Pieczęć biblijnego rodu

Nazwisko Temach jest jednym z wielu wymienionych w Biblii w długiej liście Izraelitów, którzy ponad 2500 lat temu wrócili z niewoli babilońskiej. Z listy dowiadujemy się, że „synowie Temacha” byli sługami jerozolimskiej świątyni. (Ks. Nehemiasza 7:46, 7:55)

W tym tygodniu w stercie starożytnych śmieci, leżącej kilkadziesiąt metrów od rejonu, w którym mieszkali słudzy świątyni, archeolodzy natrafili na kamienną pieczęć z wyrytym nazwiskiem Temach.

Pieczęć jest dziełem babilońskiego artysty. Specjaliści datują ją na lata 538-445 p.n.e. (niewola babilońska zakończyła się w 538 r. p.n.e.) Widać na niej dwóch brodatych kapłanów odprawiających modły przy ołtarzu poświęconym babilońskiemu bogowi Sinowi. Ta pogańska scena nie przeszkodziła jednak komuś z rodu Temach wyryć na pieczęci swego nazwiska i najpewniej używać jej do własnych celów.

Pieczęć jest kolejnym niezwykłym dowodem na to, że wiele informacji zawartych w Biblii jest prawdziwych. Ostatnio dowiodła tego pewna babilońska tabliczka z pismem klinowym.

Na podstawie Jerusalem Post.

W lutym okazało się, że izraelska uczona błędnie odczytała wyryte na pieczęcie litery.

Krótkie wieści

Nieznani sprawcy zniszczyli królewską trumnę, o której odnalezieniu przez jemeńskich archeologów pisałem kilka dni temu.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 19.01.2008.

Komentarzy 9 to “Pieczęć biblijnego rodu”

  1. Cóż po prostu biblia jest przejawem „polityki historycznej”. Lepsze fragmenty podkreślono, gorsze wycięto.
    Dawniej religia miała ogromne znaczenie do tego stopnia, że nawet małe państewka miały swoich bogów, więc i zrobiono z tego religię.

  2. Dosyć ryzykowne jest stwierdzenie, że „wiele informacji zawartych w Biblii jest prawdziwych” :) Podejmujesz się wskazać, które nie są prawdziwe? :)

    Oczywiście wiem, że to tylko sformułowanie tak zabrzmiało, a w istocie chodzi o kolejne materialne potwierdzenie przekazu biblijnego. :) Pozdrawiam

  3. wypadało by powiedzieć w każdym kłamstwie lub plotce jest odrobina prawdy

  4. „Dosyć ryzykowne jest stwierdzenie, że “wiele informacji zawartych w Biblii jest prawdziwych” :) Podejmujesz się wskazać, które nie są prawdziwe? :)”
    można wskazać które okazały się prawdziwe, dzieki takim dowodom, jak ten powyzej. a że nie jest to pierwszy taki dowód można się tylko zastanawiać, jak rzetelnie informację są w niej zapisane :)

  5. Na pewno nieprawdziwe są niektóre liczby pojawiające się w Biblii, np. podające siłę armii Filistynów (3 tys. rydwanów i 6 tys. jeźdźców). Tak wielka liczba rydwanów była trudno osiągalna nawet dla faraona, a kawalerii, to jeszcze wówczas nie było. Podobnych liczbowych szaleństw jest w Biblii więcej (np. że armia Dawida położyła w bitwie 40 tys. aramejskich jeźdźców albo Salomon miał 4000 stajni dla koni zaprzęganych do rydwanów)

    Nie mamy też np. żadnego potwierdzenia plag egipskich, a niektóre z nich raczej zostałyby odnotowane przez inne źródła.

  6. Liczby w Biblii to sprawa nadzwyczaj nieprecyzyjna – i informują o tym w przypisach wszyscy współcześni komentatorzy biblijni. Przyczyny tego braku precyzji są dwie (główne):
    1. dla Żydów tysiące lat temu znaki oznaczające później konkretne liczby były po prostu synonimami słów „dużo”, „wiele”, „mnóstwo”, a „siedem” oznaczało „szczęśliwe dużo” (stąd „siedmiu synów”).
    2. działalność przeróżnych tłumaczy…

  7. @zdziwiony:
    Mój poprzedni komentarz w zamierzeniu miał zawierać nieco ironii. Widocznie zrobiłem to zbyt mętnie, lub wkradł się jakiś błąd w odbiorze. Mówiąc inaczej, zgadzam się z Tobą ( o ile ja Ciebie teraz dobrze zrozumiałem;). Przekaz biblijny traktuję z całą powagą, i nie chodzi tu o kwestie jak długo istniał świat przed Mojżeszem albo ile koni miał faraon.

  8. @Telesfor Szuwarek
    [[biblia jest przejawem “polityki historycznej”]]
    Polityki historycznej? A może teologii? Bo wydarzenia historyczne są tutaj zawsze interpretowane przez okulary wiary. Dla pisarzy biblijnych te wydarzenia miały znaczenie co najmniej drugorzędne. Ważne były jedynie wtedy, gdy dowodziły mocy JHWH ingerującego w historię. To się nazywa właśnie objawieniem.

    Liczby rzeczywiście mają wielkie znaczenie. 7 to raczej zazwyczaj pełnia (nawet pełnia zła), 12 to liczba Izraela (także jej wielokrotności (jak słynne 144 tys.), 4 zwykle odnosi się do świata (lub pogan – nie izraelitów), 5 to święta liczba dla Izraela (jest 5 ksiąg Torah – Pięcioksięgu, pięć ksiąg Psałterza), 6 to niedoskonałość, niepełność, i tak dalej. Dywagacje można by mnożyć. W każdym razie z liczbami trzeba w Biblii uważać. Zresztą nie w każdej z ksiąg ten symboliczny sens jest taki sam.

  9. > Polityki historycznej? A może teologii? Bo wydarzenia historyczne > są tutaj zawsze interpretowane przez okulary wiary.

    „Polityki historycznej”, bo służyły też polityce „narodowej”. Założę się, że greckie państwa-miasta też miały swoje dzieje opisane tak, że są przez bogów wybrani itd.

    Dzisiaj zamiast religii jest „nauka historii”, gdzie też udowadnia się, że jakaś zbiorowość jest w jakiś sposób wybrana.

    Nie sądzę, żeby realnemu Bogu (Bogowi?) zależało na wyolbrzymianiu liczby wojsk itd. Zrobili to ludzie, a dlaczego? bo chcieli upiększyć rzeczywistość, a dlaczego? bo mieli w tym interes, jaki? dobrobyt społeczności.

    A w międzyczasie w społeczności pojawił się mistyk. Takim mistykiem był też Budda, który wyrósł w innej kulturze, która też miała swoje przekłamania.

    Tyle, że nikt nie jest w stanie stworzyć nowej kultury sam, zawsze musi się oprzeć na tym co istnieje.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s