcji szykowanych na 2000-lecie urodzin cesarza Wespazjana, który zaczął budowę najsłynniejszego amfiteatru rzymskiego imperium.

Według Broccoliego walki powinny być jak najbardziej autentyczne. – Gladiatorzy byli wulgarni, spoceni, śmierdzieli i klęli. Czemu nie pokazać ich takimi, jakimi naprawdę byli? – powiedział dziennikarzom.

Jednocześnie pojedynkom miałaby towarzyszyć lektura pism Seneki o życiu i zwyczajach gladiatorów.

Na podstawie Times Online.

Moim zdaniem pomysł jest interesujący, ale takie pokazy nie powinny odbywać się w Koloseum. Myślę, że wiele osób może urazić rekonstruowanie tam jednej z najbardziej barbarzyńskich rozrywek ludzkości. Ruiny amfiteatru już dawno stały się symbolem prześladowania chrześcijan. Wielu katolikom jednoznacznie kojarzą się one z najważniejszą Drogą Krzyżową co roku transmitowaną przez telewizje wielu państw.

Trochę nie widzi mi się odtwarzanie brutalnych walk śmierdzących i klnących gladiatorów pod stojącym w Koloseum krzyżem, o którym tak 28 lat temu mówił Jan Paweł II: „I oto tu, na tym miejscu, na którym – według tradycji – deptano ludzi i wydawano na śmierć za Chrystusa – w Koloseum – stanął od dawna krzyż na znak godności człowieka ocalonej przez Krzyż. Na znak prawdy o Boskim początku i celu jego pielgrzymowania. Na znak miłości i miłosierdzia, które dźwiga z upadku i za każdym razem stwarza niejako nowy świat.” (Cytat za www.opoka.pl)

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 20.12.2008.

Komentarzy 31 to “Do Koloseum wrócą gladiatorzy?”

  1. No to wystarczy krzyż przenieść i można wpuścić gladiatorów.

  2. Nie jest dla mnie do końca jasne, jaki cel i uczucia przyświecają p. Broccoli, kiedy rzuca takie propozycje. Dla turystów wystarczy wizyta w jednej z tradycyjnych rzeźni, które mają zapewne znacznie bliżej niż Kolosseum, by mogli wyobrazić sobie lepiej tradycje i dawne codzienne realia własnej kultury.
    A choć dobrze jest pamiętać, jakie różnice mentalne dzielą nas od starożytnych, to jeszcze lepiej pamiętać, jakie różnice mentalne dzielą nas od własnych pradziadków – polecam choćby niedawny tekst w Polityce o wahaniach Piłsudskiego przy decyzji, czy formalnie uznać kobiety jako pełnoprawnych obywateli.
    Pozdrawiam

  3. Pomysł z gladiatorami znakomity, brawo. Czy na szczytach meksykańskich piramid będzie teraz odtwarzane wyrywanie serca ofiarom, turystom odwiedzającym Spartę będzie przedstawiane zrzucanie niemowląt w przepaść (choćby tylko gumowych manekinów), a tym odwiedzającym ruiny Kartaginy – palenie takich niemowląt w ofierze? Zwiedzający japoński Zamek Białej Czapli czy cesarskie pałace w Kioto będą mogli zobaczyć inscenizację popełniania seppuku, albo nawet samemu zrobić sobie zdjęcie, jak pakują sobie miecz w bebechy. Nie zapomnijmy o inkwizycji – mam nadzieję, że zwiedzający hiszpańskie zamki i katedry (a może i Watykan) zobaczą „na żywo” palenie heretyka albo jakiejś czarownicy („czarownice były brudne, spocone, klęły – chcemy to pokazać”). Mam nadzieję, że polskie i ukraińskie firmy turystyczne zaoferują wreszcie zwiedzającym nasze kresy inscenizację wbijania na pal. Slyszałem, że turyści odwiedzający sowieckie łagry, mogą spędzić jakiś czas jako „zeki”, śpiąc na pryczy, wycinając tajgę pod lufą karabinu. Proponuję takie same atrakcje zrobić w Auschwitz, połączyć je jednak z gazowaniem w komorze, tyle że zamiast cyklonu B będzie to gaz rozweselający. Dla bogatszych oferujemy przewóz odtworzonym dawnym okrętem z transportem niewolników z Afryki do Ameryki, w zależności od upodobań będzie można pookładać sobie „transport” batem, albo właśnie dać się wybatożyć i skuć pod pokładem. Przecież historia naszej cywilizacji dostarcza tyle wspaniałych pomysłów na urozmaicenie atrakcji turystycznych

    po prostu w pewnych miejscach NIE WYPADA organizować pewnych widowisk. Kiczowatych szopek dla gawiedzi w miejscu gdzie masowo męczono ludzi, mordowano ich, szczuto jednych na drugich, żeby się zabijali w imię uciechy takiej samej gawiedzi, gdzie kobiety i dzieci rzucano na pożarcie lwom. Jest to po prostu miejsce męczeństwa i to wcale nie tylko w sensie religijnym, ale zwyczajnie ludzkim

    jest jeszcze jeden aspekt. Trzeba by na nowo położyć nawierzchnię areny – zasłonić całą tę skomplikowaną siatkę pomieszczeń POD dawną areną, pomieszczeń bardzo ciekawych z punktu widzenia działania samej areny i pokazywanych tam widowisk. Labirynt ten najlepiej oglądać z góry – a więc cały zabytek traci na attrakcyjności turystycznej

    czy ludzie są dziś tak odarci z wyobraźni, że muszą wszystko dostać dosłownie („zapachy, dźwięki dawnego Rzymu”), jakby wystarczająco niesamowite nie były same ruiny, które takie zapachy i dźwięki mogą przywołać w głowie?

  4. W telewizji leci boks, wrestling, kickboxing, a Ci co mają różne platformy cyfrowe to mają kanały sportowe, na których leci wiele transmisji i relacji z różnych brutalnych sportów. Ludzie kupują sobie konsole by pograć w mordobicia, wielu młodzieńców jest członkami bractw rycerskich by potłuc się na miecze. Mi się pomysł z gladiatorami spodobał :-).

  5. Pomysł ten pokazuje, że w sumie niewiele nas różni od mieszkańców starożytnego Rzymu. Chcemy jeść i się bawić oglądając coraz bardziej krwawe „rozrywki”.

  6. [quote]Pomysł ten pokazuje, że w sumie niewiele nas różni od mieszkańców starożytnego Rzymu. Chcemy jeść i się bawić oglądając coraz bardziej krwawe “rozrywki”.[/quote]

    Ale walki w starożytnym Rzymie w cale nie były tak krwawe jak my to sobie wyobrażamy! Wiele ciosów było markowanych. I organizatorom zależało na profesjonalizmie tych walk, bo wtedy one się lepiej podobały i trzeba było dbać o zdrowie zawodowych gladiatorów.

    W poprzednim komentarzu odniosłem się do samego pomysłu, a nie do miejsca, w którym miałoby być to przeprowadzane.

  7. Sam chętnie zobaczyłbym takie widowisko, pod warunkiem, że to będzie naprawdę rzetelna rekonstrukcja a nie chała typu Spartiaci w slipach. Według mnie idealnym rozwiązaniem byłoby sprzedanie w niewolę i wyszkolenie do walk osób zatrzymanych za chuligaństwo. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że autentyczne walki nie są możliwe przy obecnym stanie prawnym, więc sama inscenizacja musi na dzień dzisiejszy wystarczyć. Pomysł wykorzystania autentycznego Koloseum budzi jednak moje wątpliwości i to wcale nie z powodu, że i tak wiecznie na coś obrażeni chrześcijanie będą mieli o jeden powód więcej do obrażania się. Obawiam się mianowicie, że konieczne przeróbki i zwiększona liczba turystów mogą nie wyjść zabytkowemu obiektowi na dobre.

  8. @Rafał
    „wiecznie obrażeni na coś chrześcijanie”
    Ciekawe, że tak to odbierasz. Czy podobne refleksje nie nachodzą cię gdy Żydzi odwiedzają Auschwitz, gdy Amerykanie organizują uroczystości w strefie 0, gdy organizowane są obchody upamiętniające zbrodnię katyńską? Też są to wiecznie obrażeni Żydzi, Amerykanie, Polacy i wszyscy ci, którzy w swojej historii doświadczyli ludobójstwa?
    Ja wiem, że prześladowania chrześcijan w okresie cesarstwa miały nieco inny charakter niż przedstawiała to czasami hagiografia, ale są faktem. Faktem jest, że ludzie, którzy w imię wiary nie chcieli praktykować państwowego kultu (nie tylko chrześcijanie, ale niekiedy też Żydzi) byli zabijani, i to niekiedy w okrutny sposób na arenach cyrkowych. Może spróbuj to uszanować?
    Jak dla mnie pomysł głupi, ale co kto lubi. Dzisiejsi gladiatorzy walczą w klatkach i na ringach. Każdy może sobie pooglądać jak się piorą…

  9. Gladiatorzy? A po co? Lepiej niech wprowadzą niewolnictwo! ;-)

  10. @Gunther
    „ludzie, którzy w imię wiary nie chcieli praktykować państwowego kultu”
    Specjalnie mnie to nie wzrusza, bo w porównaniu z fanatyzmem chrześcijan i sposobem w jaki zaczęli traktować wszystkie inne kulty po uzyskaniu przewagi, rzymska religia wypada naprawdę sympatycznie. Odnośnie Żydów dodam tylko, że w ogóle nie przepadam za żadnym monoteizmem.

  11. >>>Specjalnie mnie to nie wzrusza, bo w porównaniu z fanatyzmem chrześcijan i sposobem w jaki zaczęli traktować wszystkie inne kulty po uzyskaniu przewagi

    Ci co wtedy zginęli nikogo nie „zaczęli traktować” :-) Giną konkretni ludzie w danym czasie i danym miejscu, tak jak na arenach w czasach Justyniana Wielkiego ginęli właśnie poganie i manichejczycy, też rozszarpywani przez lwy. Czy ci poganie którzy zginęli mają coś wspólnego z prześladowaniami Nerona, Dioklecjana, Decjusza? Może odpowiadają za nie? Chyba nie… Tak samo chrześcijanie skonsumowani przez lwy w Koloseum nie odpowiadają za późniejsze ekscesy swoich potomków.

    Równie dobrze można by mówić, że „specjalnie mnie nie wzrusza Holocaust” bo 3500 lat wcześniej Izraelici w okrutny sposób podbijali Kanaan (jeśli to w ogóle prawda ;-) a wkrótce po wojnie Żydzi paskudnie poczynali z Palestyńczykami. Jakoś dziwnie nie są to ci sami Żydzi, co ginęli w komorach gazowych, byłoby to przyczynowo-skutkowa niemożliwością… Chyba, że będziemy korzystać z jakiejś innej „logiki”

    Może nie sposób przykładać współczesnych miar moralnych do ludzi tamtych czasów, ale tu chodzi o przedsięwzięcie realizowane TERAZ

  12. z hardcore’owych pomysłów, oprócz komór z gazem rozweselającym dla turystów, wymyśliłem jeszcze wycieczki do Katynia z odpowiednimi inscenizacjami. Będzie można nawet wcielić się w NKWDzistę i strzelić w potylicę gumowego modelu „polskiego pana”. A potem dziwić się, że „wiecznie obrażeni Polacy” znowu coś chcą.

    a tak poważnie, nie mam nic przeciwko rekonstrukcjom historycznym różnych wydarzeń, to pewnie nawet pożyteczna zabawa. Ale trzeba trochę szacunku dla różnych wrażliwości i różnych miejsc. Co innego rekonstrukcje Tippecanoe i Little Big Horn, a co innego Sand Creek i Wounded Knee.

  13. Skoro u nas rekonstruuje się bitwę pod Grunwaldem, czy bitwy I i II Wojny Światowej, skoro organizuje się festiwal na Wolinie i podobne, to czemu by nie zainscenizować walk gladiatorów? To dorzeczny i ciekawy pomysł. Popieram w pełni.
    Oczywiście raczej nie w Koloseum, ale głównie z powodów technicznych. Nie jest chyba raczej w odpowiednim stanie do ponownego pełnienia swojej funkcji.
    Natomiast nie przekonują mnie argumenty o prześladowaniu chrześcijan, czy postawionym krzyżu. To co, wystarczy sobie pstawić krzyż, żeby zawłaszczyć miejsce? Niestety, religie monoteistyczne są wyjątkowo dobre w zawłaszczaniu. Nie tak dawno żydzi „ryli się” o krzyże — bo skoro w obozach zagłady umierali Żydzi, to postawienie krzyża to już zniewaga (jakby tylko oni). Ale tak samo postępują chrześcijanie, czy wreszcie muzułmanie. Notabene, sam krzyż też sobie chrześcijanie zawłaszczyli, bo to symbol bez porównania starszy od tej religii.

  14. Pomysł powrotu gladiatorów do Koloseum uważam za zły. Same jednak walki gladiatorów w innym miejscu np w zrekonstruowanym Koloseum na obrzeżach miasta byłyby świetnym pomysłem. Należałoby oczywiście poinformować osoby zainteresowane (widownie, turystów), że jest to rekonstrukcja i tak naprawdę 100% pewności jak to i owo wyglądało nie mamy. Realistycznych walk jakoś sobie wyobrazić nie mogę – może jakaś forma punktacji przez sędziów, albo typowe dla bractw rycerskich inscenizacje. Równie dobrze z walk gladiatorów można by zrobić nową dyscyplinę sportową. Obojętnie w jaki sposób zostanie to zrobione – z przeszłymi gladiatorami po za nazwą i może uzbrojeniem nic więcej mieć wspólnego nie będzie. Jeśli zostanie to dobrze zorganizowane to może osiągnąć międzynarodowy sukces i przynieść naprawdę spore pieniądze z transmisji i od sponsorów – stracić na tym może tylko archeologia i historia – nowe potoczne spojrzenie na przeszłość „bardziej prawdziwe, bo realne i medialne” – przedstawiciele tych nauk sami sobie są winni bo to co robią przeciętnego Kowalskiego nic nie obchodzi, a zainteresować swoimi badaniami nie potrafią…

  15. >>Natomiast nie przekonują mnie argumenty o prześladowaniu chrześcijan, czy postawionym krzyżu. To co, wystarczy sobie pstawić krzyż, żeby zawłaszczyć miejsce?

    nie chodzi o zawłaszczanie miejsca, ale o nie robienie szopek z symboli ludzkiego zniewolenia i upadku w miejscu gdzie to zniewolenie i szopki się odbywały. Tu nawet nie chodzi o chrześcijan (nie mieli oni monopolu na bycie prześladowanym czy mordowanym), ale w ogóle o ludzi którzy ginęli tam dla rozrywki tłumu.

    odtwarzanie bitew to jednak coś innego niż odtwarzanie egzekucji w miejscach gdzie te egzekucje miały miejsce. Rzymski show-business kojarzy się bardziej z egzekucjami niż z bitwami, nawet jeśli uwzględnimy tylko jego gladiatorską część. Właśnie to miałem na myśli przeciwstawiając inscenizacje bitew Indian z Amerykanami (obojętnie kto daną bitwę wygrał), inscenizacje MASAKR, niezależnie od tego czy pod nóż szli osadnicy jadący na zachód, czy właśnie (częściej) napadnięci podczas snu Indianie. Podejrzewam, że inscenizacja masakry nad Wounded Knee w miejscu tej rzezi wzbudziłaby nie lada protesty

    ale poza Koloseum niech sobie robią

  16. Czytając post niejakiego Rafala tylko upewniłem się w mojej roboczej tezie dotyczącej politycznych przycyzn tego pomysłu. Jak na dłobi widać satysfakcję, coś jakby oddanie moczu na ołtarzu nielubanego bóstwa. Panie Rafale. Sam jestem ateistą, ale jakoś nie czuję potrzeby ani ślepego dowalania współczesnym chrześcijanom, ani tym najwcześniejszym za występki jakiś innych chrześcijan. I to w takim stylu…Obrzydliwość po prostu. Juz prędzej bym zrozumiał tych co pomysł chwalili z czystej, chłopięcej głupoty (bo to fajnie wygląda), choć przyznam, ze poziom tej głupoty i stępienia wrażliwości jest dla mnie przygnębiający.

  17. Eehh te religie monoteistyczne. Zanim powstały świat pogrążony był we wszechogarniającej, sielankowej szczęśliwości i powszechnym pokoju. Niestety powstał judaizm, później chrześcijaństwo i islam i odtąd mamy wojny, prześladowania, gradobicie, trzęsienia ziemi i koklusz…
    Niektórzy chyba zbyt mocno uwierzyli w rozmaite współczesne wersje mitu szlachetnego dzikusa (ew. szlachetego politeisty), by zapomnieć, że ludzie bez względu na czasy i religię są zasadniczo tacy sami.

    Jako człowiek dziwnie przywiązany do zbrodniczej z zasady religii monoteistycznej, do tego wyjątkowo konserwatywny jej wyzawca, niemal fanatyk powiem: a róbta co chceta w tym Koloseum. Mnie tam rybka. Z góry przepraszam za ewentualne protesty moich współwyznawców. Niektórzy są dziwnie odporni na potrzeby współczesnego przemysłu rozrywkowego. Bardzo mi przykro.

  18. @ eptesicus
    „Tak samo chrześcijanie skonsumowani przez lwy w Koloseum nie odpowiadają za późniejsze ekscesy swoich potomków.”
    Racja. Jednak jest zastanawiające, dlaczego ówcześni Rzymianie mieli o chrześcijanach tak bardzo negatywną opinię. Patrząc na późniejsze wyczyny tej grupy mamy chyba prawo domniemywać, że ta niechęć już wcześniej nie była całkowicie bezpodstawna.

    @ KKH
    „jakoś nie czuję potrzeby ani ślepego dowalania współczesnym chrześcijanom”
    Ale za to wyczuwam wyraźną potrzebę dowalenia mnie, co zresztą zupełnie mi nie przeszkadza. :)

    @ gunther
    „sielankowej szczęśliwości”
    Nie sprowadzaj wszystkiego do absurdu. Nie chodzi o budowanie idyllicznego obrazu pogan ale o to, że nakaz zapalenia kadzidła przed posągiem państwowego bóstwa to chyba naprawdę niewiele w porównaniu z totalnym niszczeniem konkurencyjnych wierzeń.

  19. @Rafał
    „to chyba naprawdę niewiele w porównaniu z totalnym niszczeniem konkurencyjnych wierzeń”
    Dla ofiary nie ma to większego znaczenia.
    A tak na marginesie – z tym totalnym niszczeniem to nie przesadzajmy.
    „mamy chyba prawo domniemywać, że ta niechęć już wcześniej nie była całkowicie bezpodstawna”
    Tak – bez wątpienia poganie żyjący w Imperium mieli rację oskarżając chrześcijan o ateizm, zatruwanie studni, kanibalizm, rozwiązłość seksualną i kazirodztwo. Bo gdybyś poczytał jakiekolwiek źródła historyczne przed wydawaniem podobnych sądów, wiedziałbyś, że właśnie takie zarzuty w stosunku do nich wysuwano.

  20. @Rafał
    >>>Jednak jest zastanawiające, dlaczego ówcześni Rzymianie mieli o chrześcijanach tak bardzo negatywną opinię. Patrząc na późniejsze wyczyny tej grupy mamy chyba prawo domniemywać, że ta niechęć już wcześniej nie była całkowicie bezpodstawna

    cywilizacja jasnowidzów? ;-) Nie sądzę, że możemy domniemywać, iż starożytni Rzymianie przewidywali wydarzenia na kilkaset lat w przód, przyglądając się zaganianym na arenę kobietom, dzieciom, niewolnikom i wszelkiej nędzy ze slamsów Zatybrza, wyznających jakiś lajtowy kult, w którym nawet (co za mięczaki) nie zarzynali krów na ołtarzu

  21. ja zas jestem jak najbardziej za urzazenim takiego widowiska. osoby wierzace równiez mozna zaprosic do zabawy ;)

  22. No i widac, ze swieta nadchodza. Pojawily sie tematy religijne. A tak na marginesie ostatnio i w Polsce pojawily sie inscenizacje dotyczace wydarzen ze stanu wojennego, tam faktycznie tez byla masakra, bo robotnicy karabinow nie mieli. I jak zapatrujecie sie na to? Co z szacunkiem dla ofiar?

  23. Ale tam nikogo nie zabili na Placu Zamkowym, ani też nikt nie udawał że zabijają. Tylko spałowali :-))

    myślę, że inscenizacja masakry w kopalni Wujek NA TERENIE KOPALNI WUJEK mogłaby już wzbudzić kontrowersje

  24. NIby racja, ale juz inscenizacje Powstania Warszawskiego?

  25. 20-go grudnia Eptesicus wyraził przekonanie, że ludziom powinno wystarczyć samo wyobrażenie sobie okropieństw, na widok li tylko pustych ruin. Otóż mnie się wydaje, że wyobraźnia (niestety) nigdy nie daje równie wyrazistych wrażeń, co rzeczywistość. Jeśli więc chcielibyśmy w miarę dokładnie odczuć, co działo się w Koloseum, to należałoby rzecz zainscenizować. Podobna refleksja (w sumie mało odkrywcza) nasunęła mi się kilka lat temu w związku z filmem „Pasja”. Ten film po prostu pokazywał – piekielnie drastycznie – jak zapewne wyglądały wydarzenia, które rozważane są w związku z postacią Chrystusa. Co znaczy biczowanie, przybijanie do krzyża itd. A wydaje mi się, że religijne rozważania na ten temat mogą sprawę zbytnio „uabstrakcyjnić”.
    Ale to był punkt pierwszy. Natomiast punkt drugi mojego stanowiska jest taki, że zasadniczo NIEDOBRZE jest czynić sobie rozrywkę ze wspominania czyichś niewątpliwych cierpień, choćby bardzo dawnych.
    Wprawdzie czas płynie i nieubłaganie zaciera kolory dawnych obrazów….

  26. Podpisuję powyższe jako „Anonim”:
    Michał A., Poznań

  27. W samym Koloseum masowe mordy chrzesciajan raczej sie nie odbywaly (przynajmniej te „neronowskie”) ale jest ono uznane zaq miejsce meczenstwa chrzescijan – i niech tak pozostanie.

    ze wzgledu na powyzsze oraz ze wzgledu n zniszczenie zabytku zwiazane z jego adaptacja do realizacji masowych widowisk dla turystow – jak najbardziej uwazam, ze powinno sie takie widowiska zorganizowac w mniej lub bardziej wiernej kopii – cos na wzor Disneylandu – moze nawet polaczone z opatentowaniem formuly i licencjonowaniem budowy kolejnych obiektow wraz ze schematami scenograficznymi i organizacyjnymi widowiska.

    Jesli zostana opracowane i zastosowane odpowiednie rozwiazania prawne, umozliwaijace jak najwieksza wypadkowosc, takie widowiska z gwarantowana krwawoscia beda mialy zapewniona duza publicnzosc, a tv bedzie sie bila o prawa do transmisji. Nie ma co sie oklamywac….

  28. Podejrzewam, że inscenizacja masakry nad Wounded Knee w miejscu tej rzezi wzbudziłaby nie lada protesty

    A ja uważam, że nawet taka drastyczna inscenizacja może mieć walory edukacyjne i poznawcze, więc: niech będzie, byle była rzetelna (nie zakłamywała historii). Inaczej musielibyśmy skasować Katyń Wajdy za scenę rozstrzeliwania… To przecież również inscenizacja, tyle że sfilmowana, do tego równie dobrze ktoś może jej zarzucić, że jedynie w celach rozrywkowych, więc niegodna.

  29. czy Wajda kręcił swój film w katyńskim lesie?

    ale przyjmuję Twoją argumentację, wydaje mi się akcpetowalna. Sprawa nie jest bowiem oczywista

  30. Macie rację zajnscenizujce walki Gladjatorów, rozszarpywanie Chrześcijan przez lwy i Kattyń. Wy zagrajcie głowne role.
    Dajcie sobie wypróć flaki, obejrzeć swoje ciało jak jest ,,konsumowane” przez lwy. Dajcie sobie roztrzaskać mózg.
    Dla czego? Po co?
    Dla rozrywki. Dla pieniędzy, sławy czy po prostu dla chwili na antenie telewizi.
    Co do wiecznie obrażonych chrześcijan, to ciekawi mnie w ilu innych religiach wydarzyło się tyle niewytłumaczalnych rzeczy?
    Powiedzcie w ilu. Koloseum to nie symbol menczeństwa Chrześcijan, czy Żydów, ale to symbol okrócieństwa ludzi.
    Co do Katynia, zapytajcie się dzieci tych ludzi którzy tam zginęli. Zapytajcie się czy będą zadowoleni gdy otworzy się park rozrywki w lesie katyńskim. Zapytajcie się ludzi którzy przerzyli Auschwitz czy chciel by tam wrócić i wejść do komór gazowych.

  31. Aha. Ten anonim na górze to inny Anonim.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s