Biskupin był prowincjonalnym grodem

Słynna osada kultury łużyckiej nad Jeziorem Biskupińskim wbrew dość powszechnym wyobrażeniom nie była jakimś szczególnie wielkim i ważnym osiedlem. Naukowcy co prawda już od jakiegoś czasu to podejrzewali, ale teraz mają niezbite dowody. Dostarczyły ich badania za pomocą prospekcji magnetycznej. Napisał o nich właśnie tygodnik „Wprost”.

Zrekonstruowana brama osady w Biskupinie. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5. Autor: Fazer

Naukowcy zmierzyli anomalie magnetyczne na kilku stanowiskach w Wielkopolsce i Kujawach, gdzie istniały grody będące rówieśnikami Biskupina. Archeolodzy nie mieli czasu i środków, by dokładnie przebadać je za pomocą wykopalisk. Anomalie ukazały zarys obiektów znajdujących się pod ziemią i w ciągu zaledwie kilkunastu dni naukowcy uzyskali plany osad. Wyniki są niesamowite.

Okazało się, że osady w Izdebnie i Smuszewie nie ustępowały Biskupinowi wielkością i miały dokładnie taką samą zabudowę. Domy stały w rozdzielonych ulicami regularnych rzędach. W grodach tych była też doskonale znana z Biskupina okrężna droga biegnąca wzdłuż wału obronnego.

Palenisko w jednej ze zrekonstruowanych chat w Biskupinie. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5. Autor: Ludek

Największą sensację przyniosły jednak badania stanowiska w Sobiejuchach. Znajdujący się tam gród był trzy razy większy od Biskupina – zajmował aż 6 ha. Jego zabudowa była bardziej zróżnicowana i w odróżnieniu od innych grodów można do niego było wejść nie jedną, a dwoma bramami. Między gęsto ustawionymi domami było kilka placów. Zdaniem naukowców to właśnie Sobiejuchy mogły być ośrodkiem centralnym ludzi żyjących ponad 2700 lat temu w Wielkopolsce i na Kujawach.

Badania geofizyczne prowadził Instytut Prahistorii UAM we współpracy z Instytutem Archeologii i Etnologii PAN oraz Uniwersytetem w Exeter.

Więcej o badaniach i zdjęcia lotnicze Sobiejuchów, Izdebna i Smuszewa.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 21.02.2008.

komentarzy 80 to “Biskupin był prowincjonalnym grodem”

  1. Muszę przyznać, że wielkopolacy maja jakąś zadrę, żeby nie nazwać tego ambicją czy kompleksem, by udowadniać swą wielkość, pierwszeństwo czy wyższość.
    Spalili w świecie temat już przed wojną na ołtarzu międzynarodowej WIELKIEJ POLSKI chwały, a w Polsce teraźniejszej na siłę szukaja w Poznaniu śladów najpierwszego w Polszcze palatium.

    Chore to trochę dla mnie – lubuszanina, cudem przed wchłonięciem Ziemi Lubuskiej przez wielkopolactwo uratowanego :)))

  2. A co to dokładnie za metoda mierzenia anomalii magnetycznych? To bardzo ciekawe? Jakieś linki? Odnośniki? Tak swoja drogą to ciekawe jakie jeszcze skarby czekają w ziemi na odkrycie :) Metody nieinwazyjne mogą dać tu niesamowite rezultaty! :-)

  3. http://www.iaepan.edu.pl/~zbikob/geofizyczna/index.html

  4. uwielbiam tam jeździć co jakiś czas… bierzemy z koleżanką piknikowy koszyk, urywamy się od swoich obowiązków.. zasuwamy stokilkadziesiąt kilometrów.. i delektujemy się… marzeniami

  5. Biskupin chyba zawsze był bardziej zjawiskiem politycznym niz historycznym. Swoją droga na myśl nasuwa mi się pewna dość zabawna „hipoteza” odkrywcy Biskupina, prof. Józefa Kostrzewskiego. Po tym jak Niemcy wykazali, że Biskupin był germański, polski badacz następująco wyjaśnił podobieństwo polskich znalezisk do duńskich i północnoniemieckich (cytat za „Słowianie i Germanie w pradziejach Polski”):

    „Nie z Zelandii zatem ten rodzaj grobów przeniesiony został do Polski, lecz wprost odwrotnie, z Polski zawędrował do Danii!”

    No ale wybaczmy Kostrzewskiemu, bo żył w trudnych czasach. Swoja drogą ta „Polska” to oczywiście rzekoma Polska z epoki brązu. Według Kostrzewskiego bowiem Polacy zamieszkują nasze ziemie od 32 wieków…

  6. Prof. Kostrzewski sympatyzował z prawą stroną sceny politycznej i za wszelką cenę starał się udowodnić ciągłośc kulturową od Słowian w stecz aż do kultury łużyckiej i wcześniej (stąd określenie k. przedłużycka), żeby udowodnić że ziemie Pomorza Zachodniego winny należeć do Polski.

    Co zaś się tyczy Biskupina to już trochę czasu temu czytałem o tej tzw. rewelacji, zdaje się w pracach Ostoi-Zagórskiego. O ile dobrze pamiętam to Sobjejuchy miały być centralą i macierzą dla osad w Biskupinie i Izdebnie (chyba było wspomniane, że te dwie ostatnie znacznie rozwinęły się dopiero po zaniku osadnictwa w Sobiejuchach).

    Pozostaje jeszcze kwestia przyczyn budowania osad obronnych w epoce brązu. Otóż niedawno zetknąłem się z teorią (która bardzo zresztą mnie zaskoczyła), że wcale nie służyły one do obrony, a jedynie zwiększały prestiż ich budowniczych. Ma na to wskazywać ówczesny egalitaryzm społeczny (wszystkie domy w biskupinie są takie same i brak jest „pałaców”), bak możliwości na przetrwanie w takiej osadzie dłuższego oblężenia i tym podobne sprawy. Były budowane na zasadzie: „zobaczcie jacy jesteśmy super- mamy taaaaką palisadę” i wzorowano się osadach z południa Europy (v. Smyrna).
    Ponoć nawet miecze brązowe z tamtego okresu nie nadawały się do walki, gdyż były źle wyważone i brak u nich jelca (łatwo było stracić palce jak się blokowało uderzenie).
    Wie ktoś może o tym coś więcej? Bo ja to tylko tak „przelotnie” zasłyszałem, a chętnie bym poczytał o tym jakieś konkretne pozycje książkowe…

    Pozdrawiam

    • jak chodzi o miecze z brązu czy miedzi to jedynie w konfrontacji ze stalowymi nie wytrzymywały, ale zapewniam Cię, że nie chciałbyś być obiektem ataku takim mieczem – nie wymyślono ich niestety do zabawy

  7. W jakiejś książce o niesamowitościach (UFO, magia i potwory z jezior) widziałem Biskupin zaznaczony na mapie Europy jako jedno z miejsc mocy obok Wawelu, Jasnej Góry i kamiennych kręgów gdzieś na Pomorzu.
    Pozdrawiam…

  8. Hmmm, ciekawe czy w następnym wydaniu przeniosą moc do Sobiejuchów ;)

  9. To całkiem możliwe… Energia ma przecież tę właściwość, że lubi się przemieszczać.
    Pozdrawiam serdecznie!

  10. Rusek: „Ponoć nawet miecze brązowe z tamtego okresu nie nadawały się do walki, gdyż były źle wyważone i brak u nich jelca (łatwo było stracić palce jak się blokowało uderzenie).”
    To akurat najłatwiej objaśnić. Ostrza z metalu nie da się drewnem zastąpić, ale jelec i okładzina rękojeści – tak. Dębów na twarde drewno w tamtych dziejach nie brakowało.

  11. Biedny ten Biskupin, nie może uciec od polityki…

    A tak swoją drogą, wielu ludzi czuje związek z braćmi-Słowianami z Ukrainy, Białorusi. Mówią „te same geny”. A ilu czuje taki sam związek z braćmi-Niemcami?
    Ilu Niemców z Polakami?
    Przecież jak pokazują badania, to też „te same geny” – i Polacy i Niemcy są mieszańcami słowiańsko-germańsko-celtyckimi. A dochodzą jeszcze Żydzi, Ormianie, pewnie trochę Tatarów, trochę Ugrofinów. „I inni”:)

  12. A ile w tym czuciu Twoim zdaniem jest prawdy? Niewiele. Nie ma żadnej tożsamości genetycznej, tu chodzi tylko o tożsamość kulturową.

  13. W czuciu nie ma wiele „prawdy”. Za to „genetyka” bywa argumentem w tworzeniu narodowych więzi, sympatii.

    Tak mi się kołacze coś po głowie, że któryś z naukowców starał się udowodnić, że fakt wysokiego współczynnika samobójstw wśród ludów ugrofińskich, jest spowodowany jakimś wspólnym „samobójczym” genem.

  14. Wielkość Biskupina nie polega na jego wielkim znaczeniu w okresie funkcjonowania, a raczej na doskonałym stanie zachowania konstrukcji drewnianych.
    A co do reszty – to wiadomo – polityka…
    @Rusek – z prawą stroną może i sympatyzował, ale na dowodzeniu prapolskości okolic Szczecina to władzy ludowej zależało…

  15. Telesfor Szuwarek: Wybacz ale kompletnie nie potrafię się z Tobą zgodzić. Przede wszystkim, różnice genetyczne między różnymi narodami są minimalne. Możnaby się ich doszukiwać między dużymi grupami narodów, ale poważnych badań na ten temat nie ma. Natomiast nauki społeczne, socjologia, antropologia, historia modernistyczna wykazały i wciąż wykazują, że narody tworzą się poprzez kulturę – wspólną historię, obyczaje, język, religię. Różnica między Niemcami i Polakami nie wynika z genów, ale z różnej historii. Zresztą – prawdziwych Polaków przecież nie ma. Każdy z nas ma żydowskie, tatarskie czy niemieckie geny. To co nas konstytuuje to świadomość wspólnej kultury….

  16. PS. Jedyne do czego taka genetyka narodowa dotąd doprowadziła to faszyzm. A tego byśmy chyba powtarzać nie chcieli.

  17. Ależ ja się z tym zgadzam, że naród to wspólnota kulturowa.
    Co do różnic genetycznych, to nie istnieją one w kwestii człowieczeństwa. natomiast rozpowszechnienie pewnych genów w różnych grupach jest faktem. Dajmy na to kolor włosów. U Egipcjanina powszechny jest czarny, u Polaka – jednak blond, co nie znaczy, że brunet nie może być Polakiem, jak i blondyn Egipcjaninem.
    Był to raczej wtręt, że nawet w tych „drobnych” genach jesteśmy z Niemcami spokrewnieni (bardziej niż np. z Indianami z USA)

  18. >Telesfor Szuwarek
    Typowy Polak to blondyn? Może tysiąc lat temu… teraz to może max. 5% populacji.
    Pozdrawiam!

  19. @Guther: tak, ale wcześniej (w II RP) jeszcze pewne odłamy endecji także uważały, że granice Polski powinny być oparte na Odrze i Nysie Łużyckiej. To wtedy pojawiły się pierwsze próby uczynienia z kultury łuzyckiej, kultury słowiańskiej. Nie jestem teraz pewien na sto procent, ale możliwe że chodziło tu o ONR-ABC albo ONR-Falanga ale to tylko przypuszczenia i proszę się nimi nie kierować.

    Co do genów to kwestia jest taka, że w ciągu wielu wieków historii geny baardzo się mieszały i ciężko byłoby znaleźć osoby o „krwi” czystko niemieckiej czy polskiej. Oczywiście można mówić o odczuciach (czy może raczej instynktach) właściwych dla całej rasy homo sapiens, ale ciężko mówić o tym samym w odniesieniu do konkretnych narodowości. Poprostu różnice między nami pod względem genetycznym są zbyt małe. Gdzieś chyba było mówione, że różnica w genach między hiszpanem a kazahem jest mniejsza niż między dwoma lwami z tego samego stada (ale nie wiem na ile to prawda).
    Ja opowiadam się za wersją, że czujemy bliższy kontakt z osobami zbliżonymi kulturowo aniżeli genetycznie.

  20. >Rusek
    Ale kultura łużycka jest chyba zachodniosłowiańską? Tak jak Polska albo Czeska, tylko mniejsza, bo tych Łużyczan to w porywach jest kilkadziesiąt tysięcy teraz?

  21. Łużyczanie a kultura łużycka to dwie różne sprawy. Nazwa tej pierwszej wzięła się stąd, że właśnie na łużycach znajduje się dla niej stanowisko eponimiczne- tam znaleziono pierwsze przedmioty na podstawie których ją wydzielono. Jej początek datowany jest na ok. III okres Epoki Brązu a schyłek na Halsztat D, więc na długo przed wędrówkami ludów i przybyciem na te tereny słowian (bo ja np. jestem zwolennikiem teorii allochtonicznej). Po więcej informacji odsyłam do książek Godłowskiego, Gąssowskiego lub innych poświęconych ziemiom polskim w starożytności (najlepiej to Prahistoria Ziem Polskich- tomy odnoście epoki brązu są pod redaksją hensla- t. IV i V chyba).
    Pozdrawiam

  22. >Rusek
    Ok. Dzięki za wyjaśnienia. Nie jestem za dobry z prehistorii. :(
    Również pozdrawiam serdecznie!

  23. Telesfor Szuwarek: przepraszam, chyba źle Cię wcześniej zrozumiałem.

  24. Janku, nie ma sprawy;)
    Licealisto,
    W kwestii „blondynowatości” Polaków nie mogę się niestety z Tobą zgodzić. Fakt, że mieszkając tutaj i mając koleżanki i kolegów brunetów nie czuje się tego. Polacy nie są przecież jednorodni,

    jednak większość Polaków ma (naturalne) włosy koloru ciemny lub jasny blond (lub łysy…). Szczególnie widzą to ludzie z Włoch, Grecji, czy innych państw – brunetów. Sam byłem zdziwiony kiedy mi to uświadomiono.

    Jeśli nie chodziłeś do szkoły dla dzieci obcokrajowców, to weź zdjęcie klasowe i policz na nim blondynów (jasnych i ciemnych razem, rudzi są blondynami:)) Dla sprawdzenia weź zdjęcia klasowe kolegów. Sprawdź jaki procent klasy stanowią.

  25. jaki procent klasy stanowią blondyni, nie koledzy;)

  26. >Telesfor Szuwarek
    W mojej klasie dwie dziewczyny (na 25 osób) w klasie mojego kumpla Pawła 3 dziewczyny i 1 chłopak (na 26 osób). To małomiasteczkowa szkoła na prowincji, same słowiańskobrzmiące nazwiska. Co prawda w porównaniu z jakimiś Hiszpanami i Włochami wyjdzie pewnie na to, że wszyscy moi znajomi to blondyni, ale ja tego nie czuję. Rozróżniam więcej kolorów niż dwa.
    Pozdrawiam!

  27. > Ale kultura łużycka jest chyba zachodniosłowiańską?

    Pruski – bo on się nazywa Pruski! Wawrzyniec Pruski – Polski Dziedzic :P

  28. Wprost nie mogę uwierzyć (może czarno-biała fotografia?;)
    Może zaliczasz ciemny blond do brunetów? Dla mnie brunet to włosy stricte czarne, nie brązowe lub kasztanowe.

    Sprawdziłem przed chwilą swoje zdjęcia klasowe z podstawówki i liceum w Warszawie (nazwiska w połowie obcobrzmiące lub trudne do ustalenia:).
    W I klasie s.p. na 34 dzieci 7 to bruneci (przy czym – jak pamiętam – ze 3 to „bardzo ciemni blondyni”)
    W liceum 27 blondynów na 33 osoby.
    Czekają nas badania porównawcze na naszej-klasie;)

    Pozdrawiam

  29. Nie czarno-biała fotografia tylko badania terenowe. Tyle, że dla mnie blond to blond, brąz to brąz, szatyn to szatyn, a brunet to brunet. ;)

  30. W liceum bawiłam się w liczenie blondynów i brunetów w Warszawie. Ponieważ starsze kobiety farbowały włosy swoje „badania” ograniczyłam do dwóch grup wiekowych – liceum i podstawówki. W grupie licealnej wyszło mi mniej więcej 60% blondynów i rudych oraz 40% brunetów (wliczałam do nich włosy ciemnobrązowe). Natomiast młodsze roczniki, podstawówkowe były dużo ciemniejsze. mniej więcej 50% i 50% (dokładne wyniki musiałabym odgrzebać, nie wiem czy mam jeszcze stare notesy)
    Czyżbyśmy „ciemnieli”? :)

    • czyżbyśmy ciemnieli? – ależ tak zarówno rudzi jak jaśni blondyni to geny recesywne więc zanikają w fenotypie 9wyglądzie) dominują kolory ciemne – stąd więcej proporcjonalnie rudych w społecznościach izolowanych np Islandia

  31. @Łużyczanin: nie można tego stwierdzić. Wielu badaczy chciało udowodnić, że kultura łużycka jest albo słowiańska albo germańska, ale dla tak wczesnego okresu nie da się tegookreślić. A słowianie przybyli na ziemie polskie dużo później, więc raczej tą hipotezę można wykluczyć.

  32. Też mi rewelacja, że Biskupin nie był centralnym grodem… Przecież wszyscy to już od dawna wiedzą! A co do jego prasłowiańskości to rzecz jasna, że to czysta polityka. Nawet dzisiaj znajdzie się sporo oszołomów, którzy pomimo braku jakichkolwiek dowodów głoszą prasłowiańskość kultury łużyckiej i przeworskiej.

  33. „Też mi rewelacja, że Biskupin nie był centralnym grodem… Przecież wszyscy to już od dawna wiedzą!”

    Jak rozumiem w tej sprawie przepytałeś wszystkich Polaków.

  34. O ile mi wiadomo to za jasne włosy i niebieskie oczy odpowiedzialne są geny recesywne, stąd dość oczywiste jest to, że populacja generalnie ciemnieje.
    Nawiasem mówiąc może jakiś dobry ewolucjonista/genetyk wyjaśni mi jak to się stało, że takie cechy w ogóle zaistniały, przecież skoro pochodzimy z Afryki, to jasne włosy i niebieskie oczy, są cechą wtórną (nie widziałem zbyt wielu jasnowłosych i niebieskookich Afrykanów, może poza Afrykanerami :D). A skoro wtórną, to jak mogła się tak rozpowszechnić będąc jednocześnie recesywną?
    Szczerze mówiąc o ewolucji i genetyce pojęcia nie mam…
    Sorry za OT…

  35. Cecha recesywna, być może powstała nawet dopiero po wyjściu z Afryki (nowa mutacja!) – nawet jeśli recesywna, ale w warunkach klimatu umiarkowanego musiała być PREFEROWANA PRZEZ DOBÓR NATURALNY. W tropikach nosiciele „czarnych genów” mieli przewagę, bo dużo melaniny w skórze chroni dobrze przed promieniowaniem UV, a więc większa przeżywalność – preferencja ze strony doboru. Z drugiej strony, niezbędna dla organizmu witamina D jest syntezowana w skórze dzięki promieniowaniu słonecznemu właśnie. W tropikach tego promieniowania jest wystarczająco dużo, ale w strefie umiarkowanej już znacznie mniej – nie ma więc potrzeby tak dobrej ochrony przed UV (a koszty syntezy melaniny takie same!), zaś zbyt gęsty „filtr” w postaci ciemnej skóry, w warunkach takiego „niedoświetlenia” mógłby ograniczać syntezę witaminy D właśnie

  36. Hmm, niedługo spotkanie klasowe po latach… będą badania;)

    Jeśli chodzi o Afrykańczyków to, Berberowie miewają podobno jasne włosy i niebieskie oczy, a są ludem zbliżonym do Arabów (ktoś widział Araba – blondyna z niebieskimi oczami?).

    Słowo daję, czyżbym jako jeden z niewielu chodził do klasy blondynów? Może jednak szczegół tkwi w tym uznaniu kto jest brunetem? Dla mnie brunet to ktoś z kolorem włosów jak typowy Chińczyk. Wśród Chińczyków właściwie nie ma ludzi z włosami ciemny blond, są właściwie tylko czarne i czarno-czarne.

    gen recesywny… śpieszmy się kochać blondynki, tak szybko odchodzą z innymi…

  37. zdumiewajaca jest ta dyskusja o kolorach wlosow. poniewaz jest komiczna to i ja sie przylacze. Blondynow w Polsce prawie nie ma. 5proc populacji do 10 przy najlepszych checiach i liberalnej ocenia blondynowatosci. Dominuja szatyni i to raczej ciemni. To widac jak na dloni. Chyba jeden szuwarek ma z tym problem. moze kolezanki szatynki sie farbowaly?

  38. acha co do tej recesywnosci. Sorry winetou ale primo: kolor wlosow dziedziczy sie duzo bardziej skomplikowanie niz grupy krwi i schemat dziedziczenia nie jest jeszcze rozpoznany w pelni o ile wiem, secundo: zalozmy dla uproszzcenia ze jest recesywny (jak grupa krwi zero albo czynnik rh-) czy to oznacza eliminacje z populacji? nie – kazdy nieprzywiedlny lancuch markowa ma stan stacjonarny tj rozklad prawdopodobienstwa na wszystkich stanach (blondyni, rudzi, szatyni, bruneci, sredni bruneci, blondyni szuwarkowi, blondyni polszuwarkowi etc) ktory przyjmuje niezerowe wartosci na kazdym ze stanow. Wniosek: zawsze beda jacys bruneci i jacys blondyni choc tych drugich bedzie mniej. No chyba ze pojawi sie presja selekcyjna eliminujaca blondynow np latajacy pozeracze blondynow – no ale miejmy nadzieje ze to sie nie zisci..

  39. :) Może dałem się koleżankom naciąć…

    Kolega stoi jak widać po stronie kompromisu:)
    OK. Polacy to szatyni i szatynki, z tym, że Telesfor Szuwarek zalicza szatynów do blondynów. Oprócz tego podejrzewa, że Grek, Włoch, Arab czy Chińczyk też zaliczają szatynów do blondynów.

  40. Hmmm… dziękuję za odpowiedzi. To, że to nowa mutacja było dla mnie oczywiste. Ale zastanawiam się: mutacja zaistniała (zwykle są to przypadki pojedyncze), osobnik taki musiał jednak związać się z „normalnym”, czyli „ciemnym” osobnikiem (że tak powiem „płci przeciwnej”) i przekazać geny dalej. Ale skoro są recesywne, to jak je przekazał? Wyjaśnieniem może jest rzeczywiście większa złożoność problematyki przekazywania tej cechy, niż grupa krwi. W każdym razie by cecha mogła upowszechnić się na tyle, by wkroczyć tutaj mógł dobór naturalny musiało minąć niezwykle wiele czasu i mieć miejsce niezwykle wiele „zbiegów okoliczności”. Jak sobie o tym pomyślę, to przestaję się dziwić sceptycyzmowi Giertycha :D.
    Ale fakt, że dyskusja staje się komiczna. No i nie na temat.
    A jeśli chodzi o kolor włosów Polaków to już bodajże Ibrahim ibn Jakub zauważał, że u naszych ziomków z południa, czyli Czechów, powszechne są ciemne włosy i ciemna karnacja. Trochę się to kłóci z naszymi stereotypami dotyczącymi wyglądu Słowian.

    • to, że gen jest recesywny nie oznacza, że zanika tylko jeśli jedno z rodziców ma gen danej cechy recesywny a drugie dominujący to ujawnia się dominująca cecha (ciemny kolor włosów np.) a tylko w przypadku gdy OBOJE rodzice mają gen recesywny dzieci będą mogły mieć cechy recesywne

  41. Nie znam się dobrze na tamtych czasach, ale wydaje mi się, że Czesi mieli już wtedy większy niż u nas odsetek Celtów, do tego może jeszcze ktoś doszedł?
    Skąd ciemniejsza karnacja? Teraz Czesi nie są przecież ciemniejsi od Polaków. Wybieleli?
    Czy Celtowie byli blondynami;) ?

  42. ale chyba niepotrzebnie przeciągam dyskusję

  43. pomijajac kwesie tego kto byl blondynem a kto nie, wyjasnienia wymaga kwestia dziedziczenia cech recesywnych. Moze opowiem o tym obrazowo. Jesli jakis wariant gen nie ujawnia sie fenotypowo poki nie ma „towarzysza” to jest recesywny. Ale to mu nie przeszkadza sie rozpowszechniac w postaci normalnych losowych podzialow. Po prostu co drugi plemnik i co druga komorka jajowa bedzie miala ten wariant a co druga jego „towarzysza”. W konsekwencji skoro juz poawil sie gen (lub kompleks genow) „blondynowatosci” ktory dodatkowo rozpowszechnil sie na duza skale chociazby w konsekwencji efektu zalozyciela, to te geny beda sobie „zyly” w populacji tj przenosily sie z jednego „pojemnika na geny” tj osobnika na jego potomstwo w sposob czysto losowy. Beda wiec obecne w populacji caly czas. W konsekwencji nawet jesli blondyni beda sie zdarzali rzadko to jednak beda. To ze ich odsetek w populacji prawdopodobnie maleje pewnie jest „efektem zupy” – innymi slowy jesli kolor wlosow koduje sie w wiecej niz w jednym miejscu to „zgranie sie skladnikow” jest trudniejsze. Wiec blondyni beda coraz rzadsi ale geny blond beda wystepowoac tak samo czesto jak poprzednio tylko beda sie rzadziej fenotypowo ujawniac. Dlaczego? Bo beda mieli inne towarzystwo – kodujace co innego niz blond. I tyle.

  44. @Rusek

    Rusek, pogubiłeś się w tym komu odpowiadasz? :P

  45. hmm… nie zauwazylem… w którym miejscu? Napisałeś, że kultura łużycka ma być zachodniosłowiańska, a ja Ci odpowiedziałem że nie. Chyba że to ironia była. A tyle tu komentarzy że się pogubić idzie…

  46. Panie Wojciechu – jakieś komkluzje na te tutaj włochate rasistowskie intruzje?

  47. Pardon – konkluduję, że napisałem „komkluzje” – ot pośpiech…

    Drugie pytanko: Czy zawsze Pan, Panie Gospodarzu, wyróżnia tutaj pierwszy, przodujący swój wpis taką giga-czcionką ?
    Czytać ją hadko…

  48. Deerzet, tak sobie wymyślił projektant tej szaty graficznej. A konkluzji co do dysputy o kolorze włosów nie mam żadnych

  49. @Rusek
    Nie ja napisałem – napisał to Licealista (któremu zresztą już raz odpowiedziałeś) a ja go tylko zacytowałem (co wyróżniłem znakiem „>”) a swój komentarz napisałem poniżej (przy okajzi też cytat, tyle że z Misia – i to była faktycznie ironia z mojej strony). Nieważne. Tyle wpisów, że łatwo się pogubić :)

  50. Kolego Rusek,
    cieszę się, że interpretacje różne od wyjaśnień „zdroworozsądkowych” (będących w istocie projekcjami wyobrażeń bardziej właściwych wczesnemu średniowieczu) również znajdują uznanie…
    pozdrawiam

  51. Wojciech Pastuszka napisal:”Jak rozumiem w tej sprawie przepytales wszystkich Polaków”
    Otóż wszyscy Polacy mogą sobie zajzec do pierwszego lepszego opracowania popularnonaukowego dotyczacego prehistorii ziem polskich, a ze nie zajzeli to od razu nie jest powod zeby robic taka sensacje, ze Biskupin nie byl najwazniejszym grodem. To wiadomo od dawna!

  52. Hmmm, Tomku, a powiedz mi na czym polega robienie sensacji w moim wpisie. Czyż piszę, jak to lubią gazety: „Wielka sensacja archeologiczna”, „Podręczniki do zmiany”, „padł kolejny naukowy mit”? Nie. Ba, wspominam nawet, że dla naukowców twierdzenie to nie jest niczym nowym. Mimo to z niezrozumiałych powodów się czepiasz. Skoro tak lubisz czepiactwo, to wpierw zajRZyj do słownika.

  53. Nie mialem na mysli czepianie sie Ciebie, denerwuje mnie tylko podejscie dziennikarzy. Zle mnie odebrales :)

  54. pomocy!!niebo-czy-ziemia.blog.onet.pl <—–wejdz i dak komenta :)

  55. heh, nieco archaiczny będzie mój komentarz, ale po pierwsze Biskupin to epoka brązu, jak już to wcześniej zostało powiedziane kultura łużycka. datowany jest na 737 r. przed Chr. (data dendro), po drugie Hensel i Prahistoria Ziem Polski jest już nieco przestarzały choć w ogólnym zarysie w porządku, po trzecie epoka brązu nie równa się plemionom germańskim (najogolniej i w uproszczeniu mówiąc Germanie – od okresu lateńskiego C na ziemiach polskich przez cały okres wpływów rzymskich, czyli kultura przeworska i wielbarska plus pomniejsze), dopiero potem Słowianie. nie do końca wiadomo czy wszyscy Germanie zdążyli już opuścić ziemie Polski zanim przyszli Słowanie (chyba nie, na co wskazują nieliczne znaleziska). A skąd się wziął mit Słowanina-blondyna? ano m.in. od Jordanesa, który tak opisywał trzech widzianych przez siebie „Słowian z lirą” (szpiegów najprawdopodobniej). Jeden mój kolega antropolog pisał doktorat na temat antropo-typu Słowian. Pracę obrnonił, ale nie znam koncowych wniosków. zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Słowianie przyszli ze stepów (jak Hunowie, Awarzy..), więc kolejny punkt do dyskusji – czy tam mogli być niebieskoocy blondyni? i czy naród polski mieszając się przez wieki można uznać za czysto słowiański?
    pozdrawiam!

  56. ps.
    jeszcze a propos Celtów. pytanie czy Celtowie byli bondynami to tak jakby zapytać czy Europejczycy to blondyni.. Zbyt duży lud, aby stosować takie uogólnienia (zamieszkiwali od Płw. Iberyjskiego po Azję Mniejszą). Fakt, na terenie Czech i Moraw silniejszy był substrat celtycki, ale ostatnie odkrycia (i te trochę starsze) dowodzą, że i na ziemiach polskich byli Celtowie (m.in. Nowa Cerekwia – Wyżyna Głubczycka, Pełczyska). Celtowie współegzystowali z Germanami – tzw. grupa tyniecka kultury przeworskiej (osada i cmentarzysko w Pełczyskach). Tak więc problem dość skomplikowany, zwłaszcza że tak naprawdę nie wiemy, jaki kto miał kolor włosów.
    Wniosek jest taki – Biskupin wyprzedza i Germanów i Słowian o parę wieków, choć dziennikarze też wyważają otwarte drzwi, bo o Sobiejuchach to parę lat temu na studiach mnie uczono ;)

  57. do bani nikomu niechce sie tyle czytac

  58. no można ciekawych rzeczy się dowiedzieć w jednym miejscu i o blond włosach i kulturze łużyckiej a i Giertych po drodze a zaczęło się od Biskupina i proszę się nie czepiać interpunkcji bo dojdziemy do gramatyki ale ogólnie fajnie się Was czyta pozdrawiam wszystkich

  59. Taki troche drewniany ale jest cool

  60. Wspaniała dyskusja odzwierciedlająca stan (niektórych) umysłów w epoce przełomu. Jeszcze są ludzie ciekawi. A swoją drogą to dziwne jak długo mogła przeżyć ideologiczna brednia o „prasłowianach”.

  61. A co to za brednia ideologiczna, bo nigdy o czymś takim nie słyszałem. No ale pewnie i tak nie dowiem się. Rozumiem, że wszyscy tutaj to blondyni. Ja powiem to, co gdzieś wyczytałem. W Polsce akurat kruczoczarne włosy są rzadkością, jeszcze czarniejsze, czyli takie aż z odcieniem niebieskiego mają Aborygeni w Australii. Ciekawi mnie to, że często dzieci aborygeńskie mają rude i blond włosy. Czy one nie są przypadkiem wypalone przez słońce? Bo jakoś u dorosłych chyba nie widziałem. Jeszcze jedna rzecz, jeżeli chodzi o jasne karnacje, to są widoczne u Ajnów z wysp Hokkaido i Sachalinu. Piszą o nich, że mają cechy mongoloidalne, europeidalne, a nawet te aborygeńskie australoidalne, ale ogólnie są odmianą prastarą.

  62. super to jest

  63. Ale odkrywcą Biskupina nie był Kostrzewski, tylko mój prawuj, Walenty Szwajcer.

  64. kto wie coto jest i z czego się robi uwaga zadaje pytanie jest duże i drewniane nauczyciel zadał mi to kiedyś z plastyki na zadanie i dostalem z tego 6

  65. ja tam byłem jaest sugper

  66. Wśród Ajnów mieszkali polscy zesłańcy, carscy, więc stąd te jasne włosy. Poczytaj trochę o zesłańcach na kamczatce

  67. @Robertttt
    Jasnowłosi Ajnowie znani byli etnografom jeszcze przed przybyciem polskich i carskich zesłańców. Obszernie pisał o tym Bronisław Piłsudski brat Józefa.

  68. fajne

  69. panowie co powiecie na temat piramid na terenach polskich są starsze od Biskupina i tych wszystkich innych ciekawych miejsc

    • piramidy? Znaczy chodzi ci o jakieś kopce ziemne, kurhany? Trochę tego jest w istocie, od dawna rzecz wiadoma, najstarsze pewnie z neolitu. Kilka z nich istotnie zwą marketingowo Piramidami Wielkopolskimi i są starsze od Biskupina, bo to wczesna epoka brązu

  70. fajne zdjęcia

  71. Małe pytanie względem uporządkowania wiadomości:jeśli naród to kultura to jak jest ze słowiańskością?Czy dziecko polskich rodziców wychowane w niemieckiej szkole i mówiące po niemiecku to już germanin?
    Co do „prasłowiańskości”.Tu gdzie mieszkam odczuwamy znaczny deficyt „korzeni”.Pewna szanowana osoba napisała broszurę o mieście w którym mieszkam.Większość otaczających je wiosek ma prasłowiańskie korzenie

    • pytanie jest raczej polityczno-ideologiczne. Słowianie to grupa ludów/grup etnicznych mówiących językami słowiańskimi. To wspólnota języka i kultury, nie genów czy pochodzenia. Należą do nich Polacy – a to czy jest się Polakiem zależy od świadomości delikwenta i chęci bycia tymże.

      oczywiście, że wiele miejscowości na Dolnym Śląsku ma „korzenie prasłowiańskie”. Cóż jednak z tego, skoro zgermanizowanych potomków tych Słowian (a więc już Germanów? uważali się za Niemców) wysiedlono za Odrę po wojnie, a na ich miejsce przyszli inni Słowianie, tym razem zza Buga? Do przyszłych pokoleń pozostaje tylko apelować, żeby na przyszłość unikali takich akcji (począwszy od wybrania sobie na przywódcę osób niskiego wzrostu z wąsikiem), a więcej nikt już nigdy nie będzie miał problemu z deficytem korzeni – bo nie zostanie wywieziony z krową i dzieciakami w wagonie bydlęcym na drugi koniec Europy

      • A tak odnosnie potomkow i pochodzenia.
        Ktore rody maja najdalej siegajaca wstecz pewna geanologie, nie budowana dla uswietnienia pochodzenia aktualnej arystokracji, a oparta na realnych faktach i ciaglosci?

        Chyba Zydzi z Rodu Dawida maja udokumentowana najdluzsza , w duzej czesci prawdziwa, geanologie?
        Pozniej potomkowie Konfucjusza.
        Nastepnie potomkowie Mahometa.
        Chyba jest troche rzeczywistych Karoligow?
        W nastepnym tysiacleciu to juz sporo zapewne by sie znalazlo, tyle, ze czesc moze byc zafalszowana, nawet przy powolywaniu sie na historycznie udokumentowanych przodkow (tyle, ze nie swoich).

        Zadne inne stare rody arystokratyczne, za wyjatkiem ogolnikowych „rod nasz wywodzi sie od patrycjuszy rzymskich” nie siegaja tak daleko w przeszlosc?
        Pisze to w kontekscie tracenia tozsamosci, procesu identyfikacji sie z aktualnymi ludami dominujacymi na danym terytorium, koligaceniu sie z ich arystokracja i transformacje z „oni” na „my”.

        Losy arystokracja moga byc chyba dobra probka, ukazujaca takie procesy.

        Po stuleciach, gdy mijaja juz wzajemne animozje i ludy stapiaja sie ze soba, pojawia sie tendencja doszukiwania przodkow wsrod dawnych wladcow danych ziem, ale jest to juz robione na sile i polega na odszukiwaniu utraconych korzeni, czesto bez zwiazku z realiami.

  72. nauka historii

  73. mamjuż dosyć historji

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s