Arabskie geny starożytnego Duńczyka

W genach mieszkańca Danii, który zmarł w pierwszych wiekach naszej ery, naukowcy odkryli haplogrupę charakterystyczną dla niektórych beduińskich plemion z Półwsypu Arabskiego.

Genetycy znajdowali już tę haplogrupę w południowej Europie. Zdaniem naukowców zmarły mógł być żołnierzem, który trafił do północnej Europy wraz z rzymskimi legionami, albo potomkiem niewolnicy z Bliskiego Wschodu. Możliwych wyjaśnień jest zresztą więcej.

“Beduińska” haplogrupa to najbardziej sensacyjny efekt badań genetycznych przeprowadzonych na szczątkach 18 osób z dwóch pochówków z I-IV w. n.e. Odkopano je około 20 lat temu na wyspie Zelandia. Naukowcy zbadali mitochondrialne DNA, które pobrali z zębów zmarłych.

Analizy szczątków z Zelandii są częścią szerszego projektu. Jego dotychczasowe wyniki wskazują, że pod względem genetycznym starożytni Duńczycy byli bardziej zróżnicowani niż współcześni.

Na razie naukowcy uzyskali nadające się do badań DNA od 56 osób, które zmarły w czasach od epoki kamienia po średniowiecze. W wielu przypadkach natrafili na bardzo rzadkie bądź nawet niewystępujące obecnie rodzaje genów.

Naukowcy podejrzewają, że różnorodność ta zniknęła w wyniku epidemii dżumy, która doprowadziła do śmierci około jednej trzeciej Europejczyków w latach 1347-1351. Możliwe, że określone geny zmniejszały ryzyko zachorowania bądź śmierci.

Podobną teorię zaprezentowano też niedawno w Anglii, gdy badania genetyczne wykazały, że w średniowieczu zmalała różnorodność genetyczna, a pewna haplogrupa stała się wyjątkowo powszechna.

Na podstawie National Geographic.

~ przez Wojciech Pastuszka w dniu 26.06.2008.

Odpowiedzi: 6 to “Arabskie geny starożytnego Duńczyka”

  1. Trochę śmiałe stwierdzenie o większej różnorodności genetycznej Duńczyków w przeszłości, biorąc pod uwagę niewielką liczbę zbadanych przypadków, w szczególności, że nie muszą być reprezentatywne dla danej populacji i rozciągają się na przestrzeni paru tysięcy lat. Czy autor zakłada brak migracji i ciągłość populacyjną na terenach Danii od neolitu? Dodatkowym problemem jest wiarygodność badań kopalnego DNA. W szczególności podejrzane są te “obecnie niewystępujące”. Mogą one być wynikiem zmian po śmierci osobnika albo błędnego oznaczenia.

  2. @orient

    “Dodatkowym problemem jest wiarygodność badań kopalnego DNA.” – okreslenie kopalny tak srednio tu pasuje, poniewaz to bardziej dotyczy skamienialych szczatkow organicznych. Autorzy nie zakladaja braku migracji od neolitu, raczej ja sugeruja.
    Jezeli na przestrzeni nawet kilku tysiecy lat na terenie Zelandii wystepowalo wiecej grup rzadkich rodzajow genow, to swiadczy to o wiekszej roznorodnosci genetycznej wlasnie. Epidemia dzumy mogla byc prawdopodobna przyczyna zubozenia puli genetycznej z terenow Zelandii. Z “niedobitkow”, ktorzy byli nosicielami tylko pewnej grupy genow (np. 70%), w porownianu ze stanem z przed zarazy, odrodzila sie nowa populacja. Stad stwierdzenie “niewystepujace obecnie rodzaje genow”

  3. “Mogą one być wynikiem zmian po śmierci osobnika albo błędnego oznaczenia”
    Myślę, że naukowcy, stosujący prawidłową metodologią badań, wzieli ten czynnik pod uwagę, inaczej byliby bardzo kiepskimi naukowcami. Przy tak sensacyjnych odkryciach normalni ludzie raczej przeprowadzają weryfikację, niż leca w świat z “eureka!” na ustach ;)

  4. Bardzo śmiałe twierdzenie faktycznie – szczególnie, że chyba wszystkich współczesnych Duńczyków nie przebadali… Ciekawe zresztą ilu – jeden promil?

  5. Widziałem w Odense mnóstwo osób z ewidentnie arabskim fenotypem. Zupełnie współcześnie.

  6. Stwierdzenie o wiekszej roznorodnosci na podstawie malej pruby nie jest smiale. Bylo by, (nie tyle smiale co niewiarygodne) gdyby ktos chcial stwierdzic na odwrot: o braku roznorodnosci. Jesli z duzego zbioru wylosujemy 3 kule i kazda jest innego koloru, to z pewnoscia mozemy stwierdzic, ze zbior sklada sie z kul w conajmniej 3 kolorach. Jesli wiec w malej prubie wykryto wieksza liczbe haplotypow niz stwierdza sie ja w wiekszej prubie dzisiaj, to z duzym prawdopodobienstwem wlasnie takie wnioski sa wlasciwe.
    Naukowcy nie zakladaja tez braku migracji, bo wlasnie ja badaja. Wiadomo jednak, ze pomiedzy wczesnym sredniowieczem a czasami dzisiejszymi (no powiedzmy do jakichs 30 lat temu) do zadnej “wedrowki ludow” nie dochodzilo i Dunczycy z grubsza byli tymi samymi Dunczykami.
    Posmiertne zmiany w DNA polegaja na jego rozpadzie. Nic w nim nie “przeskakuje”. Wiec albo mamy duze fragmenty (brak “smiru”, “ladny” produkt PCR, a dodatkowo “czysty” odczyt na sekwencjonerze) albo nie. Czyli albo da sie wyizolowac dobry material albo nie. Nic wiecej w nim sie nie zmienia po smierci.
    Co do blednego “oznaczenia” to rzeczywiscie jakis margines bledu istnieje. Ale mysle ze mowa tu jest raczej o swoistych sekwencjach, a nie o punktowych zmianach kodu, bo te przeciez sie u kazdego moga znalezc.

Napisz odpowiedź