Mechanizm z Antykithiry: najnowocześniejsze urządzenie starożytności

W 1901 r. nurkowie wyciągnęli z rzymskiego wraku leżącego w pobliżu wyspy Antykithira na Morzu Egejskim liczne zabytki, w tym kilka niewielkich skorodowanych brył brązu. Początkowo archeolodzy wzięli je za resztki zmiażdżonej rzeźby, ale gdy w 1902 r. jeden z nich dostrzegł w największej bryle fragmenty mechanizmu, uznali, że są to pozostałości skomplikowanego zegara. Jako że wedle ówczesnej wiedzy w antyku nie wytwarzano tak zaawansowanych urządzeń, część naukowców założyła, że zegar pochodzi z XV wieku bądź późniejszych czasów i na wrak starszego o co najmniej 1500 lat statku trafił jakimś dziwnym przypadkiem z innego okrętu. Mylili się.

Największy fragment mechanizmu z Antykithiry. Łącznie odnaleziono ich ponad 80, ale większość jest bardzo mała Autor: Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.5

Mechanizm z Antykithiry jest dziełem starożytnych Greków i leżał w wodzie ponad 2000 lat. Błąd naukowców z początku XX wieku jest jednak zrozumiały. Nie mogli podejrzewać, że natrafili na najnowocześniejsze urządzenie jakie powstało w antyku, wyprzedzające o ponad tysiąc lat porównywalne konstrukcje.

Pierwszym naukowcem, który dokładnie zbadał mechanizm (m.in. prześwietlając wyłowione fragmenty promieniami rentgena) był Derek Price z uniwersytetu Yale. Po ponad 20 latach badań opublikował w 1974 roku pracę, w której napisał, że urządzenie służyło antycznym Grekom do określania pozycji Słońca i Księżyca. Odtworzył też jego budowę, choć teraz już wiemy, że popełnił mnóstwo błędów. Wiele osób odrzuciło wówczas jego argumenty nie wierząc, że Grecy mogli stworzyć takie urządzenie.

Kolejny wielki krok w poznawaniu tajemnic mechanizmu wykonał kilka lat temu Michael Wright z Muzeum Nauki w Londynie. Dzięki zastosowaniu tomografu komputerowego mógł lepiej zajrzeć w głąb skorodowanyh bryłek. Obalił wiele założeń Price’a dotyczących budowy mechanizmu, m.in. że była w nim przekładnia różnicowa (dyferencjał), którą w rzeczywistości wynaleziono dopiero w XIX w. Zdaniem Wrighta urządzenie wskazywało nie tylko położenie Słońca i Księżyca, ale też pięciu znanych wówczas planet. By przekonać niedowiarków zbudował w oparciu o mechanizm z Antykithiry urządzenie, które wykonywało wszystkie te funkcje.

W listopadzie 2006 r. magazyn Nature opublikował wyniki najnowszych badań mechanizmu. Brytyjscy, greccy i amerykańscy specjaliści pod kierunkiem profesora Mike’a Edmundsa i Tony’ego Freetha (obaj z uniwersytetu Cardiff) mieli nad poprzednikami technologiczną przewagę. Do Narodowego Muzeum Archeologii w Atenach ściągnęli blisko ośmiotonowy supernowoczesny tomograf komputerowy, który tworzy trójwymiarowy obraz prześwietlanego obiektu. Używali też najnowszych programów komputerowych, które czyściły cyfrowe zdjęcia. Dzięki temu mogli dokładnie obejrzeć wnętrze bryłek, w których kryją się resztki 30 kółek zębatych tworzących serce mechanizmu.

Wykonany w 2005 roku rentgen największego fragmentu
Autor: Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.5

Zespół Freetha i Edmundsa m.in. dokładniej obliczył ile zębów mają zachowane często tylko we fragmentach kółka. Odczytał też większość pokrywających urządzenie napisów. Dotychczas znaliśmy tylko tysiąc liter. Nowe badania podwoiły tę liczbę. Dokładna analiza kształtu użytych liter pozwoliła ustalić, że mechanizm powstał pod koniec II wieku p.n.e., czyli kilkadziesiąt lat wcześniej niż dotąd sądzono.

Uzyskane przez naukowców dane pozwoliły odtworzyć budowę znacznej części mechanizmu. Całego odtworzyć wiernie się nie da, gdyż część kółek w ogóle się nie zachowała. Mechanizm był skrzynką o wymiarach 31,5 na 19 na 10 centymetrów, którą można było otwierać z dwóch stron. Tarcza z przodu wskazywała ruch Słońca i Księżyca na tle zodiaku oraz egipskiego kalendarza, którego używali Grecy. Z tyłu były dwie tarcze. Jedna pozwalała synchronizować kalendarz słoneczny z księżycowym, a druga przewidywać zaćmienia Słońca i Księżyca. Całe urządzenie miało zdaniem Freetha i Edmundsa 37 kółek zębatych. Brakujące kółka prawdopodobnie służyły m.in. do pokazywania ruchu planet (na przedniej tarczy), o czym świadczy m.in. odczytana nazwa planety Wenus. Cały mechanizm napędzano korbką wystająca z boku skrzynki.

W 2008 r. naukowcy odczytali kolejne napisy. Ujawniły one m.in., że mechanizm pokazywał też, które igrzyska powinny być rozgrywane w danym roku.

Naukowcy są zachwyceni precyzją i pomysłowością greckich mistrzów. Potrafili oni nawet odtworzyć nieregularny ruch Księżyca po eliptycznej orbicie, a stopniem miniaturyzacji niektórych elementów dorównali zegarmistrzom z XVIII wieku. – Gdy to widzisz, szczęka opada – powiedział BBC Edmunds.

Zachwycony mechanizmem Price nazwał go komputerem. Edmunds i Freeth wolą raczej mówić o skomplikowanym kalkulatorze astronomicznym, gdyż urządzenia nie dało się w żaden sposób programować. Niestety media dalej używają terminu komputer, bo jak wiadomo jest dużo atrakcyjniejszy.

Nasza wiedza o pochodzeniu mechanizmu jest bardzo słaba. Prawdopodobnie zbudowano go na wyspie Rodos, która była wówczas obok Aleksandrii najważniejszym centrum badań astronomicznych. Wskazuje na to kilka poszlak. Przy budowie mechanizmu zastosowano teorię rocznego ruchu Słońca i Księżyca Hipparcha, który żył na Rodos. Niewykluczone nawet, że to on był jego konstruktorem (żył w latach ok. 190-120 p.n.e.). Cyceron wspomina zaś, że jego nauczyciel Posejdonios z Rodos (ok. 130-50 p.n.e.) skonstruował urządzenie, które pokazywało ruch Słońca, Księżyca i pięciu planet. Poza tym statek na którym znaleziono mechanizm, płynął najpewniej właśnie z Rodos.

Możliwe jednak, że to nie na Rodos i nie w II wieku p.n.e. narodziły się takie urządzenia. Budowę małego przenośnego planetarium przypisuje się też Archimedesowi, który żył w Syrakuzach na Sycylii w III wieku p.n.e. Warto wspomnieć, że przez długi czas relacje Cycerona o urządzeniu Posejdoniosa i planetarium Archimedesa uznawano za bujdy.

Mechanizm z Antykithiry już dawno zmusił świat nauki do zrewidowania poglądów na grecką technikę. W swoim szczytowym okresie stała ona na dużo wyższym poziomie niż sądziliśmy jeszcze 30-40 lat temu. Mechanizm nie jest tego jedynym dowodem. Heron, aleksandryjski uczony z I wieku n.e., skonstruował automat, który po wrzuceniu monety uruchamiał na chwilę kran z wodą, oraz prostą maszynę parową (tzw. bania Herona), dla której jednak nie znalazł żadnego praktycznego zastosowania.

Większość wiedzy zdobytej przez greckich uczonych niestety zaginęła. Winą za to obarcza się zazwyczaj Cesarstwo Rzymskie, które nie było zbytnio zainteresowane rozwojem techniki (z wyjątkiem wojskowej). Główną przyczyną były ogromne zasoby darmowej (niewolnicy) lub bardzo taniej siły roboczej. Szczątki wiedzy o konstruowaniu astronomicznych kalkulatorów przetrwały jednak przez wiele stuleci. Budowali je Bizantyjczycy i Arabowie, ale były to konstrukcje straszliwie ubogie w porównaniu z mechanizmem z Antykithiry. Egzemplarz z Iranu z XIII wieku, który znajduje się w muzeum w Oksfordzie, ma zaledwie osiem kół zębatych. Mechanizmy o podobnym stopniu komplikacji jak ten z Antykithiry pojawiły się ponownie dopiero w renesansie, a pierwsze przenośne planetarium zbudował George Graham w 1704 roku.

W wypowiedzi dla BBC profesor John Seiradakis z uniwersytetu w Salonikach stwierdził, że mechanizm z Antykithiry jest dla techniki tym, czym Akropol dla architektury. Moim zdaniem jest nawet czymś więcej. W końcu nikt nigdy nie uważał, że starożytni Grecy nie byli w stanie postawić akropolskich budowli.

Mnóstwo szczegółowych zdjęć trzech największych fragmentów znajdziecie tutaj. Najnowszą rekonstrukcję mechanizmu możecie obejrzeć tutaj.

Polecam też fascynujący film o mechanizmie.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 30.11.2006.

Komentarzy 14 to “Mechanizm z Antykithiry: najnowocześniejsze urządzenie starożytności”

  1. Dziękuję za tak pięknie napisany artykuł o mechanizmie, nie ma ich niestety u nas za wiele. Co gorsza, nawet w toku studiów archeologicznych się o nim nie mówi, o ogólnej greckiej mechanice nawet nie wspominając. Smutne to bardzo, bo skutek jest taki, że prawie nikt nic nie wie na ten temat, nie stara się dowiedzieć więcej, przez co nikt o tym nie pisze i koło się zamyka. Jakie wyniki osiągnąłby ktoś, kto nasz świat próbowałby zbadać tylko na podstawie literatury, architektury i sztuki? Mierne, mówiąc eufemistycznie. Dlatego tak bardzo smuci mnie wciąż pokutujące XIX-wieczne myślenie ignorujące wszelką starożytną grecką kulturę materialną poza ceramiką.. Osobiście odczuwam to jako brak jakichkolwiek większych polskich źródeł do mojej nieszczęsnej pracy licencjackiej, inżynierii mechanicznej właśnie poświęconej. A przecież starczy zajrzeć do dwóch ostatnich rozdziałów Witruwiusza by dowiedzieć się o pompach, „taksometrach”, organach, zegarach wodnych maści wszelakiej i wielu innych fascynujących konstrukcjach, które w każdym archeologu/historyku powinny zasiać ziarno wątpliwości, czy przypadkiem nie zapomniał o czymś ważnym poprzestając na ewolucji rzeźby.. Mechanizm z Antykithiry jest moją wielką, wielką nadzieją na to, że kiedyś sytuacja zmieni się jednak na lepsze.
    Pozdrawiam ciepło:)

  2. Pytanie tylko kiedy ta sytuacja zmieni się na lepsze – chyba tylko wtedy, gdy zaczną się znajdować liczne artefakty tego typu. Ale na to bym specjalnie nie liczył… :>

  3. Witam serdecznie.
    Mechanizmem z Antykithiry zainteresowałem się przypadkiem.Nie jestem „z branży”
    Nie mniej uważam i potrafię to udowodnić, że mimo wielu badań naukowych i prac rekonstrukcyjnych, które Mechanizm przeszedł, to nie został przez Ludzkość (Ludzkość – to brzmi dumnie) jeszcze ciągle odkryty.
    Mechanizm z Antykithiry owszem, jest mechanizmem. Jest cudem greckiej techniki. I chylę przed nim czoła.
    Jednakże, przede wszystkim, jest cudem greckiej myśli.
    Tej myśli, przewodniej, która towarzyszyła budowie Mechanizmu, Ludzkość współczesna dotąd nie odkryła i jej nie poznała.
    Mechanizm z Antykithiry jest fizycznym odzwierciedleniem, matematycznym modelem, filozoficznej myśli, która zaistniała w głowie jednego, lub zespołu uczonych, prawdopodobnie greckich w czasach z których Mechanizm pochodzi.
    Do kompletnego poznania każdej jednej rzeczy, także Mechanizmu oprócz fizyki, matematyki i filozofii, niezbędny jest opis filologiczny. Dopiero kwartet: matematyczno – fizyczno- filologiczno – filozoficzny oddaje każdą rzecz w pełnym świetle.
    Przy czym, pierwszorzędną jest myśl – filozofia.
    Uczeni współcześni badający Mechanizm, nie oddkryli myśli filozoficznej Jego twórcy.
    Stąd i jego model matematyczny jest niedokładny, rekonstrukcja fizyczna nie mogła pójść we właściwą stronę i istniejący opis nie oddaje istoty rzeczy.
    Moja wiedza filozoficzna(którą potrafię udowodnić, stąd, nie teza)jest następująca:
    Mechanizm z Antikithiry, to mechanizm szeroko pojętego Wszechświata(Wszechświat, brzmi dumnie nie mniej niż Ludzkość, stąd z durzej litery).
    Napisałem „szeroko pojętego”, ponieważ Wszechświat, to ciało złożone: matematycznie, fizycznie, filologicznie i filozoficznie.
    Wszechświat, to nie tylko mechanizm. To także najwyższy stopień organizacji, czyli organizm.
    „Mechanizm z Antykithiry, modelem tego maksymalnego, najbardziej złożonego organizmu jest.
    Na tym polega fenomen „Mechanizmu z Antykithiery”.
    Na tym polega fenomen jego twórcy.
    Już w tamtym okresie, ponad 2000 tys. lat temu, starożytna cywilizacja Ludzkości zrozumiała Wszechświat, poznała Jego budowę i filozofię, potrafiła stworzyć Jego model.
    Współcześni Uczeni, pomimo potężnej techniki, ciągle tego nie potrafią.
    Są zbyt zapatrzeni w fizykę, archeologię, kosmos, za mało w matematykę i filozofję.
    Wszechświat, to układ współrzędny, poddany symetrii.
    Mechanizm z Antikithiry ten układ poddany symetrii objawia i prezentuje w swym bycie, naturze, istocie i postaci.
    Tworzenie Mechanizmu, dla samego mechanizmu, „Komputera” dla samego komputera niczemu nie służy, nie ma sensu.
    Wszechświat, w nim Świat Ludzkości, a w nim każdy człowiek i każdza rzecz ma swój sens, oraz cel.
    Dla tego sensu, oraz w tym celu stworzony został model Wszechświata nazwany przez współczesnych „Mechanizmem z Antykithiry”.
    Tym sensem i celem najwyższym, jest trwanie, rozwój i potęga szeroko rozumianego Wszechświata.
    Cieszę się że mogłem się wypowiedzieć na tym forum w tak istotnej sprawie. Dziękuję bardzo.
    Chętnie wymienię bardziej szczegółowe poglądy na ten fascynujący temat.

  4. Mnie również zafrapował ten skomplikowany cud techniki. I dwie rzeczy automatycznie mi się nasuwaja, jedna – juz wówczas potrafiono, duga – a co bedzie z naszym postepem za kolejne 2 tyś. lat? Czy posuniemy się takim skokiem naprzód, czy ugrzeźniemy w miejscu?

    • Myślę (i mam taką nadzieje), że nie ugrzęźniemy w miejscu. Prędkość w jakim ludzkość się rozwija tak szybko się nie zatrzyma. Ten proces sam się napędza poprostu. A tak wogóle, to bym nie pytał co będzie za 2000 lat, to zbyt odległa przyszłość. Wystarczy jakiś kataklizm (np. Asteroida) by cała ludzkość wróciła do kamienia łupanego i musiała rozpocząć wszystko od nowa (zakładając przeżycie naszego gatunku po potencjalnym katakliźmie) ;/ Pozdrawiam.

    • Raczej będziemy pędzić coraz szybciej. Za uzasadnienie niech posłuży mój tekst sprzed paru tygodni https://archeowiesci.wordpress.com/2009/06/06/o-postepie/

  5. „Cały mechanizm napędzano korbką wystająca z boku skrzynki.”
    Taki fajny zegareczek i napędzany korbką.Humor? – satyra!
    Napędzany silnikiem typu perpetuum mobile a właściwie mocą krążącą.
    Chętnych wykonawców repliki proszę o kontakt andrzejkozerskiwimana@wp.pl

  6. No cuż. Panowie, którzy się po mnie wypowiedzieli i cały naukowy świat fascynuje się Mechanizmem, jako cudem techniki. Ja także to doceniam.
    Jednak największą wartością tego Mechanizmu jest jego wartość filozoficzna dla ludzkości. Dzięki Mechanizmowi dowiadujemy się dzisiaj, współcześnie, że ok. 2 tysiące lat temu, nasi przodkowie, Ludzie rozumieli Byt, Naturę, i Istotę Wszechświata i potrafili zbudować, w postaci Mechanizmu Jego Postać!!! Tego ciągle nie wiedzą, nie rozumieją nie są wstanie pojąć najwięksi wspólcześni naukowcy, łącznie z panami(paniami), naukowcami amerykańskimi, którzy ten cud techniki i filozofii badali po raz ostatni i wydali o Mechanizmie naukową( nie do końca ) opinię, na której się wszyscy dzisiaj, naukowcy i dziennikarze opierają, często wprowadzając w błąd światową opinię publiczną. I to jest dzisiaj ważne w kontekście Mechanizmu: Nie wiedzą i wprowadzają w błąd.

  7. […] Ps. Celowo nie pisałem powyżej o tzw. mechanizmie Antykithyry, nazywanym niekiedy pierwszym w historii komputerem. To temat zasługujący na szersze omówienie. Niecierpliwym polecam tekst na ten temat zamieszczony w „Archeowieściach„. […]

  8. Jako ciekawostkę polecam mechanizm z Antykithyry odtworzony przy pomocy klocków Lego: http://blog.makezine.com/archive/2010/12/lego_antikythera_mechanism.html

  9. […] Dużo więcej o mechanizmie i jego badaniach napisałem w artykule z 2006 r. […]

  10. Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo kompetentnie napisaną książkę Luccio Russo „Zapomniana Rewolucja”. Autor jest matematykiem i w odróżnieniu od wielu miłośników archeologii i historii nie jest humanistą ma zatem inne nastawienie przy analizie oceny stanu wiedzy starożytnych epoki hellenistycznej. Badacze ze strony humanistycznej maja tendencję do przyjmowania całkiem odmiennych złażeń – w naukach humanistycznych nie jest niczym dziwnym pewien anachronizm w postaci twórcy wyprzedzającego swój czas powiedzmy w dziedzinie muzyki czy literatury. W odniesieniu do nauk ścisłych kluczowa jest ciągłość i spójność wiedzy – posiadanie rozwiniętej wiedzy matematycznej musi iść w parze z wiedzą mechaniczną,praktyczną i odwrotnie. Przykładowa teza Luccio jest taka. Ocalałe dzieła Herona – jak opis „zabawki parowej” w postaci turbinki – były właśnie tym – zabawkami poglądowymi. To co ocalało do naszych czasów było podręcznikiem dla początkujących a nie opisem osiągnięć techniki. Stało się tak, gdyż bardziej zaawansowane rzeczy były nieczytelne i niezrozumiałe dla Rzymian i dla średniowiecznych kopistów – i Russo podaje konkretne i dobitne przykłady takich mylnych kopiowań i interpretacji! Podobnie dziś w dziełach o elektronice nie znajdziemy opisu rzeczywistego procesora a raczej poglądowe modele radyjek” Książka z która nie trzeba się zgadzać, ale trzeba ją przeczytać!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s