Wikiński skarb odkryto w Sztokholmie
Około 470 srebrnych monet wybitych w Bagdadzie, Damaszku, Persji i Północnej Afryce znaleźli archeolodzy w pochówku niedaleko sztokholmskiego lotniska Alanda.
Monety pochodzą z VII-IX w. Na pierwszą monetę szwedzcy archeolodzy nadziali się, gdy zaczęli rozbierać mały kopiec z kamieni (tzw. cairn). Zaintrygowani kontynuowali pracę i odkryli resztę monet.
Skarb ukryto około 850 roku. Najstarsze monety pochodzą z VII w. Jednak sam grób jest dużo starszy. Pochodzi z wczesnej epoki żelaza. – Może Wikingowie myśleli, że przodkowie będą chronić skarb – podejrzewa archeolog Karin Beckman-Thoor.
Tak duże skarby zazwyczaj są znajdowane na Gotlandii. W okolicach Sztokholmu to wielka rzadkość.
Na podstawie BBC. Dali zdjęcie.



Najnowszy numer focus historia poświęcony jest Wikingom. Świetne artykuły, bardzo polecam.
Pozdrawiam
Potwierdzam, świetny. I jest tam informacja o zwyczaju zakopywania srebrnych monet. Z opisu w Fokusie wynika, że nie chodziło o ochronę skarbu przez zmarłych. Ponoć był to taki przelew w zaświaty na konto zakopującego. I ponoć Wikingowie zakopywali je nie tylko w Skandynawii ale wszędzie tam, gdzie się zapuścili.
Raczej najstarsze, a nie najmłodsze z VII w. :)
Mam zawsze żal o zbyt DOKŁADNE opisywanie GDZIE znaleziska takie są znajdowane.
Potem fala zainteresowania vel kradzieży powoduje niszczenie takich miejsc…
Oczami wyobraźni widzę już rozwalanie kopców w całej Skandynawii i nie tylko…
A może w Skandynawii są JUŻ inne zwyczaje?
Nie-wandalskie?
Masz rację Grzegorzu B. Dzięki.
Przez jakiś czas Gotlandia była najbogatszą wyspą na świecie. Majątki pochodziły z wypraw na Arabów czy Bizantyjczyków, ale ogólnie z południa Europy i wschodniej Azji. Oglądałem kiedyś na Discovery albo na National Geographic, co dla mnie zresztą było cudem, że taka tematyka istnieje na tych stacjach. Szybciej pokazują Greków i Rzymian, niż to, co na północy Europy.