Ustalili dzień, w którym Odys wrócił do Itaki
16 kwietnia 1178 roku p.n.e. około południa Odys wylądował na wyspie Itaka, a następnie zabił setkę mężczyzn, którzy zalecali się do jego żony.

Odys masakruje zalotników
Historię Odysa znamy ze słynnego poematu Homera, Odyseja. Nie podał on oczywiście dokładnej daty opisywanych wydarzeń, ale z tekstu można wnioskować, że doszło wówczas w rejonie Itaki do zaćmienia Słońca.
Już w latach 20. ubiegłego wieku obliczono, że Odys mógł wylądować w Itace 16 kwietnia 1178 roku p.n.e., gdyż wtedy właśnie doszło do zaćmienia Słońca w tej części świata. Oczywiście pod warunkiem, że złupienie Troi, spod której wedle Homera Odys wracał do domu przez 10 lat, miało miejsce około 1190 roku p.n.e., jak podawała grecka tradycja.
To obliczenie było jednak mało przekonujące. Po pierwsze nie było pewne, czy wzmianki w Odysei rzeczywiście mówią o zaćmieniu. Poza tym zaledwie zwyczajowa data upadku Troi nie dawała zbyt mocnego umocowania w chronologii.
Sprawą zajęli się niedawno Marcelo Magnasco i Constantino Baikouzis z Rockefeller University w Nowym Jorku. Postanowili przeanalizować Odyseję w poszukiwaniu opisów innych zjawisk astronomicznych. Okazało się, że występujące w ostatnim miesiącu wędrówki Odysa zjawiska dokładnie pasują do tego, co działo się na niebie nad Grecją od połowy marca do 16 kwietnia 1178 roku p.n.e., kiedy to koło południa doszło do zaćmienia. Zdaniem naukowców jest to jedyny taki pasujący okres między 1250 a 1115 rokiem p.n.e.
Magnasco i Baikouzis opisali swoje badania na stronach internetowych Proceedings of the National Academy of Sciences.
Na podstawie LiveScience.
Trudno ocenić, czy opisy zjawisk astronomicznych w “Odysei” tylko przypadkiem dopasowały się do chronologii, czy też grecka tradycja tak doskonale zachowała wspomnienia o prawdziwych zdarzeniach. Sprawa jest o tyle dziwna, że zawartość “Odysei” uznawaliśmy za całkowitą fantazję w odróżnieniu od “Iliady”, która prawdopodobnie jest oparta na prawdziwych zdarzeniach (więcej na ten temat w artykule Troja bez mitów).

Jeśli chodzi o artykół Troja bez mitów. Jak to jest 1 warstwa, 2, 3 …10, a na każdej coś się dzieje, czy nasza Ziemia staje się coraz grubsza? Skąd te warstwy?
:D
Warstwy o które pytasz to warstwy kulturowe. Są to nawarstwienia powstałe w wyniku osadnictwa na danym terenie. W ich skład wchodzą gruzy budynków, odpadki i wszystko co się tylko tam znajdzie. Kolejne warstwy pozwalają stwierdzić kolejność i rozwój etapów kulturowych na badanym obszarze.
Jak to, skąd te warstwy? Ludzie nanoszą, nanosi wiatr czy woda… powierzchnia planety nie jest stała. Jest zmienna cały czas, tyle, że w tempie niedostrzegalnym ludzkim okiem.
Hehe, biskup Usher się kłania. :D
Ha, ha, czyżby kolejny dowód na Teorię Rosnącej Ziemi? ;)
istnieje jeszcze jeden argument pozornie przemawiający na niekorzyść wiarygodności Homera. Mianowicie i Iliada, i Odyseja przed długie wieki funkcjonowały jedynie jako przekazy ustne. Wielokrotne przekazywanie ich treści przez łańcuszek pokoleń miało sprzyjać ich deformacji, narażać na współczesne wtręty, skróty itp.
Rzecz jednak w tym, ze oba teksty nie są pisane prozą, ale – o ile pamiętam – heksametrem. Formalna struktura poematu, obecność akcentów była bardzo silnym czynnikiem “konserwującym” jego treść. Per analogiam – czym innym jest recytacja “Pana Tadeusza”, a czym innym jego banalne omówienie czy streszczenie – a proszę przy tym pamiętać, ze całkiem niedawno żyli jeszcze ludzie, którzy znali go na pamięć.
To zagadnienie można zresztą nieco poszerzyć – postać poematów posiada wiele tekstów archaicznych, powstałych w czasach przedpiśmiennych – weźmy choćby sagi wikińskie, Kalevalę, Beowulfa itp. Wygląda więc na to, ze jeśli pojawiała się potrzeba sformułowania stabilnego tekstu, to w różnych kulturach wybierano ten sam sposób – poemat…
Konkludując – tradycja ustna ludów przedpiśmiennych może być znakomitym środkiem przekazu… :)
Hmm, dziś nie ma raczej wątpliwości że Grecy (wa właściwie kolejne plemiona greckie) znajdowali się pośród tych którzy dokonali inwazji Ludów Morza na Egipt (był to nie jeden lud a cała liga). A dlaczego śmieszy? Naukowcy wiążą to ściśle z Iliadą, ale datowanie jest wielce niepewne. A tu masz – co do dnia.
A może po prostu trzeba znaleźć zaćmienie Słońca w okresie, gdy Homer zwiedzał Itakę? A może po prostu jakieś zaćmienie, widziane przez niego w Jonii? Np. 1 marca 878 r. pne (Peloponez, północna Jonia), 4 lipca 857 r. pne (Sycylia, północny Peloponez, południowa Jonia), 2 kwietnia 824 r. pne (Cylicja), 10 lutego 765 r. pne (prawie cała Grecja), 14 marca 711 r. pne (też prawie cała Grecja). Możnaby wtedy wykorzystać te dane do określenia okresu życia Homera.
Marcelo Magnasco to znany fizyk, odkrywca – między innymi – tak zwanego efektu zębatkowego (patrz: Brownian ratchets). To miłe, że fizycy zajmują się także literaturą antyczną i że archeolodzy ich cytują :-)
A co do tych nakłądających się warstw: Owszem, Ziemia cały czas odrobinę rośnie, bo wychwytuje całkiem sporo komet i meteorytów, ale główną rolę grają erozja (co się zetrze w jedym miejscu, rozprzestrzenia się “po równo” gdzie indziej) i materia wydobywająca się z wnętrza Ziemi wraz z erupcjami wulkanów.
Trudno powiedzieć, czy “odrobinę rośnie”, bo na pewno jakaś “odrobina” też z Ziemi ucieka… Ale jest to oczywiście bez większego znaczenia.
No tak. Zerknąć w kalendarz i wyznaczyć najbardziej prawdopodobną datę zaćmienia, to każdy potrafi. Ale wykombinować jak ten Odys dał radę sam załatwić z łuku 100 przygotowanych do ostrej rywalizacji o kobietę gości, to już za trudne dla panów akademików z NY? ;-))))))
@mk23z
Po pierwsze owa setka już od dłuższego czasu gościła w domu Odysa i była trochę zmęczona ciężką walką ze zgromadzonym tam jadłem i trunkami. To zmniejsza ich przewagę ze 100:1 na 50:1.
Po drugie atak Odysa całkowicie ich zaskoczył podczas imprezy. 25:1
Po trzecie Odys jako jedyny miał broń miotaną. 12,5:1
Po czwarte Odys był greckim herosem, a grecki heros jest wart co najmniej 10 mężów. 12,5:10
Po piąte Odysa wsparł jego syn Telemach i dwóch poddanych, co daje nam 12,5:13
Po szóste Telemach to syn greckiego herosa, więc wart jest co najmniej 5 mężów, a to daje nam 12,5 do 17, czyli wyraźną przewagę drużyny Odysa.
A wspomnieć jeszcze trza, że Telemach
pobiegł do skarbczyka, gdzie stały oręże,
Tam wybrał osiem kopij i cztery pawęże,
Toż szlemów miednych cztery, zdobnych w końskie kity,
I zniósł prędko do ojca młodzian wyśmienity.
Po czym w zbroję miedzianą sam oblekł się duchem,
A za jego przykładem i wolarz z pastuchem
W pełnej zbroi dokoła Odysa stanęli.
No tak, 12,5:17 (w tym pastuch bojowy sztuk jeden) – w sumie byli bez szans. Wobec powyższego poddaję partię…