Najstarsza pszenica pochodzi z Çatal Höyük

Najstarsze znane nam ziarna pszenicy mają 8500 lat i pochodzą z Çatal Höyük w południowej Anatolii – ustalili tureccy naukowcy z Bliskowschodniego Uniwersytetu Technicznego w Ankarze.

Odkopane pozostałości domostwa w Çatal Höyük. Osobom, które dyskutowały niedawno o użyciu worków z piaskiem, polecam górny prawy róg. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Stipich Béla.

Przeprowadzili oni badania genetyczne ziaren pszenicy, które archeolodzy odkryli w Çatal Höyük, gdzie znajdowała się jedna z najstarszych dużych neolityczych osad.

Badania te potwierdzają, że tereny dzisiejszej południowej Turcji, to kolebka upraw pszenicy. Poprzednie badania genetyczne prowadzone na ziarnach sprzed 6 tysięcy lat wykazały, że zboże to zostało udomowione najpewniej w okolicach Diyarbakir w południowo-wschodniej części Turcji. Naukowcy zakładają, że miało to miejsce jakieś 10-9 tysięcy lat temu.

O badaniach napisał Today’s Zaman.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 22.06.2008.

Komentarzy 47 to “Najstarsza pszenica pochodzi z Çatal Höyük”

  1. Sprzed 8000 lat? Jak to możliwe? To jakieś fałszerstwo bezbożnych liberałów. Przecież świat ma tylko 6000 lat, zapytajcie Macieja Giertycha Dendrologa i poczytajcie idola takich jak on – śp. biskupa Ushera :-)))))) Albo – pardon – ściany te mają własnie nie 8000 ale 8 000 000 lat i pochodzą z okresu karbonskiego, o czym świadczy znaleziony na pewno w paleniskach węgiel drzewny (przecież „carbon” znaczy węgiel
    – logiczne, nie? teorię tę zawrę w mojej książce). Nie wiecie o co chodzi z tymi milionami lat? Zapytajcie pana Cremo (tego od żółtopomarańczowej książki z czaszką na okładce) i innych „rzeczników prawdy” z zatopionego kontynentu Muuu :-))

    A widoczne ściany nie zostały z pewnością wyrzeźbione ze skalnego podłoża bazaltowego na gładko i przerzeźbione mozaiką dłubaną, bo było to jeszcze przed przesileniem grawitacyjnym i skały nie zdążyły zmięknąć :-)) Tak czy siak, to jakieś bezrozumne zwierzęta zbudowały instynktownie, o czym świadczy – pozbawione jakiegokolwiek planu czy zamysłu – ułożenie worków z piaskiem, które kromaniończycy zrzucili na stos tylko w jednym rogu zdjęcia ;-)

    Pozdrawiam wszystkich walczących o prawdę z establishmentem i systemem filtrowania wiedzy :-)) Naprawdę nie powinno się odstawiać tych różowych tabletek, nawet jak kilka dni pod rząd czujemy się lepiej…

  2. oczywiście powinno być 300 000 000 lat (to o karbonie), ale nie pasowało mi retorycznie :-)

  3. @eptesicus: jak dla mnie komentarz roku :) Gratulacje fantastycznej wyobraźni w łączeniu faktów i „faktów” :)

    A co do worków to już chyba pewne, że to dla jakiegoś zabezpieczenia. No bo przecież nie przeciw powodzi… Może to zapobiega jakiemś osuwaniu się piasku?
    Miałem się o to spytać profesora z uczelni, który pracował w Sudanie, ale zupełnie zapomniałem.

    Pozdrawiam

  4. >>>A co do worków to już chyba pewne, że to dla jakiegoś zabezpieczenia. No bo przecież nie przeciw powodzi…

    ależ to właśnie jest ochrona przed biblijnym potopem :-)

  5. Coś mi się zdaje, że Eptesicus chyba jest dzisiaj na Synaju i spróbował tamtejszych roślin ;)

    (dla tych co nie załapali: https://archeowiesci.wordpress.com/2008/03/06/nacpani-izraelici-nacpany-naukowiec/ )

  6. Eptesicus uwazaj bo komus mieszkanie zalejesz :D

  7. Nie sądzę, żeby Giertych zbytnio się przejmował teoriami _anglikańskiego_ biskupa Ushera.

  8. Kromaniończycy, którzy żyli ok 32 tys. lat (45-13 tys.lat temu), nie udomowili przenicy, ponieważ nie byli jeszcze ludźmi rozumnymi – żyli wyłącznie na poziomie instynktu. Udomowienie przenicy 10-9 tys. lat temu w Çatal Höyük, było więc dziełem człowieka rozumnego.

    Podobnie pierwsze krzemienne groty strzał do łuków (tzw. liściaki) wykonane były przez człowieka – nie przez kromaniończyka. Pojawiają się dopiero w mezolitycznym holocenie 11-10 tys. lat temu.


    krzemienne groty strzał (liściaki) z Burdyniszek i Maćkowej Rudy

    Krzemienne groty oszczepu także pojawiają się dopiero w epoce człowieka, w holocenie, w mezolicie. W Ameryce Północnej krzemienne groty oszczepu pojawiają się już ok. 12–11 tys. lat temu i należą do pierwszej kultury ludzkiej w Ameryce tzw. „kultury Clovis”. Są to na ogół bardzo duże groty, dochodzące do 25 cm długości. Być może groty te są pierwszymi grotami oszczepu na świecie. Słynny grot oszczepu, nazwany „Folsom Piont”, został znaleziony w stanie Nowy Meksyk, w USA w 1927 r. wśród kości wymarłego 10 tys. lat temu gatunku bizonów należących do fauny plejstoceńskiej.

    W Ameryce Północnej krzemienne groty oszczepu pojawiają się już ok. 12-11 tys. lat temu i należą do pierwszej kultury ludzkiej w Ameryce tzw. „kultury Clovis”. Są to na ogół bardzo duże groty dochodzące do 25 cm długości. Słynny grot oszczepu, nazwany „Folsom Piont”, został znaleziony w stanie Nowy Meksyk, w USA w 1927 r. wśród kości wymarłego 10 tys. lat temu gatunku bizonów należących do fauny plejstoceńskiej. Grot ten jest jednym z najważniejszych znalezisk archeologicznych na kontynencie amerykańskim. Wydaje się dziwne, że duża część badaczy zakłada, że nasi kromaniońscy przodkowie z górnego paleolitu polowali
    z użyciem oszczepu, chociaż nigdy nie znaleziono ani jednego krzemiennego grotu oszczepu pochodzącego z epoki kromaniończyka: z górnego paleolitu. Kromaniończyk nigdy nie wykonał krzemiennych grotów oszczepu i nigdy nie wykonał żadnej broni miotanej.
    Pozdrawiam, J.K.

  9. >>Eptesicus uwazaj bo komus mieszkanie zalejesz :D

    sąsiad z dołu i tak mi robi awantury, że pies się piłeczką bawi, a ostatnio również że ciężko stąpam wieczorami. Tak więc jakbym go zalał, to już nic gorszego się nie stanie

  10. „Wydaje się dziwne, że duża część badaczy zakłada, że nasi kromaniońscy przodkowie z górnego paleolitu polowali
    z użyciem oszczepu, chociaż nigdy nie znaleziono ani jednego krzemiennego grotu oszczepu pochodzącego z epoki kromaniończyka: z górnego paleolitu.”

    Panie Kijewski, nie każdy oszczep musi mieć krzemienny grot. Wystarczy ostro zaostrzyć koniec drewnianego oszczepu i trochę utwardzić go w ognisku. Zapewniam Pana, że nie chciałby Pan nim dostać.

  11. Panie Kijewski

    czy Tasmańczycy według Pana też byli bezrozumnymi zwierzętami i nie byli ludźmi, gdyż nie umieli robić kamiennych grotów do oszczepów (ani łuków, ani bumerangów, ani miotaczy oszczepów, ani chat), ani nie umieli rozpalać ognia, ani szyć sobie skórzanych ubrań (chodzili nago w zimnym klimacie Tasmanii) ani nawet sporządzać kościanych narzędzi (igieł do szycia, harpunów), gdy tymczasem przynajmniej te dwie ostatnie umiejętności kromaniończyk posiadał. Zgodnie z Pana teorią Tasmańczycy byli jeszcze prymitywniejszymi zwierzetami niż kromaniończyk, niechcący więc Pana teoria ma pewne (niezamierzone) implikacje rasistowskie. Sztuka Tasmańczyków była prymitywniejsza od sztuki jaskiniowej Europy okresu kromaniońskiego.

  12. Pan J.Kijewski wypowiada się z taką pewnością, jakby żył w tamtych czasach, swoją inteligentną argumentacją nawet próbuje to udowodnić :P

  13. Panie Pastuszka, no jasne, że nie chciałbym dostać tym Pańskim oszczepem utwardzanym w ognisku. Ale mamuta, to nasz kromaniończyk by raczej nim nie upolował, ani nosorożca włochatego – co najwyżej wiewiórkę lub szczura.

    Panie Eptesicus, oczywiście że Tasmańczycy byli ludźmi rozumnymi, żyjącymi w dość prymitywnych warunkach, podobnie jak niektóre plemiona w Amazonii, żyją niemal na poziomie epoki kamienia. Mnie chodzi o to, że kromaniończykowi, neandertalczykowi, a nawet pitekantropowi przypisuje się cechy właściwe dla człowieka rozumnego, jak świadomość, świadomą mowę i abstrakcyjne myślenie.
    Znajdowane często w wielu kromaniońskich stanowiskach kościane „igły”, „szydła”, „oprawy noża” (nawety), „ozdoby”, „paciorki”, „ostrza włóczni”, „groty strzał”, „fujarki”, „berła szamana”, a nawet… „kamienny kalendarz z gwiazdozbiorem Oriona” w rzeczywistości nimi nie były, tylko my, dzisiejsi ludzie, przypisujemy tym znaleziskom czysto ludzkie funkcje, ponieważ założyliśmy, że kromaniończyk a nawet neandertalczyk i pitekantrop byli ludźmi rozumnymi, obdarzonymi mową, rozumem i świadomością. Wiele jednak wskazuje na to, że tak nie było.

  14. Nie ma ŻADNYCH dowodów na Pana teorie nt. kromaniończyka, zwłaszcza że anatomicznie byl on identyczny z człowiekiem współczesnym. A skoro był on bardziej zaawandowany technicznie od Tasmańczyków, należy przypuścić, że i intelektualnie przynajmniej im dorównywał.

  15. Panie Eptesicus, Nieprawda. Mam wiele dowodów potwierdzających moją teorię mówiącą, że kromaniończyk nie był człowiekiem rozumnym, i że człowiek rozumny pojawił się ok. 13500 lat temu. Moje teorie są dostępne na mojej stronie internetowej:

    http://www.moon-and-deluge.com/new_page_17.htm

  16. P. Kijowski: „…a nawet pitekantropowi przypisuje się cechy właściwe dla człowieka rozumnego, jak świadomość, świadomą mowę i abstrakcyjne myślenie. …”.
    A dlaczego nie przypisywać naszym praprzodkom, skoro „przypisuje” się dzisiejszym szympansom. Piszę „przypisuję”, ponieważ wyniki badań, to jest jednak coś innego niż przypisywanie (bez cudzysłowu).

  17. „Panie Pastuszka, no jasne, że nie chciałbym dostać tym Pańskim oszczepem utwardzanym w ognisku. Ale mamuta, to nasz kromaniończyk by raczej nim nie upolował, ani nosorożca włochatego – co najwyżej wiewiórkę lub szczura.”

    No cóż, nauka jest innego zdania. Takiej broni używano już wiele tysięcy lat przed kromaniończykami i to bynajmniej nie przeciwko wiewiórkom i szczurom.

    Pańskie poglądy na kromaniończyków kompletnie nie zgadzają się z obecnym stanem wiedzy i raczej pasują do mylnych wyobrażeń sprzed kilkudziesięciu lat. Wbrew Pańskim twierdzeniom kromaniończyk był bardzo sprawny w tworzeniu kamiennych narzędzi i posługiwał się bronią miotaną.

  18. Panie Kijewski, Kromanionczyk nie byl zwierzeciem, poniewaz kazde zwierze instynktownie boi sie ognia.

  19. Panie Kijewski, polowanie oszczepem na wiewiórkę zawsze wymagało nagonki i długotrwałej pogoni. Proszę o tym nie zapominać :-D

  20. Upolowanie wiewiórki może być trudniejsze i bardziej niebezpieczne niż upolowanie mamuta. Dowodzą tego – jak przytomnie zauważył prof. Giertych – filmy dokumentalne z cyklu „Chip i Dale”.

  21. „Ale mamuta, to nasz kromaniończyk by raczej nim nie upolował, ani nosorożca włochatego” – Panie Kijewski, on by nawet oszczepem z krzemiennym grotem nie upolowal takiego zwierzecia. Oni straszyli te zwierzeta i zapedzali je w pulapki lub nad przepascie. Tam wystarczylo przyciaganie ziemskie lub duze kamienie, zeby je dobic. Zwykly zaostrzony kij z utwardzonym koncem, wystarczal w zupelnosci, zeby przebic gardlo uwiezionego i konajacego zwierzecia.

  22. A P. Kijewski swoje ;-) przebrnąłem przez te Pana Teorie (także te społeczno – polityczne błeee) i wnioski nasuwają się natępujące: albo Pan cały czas na Synaju siedzi i próbuje tamtejszych roslinek albo Pana mózg sam produkuje opiaty jakoweś lub inne substancje psychoaktywne… Z drugiej strony może powinnismy się cieszyć, że mamy swojego Dänikena ;-).
    Dłubiąc i wygniatając megality sprzed przesilenia i
    Solidaryzując sie z Kromaniończykami Pozdrawiam instynktownie

  23. Ratunku!
    Jestem kromaniończykiem!
    Instynktownie włączyłem ten komputer i napisałem niniejszy tekst. Za chwilę instynktownie wypiję sobie jakieś piwko – na trzeźwo teorii Pana Kijewskiego nie jestem w stanie czytać.
    Instynktownie…

  24. „No cóż, nauka jest innego zdania”. „Pańskie poglądy na kromaniończyków kompletnie nie zgadzają się z obecnym stanem wiedzy…”
    Panie Pastuszka, dobrze, zobaczmy co nauka mówi o kromaniończyku:

    Zdaniem prof. Michaela Rappengluecka z Uniwersytetu w Monachium, treść znaków wyrytych na małej, cienkiej, prostokątnej płytce z ciosu (kła) mamuta sprzed 32,500 lat ujawnia najstarsze na świecie wyobrażenie konstelacji gwiezdnej – gwiazdozbioru Oriona. Zabytek został wydobyty z groty w pobliżu niemieckiego miasteczka Blaubeuren koło Ulm. Wcześniejszą zasługą tego uczonego było rozpoznanie cyklu księżycowego w malarstwie w najsłynniejszej prehistorycznej jaskini świata – w Lascaux we Francji.
    Źródło: Rzeczpospolita, 20.03.2003, Orion na mamucie.

    I takie głupoty jakoś „zgadzają się z obecnym stanem wiedzy…”. Nie mówiąc już o kromaniońskich „szałasach” z kości mamuta, „fujarce” z kości ptaka i „rytualnych pochówkach” neandertalczyków.

  25. Panie Kijewski, odpowiada pan jak czlowiek, ktorego drecza natrectwa, to taka lekka choroba psychiczna, jakby pan nie wiedzial. Meczy nas pan ciagle tymi samymi cytatmi z pana absurdalnej tworczosci, powtarzajac z uporem te same bezsensowne tresci, ktore nie opieraja sie nawet najmniejszej krytyce. Doprowadzilo to tylko do tego, ze wszyscy bez wyjatku, traktuja pana jak fanatyka, rasiste, homofoba, idiote, kosmite etc. W ogole to zastanawiam sie, czego pan tak naprawde oczekuje wypisujac takie pierdoly.

  26. Nie rozumiem panie Kijewski jak pan poznaje, że ustalenia nt. malarstwa paleolitycznego, fujarek (a co to jest jak nie fujarka?) itp. to „głupoty”. Po czym pan poznaje, że te chaty to jednak nie chaty? Gdyby pan badał sam te chaty to co innego, a tak? Nie ma pan nic prócz słów. Nie ma pan żadnych argumentów że to nie chaty (poza pokrętnym dowodzeniem, że to NIE MOGĄ być chaty, bo nie i już), a poza swoim WEWNĘTRZNYM przekonaniem, a to jak wiadomo marnym jest przewodnikiem.

  27. Instynktownie to Wojtek zaraz mu zablokuje IP ;-))

    z kromaniońskim pozdrowieniem

  28. To jeden z cytatow pana kijewskiego na temat kromanionczyka:

    “Badania dowodzą, że potrafił także brać w dłoń palący się u jednego końca drzewiec i iść z nim w głąb jaskini.” :)))

    Panie Kijewski, ma pan jakies linki do artykulow na temat tych badan, co to niby kromanionskie zwierze szlo z zapalonym kijem (oswiaty kagankiem) w glab jaskini? :DD

  29. qrcze, dyskusja z trollem to taka sama strata czasu jak gadki przy piwie o istnieniu i nieistnieniu boga. znam ciekawsze sposoby na spedzenie czasu, nie pojmuje dlaczego tolerujecie takie osobniki. zbytek laski? ;)

  30. Czy moglby mi ktos prosze powiedziec, jak to sie poprawnie wymawia, Çatal Höyük ?! Dziekuje.

  31. /ʧɑtɑl højyk/

  32. „Panie Pastuszka, dobrze, zobaczmy co nauka mówi o kromaniończyku:
    Zdaniem prof. Michaela Rappengluecka z Uniwersytetu w Monachium, treść znaków wyrytych na małej, cienkiej, prostokątnej płytce z ciosu (kła) mamuta sprzed 32,500 lat ujawnia najstarsze na świecie wyobrażenie konstelacji gwiezdnej – gwiazdozbioru Oriona.”

    Tu jest link do tego artefaktu, o ktorym pisze pan Kijewski:

    http://www.spacetoday.org/SolSys/Earth/OldStarCharts.html

  33. Ja nie wiem czemu się tak p. Kijewskiego czepiacie. Toż to istny człowiek renesansu. Zna się na historii, archeologii astronomii, fizyce. Interesuje się sztuką i architekturą. Ba, nawet swoje książki wydaje.

    Normalnie tylko pozazdrościć :P

  34. Panie Kijewski, to nie nauka mówi o kromaniończyku. To prof. (właściwie doktor chyba) Rappengluecke tak twierdzi. Nie wiem czy on w ogóle jest archeologiem… ale to nie ma znaczenia. Taki pogląd można zakwestionować i sądzę, że nie wszyscy badacze paleolitu go podtrzymują.
    Plakietka o której mówimy, choć nie koniecznie przedstawia konstelacje, to na pewno przedstawia postać ludzką. Proszę mi uwierzyć zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest, że kromaniończyk spoglądał w niebo i coś w nim zauważał niż to, że zwierzę wyrzeźbiło ludzką postać.
    Zresztą problemu nie należy postrzegać tak dualistycznie – równie dobrze na plakietce jest przypadkowy ornament (a nie Orion) i nieprzypadkowa postać ludzka.
    Instynktowne rzeźbienie uważam, za równie prawdopodobne jak możliwość wydłubania średniowiecznego zamku w epoce megalitów. Brednie!

  35. w ogóle pomysł że sztuka mogła być tworzona instynktownie przez „bezrozumne zwierzęta” i to z takim rozmachem i zaawansowaniem jak sztuka kromaniończyków, jest totalnym absurdem, zwłaszcza że sztuka ta PRZEWYŻSZA w wielu aspektach sztukę mezolityczną Europy, jak również sztukę wielu skrajnie pierwotnych ludów współczesnych lub dopiero co wymarłych, takich jak Andamańczycy, Tasmańczycy, Moriori z Chatham czy Indianie z Ziemi Ognistej

  36.  W kulturze szatelperońskiej, od około 38 tys. lat temu, kromaniończyk wykonywał wiórkiem krzemiennym prymitywne równoległe nacięcia na ciosach mamuta, w porożu renifera i ostrzach kościanych. Po kilku tysiącach lat, ostrza kościane stopniowo ozdabiane są coraz bardziej realistycznymi wizerunkami zwierząt. Po ok. 25 tysiącach lat kromaniończyk potrafił rzeźbić w porożu renifera i kości słoniowej znacznie ciekawiej. Oczywiście nie są to „ozdoby” w naszym ludzkim znaczeniu, lecz czysto instynktowna wytwórczość bardzo wysoko rozwiniętego, w procesie ewolucji, zwierzęcia. Zaawansowane, bardzo ciekawe rzeźby w kości, sprzed 15–14 tys. lat (kultura magdaleńska), znaleziono w Pirenejach, w Europie.

     Najwcześniejsze realistyczne malowidła naskalne jak konie, wymarłe dzikie woły aurochs, nosorożce, mamuty, lwy jaskiniowe, niedźwiedzie jaskiniowe i hieny, pojawiają się w jaskini Chauvet w południowo-wschodniej Francji. Malowidła te datowane są na ok. 33 tys. lat. Od tego czasu upływa prawie 20 tysięcy lat (aż do holocenu, 13,5 tys. lat temu), a nasz kromaniończyk nie zna ani łuku, ani oszczepu, ani siekiery kamiennej, ani szałasu, ani odzieży, ani naczyń ceramicznych, ani drewnianych i nie wyprawia skór… Jeśli malowidła naskalne byłyby wykonywane przez istoty rozumne i mówiące, to do końca górnego paleolitu powinniśmy znaleźć jeszcze jakieś przejawy rozumnej działalności człowieka – a tymczasem nic! Przez 20 tys. lat nic, tylko te same malowidła naskalne i te same wyroby kościane i krzemienne. Można więc przyjąć, że jeśli przez 20 tys. lat ta rzekomo rozumna istota nie zdołała wymyśleć nic ponadto – to nie była jeszcze człowiekiem rozumnym. A więc przedholocenowe malowidła naskalne, jak również figurki z kości i kamienia nie były dziełem człowieka – lecz kromaniończyka.

     Więcej — http://www.moon-and-deluge.com/new_page_17.htm

  37. A co ma piernik do wiatraka? Gdzie ma Pan napisane, że ktoś MUSI znać krzemienne groty skoro umie rysować? Przez setki lat ludzie zabijali się najróżniejszą bronią, a nadal wierzyli w jakieś fliudy w ciele czy myśleli że ziemia jest płaska. To że ktoś jeszcze nie wpadł na użycie krzemiennego grota (bo może go nie potrzebował, albo miał inne rozwiązania-> v. miotacz do oszczepów) to nie znaczy że nie mógł urodzić się z jakimś super talentem do rysowania, czy umiejętnością obserwowania nieba.

  38. „Można więc przyjąć, że jeśli przez 20 tys. lat ta rzekomo rozumna istota nie zdołała wymyśleć nic ponadto – to nie była jeszcze człowiekiem rozumnym.”

    – ten kto to wymyslil, od jakiegos czasu powtarza w kolko to samo, napewno robi to instynktownie bo nie jest jeszcze czlowiekiem rozumnym.

  39. >>Można więc przyjąć
    >>Oczywiście

    to nie dowody ale założenia

    technologia mieszkańców Ziemi Ognistej czy Tasmanii również nie zmieniła się przez tysiące lat, aż do przybycia Europejczyków. Przez tyle czasu nie wymyślili nic nowego, co więcej Tasmańczycy jeszcze uprościli swoją technologię

  40. Panie Kijewski, co to są „dzikie woły aurochs”? ;-)))) Polak powinien wiedzieć, jak to zwierzę się nazywa po naszemu…

  41. Tu fajne linki, ktore wiele mowia o panu Kijewskim :DDD

    http://mlodyfizyk.blox.pl/2008/06/Pan-Agnosiewicz-racjonalisci-i-irracjonalisci.html

    http://www.jerzykijewski.com/new_page_1.htm

  42. Nie wyśmiewajcie poglądów tego człowieka. Jakiekolwiek teorie, nawet absurdalne powodują postęp, bo zmuszają do wysiłku i twórczej pracy tych którzy chcą je obalić. Nie bronię Pana Kijewskiego (dla mnie to też bajki) ale z pozoru niedorzeczna rzecz może naprowadzić na wielkie odkrycie.
    Pozdrawiam :)
    A historia jest nie tylko dla fachowców wykształconych w tym kierunku i … całe szczęście :)
    Dziwi mnie że jakoś nikt nie wspomniał o Dolnich Vestonicach :(

  43. A z kolei mnie dziwi, że wszędzie, gdzie cokolwiek jest napisane o przeszłości człowieka zawsze mówimy, jak o neandertalczyku, to zazwyczaj gdzieś w Europie, a czemu nie np. w Chinach, ale jak już jest po jakiejś rewolucji neolitycznej to tamto się kasuje i od tej chwili mówi się o osiągnięcia WIELKICH cywilizacji żyznego półksiężyca, Indii i Chin, a potem Grecji i Rzymu. Z kolei jak kończy się starożytność to znowu to się kasuje, a tematem staje się historia chrześcijaństwa głównie w Europie, np. we Francji często Karola wielkiego (no akurat to było Państwo Franków), Niemczech, Rusi, Anglii, ale już się nie mówi o średniowiecznej Grecji i Włoszech niby wielkich ojców kultury europejskiej, czy chociażby Indiach. No kurde nudy na pudy z całą tą historią i taką właśnie miałem w szkole. A zastanawiam się gdzie są dzieje naszych przodków, czyli Praindoeuropejczyków, jeśli ktoś się takim czuje, w ogóle ich początków i osiągnięcia, poza tym, że jako pierwsi udomowili konia i stosowali wóz bojowy, chociaż na wikipedii jest napisane, że konia mamy z Chin, albo że w ogóle konie są z Ameryki. Tylko czemu Indianie nie mieli koni przed Kolumbem. Dlatego nurtuje mnie to, że prehistoryczna Europa miała tyle osad ludzkich, a starożytna już nie. Jedna rzecz: trudno szukać gdzieś po świecie jakiegoś łupka w kształcie grota strzały, jeżeli musieliśmy czekać aż do XX wieku, żeby odkryto osadę w Biskupinie sprzed 2700 lat (700 r.p.n.e.). Na pewno nie dowiemy się takich informacji z National Geographic – oni potrafią tylko pokazywać przyrodę Afryki i dzieje starożytnych wielkich cywilizacji, a nigdy nie spotkałem się, żeby mówili o Praindoeuropejczykach, mimo że część z nich jest Indoeurpejczykami. Ale się żem nagadał.

  44. Taka wybiórcza historia to efekt skracania materiału, by sie mieścił w programie szkolnym czy książce. Potem się to utrwala, bo tego, czego w szkole nie było, to już ludzie nie kojarzą. I daltego na NG nie ma o praindoeuropejczykach.

    Jeśli chodzi o konie, to udomowiono je na współczesnym pograniczu Azji i Europy (obecne ziemie Rosji, Kazachstanu i Ukrainy) Więcej na tej stronie https://archeowiesci.wordpress.com/2006/10/26/nowe-dowody-na-udomowienie-konia/

    Ale prawdą jest, że koń pochodzi z Ameryki. Pierwsze konie (bardzo małe) właśnie tam się pojawiły miliony lat temu, gdy jeszcze nie było ludzi. Rozprzestrzeniły się później po innych kontynentach, a w Ameryce wymarły i dlatego już w epoce człowieka w Ameryce nie było koni.

  45. O koniach to już gdzieś tu doczytałem. Ciekawe jest to, że Amerykanie mają tyle kasy na naukę. Mogliby już chociaż trochę przeznaczyć na wykopaliska na terenach stepu czarnomorskiego, wątpię, żeby Rosja, która ma te ziemie nakręciła jakiś film o takiej tematyce. Wracając do Amerykanów, na Wikipedii jest napisane o mocarstwach i supermocarstwach. Informują nas o tym, że największy procent wykształconych ma USA. Tylko czemu z nich takie ciołki.

  46. >>Informują nas o tym, że największy procent wykształconych ma USA. Tylko czemu z nich takie ciołki.

    bo nauke za nich robią emigranci w pierwszym pokoleniu. Polacy, Chińczycy i takie tam :-))

  47. No właśnie. Nobliści z tych odkryć o atomach z początku XX wieku to Europejczycy, ewentualnie Amerykanie w pierwszym pokoleniu, czyli urodzeni w Stanach mający rodziców Europejczyków.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s