Polacy odkopali kolejny kościół w Sudanie
Zasypane przez piasek ruiny wczesnochrześcijańskiego kościoła odkryli archeolodzy pracujący pod kierunkiem dr. Bogdana Żurawskiego z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie w pobliżu sudańskiej wioski Selib leżącej w terenach starożytnej Nubii.
Podczas wstępnych badań Polacy odsłonili fragmenty budowli, w tym relikwiarz kamienny oraz kamienną kolumienkę od przegrody ołtarzowej, a także gliniane i kamienne lampki oliwne stojące niegdyś w absydzie i fragmenty polichromowanego tynku
Na razie nie znamy dokładnego wieku budowli. Wiadomo tylko, że pochodzi z pierwszych wieków naszej ery. Zagadką dla naukowców jest też niezwykła rotunda z wypalonej czerwonej cegły o średnicy ośmiu metrów, która znajduje się po wschodniej stronie kościoła. – Jest to niezwykle interesujące, ponieważ w Nubii okrągłe są tylko piece do wypieku chleba, wypalania wapna lub cegieł. Ale tak wielkich pieców po prostu nie ma – powiedział “Rzeczpospolitej” dr Żurawski.
Tereny, na kórych Polacy odkryli kościół znajdują się pomiędzy III i IV kataraktą. Wkrótce znikną pod wodami sztucznego jeziora, które powstanie po zbudowaniu tamy na Nilu.
Więcej w “Rzeczpospolitej“.
Polscy archeolodzy są specjalistami od odkrywania nubijskich kościołów. Najsłynniejsze było odkopanie w latach 60. kościoła w Faras ze wspaniałymi wczesnochrześcijańskimi malowidłami. Później były odkrycia w Dongoli i Banganarti.

Nie tylko kościołów. Prowadzone są (czy były) badania grobowców królewskich. Niedawno był na ten temat artykuł w newsweeku. Nota bene jeden z moich wykładowców tam kopie :)