Terakotowi wojownicy z jajkami na twarzy
Najstarsza armia świata, czyli terakotowi żołnierze strzegący od ponad 2200 lat grobowca cesarza Chin Shi Huangdi, jest cała pokryta ubitymi jajami.

Słyszałeś? Ponoć wymazali nas jajami. - Ech, ci artyści. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution 2.0. Autor: Peter Morgan
Odkryli to niemieccy i włoscy chemicy, którzy analizowali próbki pobrane z kilku figur oraz znalezione na ziemi kawałki farb pokrywająych niegdyś figury. Ubite jajka były spoiwem wiążącym barwniki. Dzięki temu farby były wyjątkowo trwałe i odporniejsze na wilgoć. Odkrycie ułatwi konserwację bezcennych figur.
Jajek używali w tym czasie również malarze działający nad Morzem Śródziemnym. Kurze żółtko było bardzo cenionym składnikiem farb temperowych jeszcze w średniowieczu. Obecnie w jego miejsce używa się zazwyczaj środków syntetycznych.
Na podstawie ABC Science.

A w Austro-Węgierskiej Galicyi ichnie wojsko używało białek przy budowie twierdz przemyskiej i krakowskiej do zaprawy wapiennej. Przemyską częściowo wysadzono podczas I wojny światowej, krakowska do dziś stoi, mimo tych paru dziesiątek lat. Mówił pułkownik, gospodarujący w jednym z budynków: gdy potrzeba doprowadzić prąd do kolejnego pomieszczenia - wyznaczam drużynę silnych chłopców, kują dwa trzy dni - i już te kilka metrów rowka pod kabel jest gotowe. (Myślę, ze dlatego ten budynek został oddany miastu, na bibliotekę).
Ależ to tradycja nienowa.
Do dołów z lasującym się wapnem budowlańcy zawsze ongi PADLINĘ wrzucali.
Dziś tę tradycję podtrzymują nadal … bandyci - zwłoki ofiar swych ukrywający przed Temidą.