<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak Inkowie osiągnęli mistrzostwo w operowaniu mózgu</title>
	<atom:link href="http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/</link>
	<description>Odkrycia archeologiczne, starożytność, prehistoria, paleontologia</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 Dec 2009 22:35:09 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Anonim</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/#comment-2025</link>
		<dc:creator>Anonim</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 May 2008 21:04:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=737#comment-2025</guid>
		<description>o ile pamiętam, w jednym z tomów &quot;Archeologii Polski&quot; jest dość duży artykuł dot. tego rodzaju znalezisk w Europie. Najstarsze są chyba jakieś neolityczne czaszki z Francji lub Holandii. O ile pamiętam, co najmniej niektóre z nich kończyły się sukcesem (są ślady zarastania na krawędziach otworów), dla niektórych były chyba uzasadnienia medyczne (ślady nowotworów). Kto zainteresowany, niech przejrzy APolski z lat 70. lub 80.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>o ile pamiętam, w jednym z tomów &#8220;Archeologii Polski&#8221; jest dość duży artykuł dot. tego rodzaju znalezisk w Europie. Najstarsze są chyba jakieś neolityczne czaszki z Francji lub Holandii. O ile pamiętam, co najmniej niektóre z nich kończyły się sukcesem (są ślady zarastania na krawędziach otworów), dla niektórych były chyba uzasadnienia medyczne (ślady nowotworów). Kto zainteresowany, niech przejrzy APolski z lat 70. lub 80.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: qwazi</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/#comment-2022</link>
		<dc:creator>qwazi</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 May 2008 14:20:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=737#comment-2022</guid>
		<description>bardzo interesujący temat Z tego co wiem tybetańczycy dokonują rytualnej trepanacji czaszki w celu osiągnięcia przeżyć mistycznych.Pisze o tym chociażby A.David-Neel która ponad sto lat temu jako jedna z pierwszych poważnie zajmowała się kulturą tybetu. Tybetańscy lamowie utrzymywali że otwory w ich głowach powstają w wyniku medytacji i na dowód że osiągneli odpowiednią &quot;moc&quot; i posiadają otwór w czaszce nosili we włosach zdżbło trawy. Gdzies czytałem też że trepanacja nie mająca uzasadnienia medycznego była popularna wśród hipisów. Niektóre badania sugerują  , że w przypadku naruszenia struktury kości mózgoczaszki (w odpowiednim miejscu) i &quot;nuceniu&quot; z odpowiednią częstotliwością dzwięku o odpowiedniej wysokości (słynne buddyjskie omm np.) czaszka rezonuje co wywołuje stany mistyczne podobne do tych otrzymywanych pod wpływam halucynogenów Relacje o takich przypadkach wśród rannych np podczas IIWW są dosyć częste Czytałem o przypadku że stan taki został wywołany u pacjenta szpitala podczas wojny w Iraku przez odgłos silnia przelatującego samolotu Poszukajcie a znajdziecie Znających się na rzeczy proszę o komentarz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>bardzo interesujący temat Z tego co wiem tybetańczycy dokonują rytualnej trepanacji czaszki w celu osiągnięcia przeżyć mistycznych.Pisze o tym chociażby A.David-Neel która ponad sto lat temu jako jedna z pierwszych poważnie zajmowała się kulturą tybetu. Tybetańscy lamowie utrzymywali że otwory w ich głowach powstają w wyniku medytacji i na dowód że osiągneli odpowiednią &#8220;moc&#8221; i posiadają otwór w czaszce nosili we włosach zdżbło trawy. Gdzies czytałem też że trepanacja nie mająca uzasadnienia medycznego była popularna wśród hipisów. Niektóre badania sugerują  , że w przypadku naruszenia struktury kości mózgoczaszki (w odpowiednim miejscu) i &#8220;nuceniu&#8221; z odpowiednią częstotliwością dzwięku o odpowiedniej wysokości (słynne buddyjskie omm np.) czaszka rezonuje co wywołuje stany mistyczne podobne do tych otrzymywanych pod wpływam halucynogenów Relacje o takich przypadkach wśród rannych np podczas IIWW są dosyć częste Czytałem o przypadku że stan taki został wywołany u pacjenta szpitala podczas wojny w Iraku przez odgłos silnia przelatującego samolotu Poszukajcie a znajdziecie Znających się na rzeczy proszę o komentarz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: 3k</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/#comment-2008</link>
		<dc:creator>3k</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 May 2008 17:10:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=737#comment-2008</guid>
		<description>albo o wypuszczenie zlych duchow, czyli np. masz nerwice depresyjna bo nie dogadujesz sie z zona a jak wiadomo najlepszym na to lekarstwem jest trepanacja ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>albo o wypuszczenie zlych duchow, czyli np. masz nerwice depresyjna bo nie dogadujesz sie z zona a jak wiadomo najlepszym na to lekarstwem jest trepanacja ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech Pastuszka</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/#comment-2007</link>
		<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 May 2008 15:15:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=737#comment-2007</guid>
		<description>Nie wnikałem za bardzo w to zagadnienie, bo nie jestem miłośnikiem medycznych historii. O ile dobrze pamiętam, to często mogło też chodzić o usunięcie odłamków czaszki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wnikałem za bardzo w to zagadnienie, bo nie jestem miłośnikiem medycznych historii. O ile dobrze pamiętam, to często mogło też chodzić o usunięcie odłamków czaszki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anonim</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/#comment-2006</link>
		<dc:creator>Anonim</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 May 2008 13:32:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=737#comment-2006</guid>
		<description>Ten co 7 dziur miał to pewnie był jeniec wojenny, na którym eksperymentowali</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten co 7 dziur miał to pewnie był jeniec wojenny, na którym eksperymentowali</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: eptesicus</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/05/14/jak-inkowie-osiagneli-mistrzostwo-w-operowaniu-mozgu/#comment-2004</link>
		<dc:creator>eptesicus</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 May 2008 10:53:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=737#comment-2004</guid>
		<description>ale gość do końca życia miał dziurę w czaszce - jeden gość nawet siedem. Czyli co? Zarastała mu dziura tylko skórą, a pod spodem opony i mózg, niczym nie chronione... W sumie kiszka.

Wojtku, czy wiadomo, po co robiono te operacje? Gdzieś słyszałem, że chodziło o usunięcie krwiaków podczaszkowych uciskających mózg. Jak ktoś w łeb dostał maczugą albo toporem w czasie walki i krew się zbierała pod deklem, zwiększając ciśnienie śródczaszkowe, to robili dziurę i psssss...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ale gość do końca życia miał dziurę w czaszce &#8211; jeden gość nawet siedem. Czyli co? Zarastała mu dziura tylko skórą, a pod spodem opony i mózg, niczym nie chronione&#8230; W sumie kiszka.</p>
<p>Wojtku, czy wiadomo, po co robiono te operacje? Gdzieś słyszałem, że chodziło o usunięcie krwiaków podczaszkowych uciskających mózg. Jak ktoś w łeb dostał maczugą albo toporem w czasie walki i krew się zbierała pod deklem, zwiększając ciśnienie śródczaszkowe, to robili dziurę i psssss&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
