Budował dom, znalazł złoty skarb

Wielkie musiało być zdziwienie niejakiego Nadumadhu i jego małżonki Kannamal, gdy ujrzeli zawartość dzbana, na który natrafili kopiąc fundamenty pod dom. W środku niepozornego naczynia leżało 131 złotych monet i para kolczyków.

Na wieść o niezwykłym zdarzeniu do wioski Nadumadha, która leży niedaleko Dharmapuri w indyjskim stanie Tamil Nadu, przybyli urzędnicy skarbowi. Stwierdzili, że monety ważą po około 6 gramów oraz że znajdują się na nich napisy w języku urdu. Na tej podstawie uznali, iż najpewniej pochodzą one z czasów Wielkich Mogołów, którzy władali znaczą częścią Indii od XVI do XVIII w.

Urzędnicy zabrali monety. O tym czy Nadumadhu i jego małżonka dostali jakąś nagrodę Deccan Herald, w którym znalazłem tę historię, milczy.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 22.09.2008.

Komentarzy 5 to “Budował dom, znalazł złoty skarb”

  1. A mnie zastanawia ile cennych znalezisk bezpowrotnie przepada z powodu pazerności rządów, które uważają wszystko co znalezione za swoją własność… Coś mi się zdaje, że gdyby znalazca ustawowo otrzymywał rynkową równowartość znaleziska to liczba zgłaszanych odkryć mocno by się zwiększyła.

  2. Rafal: cos w tym jest. Powiedzmy, ze ja bym znalazla takie cos. Po cholere mam oddawac urzedolom, kiedy moge po prostu to sprzedac muzeum albo kolekcjonerowi?
    To sie latwo mowi, ze oh w imie ludzkosci i wlasnego narodu tratata… ale jako ktos jest biedny i dzieki takiemu znalezisku moglby oplacic na przyklad studia dla wlasnych dzieci? Albo wode doprowadzic do chalupy czy naprawic cieknacy dach?

  3. Tak trochę z innej beczki – tu jest ciekawe doniesienie o Stonehenge: http://www.telegraph.co.uk/news/3046095/Stonehenge-birthdate-discovered-by-archaeologists.html

  4. @Galaktyczny Edek

    Datowanie ciekawe i cenne, ale reszta tekstu jest na słabiutkim poziomie. Twierdzenie, że było to coś w rodzaju Lourdes jest moim zdaniem słabo uzasadniane. Większość osób zmarłych śmiercią naturalną nosi ślady jakichś chorób, więc jesli nie zrobią badań statystycznych, że rzeczywiście w Stonehenge ślady chorób są szczególnie częste, to mnie ani trochę nie przekonają. Twierdzenie zaś, że taka była główna rola kręgu jest już całkiem bezpodstawne, zwłaszcza w obliczu badań innych naukowców, o których w tekście się nie zająknięto. Sam krąg był używany setki lat przed ułożeniem bluestones (bo jak rozumiem wydatowano właśnie to zdarzenie) i był cmentarzyskiem dla ważnych osób.

  5. Jasne – to co mnie na przykład dosyć mocno zdziwiło to metodologia datowania powstania Stonehenge. Dam przykład – nowojorska katedra św. Jana jest w budowie od lat trzydziestycz (dlatego czasem nazywana jest ironicznie „św. Jana Niedokończonego”) ale wiernym słuzy. W ogóle jest wiele niedokończonych budowli (właściwie: w budowie) które mimo wszystko w taki czy inny sposób służą człowiekowi – La Sagrada Familia w Barcelonie, Neuschwanstein w Bawarii, etc.. Natomiast ci ludzie od datowania Stonehenge wychodzili z założenia – hop i jest. Stąd to datowanie Stonehenge można potraktować bardziej jako ciekawostkę niż stąpanie po twardym gruncie naukowym.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s