Najstarsze ślady ludzi w Paryżu

Groty strzał i fragmenty kości odkryte niecałe dwa kilometry od wieży Eiffla, to najstarszy ślady ludzkiej bytności w tej arcysłynnej metropolii.

Odkrycia dokonano na terenie wielkości boiska między obwodnicą Paryża, a lądowiskiem dla śmigłowcowów. Przez kilkaset lat w VIII tysiącleciu p.n.e. prehistoryczni mieszkańcy Francji przychodzili tam na kilka tygodni i zbierali wyrzucone przez Sekwanę odłamki krzemienia. Następnie przerabiali je w groty strzał. Archeolodzy odkryli również narzędzia z granitu, które mogły być używane podczas tej pracy.

Wkrótce w tym miejscu powstanie zakład utylizacji śmieci. – Można powiedzieć, że zatoczyliśmy koło – komentuje archeolog Bénédicte Souffi. – Nasi przodkowie oddzielali tu śmieci od przydatnych rzeczy około 7600 roku p.n.e. My będziemy robić to samo, ale w większej skali.

Najstarsze ludzkie osiedle odkryte na terenie Paryża pochodzi z 4500 roku p.n.e.

Na podstawie The Independent.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 27.06.2008.

Komentarzy 21 to “Najstarsze ślady ludzi w Paryżu”

  1. No raczej to nie byli przodkowie współczesnych żabojadów :D

  2. Nie, to byli ci, co grali w filmie „goście! goście!” ale w wersji paleolitycznej ;)

  3. witam,
    na wstepie przepraszam, bo bede pisal troche nie na temat. :) Chcialbym sie zapytac jak to wlasciwie jest z rzekomym odkryciem zatopionych karawanow na morzu czerwonym, ktore rzekomo maja potwierdzac historie z Mojzeszem. Wielu protestantow twierdzi, ze zdjecia satelitarne jasno wskazuja, ze owe pozostalosci karawanow sa zwiazane z przeprawa mojzesza.

    Druga kwestia dotyczy tego: ,,Okazuje się że archeologia potwierdziła dane z Biblii że ogród Eden leżał w Mezopotamii. Za pomocą tej księgi tj. Rodzaju dokonano znaleziska czterech rzek. Eufrat i Tygrys leży w Mezopotamii to pokazują książki historyczne od wieków, zlokalizowano także- arab. Karun tj. łysina, mróz(Gichon), Rimah -Batin(Piszon)-patrz badania satelitarne prof. Juris Zarins z Southwest Missouri State University. Odkrycie tym bardziej było ciekawe ponieważ w Rodzaju 2:11 napisano że Piszon płynie przez ziemię gdzie znajduje
    się złoto. Ciekawe że skamieniała rzeka Kuwait/Rimah Batin(Piszon) biegnie przez Mahd edh-Dhahab- po arabsku „płuczka do rudy złotonośnej”. Pozatym w Rodzaju 2:11 czytamy ze Piszon płynie przez ziemię Chawila(zwrot hebr- havilah tj. piasek). Podaje się że rzeka wyschła ok. 3500-2000 lat p.n.e. co stanowi niesamowity dowód na starość i dokładność przekazu opisu księgi Rodzaju(patrz: Sharon Begley, The Hunt for a Lost Holy Past, 1987,s.56; How to Find a River- No Divining Rod Needed,w: Biblical Archeology Review, 1996,vol.22,nr 4,s.55; James Sauer, The River Runs Dry: Creation Story Preserves Historical Memory,w: Biblical Archeology Review, 1996,vol.22,nr 4,s.64; Znaki Czasu, lipiec-sierpień 2004, s.23).”

    Z gory dziekuje za odpowiedz
    Pozdrawiam!

  4. oczywiscie chodzilo mi o rydwany a nie o zadne karawany. Eh

  5. @antyprotestant – masz jakies linki do badan archeologicznych albo zdjec satelitarnych? Bo z tej „bibliografii” co podales to wszystko sie nadaje do smieci. :D

  6. witaj,
    znalazlem taki link: http://www.biblediscoveries.com/content/view/48/56/

  7. Antyprotestancie, nie da się ustalić na podstawie zdjęć satelitarnych prawdziwości historii o Mojżeszu. A rydwan (jeśli w ogóle jakiś znaleziono) mógł trafić do morza w wyniku przeróżnych zdarzeń i mogło do tego dojść w zupełnie innych czasach niż domniemana ucieczka.

    Druga sprawa również jest mało naukowa, a już z archeologią naprawdę niewiele ma wspólnego. Tego typu argumentami (vel badaniem ksiąg i intepretacją słów) można wiele różnych rzeczy wykazać, ale nie ma to wielkiej wartości naukowej. Miejsc, gdzie są (były) cztery rzeki możnaby pewno znaleźć więcej i wszędzie, któraś płynęłaby w jakimś miejscu przez krainę „Piasek” albo krainę gdzie znajduje się złoto.

  8. tak calkiem na marginesie, znasz ten blog? http://phdiva.blogspot.com/

  9. A co ty człowieku chcesz od protestantów, że jesteś taki „anty”?
    Nie wszyscy protestanci na podstawie koła znalezionego w Morzu Czerwonym wyznaczają tam drogę exodusu, zwłaszcza, że hebrajska nazwa miejsca w którym Izraelici mieli się przeprawiać brzmi Morze Trzcin (może papirusów, których sporo tam rośnie). A gdzie miało być się ono znajdować, to sobie można dyskutować „ad mortam usrandam”.
    Co do lokalizacji biblijnych rzek sprawa też nie jest prosta. Gichon wymieniany w tym opisie to nazwa rzeki i doliny w rejonie Jerozolimy. W opisie jednak łączona jest z krainą Kusz. A sama kraina Kusz to osobny problem, bo oczywiście poza etiopskim Kusz, w hebrajszczyźnie określano tak miejsce położone na Półwyspie Arabskim. Znamy lokalizację Hiddekel, czyli Tygrysu oraz Eufratu. Nie wiemy gdzie jest Piszon. Innymi słowy niby wiemy gdzie się ten Eden znajdował, a jednak trafić tam nie sposób. I słusznie – w końcu anioł z mieczem broni tego miejsca :D
    Ludzie w starożytności nie byli głupi. Zdawali sobie z tego sprawę, że rajskiego ogrodu nie ma ani w Mezopotamii, ani w Etiopii, ani pod Jerozolimą. Na tym polega cały numer: ogród jest, ale go nie ma. Bóg zamknął go dla ludzi wraz z drzewem życia, które tam się znajduje. Co ciekawe Biblia zaczyna się od tego drzewa życia, które zostało zamknięte z powodu grzechu, ale i kończy drzewem życia otwartym dzięki odkupieniu (Apokalipsa 22,2).
    Kończąc te wywody – każdy kto poszukuje Edenu na ziemi skazany jest na niepowodzenie. W tym opisie nie tego trzeba szukać. Należy rozpatrywać go na płaszczyźnie literackiej oraz teologicznej, a nie geograficznej.
    Z poważaniem: protestant.
    PS – niezła ta strona (biblediscoveries.com). Większych bzdetów dawno nie czytałem (no może poza wynurzeniami Pana Kijewskiego). A te wykresy z angielskim tekstem King James Version, z którego wyczytuje się różne dziwy, to już szczyt. Strona jak sądzę, reprezentuje dość popularny w USA ruch, który za natchniony uważa nie tylko hebrajski i grecki tekst Biblii, ale klasyczne, XVII – wieczne tłumaczenie na angielski – KJV. Motyw z breloczkami z fragmentem datowanego dendrochronologiczne drzewa cedrowego też jest niezły…

  10. @ migg

    Nie znałem, bardzo ciekawy. Wielkie dzięki :)

  11. Guntherze – I u nas są dosłowni interpretatorzy tekstów Biblii – m.i. jest to Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego, który wydaje w internecie Lekcje Biblijne 2008, ale ich nauki można sobie podarować, zwłaszcza ze względu na arogancję autorów, panów KMB.
    Antyprotestancie – miesięcznik National Geographic rozpoczął 7-mio odcinkową publikację ‚Mity w Biblii’ w numerze czerwcowym p. Ch. Schuele pisze akurat o poszukiwaniach Ogrodów Edenu i czterech rajskich rzek.

  12. Jak słaba musi być wiara, który potrzebuje takiego wsparcia jak stronka „Biblediscoveries”

  13. Moim skromnym zdaniem, biblia, podobnie jak Iliada, może zawierać „autentyczne” wątki, ale co z tego? Niczego to nie dowodzi poza tym, że we fragmentach napisano prawdę o historii.
    Czy np. fakt, że opisane w biblii miasto istniało naprawdę dowodzi, że po śmierci czekają nas chóry anielskie?

  14. dziekuje wam bardzo za odpowiedzi! Niestety ostatnimi czasy jestem wrecz napasowany przez protestantow z kregu ,,Znaki Czasu”. Jest to irytujace jak ktos za kazdym razem wciska mi takie rewelacje, dlatego postanowialem, ze bede to konsultowal z prawdziwymi fachowcami. ;)
    Przepraszam ,,protestanta”, za ta generalizacje, i dziekuje za glos rozsadku.
    Pozdrawiam!

  15. „Znaki Czasu” wydają o ile mi wiadomo Adwentyści Dnia Siódmego (wspominani przez Cypriana Chrześcijanie Dnia Sobotniego należą wraz z Adwentystami do jednej „rodziny”). Jeśli już musisz generalizować używaj określenia „adwentyści”, a nie „protestanci”; choć może nawet niektórzy przedstawiciele tego ruchu będą protestować (:D).
    Wśród protestantów istnieje duża rozmaitość poglądów i bardzo liczne „szkoły” hermeneutyczne.
    @Telesfor Szuwarek
    Moim skromnym zdaniem Biblia zawiera same „autentyczne wątki”.
    @Cyprian Vaxo – ależ ja też jestem zwolennikiem „dosłownej” interpretacji: całkowicie zgodnie ze słowami ;D
    http://sacrascriptura.blogspot.com/
    Cała ta dyskusja ma taki tylko związek z tematem newsa, że mówimy o religii przy okazji informacji dotyczącej stolicy jednego z najbardziej zlaicyzowanych krajów Europy. Można więc spokojnie rzec, że taki związek to nie związek, a antyzwiązek…

  16. Hmm, zebranie wszystkich gatunków zwierząt na jeden statek i kobieta z żebra to „autentyczne” wątki?

    A jeśli pod „autentyczne” wątki rozumieć symboliczne „przesłanie od Kogoś” to już przestają być wątkami historycznymi.

  17. moim zdaniem nie można odrzucać wszystkiego co jest w biblii tylko dlatego ze brzmi głupio;-) pamiętajmy w jakich czasach powstała biblia i jacy ludzie wtedy żyli, to było dla nich, a my, ludzie żyjący 2000 lat po „głównym bohaterze” nie musimy wszystkiego traktować dosłownie:-)
    na koniec doleję oliwy do ognia: jeśli chodzi o Biblię i inne źródła starożytne to może von Däniken ma trochę racji?:>

  18. Moim szanownym zdaniem, jest nadac ton tej dyskusji.

    Nalezy pamietac, ze autorzy Biblii, to przede wszystkm pasterze owiec, ktorzy oparli cala swoja kulture na obrobce owcy. Owce byly jedzone, pito owcze mleko, wyprawiano owcze skory, pozywkiwano welne. Rozniez mialy ogromne znaczenie sakralne. Kazdy szanujacy sie kaplan musial przelac hektolitry owczej krwi. Co zastanawiajace, owce pelnily rowniez funkcje seksualne i to nie tylko w przypadku gorskich pasterzy ale raczej wiekszosci zdrowych mezczyzn. Prawo Starozyntych Izraelitow, cechowalo sie duza dawka wyrozumialosci, w przypadku spolkowania z owca, jezli porownac to z grzechem sodomii, za co grozila smierc.
    Mozna wiec rzec, ze autorzy Biblii byli czlonkami owczego narodu, zyjacego w systemie klanowym, spedzajac wiekszosc czasu w obozowiskach.
    Wiekoszsc tych informacji i wiele innych podobnych, mozna znalesc w Biblii. Cala historia przedstawiona w Ksiedze, poszczegolne watki,rozdzialy pokazuja lud nomadyczny, lub dopiero co osiadly, ktory spisal wzystko co przetrwalo w jego pamieci zbiorowej.
    Uwazam, ze z jednej strony historie biblijna nalezy traktowac przez pryzmat spoleczenstw nomadycznych, z ich struktura polityczno-kulturow-religijna (jakich bajek nalezy sie spodziewac), a z drugiej strony nalezy sie zastanowic czy istnieja tam fakty pewnych zdarzen i jaka droge przeszlyby przez dziesiatki pokolen i jak mogly zostac znieksztalcone.

  19. Arcykapłan – twoje owcze fantazje skwituję tylko tak: za spółkowanie ze zwierzęciem (wszystko jedno jakiego gatunku) groziła wedle Prawa Mojżesza śmierć przez ukamienowanie. To ma być wyrozumiałość?
    Czy w epoce królów, albo okresie powygnaniowym Izraelici też byli ludem nomadycznym, czy dopiero co osiadłym? Żeby nadawać ton dyskusji to warto wiedzieć coś więcej o przedmiocie dyskusji, niż tylko powielane i powierzchowne opinie.
    @Telesfor Szuwarek – W kronice Wincentego Kadłubka Polacy pokonują wojska Juliusza Cezara i Aleksandra Macedońskiego. Co nie zmienia faktu, że jest to autentyczna kronika.
    Jak już pisałem te dyskusje mają niewiele wspólnego z tematem newsa. Zaraz przyjdzie Wojciech i rozpędzi towarzycho za OT. Pozwolicie więc, że ja na tym zakończę.

  20. robicie sobie żarty ??????
    To wszystko nie na temat !!!
    Może porozmawiacie o futbolu ?
    :(

  21. @antyprotestant

    No i przede wszystkim piasek po hebrajsku to żadna „hawila” czy „chawila” czyli „paczka” חֲבִילָה, tylko chol חול

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s