30-latka została zjedzona?

Żuchwę 30-letniej kobiety należącej do gatunku Homo erectus znaleźli francuscy naukowcy w jaskini Tautavel w Pirenejach. Znalezisko ma 450 tys. lat.

Naukowcy podejrzewają, że kobieta została zjedzona. Po pierwsze jej szczątki znaleziono wśród kości koni, żubrów, nosorożców, reniferów, wołów piżmowych i lisów polarnych. Po drugie w jaskini Tautavel naukowcy odkryli już 119 kości ludzkich i były to wyłącznie kości czaszki, udowe i piszczelowe, co świadczy o selekcji i sugeruje praktykowanie rytualnego kanibalizmu.

Więcej w Rzeczpospolitej.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 11.07.2008.

Komentarzy 59 to “30-latka została zjedzona?”

  1. dlaczego kanibalizm musi byc zawsze „rytualny”. Ze wspolczesnosci znamy zarowno przypadki zachowan tego typu o genezie transcendentnej jak i takie, ktorych motywem bylo zwykle zaspokojenie glodu. Sklad stanowiska wskazuje raczej na te druga interpretacje – dlatego slowo „rytualny” jest tu chyba nie na miejscu. A tak na marginesie – Wojtku – tytul jak z Gazety Wyborczej…

  2. A czemu jak z GW?

  3. Błe

  4. A swoją drogą to wskazuje na jakąś kulturę… zachowania się przy stole. Selekcja kości po jedzeniu właściwa chyba? jest tylko ludziom.

  5. jak z GW bo taki sensacyjny: zamiast suchego: „Praludzka żuchwa sprzed 450 tys. lat znaleziona w Pirenejach” mamy „30 latka została zjedzona?” – juz oczyma wyobrazni widzialem piekna pania archeolog ala Angelina J. zjedzona przez morderczych pigmejow a tu prosze…

  6. W czym ty widzisz problem rodzynku?? To nie brzmi jak zadna sensacja tylko bardziej jak ciekawostka. Wiek latwo ustalic na podstawie zebow, a o praktykach kanibalistycznych ludzi pierwotnych wiemy od tak dawna, ze juz nikogo to specjalnie nie wzrusza.

    Poza tym sama zuchwa napewno bys sie nie zainteresowal :D

  7. @rodzynek w ciescie

    „dlaczego kanibalizm musi byc zawsze “rytualny” – nie musi byc zawsze ale w tym konkretnym przypadku, pewne wyselekcjonowane kosci moga wskazywac na charakter rytualny.

    @Wojciech

    Tylko co to za rytual, datowany na 450tys. lat???? Chyba troche za wczesnie na takie wnioski.

  8. @ Telesfor
    No przyznam, że celowo poszedłem na atrakcyjność :D. Ale tak robią wszystkie media i GW nie jest w tym jakoś wyjątkowo mocna. Zdecydowanie przegrywa z Faktem, Super Expresem i Onetem. Ci to dopiero podkręcają :). W Fakcie pewno byłoby: „Uczeni odkryli pozostałości makabrycznej uczty” „Barbarzyńcy! Zjedli 30-latkę na obiad!!!!”

    @ seba
    co do rytuału, to musisz pytać tych naukowców, ja tylko powtarzam za nimi :)

  9. @ Wojciech

    W „SE” i „Fakcie” byłoby „Zboczeńcy! Mogli zjeść twoją prababcię!”

    „Błe”, bo takie odczucia, ale sam jestem za małym podkręcaniem. Jak to napisał Seba, „Znaleziono kości sprzed 450 tys. lat” nie zostaną w pamięci i nie zachęcają do czytania. Tytuł nie powinien być nudny (chociaż informację też powinien w miarę możliwości mieć). To nie jest jeszcze „epatowanie zbrodnią”.

    Sam pomyślałam o jakiejś biednej piękności, nawet wahałem się czy czytać, ale jak zauważyłem w rss, że to Archeowieści, to się uspokoiłem. W końcu tu są same dobre wiadomości:)))

  10. Wydaje się, że Homo erektus rzeczywiście uprawiał różne „rytuały”, z których „rytualny kanibalizm” wychodził mu najlepiej. Kiedy przekształcił się w neandertalczyka, ok. 230 000 lat temu, to tego drugiego też nic nie interesowało, tylko „rytuały”. Szczególnie uwielbiał „rytualne pochówki”. Przez prawie ćwierć miliona lat, neandertalczyk nie nauczył się nawet wyrobu narzędzi kościanych, ponieważ cały czas zajęty był… „rytuałami”. Kiedy przekształcił się w kromaniończyka, ok. 43 000 lat temu, to kromaniończyk też nic… tylko „rytuały”, „praktyki magiczne” i kalendarz wg gwiazdozbioru Oriona. Dopiero Polacy, ok. 11 000 lat temu wynaleźli łuk i strzały…

  11. Panie Wojciechu… niech Pan wreszcie zabokuje Sz.P. Kijewskiego, bo tego już się czytać nie da… każdy chyba z tego bloga zna już jego teorie i nie daje im wiary, a tu dalej komentarze zaśmiecane są takimi wstawkami… Ja na przykład nie mam już siły czytać o nadlatujących księżycach, miękkich skałach czy instynktownych rysunkach… Pan Kijewski to, jak się zdaje, zachowuje się jak kromaniończyk (w jego teorii), ponieważ instynktownie powtarza te same zdania i od dłuższego czasu nie umie wymyśleć nic nowego.

  12. Rusku, ależ tu mamy nowe epokowe odkrycie pana Kijewskiego :) „Dopiero Polacy, ok. 11 000 lat temu wynaleźli łuk i strzały…” !!!

    A ci głupi historycy twierdzą, że naród Polski to dopiero gdzieś od XI wieku.

    A teraz serio. Jeśli więcej osób uzna, że należy zablokować imć Kijewskiego, to tak uczynię. Na razie jedynie wyrzucałem te komentarze, w których nie było nic nowego.

  13. W sumie ja dolaczam sie do Ruska. Sam lubie rozne abstrakcyjne teorie, jednak pan Kijewski z nikim tak na prawde nie dyskutuje. Powtarza w kolko te same tresci bez jakiejkolwiek samokrytyki lub zwracania uwagi na konkretne argumenty podwazajace jego wypociny, bo nie mozna tego w zadnym razie nazwac teoria. Moim zdaniem Wojciech, Pan Kijewski wykorzystuje twojego bloga do darmowej reklamy swojej ksiazki.

  14. Tylko owa „reklama” po okraszeniu Waszymi komentarzami staje się antyreklamą :)

  15. coz… mea culpa

  16. A ja tam lubię raz na jakiś czas dowiedzieć się, że należę do narodu, który ma tak epokowe odkrycia. Raz na jakiś czas…

  17. też dołączam do ruska, wszedłem na stronę tego fantasty, brednia na bredni, a absolutny hit to miękkie skały (zapewne szlifowane twardą szmatką:)

  18. Wyłączając Pana Kijewskiego sprawisz, że poczuje się ofiarą, prześladowaną przez naukowy establishment, zamykający się na rewolucyjne teorie, tylko po to by bronić skorumpowanego status quo i skostniałych poglądów.
    Mnie poglądy Pana Kijewskiego nie przeszkadzają. Ot, kolejne dziwactwa. Przeszkadza mi jego postawa zamknięta na dyskusję i argumenty. Pan Kijewski niczym mantrę powtarza swoje rewelacje. To wkurzające. Ale póki co, jak bym nie banował.
    Warto dostrzec i pozytywne strony: Pan Kijewski nie używa wulgaryzmów, nie obraża innych gości bloga. Nie jestem pewien, czy jego posty wyczerpują definicję trollowania. Ale oczywiście decyzja należy do Wojciecha.

  19. Kochani, z tą reklamą mojej książki na Waszej stronie, to już nie przesadzajcie. Konkurencję mi robicie w megalomanii – czy jak?… Po prostu lubię to Wasze forum… Jest interesujące, zwłaszcza kiedy ktoś ma inne zdanie od mojego. Na zarzut, że się powtarzam – proponuję zagadkę: kiedy, w starożytności, wykonano tę największą niwelację skalną w dziejach? Dla ułatwienia podaję, że nie byli to kosmici. Wolno się pomylić o 2000 lat.
    Nagroda – „uśmiech Kijewskiego”.
    Załączam 2 zdjęcia. Zniwelowany teren skały Gibraltaru, ma ok. 1000 m długości i ok. 350 m wysokości.

  20. „Na zarzut, że się powtarzam – proponuję zagadkę: ” – to juz bylo panie Kijewski, dawno temu, znowu sie pan powtarza . :D

  21. Nasi tam byli!

  22. Panie Kijewski, mam dla pana zagadke, dla ulatwienia dodaje, ze mogli to byc kosmici.

    http://lithiumdreamer.tripod.com/ufoart.html

    Nagroda jest „usmiech panseby”

  23. Panie Kijewski – ja miałem nadzieję, że tam są Pana fotografie z owym uśmiechem.
    Natomiast na pytanie kiedy wykonano ową największą w dziejach niwelację skalną, z marginesem błędu 2000 lat, odpowiem, że system przechwytywania wody deszczowej został otwarty przez brytyjskiego gubernatora Gibraltaru bodajże w 1901 roku, ale prace trwały w późniejszym okresie. Oczywiście, że nie zrobili tego kosmici, tylko Brytyjczycy (różnica może niewielka, ale jest).
    http://en.wikipedia.org/wiki/Sandy_Bay,_Gibraltar

  24. Panie Gunther – niestety, pomylił Pan się o 4400 lat i pełnej nagrody Pan nie otrzymał. Jednakże mój zespół przydzielił Panu nagrodę za odważne podjęcie tematu, którego unikał cały świat polskiej nauki historii starożytnej. A więc: „pół-uśmiech Kijewskiego”.
    Uzasadnienie:
    Przynajmniej w sześciu miejscach skalne zbocza Gibraltaru zostały pod dużym kątem (ok. 45 stopni) zniwelowane na wielkich obszarach. Największy zniwelowany teren (przedstawiony na rys.) ma ok. 1000 m długości i ok. 350 m wysokości. Znajduje się po wschodniej stronie góry. Przypomnieć w tym miejscu można, że piramida Cheopsa w Egipcie – mierzy ok. 140 m wys., zaś długość boku jej podstawy wynosi ok. 230 m. Także skała wapienna. A więc oskrobanie i oszlifowanie piramidy Cheopsa i Chefrena w skalnych górach, wcale nie było największym przedsięwzięciem epoki megalitów.
    Na obszarze tym znajdują się wydrążone, pionowe i poziome rowy, mające ok. 2 m szer. i ok. 1 m głębokości. Powierzchnia tego zniwelowania pokryłaby powierzchnie ścian ponad trzech piramid Cheopsa.
    Aby wyjaśnić jakoś genezę i sens tego gigantycznego zniwelowania i wyrzeźbienia skalnego, przyjęto teorię, utrzymującą, że zniwelowania te wykonano ok. 100 lat temu po to, aby „łapać deszczówkę”, czyli słodką wodę do picia, ponieważ na Giblartarze jest deficyt słodkiej wody. Stanowisko takie opisał i poparł nawet renomowany National Geographic, November 1996. Stanowisko takie nie wytrzymuje krytyki, ponieważ na Gibraltarze, słodkiej wody jest pod dostatkiem. Są tam rzeczki, strumyki i wodospady. Gdyby zniwelowanie służyło do łapania deszczówki, rowy byłyby wydrążone ukośnie, prowadząc do głównego, pionowego rowu. Podobnie jak zbiera się żywicę z sosny.

  25. Jeśli „cały świat polskiej nauki historii starożytnej” unikał tego tematu, to pewnie dlatego, że to działka historii współczesnej. Sugerowanie, że Water Catchments są wytworem starożytnym jest równie idiotyczne, jak sugestia, że pałac kultury im. J. Stalina w Warszawie jest naturalnym ostańcem piaskowca, wyklepanym i wydłubanym w starożytności, w którym jedynym elementem powstałym w latach 50. XX w. jest napis dedykujący go generalissimusowi.
    Pan sobie poczyta o tym urządzeniu, albo obejrzy makietę Gibraltaru sprzed budowy tej konstrukcji (na tej stronie):
    http://www.discovergibraltar.com/mainlogo/mainfrm.htm
    Całość była głównie nie tyle ze skały co z piasku (naturalna wydma), wzmocniona drewnem, stalą i betonem.
    A tak wyglądało to w 1916 r:
    http://www.georeme.co.uk/GibQuarry.jpg (gdzie ta skała?)

  26. Dziękuję Panie Gunther. Wiedziałem, że na Pana mogę liczyć. Zablokowanie mojej osoby na tak szacownym forum, byłoby niepowetowaną stratą dla nauki polskiej. O moich stratach moralnych nie wspomnę… Być może w akcie desperacji przeszedłbym do obozu Rydzyka? Miałem taki zły sen.

  27. Wyjaśnienia pozorne. Panie Gunther – dał się Pan nabrać (jak i cały świat zresztą) na „wyjaśnienie pozorne” na mit nazwanym „łapaczem deszczówki” (Water Catchments). A czy jest jakiś drugi, podobny „łapacz deszczówki”?
    A tak wyglądało to w 1916 r:
    http://www.georeme.co.uk/GibQuarry.jpg (gdzie ta skała?)
    Zniwelowanie zostało przykryte glębą i piaskiem w ciągu 4500 tys. lat – podobnie jak Sfinks w Gizie został przykryty piaskiem, aż po szyję. W analogicznym czasie.
    Nazca, Peru. Zdjęcie lotnicze. Zeskrobany, zniwelowany grzbiet skalny w epoce megalitów. Zniwelowanie ma ok. 700 m długości i ok. 100 m szer.
    Na zdjęciu widzimy naturalne grzbiety górskie i zniwelowane ludzką ręką. Około 3 km na płd. od miejscowości Palpa, znajdującej się około 20 km na północ od płaskowyżu Nazca. Widzi Pan, Panie Gunther, jak kiedyś niwelowano skały? I nie potrzeba było do tego angielskich specjalistów od „łapania deszczówki”.

    Kanion Colca, Peru. Tarasowe zniwelowanie górskiego grzbietu.

  28. Panie Gunther – ma Pan rację, że Pałac kultury im. J. Stalina w Warszawie nie jest naturalnym ostańcem piaskowca, wyklepanym i wydłubanym w starożytności.
    Ale te struktury w Materze, we Włoszczech, jednak zostały „wyklepane i wydłubane” w ostańcach – nieprawdaż? Kto to „wydłubał”?… A niby kiedy? Wolno się pomylić o 2000 lat. Dla ułatwienia podaję, że skała wapienna, taka sama jak w Gizie i na Gibraltarze. Nagroda – piękne nowojorskie słońce.
    Foto: Niewyskrobane pozostałości skalne zalegają na ulicach i wysoko na szczytach megalitycznych monumentów.

  29. Panie Kijewski – jak dla mnie wspaniały przykład renesansu i baroku, ale Pan zapewne ma odmienne zdanie. To jest zdanie z którym polemizować nie należy, ponieważ Pana nie interesuje prawda. Pan ma już swoją objawioną i jedynie słuszną.
    Gdyby Pana prawda interesowała, to pojechałby Pan do „Włoszczech”, do Egiptu albo na Gibraltar, załatwiłby Pan sobie świder geologiczny i porobił odwierty. Wykonałby Pan analizy chemiczne, tego co wszyscy (poza Panem) uważają za zaprawę wapienną i dowiódł by Pan, że to zerodowany wapień, bez cienia dodatku piasku i gaszenia. Wykonałby Pan badania traseologiczne i inne. Uzupełniłby Pan to wszystko badaniami archeologicznymi, w których ujawnione zostały by nawarstwienia ziemne i zabytki wskazujące na 2000-3000 r. p.n.e. odpowiadające pozycją stratygraficzną okresowi powstania i użytkowania tych struktur kamiennych. Aby sprecyzować datowanie może Pan zlecić analizy c14, ewentualnie dendrochronologiczne. Później napisałby Pan o swoich rewelacyjnych odkryciach w jakimś recenzowanym czasopiśmie, polskim lub zagranicznym.
    Jak Pan to wszystko zrobi, to Panu uwierzę.
    A na razie to możemy sobie najwyżej pooglądać fotki z różnych stron świata.

  30. Dobrze Panie Gunther – zostawmy Materę i Gibraltar. Interesowałby mnie bardzo Pana komentarz w sprawie „czarnych znaków”. Otóż „czarne znaki” znajdują się na ścianie Tabularium i innych miejscach na Forum Romanum. Także na Palatynie i zewnętrznych ścianach Koloseum. Identyczne „czarne znaki” znajdują sią na Wieży Mariackiej i na ścianach Wawelu. „Czarne znaki” znajdują się na Piramidzie Cestiusza w Rzymie i w całej Europie, na licznych kościołach, zamkach, katedrach i domach, których powstanie datuje się na XIII–XIV w.
    http://www.moon-and-deluge.com/new_pa340.jpg „Czarny znak” na Palatynie.
    http://www.moon-and-deluge.com/new_pa336.jpg „Czarne znaki” na Wawelu.
    http://www.moon-and-deluge.com/new_page_23.htm więcej nt. „Czarnych znaków”

  31. Panu chodzi o kotwy? Bo ja nic innego na tych fotkach nie widzę…
    No jeśli kotwy (w większości nowożytne lub współczesne wręcz) to dla Pana „tajemnicze czarne znaki”, to moim zdaniem świadczy to albo o tym, że choroba się pogłębia, albo o tym, że Pana żarty z nas wszystkich zaczynają osiągać rozmiary absurdu. Mimo wszystko nadal podejrzewam, że robi Pan sobie jaja…

  32. @Gunther – z twoim podejrzeniem, ze pan Kiewski robi sobie jaja, koliduje jeden maly fakt. Pan Kijewski na powaznie wydal ksiazke, ktora w sieci reklamuje sie jako popularnonaukowa. :)))

  33. Hm… Ale istnieją przecież granice, za którymi ciężko myśleć o czymś innym niż absurdalny żart. Istnieją, prawda? Z tymi kotwami mnie Pan już zupełnie zastrzelił Panie Kijewski.

  34. Czarne znaki czarnej reki masonerii :D

  35. piramida absurdu narasta… ciszej nad ta trumna – proponuje. no chyba ze zalozymy ze to wyjatkowo konsekwentny happening. Inna racjonalizacja tego wszystkiego mi do glowy nie przychodzi. w warszawie takich tajemniczych megalitycznych znakow jakie widzi na palatynie p. Kijewski sa setki. W innych miastach, w ktorych nie zniszczono wiekszosci pre XX wiecznych kamienic jest ich pewnie znacznei wiecej…

  36. Cytat z tekstu Kijewskiego o czarnych znakach:
    „Wieża Mariacka, Bazylika Mariacka w Krkowie, Polska. 2007. Megalityczny monument z III tysiącl. p.n.e., wyrzeźbiony w litej skale.”

    Co fascynujące wyrzeźbili ją tak dobrze, że wszyscy daliśmy się nabrać, że kościół jest z cegły. :D

  37. To wszystko przez naturalne wahania grawitacji na terenie jury krakowsko-częstochowskiej – wszystkim wiadomo, że grawitacja tam niestabilna (czego przykładem megality Parku Ojcowskiego) więc nierówno wykuła Wieżę Mariacką w takie rowki imitujące zarys cegły…

  38. Panie Pastuszka, tzw. „gotycka cegła”, to gigantyczna fikcja. Aby wyjaśnić jakoś powszechność „średniowiecznych budowli” (jak zamki, katedry i kościoły z III tysiącl. p.n.e.), wykonanych z „cegły”, przyjęto koncepcję „cegły gotyckiej”. Wydaje się jednak, że cegły gotyckiej, podobnie jak „rzymskiego betonu”… nigdy nie było. Całe np. Forum Romanum wyrzeźbione zostało z podobnej, „gotyckiej cegły”.

  39. Panu sie tak wydaje, panie Kijewski, a innym nie.

  40. Tia, ciekawe tylko czemu owe „rzeźby”, choćby z Wrocławia i Gdańska, tak ładnie rozpadały się na równiutkie czerwoniutkie cegiełki podczas sowiecko-hitlerowskich burd w 1945 r.

  41. Na równiutkie czerwoniutkie cegiełki rozpadały się te domy, zbudowane z rzeczywistej, wypalanej cegły, zas struktury megalityczne mogły być naruszone inaczej, jednakże nikt tego nie analizował.
    Angkor. Dlaczego potężne korzenie drzewa nie rozsadzają budowli i nie zamieniają jej w gruz? Ponieważ nie jest to budowla, lecz megalityczna rzeźba wykonana w monolitycznej skale.

  42. Pewno ta khmerska świątynia, co ją Francuzi kamień po kamieniu rozebrali, a potem złożyli też była rzeźbą wykonaną w monolitycznej skale.

    A na zalinkowanym przez pana zdjęciu doskonale widać kamienne bloki, z których budowlę zrobiono.

    Pańskie teksty to nieziemskie brednie. Nigdy nie sądziłem, że istotę z gatunku Homo sapiens stać na plecenie aż takich bzdur. Myliłem się.

  43. Panie Pastuszka, brednie bredniami a fakty faktami:
    Mury Aureliana, Rzym. Ubytki w megalitycznej, bazaltowej ścianie ujawniają, że cegieł nie ma, i muru nie ma… Cegiełki są jedynie megalityczną mozaiką podobną do wypalanych cegieł.

  44. Wojciech to nie ma sensu, ten czlowiek jest gluchy na wszystkie argumenty.

  45. „Kotwy” specjalnie dla Pana Gunthera. Panie Gunther, jak to są „kotwy”, to ja jestem starożytny Rzymianin. Nie jest to nawet żelazo, tylko wyrzeźbiania podobne do żelaza. W epoce megalitów, niektóre wyrzeźbienia w Europie, Azji i Ameryce, przybierają wygląd łudząco przypominający żelazo.

    Napisał Pan, że kotwy są współczesne. No a co z „kotwami” na piramidzie w Rzymie i na Forum Romanum?
    http://farm2.static.flickr.com/1167/1458918969_e83f18376c_o.jpg – Pompeje, rzeźby skalne, bazaltowe.

  46. Do rzymianina to panu daleko ale moglby pan byc starozytnym niewolnikiem paranoikiem :D

  47. Salve!
    Publikuje Pan sam zdjęcia, jak to z rzymskiego Palatynu, na którym widać strukturę ceglanego muru i opowiada Pan, że to monolit skalny. Później daje Pan zdjęcia z Pompei i nawet nie zauważa Pan, że kotwy założone są dokładnie prostopadle do spękań kamienia. Pan sobie pojedzie do tego megalitycznego Wawelu, na megalityczną wieże katedralną (tę od dzwonu Zygmunta) i zobaczy Pan jak wyglądają kotwy od wnętrza muru – jak spajają ze sobą ściany narażone na rozjechanie.
    Niech Pan mi powie Panie Kijewski, o co tak na prawdę Panu chodzi? Bo nie wierzę, że na poważnie wypisuje Pan te brednie.

  48. Panie Lena – cegiełka megalityczna jest tylko mozaiką, najczęściej imitacją cegły ceramicznej, normalnej. Mozaika taka występuje już na piramidzie Cheopsa w Gizie. A więc moje „paranoidalne brednie” nie są całkiem bezpodstawne. Natomiast mozaika cegiełkowa u szczytu Wieży Mariackiej została odnowiona i łudzi, że jest normalną cegłą ceramiczną.

    Piramida Cheopsa, Giza, Egipt. Mozaika cegiełkowa widoczna w prawym, dolnym rogu fotografii.

    Koloseum. Bazalt. Z lewej strony monumentu – megalityczna mozaika cegiełkowa.

  49. Panie Gunther – mur na Palatynie nie jest murem, a cegły nie są cegłami. Dość ciężko to udowodnić, że wszystkie mury w Pompejach i na Forum Romanum – nie są murami, lecz mozaikowanymi ścianami wyskrobanymi w litej skale.

    http://www.moon-and-deluge.com/new_pa326.jpg – Mur, który nie jest murem. Bazaltowe Groty w Ellora. Indie. Panie Gunther, tak wyglądała „produkcja muru” 4,5 tys. lat temu.
    O co mi chodzi? O to samo, co nam wszystkim – o prawdę naukową. Wyniki moich badań przedstawiam tu ze śmiertelną powagą, i strusich jaj sobie z nikogo z Was – kochani – nie robię.

  50. Ma Pan rację. Ciężko to udowodnić, zwłaszcza gdy nie było się na miejscu i swoje teorie opiera nie na wynikach badań ale na wybranych zdjęciach.
    Czyżby opierał się Pan na dewizie: Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą?

  51. Pan Kijewski albo robi sobie z was ewidentne jaja albo wszedł w zaawansowane stadium schizofrenii. Też dokonywałem różnch „epokowych” odkryć gdy zażywałem pewien środek rozprowadzany w nasączonych nim kartonikach. Ale po kilku godzinach mi przechodziło. Być może u naszego domorosłego Danikena jest to efekt permanentny. A swoją drogą jako nastolatek czytywałem sensacje Danikena i muszę przyznać, że aż tak daleko jak Mr Kijewski ów szwajcarski hotelarz się nie posuwał.

  52. „o prawdę naukową”
    Panie Kijewski, ja już Panu napisałem, co Pan powinien zrobić, by móc pisać o prawdzie naukowej.Pan nie przeprowadził i nie opublikował ŻADNYCH badań naukowych. Pan po prostu pokazuje zdjęcia. Pan nawet nie dokonał autopsji obiektów, które opisuje. Pańskie dywagacje nie są warte funta kłaków, nie mówiąc o tych 20 zł za e-booka.
    Jeśli poważnie traktuje Pan swoje pomysły, to niech Pan przestanie wyszukiwać zdjęcia w internecie, a wykona podstawowe badania na choćby jednym z omawianych obiektów.
    Na obecnym etapie odnoszę wrażenie, że nawet gdybym Panu cegły z Wawelu pokazał, to i tak zanegowałby Pan fakt ich obecności. Takie postępowanie nie jest postępowaniem naukowym, to przypadek kliniczny.
    Tak się składa, że na Wawelu od dziesiątków lat trwają badania archeologiczne. Ujawniono co najmniej 4 starsze niż obecna fazy budowy katedry, zachowane w partiach fundamentowych, a częściowo także naziemnych. Są one precyzyjnie datowane kontekstem archeologicznym a ostatnio także badaniami c14 próbek zaprawy wapiennej (tak, tak – tam jest zaprawa i ona spaja materiał kamienny i ceglany i zaprawa ta była poddawana badaniom). Co więcej, od czasu, kiedy z Wawelu wyszedł austriacki garnizon, teren wzgórza jest poddawany stałym pracom rekonstrukcyjnym i renowacyjnym. Nie wiem czy zdaje sobie Pan sprawę choćby z tego, że na słynnym dziedzińcu arkadowym, większość detalu kamieniarskiego nie pochodzi z okresu renesansu, lecz z XIX i XX w.
    Zresztą – po cóż ja to Panu tłumaczę… Jeśli to rodzaj prowokacji i jaj, to czytając to Pan sobie boki zrywa z nabranych naiwniaków. Jeśli Pan traktuje swoje tezy poważnie, to jest to dla mnie świadectwo problemów psychiatrycznych, a wówczas moje tłumaczenie na nic się nie zda.

  53. ludzie to jest happening tudziez trolling czystej wody. dajcie sobie spokoj z tym – szkoda czasu. to jasne jak slonce ze on sobie zarty robi

  54. “o prawdę naukową” ???? to chodzi o pana prawde urojona, panie Kijewski, ktora na sile probuje pan wmowic innym, traktujac ich jak zwyklych polglowkow, ktorzy juz raz dali sie nabrac. Zachowuje sie pan jak jakis prorok, ktory „goracao pragnie” obwiescic dobra nowine zagubionym. Chyba za dlugo pan siedzial w izolacji na emigracji.

  55. To ja mam pytanie o mozaikę megalityczną – też sama wyrasta? I skąd wie jak ma wyrosnąć, żeby tak sprytnie imitować cegłę…? :)
    Panie Kijewski – posunął pan granice absurdu tak daleko, że nie mam już sił się śmiać. Pan zapewne nie ma już sił na dyskusję – co wnioskuję po tym jak zręcznie omija Pan argumenty interlokutorów.

  56. Seba napisał: Panu sie tak wydaje, panie Kijewski, a innym nie.
    Święta prawda Panie Seba. Był jeden taki… w Toruniu mieszkał. Też mu się wydawało inaczej jak wszystkim. I miał rację. Na szczęście tak już jest, że raz na jakiś czas, pojawia się taki, któremu się wydaje inaczej jak wszystkim…

  57. @kijewski – „Był jeden taki… w Toruniu mieszkał. Też mu się wydawało inaczej jak wszystkim. I miał rację. Na szczęście tak już jest, że raz na jakiś czas, pojawia się taki, któremu się wydaje inaczej jak wszystkim…” – ale to byl czlowiek nauki z krwi i kosci, a pan jest po prostu glupi.

  58. Wariato to taki typ czlowieka, ktoremu tez sie wydaje inaczej niz wszystkim.

  59.  “O prawdę naukową”. Spokojnie Panie Gunther – oczywiście że przeprowadzono wiele eksperymentów naukowych. Tylko, że z nich często niewiele wynika i zachowują status quo.
    Przykład:
    Kiedy naukowcy usunęli trawę w kilku miejscach w Sacsahuaman koło Cuzco w Peru (w 2006 roku), okazało się, że „tkwiące w trawie głazy” – nie są wcale głazami, lecz stanowią integralnę część skalnego podłoża. I co? I nic… Żadnych wniosków z eksperymentu, żadnych komentarzy, żadnego zdziwienia nawet. Rozgrzebali trawę i poszli do domu.
    A ja coś piszę na te tematy. Może źle, może się często mylę, może nie do końca mam rację – ale coś tam piszę. Otóż niemal wszystkie „głazy” w Sacsahuaman są integralną częścią naturalnego podłoża wapiennej skały, które w III tysiącl. p.n.e. zostało zniwelowane, wyrzeźbione i wymozaikowane w cudowną mozaikę cyklopową, imitującą wielkie głazy, która łudzi do dziś, że są to mury Inków zbudowane z gigantycznych głazów dopasowanych do siebie z niesamowitą precyzją.


    Czyżby to zdjęcie było świadectwem czyichś problemów psychiatrycznych?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s