Antarktyda była zielona

Naukowcy odkryli na Antarktydzie skamieniałe szczątki roślin i stawonogów, które świadczą, że kiedyś była ona cieplejsza i pokryta tundrą – poinformowała amerykańska Narodowa Fundacja Nauki.

Porównanie skamieniałości mchów, alg i skorupiaków z komputerowymi modelami wykazało, że jeszcze kilkanaście milionów lat temu średnia temperatura na Antarktydzie była o około 8 stopni Celsjusza wyższa.

Mniej więcej 14 milionów lat temu nastąpiło gwałtowne ochłodzenie klimatu, które zmieniło kontynent w lodową pustynię.

Więcej w Rzeczpospolita/PAP.

Nie jest to oczywiście gigantyczny przełom w naszej wiedzy, bo już od dawna wiemy, że przez dziesiątki milionów lat na Antarktydzie, a także na Biegunie Północnym było zdecydowanie cieplej niż jest teraz.

Jeszcze stosunkowo niedawno, bo 450-800 tys. lat temu, na Grenlandii i w północnej Kanadzie rosły gęste lasy z sosnami, świerkami, olchami i cisami. W poszyciu i na łąkach rosły krwawniki, babki, trawy, rośliny motylkowe i astrowate. Wśród roślin uwijały się zaś chrząszcze, muchówki, pajęczaki i motyle. Wiemy to dzięki materiałowi genetycznemu, którzy naukowcy uzyskali spod lodu grubości 2-3 km. Badania opisali w Science w ubiegłym roku.

~ - autor: Wojciech Pastuszka w dniu 5.08.2008.

Odpowiedzi: 10 to “Antarktyda była zielona”

  1. Skoro Antarktyda jest pod lodem tyle milionow lat, to z jakich zrodel czerpal swoje informacje Piri Reis w 1513 nanoszac na mape ten kontynent lub skad sie wzial pierwowzor, bo z tego co wiem Pri Reis korzystal z jeszcze starszej mapy.

  2. Według obecnego stanu wiedzy dotyczącej prehistorii Alaski sprzed 20–11 tys. lat, rysuje nam się, wielce wątpliwy, następujący obraz. Otóż 20–18 tys. lat temu, kiedy maksymalny zasięg zlodowacenia pokrywał olbrzymie północne obszary Ziemi, Alaska (którą przecina koło podbiegunowe), była nie tylko wolna od lodowca, lecz kwitło tam bujne, podobne do afrykańskiej strefy tropikalnej, życie megafauny. Na Alasce żyły wówczas konie, bizony, mamuty, osły, antylopy saiga, mastodonty, olbrzymie bobry, wilki, niedźwiedzie, olbrzymie leniwce naziemne ważące ok. 1600 kg, olbrzymie 4 metrowe wielbłądy, tygrysy szablozębne i lwy. Kiedy 13–11 tys. lat temu zasięg zlodowacenia był już o wiele mniejszy, epoka lodowcowa miała się ku końcowi i nastąpiło ocieplenie klimatu — te wielkie ssaki, żyjące do tego czasu na Alasce od dziesiątek tysięcy lat… nagle wymarły.
    Wygląda to tak, jakby na Alasce istniała tropikalna enklawa w strefie ostatniego zlodowacenia. Otóż nie wydaje się możliwe, aby w apogeum zasięgu ostatniego zlodowacenia 20–18 tys. lat temu istniała na Alasce enklawa tropikalnego klimatu obfitująca w tego rodzaju wielkie ssaki. Według mojej hipotezy prehistoria Alaski, dotycząca omawianego okresu, wyglądała zupełnie inaczej: — w okresie 20–13 tys. lat temu zlodowacenia na Ziemi nie było, i zarówno na Alasce, Grenlandii jak i w całej strefie podbiegunowej kwitło życie megafauny i panował klimat bardzo ciepły. W strefie bieguna płd. musiało być analogicznie ciepło. Nagle, 13,5 tys. lat temu, pojawiły się ogromne zlodowacenia i wielkie zmiany klimatyczne na całej Ziemi, które m.in. spowodowały ogólnoświatowe wymieranie wielkiej fauny.

  3. Ale zaraz…Antarktyda jest na południu – na północy jest Arktyka. To gdzie w końcu było ciepło?

  4. Hmmm, wydawało mi się, że jasno to napisałem…

    “już od dawna wiemy, że przez dziesiątki milionów lat na Antarktydzie, a także na Biegunie Północnym było zdecydowanie cieplej niż jest teraz”

  5. Do Pana Kijewskiego- olbrzymie leniwce nie żyły na Alasce, tylko w Ameryce południowej. To po pierwsze. Po drugie, w tamtych czasach biegun (północny) magnetyczny i geograficzny znajdował się zupełnie gdzie indziej niż obecnie tzn. w Ameryce północnej- dlatego m.in. na Syberii i w ogóle w północnej Azji kwitło życie, w tym megafauna (mamuty). Na skutek “zdarzeń”, o których możemy teraz tylko domniemywać bieguny przemieściły się. Obszary niegdyś zimne ociepliły się, a ciepłe wyraźnie oziębiły. Prawdą jest, że musiało się to stać gwałtownie (w ciągu kilku dni, lub nawet godzin), gdyż w innym razie nie mielibyśmy tylu zamarzniętych świetnie zachowanych mamutów w Rosji i to zamarzniętych nagle- podczas jedzenia (nie strawiona trawa w ich żołądkach jest tu najlepszym dowodem). Do tego musiał to być olbrzymi spadek temperatury w bardzo krótkim czasie (tzw. zamrażanie szokowe), gdyż zamrozić takiego kolosa jak mamut (a nie zaszły w ich zwłokach procesy gnilne w przewodzie pokarmowym !!!) to naprawdę sztuka. Pozostaje tylko kwestia jaki kataklizm mógł tego dokonać ?
    Ale to już zadanie naukowców :)

  6. Do Pana Glaude. Ma Pan rację, jakieś gwałtowne zdarzenie musiało nastąpić. Prawdopodobnie było tak: – ok. 13 000 lat temu, na orbicie Ziemi pojawił się Księżyc, powodując że Ziemia oddaliła się od Słońca. Na skutek ochłodzenia się ogromnej zawiesiny pary wodnej okalającej Ziemię od setek tys. lat, spadła ona na naszą planetę w postaci gigantycznego deszczu, zaś w strefach podbiegunowych, w postaci gigantycznego gradu. Tak potworzyły się ogromne czapy lodowe, króre spowodowały zagładę mamutów w Ameryce, w Szecji i na Syberii.
    Tymczasem Księżyc przybliżał się do Ziemi, wprawiając ją jednocześnie w coraz szybszy ruch dobowy, którego Ziemia wcześniej nie posiadała.
    Im bardziej Księżyc zbliżał się do Ziemi, tym szybszy stawał się ruch obrotowy Ziemi wokół jej osi. W III tysiącl. p.n.e. Księżyc znajdował się już bardzo blisko Ziemi – na orbicie geostacjonarnej, która była jednocześnie okresem grawitacyjnego przesilenia Ziemia–Księżyc. Po przesileniu, ok. 2200 lat p.n.e., nasz satelita, stosunkowo szybko, ustabilizował się na obecnej orbicie.

  7. A (1) skąd się Księżyc wziął (Goa’uldowie jako wytłumaczenie jest nie do przyjęcia), tudzież (2) gdzie kupił klocki hamulcowe, dzięki którym nie rozpadł się na kawałki podczas gwałtownego hamowania?

  8. Kurde – aż 8 stopni w ciągu tylko 14 mln lat. To można sobie herbatkę zaparzać. Tundra na Antarktydzie, a czemu nie. Może inaczej przebiegały ciepłe prądy morskie, dużo czynników mogło zamienić lód w parę czy tam wodę. No a przecież nikt nie mówi, że Antarktyda była CAŁA zielona, tak jak Grenlandia miała tereny zielone, ale i też białe.

  9. Szanowny Panie Kijewski!
    Pan opisuje chyba inny układ planetarny, w którym gwiazdą na pewno nie jest “nasze” słońce. Jedak w takim razie proszę o tym uprzedzać, bo można ulec dezorientacji.

  10. P. Kijewski, od kiedy to ciała zaczynają wirować wokół własnej osi, gdy się do siebie zbliżą?

Dodaj komentarz