header image
 

Wikiński pochówek w Osebergu nie jest dowodem rytualnego mordu

Od stu lat naukowcy podejrzewali, że jedna z dwóch kobiet pochowanych na łodzi z Osebergu mogła być służącą, którą zamordowano podczas pogrzebu, by dalej służyła swojej zmarłej pani. Powodem tych podejrzeń był złamany obojczyk młodszej kobiety.

Łódź z Osebergu w muzeum w Oslo

Czytaj dalej ‘Wikiński pochówek w Osebergu nie jest dowodem rytualnego mordu’

Rozdzieliliśmy się i prawie wymarliśmy

Niewiele brakowało, a Homo sapiens podzieliliby się na dwa gatunki. Przez 100 tysięcy lat dwie grupy naszych przodków żyły w izolacji - przekonują genetycy biorący udział w Genographic Project. Do takiego wniosku doszli analizując mitochondrialne DNA współczesnych mieszkańców Afryki.

Do rozdzielenia Homo sapiens miało dojść około 150 tysięcy lat temu, gdy żyli jeszcze tylko w Afryce. Naukowcy podejrzewają, że przyczyniły się do tego susze, które nękały Czarny Ląd przez kilkadziesiąt tysięcy lat.

Czytaj dalej ‘Rozdzieliliśmy się i prawie wymarliśmy’

Kogo pochowano w Verginie?

W 1977 r. archeolodzy odkryli w miasteczku Vergina w północnej Grecji trzy grobowce. Odkryte przedmioty wyraźnie wskazywały, że pochowano w nich członków macedońskiego rodu królewskiego.

Pierwszy grób był w zasadzie kamienną skrzynią, w której znajdowały się szczątki dorosłego mężczyzny, młodej kobiety i noworodka. W drugim grobowcu, który tworzyły dwie sklepione komory (makieta), znaleziono szczątki mężczyzny i młodej kobiety. Trzeci grobowiec również składał się z dwóch sklepionych komór, a pochowano w nim nastolatka. W drugim i trzecim grobowcu archeolodzy znaleźli wiele drogich przedmiotów ze złota, srebra i kości słoniowej.

Czytaj dalej ‘Kogo pochowano w Verginie?’

T. Reks i kura to jedna rodzina

Badania należącego do T. Reksa kolagenu (białka budującego kości) potwierdziły, że najbliższymi żyjącymi krewniakami dinozaurów są ptaki, a nie gady. Naukowcy porównali kolagen jednego z największych drapieżnych dinozaurów z białkiem m.in. kury, strusia, traszki i aligatora. Badania molekularne cudem zachowanego prastarego białka nie pozostawiły wątpliwości, że najbliższymi współczesnymi krewniakami budzącego grozę T-Reksa są kury i strusie.

Szkielet ponad 12-metrowej samicy T. Reksa w Field Museum of Natural History w Chicago. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5. Autor: Fritz Geller-Grimm

Czytaj dalej ‘T. Reks i kura to jedna rodzina’

Anglosaskiego apartheidu nie było?

Germanie, którzy w połowie V w n.e. wylądowali w Brytanii, raczej nie wprowadzili apartheidu - uważa John Pattison z University of South Australia w Adelajdzie.

Anglów i Sasów do Brytanii nie przybyło wielu - zapewne kilkadziesiąt tysięcy w stosunku do około dwóch milionów celtyckich Brytów - ale to oni zdominowali wyspę. Prawie dwa lata temu genetycy z University College London stwierdzili, że w ciągu 15 pokoleń ponad połowa mieszkańców wyspy miała już germańskie geny. Ich zdaniem dzięki wojskowej i ekonomicznej wyższości nad tubylcami Anglosasi mieli więcej dzieci, które dożywały dorosłego wieku. Co więcej, wprowadzili swoisty system apartheidu uniemożliwiając ludności celtyckiej zawieranie związków małżeńskich z Anglosasami, a także wprowadzając wiele regulacji prawnych, w których Brytowie byli gorzej traktowani. (Czytaj: Jak Anglosasi zdominowali Brytanię)

Czytaj dalej ‘Anglosaskiego apartheidu nie było?’

Terakotowi wojownicy z jajkami na twarzy

Najstarsza armia świata, czyli terakotowi żołnierze strzegący od ponad 2200 lat grobowca cesarza Chin Shi Huangdi, jest cała pokryta ubitymi jajami.

Słyszałeś? Ponoć wymazali nas jajami. - Ech, ci artyści. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution 2.0. Autor: Peter Morgan

Czytaj dalej ‘Terakotowi wojownicy z jajkami na twarzy’

Tajemnicze schody w centrum Rzymu

Archeolodzy, którzy badają centrum Rzymu w związku z budową nowej linii metra, natrafili na fragment dużych marmurowych schodów z czasów starożytnych. Są one na tyle niezwykłe, że naukowcy nazwali je “imperialnymi”. Odkrycie jest dla nich dużym zaskoczeniem, bo nie mieli pojęcia, że w miejscu znalezienia schodów była duża budowla.

- To musiało być wejście do ważnego miejsca, ale musimy znaleźć coś w antycznych żródłach, zanim postawimy jakąś hipotezę - mówi Angelo Bottini, który nadzoruje badania archeologiczne w Rzymie. - Obecnie nie jesteśmy nawet w stanie precyzyjnie datować znaleziska.

Czytaj dalej ‘Tajemnicze schody w centrum Rzymu’

Hobbit z Flores chodził pokracznie

- Nigdy nie wygrałby sprintu na sto metrów ani maratonu - mówi o Homo floresiensis Bill Jungers, antropolog ze State University of New York w Stony Brook. I nie chodzi mu tylko o to, że żyjący jeszcze kilkanaście tysięcy lat temu tajemniczy ludzie z indonezyjskiej wyspy Flores mieli tylko około metr wzrostu. Prędkość hobbitów ograniczała też budowa ich stóp.

Wyniki badań zachowanej w całości lewej stopy hobbita Jungers przedstawił w tym tygodniu na spotkaniu American Association of Physical Anthropologists w Columbus (stan Ohio). Stopa ta była nadnaturalnie wielka w stosunku do wysokości hobbita. - Tak jakby mała dziewczynka założyła buty mamy - opisuje naukowiec. Homo floresiensis musiał więc najpewniej podczas chodzenia zginać kolano bardziej niż my, przez co jego chód wyglądał dość dziwacznie i był mniej efektywny.

Czytaj dalej ‘Hobbit z Flores chodził pokracznie’

“Chata” w Ćmielowie - wyjaśnienia

W ubiegłym tygodniu przytoczyłem fragmenty depeszy PAP o badaniach jamy mogącej być pozostałością po najstarszej znanej chacie w Polsce. Na koniec napisałem o moich wątpliwościach związanych z dużymi różnicami w wieku zabytku podanym w depeszy, a tym podanym w ubiegłorocznym artykule “Rzeczpospolitej” (mój skrót). By je wyjaśnić porozmawiałem z Witoldem Migalem z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, który uczestniczy w badaniach domniemanej chaty.

Zabytek ma około 15-17 tys. lat, a nie 12 tys. jak podał PAP, i jest niewątpliwie najstarszą budowlą w Polsce. Nie ma natomiast pewności czy była to chata, czyli budowla mieszkalna. W środku nie ma bowiem przedmiotów i śladów, które by na to jednoznacznie wskazywały. Nie da się również określić przeznaczenia budowli w oparciu o jej rekonstrukcję, gdyż do naszych czasów zachowała się tylko dolna część jamy, co w zasadzie uniemożliwia odtworzenie jej wyglądu. Pewne jest tylko to, że miała gładkie ściany.

Posłuchaj neandertalskiego “e”

Po około 25 tysiącach lat milczenia na świecie znów rozbrzmiał głos neandertalczyka. Wypowiedź nie jest jednak zbyt długa (posłuchaj). Wydał ją z siebie nie neandertalczyk, ale komputer.

Robert McCarthy, antropolog z Florida Atlantic University w Boca Raton użył trzech najnowszych rekonstrukcji krtani naszego wymarłego kuzyna, by odtworzyć jego mowę. Zdaniem uczonego mowa neandertalczyka nie osiągnęła takiej złożoności jak nasza, gdyż pewne niewielkie niuanse były dla niego nieosiągalne. McCarthy zamierza stworzyć w przyszłości symulację całego zdania wypowiedzianego neandertalskim głosem.

Na podstawie New Scientist.